Nowy obiekt wejdzie w skład istniejącej już w Rzeszowie fabryki i ma działać jako wydział zaawansowanej produkcji oraz obróbki materiałów do krytycznych części wirujących silników. Pracę w nowym obiekcie znajdzie 140 osób.
Przypomnijmy, że największe kompetencje tego koncernu w Polsce skupiają się właśnie w zakładach Pratt & Whitney Rzeszów, należących do amerykańskiej spółki Pratt & Whitney, które zatrudniają około 4.500 pracowników, z 9.400 osób zatrudnionych w RTX w całej Polsce.
To tam właśnie, na Podkarpaciu, powstają między innymi krytyczne części silników lotniczych, dyski turbin i elementy wirujące, pracujące w ekstremalnych temperaturach powyżej 1000°C, komponenty do silników GTF (cywilnych maszyn Airbus A220), silników wojskowych F-135 do samolotów F‑35) i F100, które napędzają F‑16, ale też do silników turbośmigłowych oraz do produkcji pomocniczych zespołów napędowych.
Celem nowego projektu jest zwiększenie mocy produkcyjnych, rozwój nowoczesnych technologii oraz zaspokojenie rosnącego zapotrzebowania na silniki lotnicze – zarówno cywilne, jak i wojskowe. W produkcji tych elementów wykorzystywane są zaawansowane technologie. Komponenty z Rzeszowa trafiają zarówno do lotnictwa cywilnego, jak i wojskowego (zgodnie z założeniami produkcji podwójnego przeznaczenia – dual‑use). Zakłady RTX w Polsce prowadzą też obróbkę materiałów, rozwój technologii dla globalnego łańcucha dostaw komponentów do części silników samolotowych, a także testy i inspekcje.
Również nowy zakład, który ma rozpocząć działalność na początku 2028 roku, będzie zajmował się wytwarzaniem zaawansowanych materiałów z proszków spiekanych, wykorzystywanych do produkcji kluczowych elementów silników lotniczych, czyli tych najbardziej obciążonych, pracujących w ekstremalnych warunkach przy temperaturach przekraczających 1000 stopni Celsjusza, dużych prędkościach obrotowych oraz wysokich przeciążeniach, jak na przykład turbin. Elementy te muszą zachowywać niezawodność przez długi czas eksploatacji, co w lotnictwie ma szczególne znaczenie.
Inwestycja spowoduje, że zakłady zwiększą o 30% zdolności produkcyjne wirujących elementów jednostek napędowych. Jak podał amerykański koncern, inwestycja ta wpisuje się w szerszy plan koncernu RTX, którego wartość sięga 300 mln dolarów. Również materiały wytworzone w nowym zakładzie będą dalej przetwarzane w innych polskich zakładach koncernu RTX, a także przez poddostawców działających w europejskim łańcuchu dostaw. Oznacza to włączenie polskiej inwestycji w szerszy system produkcyjny firmy.
– Takie inwestycje budują siłę i odporność polskiej gospodarki na dekady. Inwestycje od naszych kluczowych, wieloletnich partnerów są również dowodem zaufania i potwierdzeniem, że inwestowanie w Polsce się opłaca. Można tu lokować najbardziej zaawansowane technologicznie segmenty działalności, także w jednym z najbardziej konkurencyjnych obszarów rynku – mówił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który uczestniczył w tym wydarzeniu.
Minister Domański podkreślił, że polska gospodarka należy dziś do największych na świecie i – co ważne – do najszybciej rosnących. Aby ten wzrost utrzymać w kolejnych latach i dekadach, musimy stawiać na inwestycje w sektorach, które realnie wpływają na bezpieczeństwo i odporność kraju.
– Chcę też podkreślić, że repolonizacja oznacza dla nas budowę łańcuchów dostaw, trwałych relacji z uczelniami i przedsiębiorstwami oraz całych ekosystemów gospodarczych. Ta inwestycja jest przykładem takiej odpowiedzialnej współpracy – podsumował Andrzej Domański.
