Foreign Military Financing – 11 mld dolarów pożyczki dla Polski – kredyt zaufania czy biznes?

ABRAMS. fot. INFO FOTO FACTORY/Michał Moskalewicz
Polska otrzyma kolejne 4 miliardy dolarów z programu Foreign Military Financing. W sumie to już ponad 11 mld dolarów na modernizację polskiej armii. To największe wsparcie w historii relacji polsko-amerykańskich, ale też kredyt zaufania, który trzeba będzie spłacić – zarówno finansowo, jak i politycznie. Czy inwestując miliardy dolarów w sprzęt z USA, kupujemy bezpieczeństwo, czy raczej uzależniamy się od amerykańskiej gospodarki na najbliższe dziesięciolecia? Czy taki kredyt to wyraz szacunku dla Polski ze strony amerykańskiej administracji czy próba biznesowego wciągnięcia nas w konieczność realizacji planów modernizacyjnych armii z jak największym udziałem dostaw zza oceanu?

Umowę o udzielenie Polsce przez Stany Zjednoczone Ameryki gwarancji kredytowej w ramach programu Foreign Military Financing (FMF) podpisał w Warszawie 25 lipca 2025 roku wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. W ramach tego programu Stany Zjednoczone udzielą Polsce gwarancji kredytowej w wysokości 4 mld dolarów. Środki te zostaną przeznaczone na dalszą modernizację Sił Zbrojnych RP, w tym zakup nowoczesnego sprzętu wojskowego, między innymi śmigłowców AH-64E Apache, systemów obrony powietrznej Patriot oraz modernizację myśliwców F-16.

– To wielki moment dla Polski, potwierdzenie najsilniejszego w historii sojuszu polsko-amerykańskiego, przyjaźni polsko-amerykańskiej, naszych relacji transatlantyckich. Polski jako najlepszego przyjaciela Stanów Zjednoczonych. To przyjaciołom się ufa, to przyjaciołom się pomaga, to przyjaciołom daje się gwarancję. Po raz kolejny otrzymujemy gwarancję od rządu Stanów Zjednoczonych, potwierdzoną decyzją Kongresu USA – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, szef MON, podczas uroczystości podpisania umowy.

Przy okazji dowiedzieliśmy się, że każdy kolejny miliard to nie tylko liczba – to gwarancja bezpieczeństwa naszych obywateli i trwały fundament naszej obecności w strukturach transatlantyckich, a sojusz polsko-amerykański jest najsilniejszy w historii i ważny w budowie zdolności odstraszania Polski, Europy i NATO.

Tak, jeśli chodzi o środki z FMF dla Polski, to mamy powody do zadowolenia. Dzięki ostatniej umowie Polska stała się największym beneficjentem wsparcia z tego funduszu w Europie. Od 2022 roku otrzymaliśmy już pięć dużych pożyczek. Pierwszą we wrześniu 2022 roku w wysokości 288,6 mln zł. Była to bezzwrotna pomoc na wzmocnienie zdolności obronnych oraz interoperacyjności z NATO po agresji Rosji na Ukrainę.

Kolejną pożyczkę w wysokości 2 mld dolarów (około 8 mld zł) przyznano Polsce we wrześniu 2023 roku na zakup systemów Patriot, HIMARS, czołgów Abrams oraz pierwszych myśliwców F-35, czyli na realizację fundamentalnych komponentów nowej architektury obronnej Polski.

W lipcu 2024 roku Departamentu Stanu przyznał nam kolejne 2 mld dolarów na dalsze inwestycje w program Wisła, czyli rozwój systemów Patriot oraz ich integrację z krajowymi radarami i systemami dowodzenia.

Jeszcze większe pieniądze, bo 3,08 mld dolarów (ponad 11,2 mld zł) przyznano nam w ramach FMF w październiku 2024 roku na zakup 96 sztuk śmigłowców Apache, w ramach wzmocnienia zdolności manewrowych wojsk lądowych i gotowości operacyjnej.