Inwestycja RTX wpisuje się w szerszy trend wzmacniania obecności globalnych koncernów w Polsce. Dla krajowego przemysłu oznacza to nie tylko włączenie polskich zakładów w globalne łańcuchy dostaw, ale również między innymi transfer technologii i dostęp do know‑how, tworzenie miejsc pracy w sektorze wysokich technologii i wzrost kompetencji w obszarze produkcji lotniczej i rakietowej, dalsze wzmocnienie współpracy z MON w zakresie modernizacji armii. Inwestycja potwierdza też, że Polska staje się dla koncernu partnerem długoterminowym i strategicznym.
To jednocześnie sygnał dla regionu i całej branży, że RTX decydował tą inwestycją pokazać, że nie tylko chce rozbudowywać swoją infrastrukturę produkcyjną, ale także jest zdecydowany wzmocnić polskie firmy kompetencjami technologicznymi. Jak podano, inwestycja ma zwiększyć moce produkcyjne i umożliwić realizację zamówień dla odbiorców wojskowych i cywilnych na całym świecie. To sygnał, że należąca do RTX spółka Pratt & Whitney chce w naszym kraju rozwijać produkcję i serwis komponentów silników lotniczych, które trafiają na rynki globalne. Tym samym Polska stanie się jednym z kluczowych punktów na mapie globalnego łańcucha dostaw nowoczesnych technologii lotniczych.
– Polska jest dla nas jednym z najważniejszych partnerów w Europie. Inwestycja ogłoszona w Katowicach to dowód, że widzimy tu kompetencje, stabilność i potencjał do dalszego rozwoju zaawansowanych technologii obronnych. Ta inwestycja odzwierciedla nasze nieustające zaangażowanie w zwiększanie mocy produkcyjnych dla naszych klientów i dostarczanie im większej ilości produktów w krótszym czasie – powiedział Piotr Owsicki, dyrektor generalny Pratt & Whitney w Rzeszowie. – Rozszerzenie naszej obecności w Polsce pozwala nam budować strategiczne kompetencje niezbędne do produkcji kluczowych technologii dla zaawansowanych silników samolotów komercyjnych i wojskowych, zarówno na obecnych, jak i przyszłych platformach – dodał Piotr Owsicki.
Przypomnijmy, że RTX to amerykański gigant obronny i lotniczy, w skład którego wchodzą trzy globalne marki:
- Pratt & Whitney – silniki lotnicze (cywilne i wojskowe),
- Collins Aerospace – awionika, systemy lotnicze, komponenty,
- Raytheon – systemy obrony powietrznej, m.in. Patriot PAC‑3 / PAC‑3 MSE, które kupiliśmy w programie Wisła, rakiety SkyCeptor (Stunner) opracowane wspólnie z Izraelem (Rafael) czy rodzinę rakiety SM (Standard Missile) dla okrętów US Navy, ale też radary.

F-16 i rakiety Advanced Medium-Range Air-to-Air. fot. RTX
Koncern zatrudnia na świecie ponad 180.000 osób i jest jednym z największych dostawców technologii dla NATO. Jednocześnie RTX to ciekawy przypadek przemysłu obronnego w Polsce. Z jednej strony, to jeden z największych amerykańskich koncernów zbrojeniowo‑lotniczych na świecie, który w naszym kraju działa od 50 lat i to na ogromną skalę. Jest jednym z najważniejszych partnerów technologicznych i filarów modernizacji polskiej obronności – od systemów Patriot, przez radary, po technologie lotnicze. Ma u nas swoją największą bazę poza USA, którą systematycznie wzmacnia, podobnie jak i swoją obecność w polskim przemyśle obronnym. Polska jest dla amerykańskiej firmy strategicznym centrum produkcyjnym i technologicznym. RTX zatrudnia u nas ponad 9.400 pracowników i jest to również największa baza pracownicza koncernu poza Stanami Zjednoczonymi.


