Tegoroczna, lipcowa pożyczka w wysokości 4 mld dolarów jest rekordowa, największa w historii FMF dla Polski. Mamy ją wykorzystać, jak powiedział wicepremier Kosiniak- Kamysz na modernizację polskich Sił Zbrojnych. Wojskowi specjaliści wskazują nam, że część tych środków powinna pójść na modernizację samolotów F-16 do wersji Viper, ale też zakup dodatkowych Patriotów i rozwój infrastruktury szkoleniowej.

Łączna wartość otrzymanych środków w ramach FMF przekroczyła już 11 mld dolarów. Tym samym awansowaliśmy do grona globalnych liderów efektywnego wykorzystania pieniędzy z tego amerykańskiego programu.

Przypomnijmy, że FMF (Foreign Military Financing) to program Departamentu Stanu USA umożliwiający sojusznikom zakup uzbrojenia i usług od amerykańskich podmiotów. To narzędzie strategicznego wsparcia może przybierać formę kredytu, gwarancji lub dotacji. W każdym przypadku cel jest ten sam – wzmacnianie zdolności obronnych i interoperacyjności.

Polska wykorzystuje te środki jako narzędzie przyspieszania inwestycji, zwłaszcza w sytuacji napięć geopolitycznych.

USA uznają Polskę za strategicznego partnera, co zwiększa szanse na preferencyjne traktowanie

Oczywiście nie jesteśmy ani jedynym, ani największym beneficjentem programu Foreign Military Financing.

Największe wsparcie otrzymuje Izrael, który może liczyć na stałą pomoc USA w wysokości 3,3 mld dolarów rocznie.

Coroczną pomoc z FMF otrzymuje też Egipt i to nieprzerwanie od 1979 roku, kiedy podpisano traktat pokojowy z Izraelem. W ramach tej pomocy Egipt otrzymuje około 1,3 miliarda dolarów rocznie, głównie na zakup amerykańskiego sprzętu wojskowego (czołgi Abrams, samoloty F-16 czy rakiety Harpoon), co stanowi 80% budżetu Egiptu na zamówienia zbrojeniowe. Część tej pomocy jest warunkowana reformami w zakresie praw człowieka, a Kongres USA co roku decyduje o jej kontynuacji i ewentualnych ograniczeniach.

Jordania, której Stany Zjednoczone udzielały pomocy od końca lat 60. XX wieku, tylko w 2022 roku otrzymała 425 milionów dolarów z funduszy Departamentu Stanu na rzecz finansowania zagranicznych projektów wojskowych w ramach dwustronnego programu pomocy.

W lipcu 2024 roku USA ogłosiły jednorazową pożyczkę FMF w wysokości 500 mln dolarów dla Filipin. To największe wsparcie FMF w historii relacji USA-Filipiny, określane jako inwestycja pokoleniowa, przeznaczone ma być na modernizację floty morskiej.

Również Rumunia otrzymała we wrześniu 2024 roku jednorazową pożyczkę FMF w wysokości 920 mln dolarów. Środki te przeznaczone są na zakup czołgów Abrams, amunicji oraz rozwój lokalnej produkcji. Pomoc ma charakter jednorazowy, choć rząd Rumunii planuje ubiegać się o kolejne transze, nawet do 2 mld. dolarów.

Należy podkreślić, że również Ukraina w latach 2024–2027 w ramach pomocy FMF otrzyma 17 mld dolarów na wsparcie wojenne, obronę i odbudowę.

Warto jednak zaznaczyć, że w odróżnieniu od Izraela czy Egiptu, pomoc dla Polski ma charakter pożyczkowy, a nie dotacyjny. To znaczy, że środki te trzeba zwrócić, choć na preferencyjnych warunkach. Pożyczki udzielane są na niskie oprocentowanie, znacznie niższe niż w przypadku komercyjnych kredytów. Długi też jest okres ich spłaty, nawet do kilkunastu lat, zależnie od umowy. Jest też możliwość subsydiowania kosztów odsetek. To oznacza uzyskanie bezzwrotnej dotacji na pokrycie kosztów obsługi kredytu. Tak było na przykład w 2023 roku, gdy Polska otrzymała 60 mln dolarów, których spłata była realizowana przez Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, zarządzany przez Bank Gospodarstwa Krajowego.

Stany Zjednoczone mają też możliwość umorzenia części pożyczek FMF, szczególnie wobec bliskich sojuszników. Przykładem są takie kraje, jak Egipt i Izrael, które regularnie otrzymują bezzwrotne granty zamiast pożyczek. W przeszłości pojawiały się sygnały o możliwym umorzeniu części kredytu udzielonego Polsce na zakup F-16. W 2003 roku amerykańska administracja miała ponoć rozważać umorzenie do 2 mld dolarów z kredytu na F-16. Nie zostało to jednak oficjalnie potwierdzone. W 2022 roku dostaliśmy wspomniane wcześniej 288,6 mln dolarów między innymi na zakup pomostowy 116 czołgów Abrams M1A1 oraz jako rekompensatę za przekazanie Ukrainie ponad 300 czołgów T-72 i PT -91. Czołgi Abrams M1A1, wraz ze sprzętem towarzyszącym, pakietem logistycznym i szkoleniowym zakupiliśmy w 2023 roku, a ich dostawy zakończyły się rok później.

Koszt transakcji nie został publicznie ujawniony, ale z dostępnych informacji wynika, że za zakup M1A1 zapłaciliśmy około 1,4 mld dolarów netto, czyli ok 6,3 mld zł brutto. Blisko 200 mln dolarów z tych pieniędzy zostało pokryte przez stronę amerykańską jako bezzwrotna pomoc FMF.

Dla porównania, zakup 250 nowszych Abramsów M1A2 SEPv3 kosztował około 24,6 mld zł. Dwa lata później, w 2024 roku, przyznano nam bezzwrotny grant 60 mln dolarów w formie subsydiowania kredytu, jako dotację na pokrycie kosztów odsetek od pożyczek FMF. Zmniejszyło to koszty obsługi zadłużenia z tytułu wcześniejszych pożyczek.

USA traktują Polskę jako strategicznego partnera, co zwiększa szanse na preferencyjne traktowanie. Do tego jesteśmy stawiani za wzór, jeśli chodzi o szybką realizację projektów, przejrzystość procesów i zgodność z wymaganiami NATO. Akurat w przypadku tych pieniędzy nie zdarzają się opóźnienia czy trudności w absorpcji środków. Nie wszystkie państwa potrafią równie sprawnie wdrażać zakupione technologie.

„Kto nie chce płacić na własne wojsko, będzie musiał utrzymywać cudze”

To ważne, zwłaszcza obecnie, kiedy USA szykują się do globalnego przeglądu swoich sił stacjonujących poza USA i ponownej oceny co do ich rozmieszczenia w świecie.

Niedawno portal Politico, powołując się na źródła w NATO, poinformował, że Stany Zjednoczone mogą wycofać z Europy nawet około jedną trzecią swoich sił zbrojnych. Donald Trump już wcześniej zapowiadał, że wycofa wojska z tych krajów, które nie będą płacić 5% PKB na obronę. Wydawało się, że po 38. szczycie NATO zorganizowanym w Hadze 24–25 czerwca 2025, podczas którego kraje europejskie NATO zgodziły się podnieść wydatki na obronność do 5% do 2035 roku, sprawa wycofania wojsk poszła w zapomnienie.

Dotychczasowe doświadczenia wskazują jednak, że obietnice prezydenta Trumpa często na pstrym koniu jeżdżą. I faktycznie, sprawa obecności wojsk amerykańskich w Europie wróciła przy okazji negocjacji na temat negocjacji na temat wysokości ceł między Ameryką a Unią Europejską, które ostatecznie zostały ogłoszone przez prezydenta USA Donalda Trumpa i przewodniczącą Komisji Europejskiej (KE) Ursulę von der Leyen podczas spotkania w Szkocji 27 lipca 2025 roku.

– Płacimy za wojsko w Europie, nie otrzymujemy zbyt dużych zwrotów kosztów, podobnie jak od Korei Południowej. Więc to byłaby jedna z rzeczy do omówienia, niezwiązana z handlem, ale myślę, że uczynimy ją częścią tych rozmów – twierdzi wówczas prezydent USA, wskazując, że obecność wojsk USA w Europie zależy też do przebiegu negocjacji w sprawie ceł. Na wszelki wypadek do Waszyngtonu wyruszyła wówczas grupa polskich posłów, aby przedstawić nasze argumenty, jak złe skutki miałoby wycofanie wojsk USA z naszego kraju w obliczu zagrożenia wschodniej flanki NATO ewentualną agresja Rosji.

Czy Amerykanie mogliby zlikwidować bazy siły USA w Polsce istniejące między innymi w Powidzu, Drawsku Pomorskim i Żaganiu czy Dowództwo V Korpusu US Army, koordynujące operacje lądowe w Europie, utworzone w Poznaniu, w obliczu obecnych zagrożeń na wschodniej flance? Czy mogliby zignorować fakt, że za duże pieniądze kupujemy sprzęt kompatybilny z siłami USA?

Jeśli Polka ma strategiczne znaczenie dla NATO, a Pentagon traktuje nasz kraj jako punkt ciężkości odstraszania Rosji, to z Polski nie powinni być wycofani amerykańscy żołnierze, a wręcz przeciwnie, ich liczba powinna się zwiększyć.

Czy udział Polski w programie FMF będzie jedną z cegiełek, które pomogą w podjęciu decyzji o przyszłości wojsk stacjonujących na terenie naszego kraju?

Problem w tym, że środki z FMF to głównie preferencyjne kredyty, które w dużej części trzeba spłacić. Wspierają one rozwój amerykańskiego przemysłu obronnego i pozwalają na utrzymanie w nim miejsc pracy. Do tego polski dług rośnie niebezpiecznie i już zbliża się do 60% PKB. Bezpieczeństwo – zwłaszcza w obecnej sytuacji międzynarodowej – nie ma ceny, a wydatki na obronę mają wciąż poparcie społeczeństwa, ale zaciąganie kolejnych długów może to zmienić. Przy tak ogromnych wydatkach na wojsko prędzej czy później odczujemy skutki braków w budżecie na inne ważne społecznie potrzeby, a właściwie rządzący już zaczynają o tym nieśmiało informować.

Ale to zmartwienia na przyszłości. Obecnie bardziej nośne jest powiedzenie Napoleona, który niepopularność podatków na wojsko skomentował krótko „Kto nie chce płacić na własne wojsko, będzie musiał utrzymywać cudze”. Dla Polski środki z FMF to nie tylko zakup sprzętu lecz strategiczna inwestycja w bezpieczeństwo, pozycję międzynarodową i rozwój technologiczny. Korzyści militarne są już widoczne. Dzięki FMF Polska pozyskuje sprzęt, który w normalnym trybie byłby poza naszym zasięgiem budżetowym, na przykład samoloty F-35, śmigłowce Apache, rakiety Patriot. To zaś pozwala na szybszą modernizację naszej armii. Do tego sprzęt z USA jest zgodny z systemami sojuszniczymi, co zwiększa zdolność do wspólnych operacji i interoperacyjność naszych wojsk z NATO. Temu też służą szkolenia i know-how, bo FMF obejmuje także szkolenie załóg oraz dostęp do amerykańskich procedur, a także niektórych technologii.

Wszystko to zwiększenie zdolności odstraszania, a nowoczesne uzbrojenie wzmacnia pozycję Polski na wschodniej flance NATO. Nie tylko dlatego, że prezydent USA Donald Trump namawia do zakupów uzbrojenia w USA za swoją przychylność kupimy jeszcze w USA dużo więcej uzbrojenia.

– Przede wszystkim potrzebujemy silnej obrony przeciwlotniczej, ale też musimy mieć zdolności antydostępowe. Potrzebujemy środków dalekiego zasięgu, nie do uderzeń na 100, 200 czy 300 km, ale na tysiąc, dwa tysiące kilometrów, by w razie kryzysu czy wojny mieć czym zaatakować agresora jeszcze na jego terytorium, odciąć jego wojska od zaopatrzenia – uważa gen. dywizji Leon Komornicki, były zastępca szefa Sztabu Generalnego WP.

Takiego uzbrojenia w Europie nie ma. Przynajmniej na razie. Będziemy też potrzebować wiele rakiet do systemów Patriot i HIMARS. Wojna w Ukrainie pokazuje, jak te rakiety są ważne. Kijów wciąż o nie apeluje, bo z powodu braku środków i rakiet przeciwlotniczych Rosjanie zadają Ukraińcom coraz skuteczniejsze uderzenia z powietrza.

FMF – środki na kompetencje technologiczne, lokalne zdolności serwisowe oraz miejsca pracy w sektorze obronnym

Foreign Military Financing to dowód zaufania i partnerstwa strategicznego, a Polska jest obecnie największym beneficjentem FMF w Europie. Zyskujemy też przez te środki na znaczeniu i wiarygodności w NATO, choćby dlatego, że inwestujemy w obronność już prawie 5% PKB, co pokazuje, że Polska bierze odpowiedzialność także za bezpieczeństwo regionu. W jakimś sensie to dzięki FMF Polska staje się wzorem dla innych państw Europy Środkowo-Wschodniej i zyskuje pozycję lidera regionalnego.

– Kupujemy najlepsze sprzęty. Apache już są w Polsce. F-35 i polscy piloci już latają na polskich samolotach produkowanych w Stanach Zjednoczonych. Jesteśmy gotowi spożytkować te pieniądze najlepiej jak potrafimy: dla transformacji i modernizacji polskiej armii, dla budowy najsilniejszych zdolności obronnych w Europie – mówił o ostatniej gwarancji kredytowej w ramach programu FMF, Władysław Kosiniak-Kamysz.

Do tego dochodzą korzyści gospodarcze i technologiczne. Program Foreign Military Financing nie tylko umożliwia Polsce zakup nowoczesnego sprzętu z USA, ale także aktywizuje krajowy przemysł obronny, bo choć sprzęt pochodzi z USA, Polska buduje kompetencje w jego obsłudze, integracji i logistyce. Przykładem jest spółka Jelcz czy Wojskowe Zakłady Elektroniczne (WZE) w Zielonce, które uczestniczą w realizacji kontraktów FMF.

Jelcz, w ramach tych kontraktów produkuje ciężarówki specjalistyczne, które są wykorzystywane jako nośniki dla wyrzutni Patriot, radarów i systemów HIMARS. Dostarcza podwozia 8×8 i 6×6 dla zestawów rakietowych oraz pojazdy logistyczne i transportowe dla jednostek operacyjnych. Firma prowadzi też serwis gwarancyjny i pogwarancyjny dla wszystkich tych pojazdów, także tych specjalnych, które stanowią bazę dla systemów rakietowych HIMARS, pojazdów amunicyjnych do przewozu rakiet GMLRS i ATACMS czy wozów zabezpieczenia technicznego i transportowych dla komponentów HIMARS w całej Polsce, między innymi w Jelczu-Laskowicach, Toruniu, Tarnowie, Warszawie i wielu innych miejscowościach.

Zakłady WZE Zielonka prowadzą natomiast obsługę gwarancyjną sprzętu zakupionego w ramach FMF, na przykład terminali komunikacyjnych, systemów rozpoznania oraz dedykowanych portali serwisowych dla sprzętu objętego umowami FMF. Zajmują się integracją i serwisem systemów elektronicznych, serwisem i modernizacją systemów dowodzenia, łączności oraz stacji radarowych zakupionych w ramach FMF.

Zakład realizuje też integrację systemów Integrated Battle Command System (IBCS) z polskimi radarami. WZE to też jeden z kluczowych podmiotów w Polsce zajmujących się serwisem, modernizacją i remontami sprzętu radiolokacyjnego. Zajmuje się między innymi serwisowaniem systemów TALIN (Tactical Advanced Land Inertial Navigator). TALIN, to zaawansowany system nawigacji inercyjnej opracowany przez firmę Honeywell, wykorzystywany przez wojska lądowe na całym świecie, także w Polsce. Może on precyzyjnie określić pozycję, kierunek i prędkości pojazdów wojskowych, nawet w warunkach zakłócenia czy niedostępności sygnału GPS. Zakłady prowadzą też obsługę polskich stacji radiolokacyjnych, na przykład takich jak P-18 Laura. To radar dalekiego zasięgu, pracujący w paśmie VHF (fale metrowe), przeznaczony do wczesnego wykrywania celów powietrznych, szczególnie obiektów typu stealth, charakteryzujący się dużą odpornością na zakłócenia.

WZE serwisuje też radiowysokościomierze PRW-13. To stacje pomiaru wysokości celu, które są uzupełnieniem danych dla radarów wykrywania (na przykład P-18) o wysokość celu. Mimo analogowej budowy pozwalają na precyzyjny pomiar wysokości i współpracują z zestawami rakietowymi S-75M Wołchow i S-125M Newa-M.

Oczywiście takich firm jak zakłady WZE Zielonka jest w Polsce więcej. Wspólne przedsięwzięcia, rozwijane w ramach joint ventures z amerykańskimi firmami w zakresie systemów dowodzenia czy radarów prowadzą też takie polskie firmy, jak PIT-Radwar – w zakresie integracja radarów z systemem Patriot, zakłady WZL-1 i WZL-2, gdzie odbywa się serwis śmigłowców i samolotów (na przykład F-16), a także Polska Grupa Zbrojeniowa i Mesko, które specjalizują się w dostawach amunicji i komponentów do systemów artyleryjskich oraz przenośnych przeciwlotniczych i przeciwpancernych systemów rakietowych.

Można zatem uznać, że również Polska, dzięki FMF, nie tylko kupuje sprzęt, ale również buduje kompetencje technologiczne, rozwija lokalne zdolności serwisowe oraz tworzy miejsca pracy w sektorze obronnym. Dlatego fakt, że jesteśmy największym beneficjentem tego programu, daje wiele powodów do zadowolenia, których na co dzień nie dostrzegamy.

Klaudiusz Kaleta

redaktor naczelny SektorObronny.pl
Data publikacji:
sierpień 2025
Udostepnij:
Strategia bezpieczeństwa, sojusze oraz odporność państwa i społeczeństwa – trzy filary, bez których nie zbudujemy bezpieczeństwa Polski i Europy

Strategia bezpieczeństwa, sojusze oraz odporność państwa i społeczeństwa – trzy filary, bez których nie zbudujemy bezpieczeństwa Polski i Europy

Strategia Bezpieczeństwa Narodowego i zbudowanie silnej armii, trwałe oraz wiarygodne sojusze oraz odporność państwa i obywateli na długotrwały kryzys – to zdaniem gen. Mieczysława Gocuła, rektora Akademia Sztuki Wojennej i byłego szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego trzy kluczowe filary budowania bezpieczeństwa Polski.
Czy państwo może skutecznie przygotowywać się do wojny i wydawać setki miliardów złotych na obronność bez aktualnej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego? Czy Europa jest gotowa na sytuację, w której Stany Zjednoczone coraz mocniej koncentrują się na rywalizacji globalnej i Pacyfiku? Jak powinien wyglądać europejski filar NATO i czy Polska staje się dziś jednym z liderów budowy nowej architektury bezpieczeństwa w Europie?
O tym między innymi mówi gen. Mieczysław Gocuł – były szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i rektor Akademia Sztuki Wojennej – w rozmowie dla portalu SektorObronny.pl.

Strategia Bezpieczeństwa Narodowego Polski na finiszu? Co dalej z programem SAFE i finansowaniem polskiego przemysłu zbrojeniowego?

Strategia Bezpieczeństwa Narodowego Polski na finiszu? Co dalej z programem SAFE i finansowaniem polskiego przemysłu zbrojeniowego?

Podczas Security Conference 2026, organizowanej przez Akademię Sztuki Wojennej w Warszawie, zatytułowanej „Bezpieczeństwo Europy Środkowo-Wschodniej i Świata w świetle wojny Rosji z Ukrainą”, która odbyła się 22 i 23 kwietnia 2026 roku, a której Sektor Obronny był patronem medialnym, mieliśmy okazję zapytać Stanisława Wziątka, podsekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, jak przebiegają prace nad Strategią Bezpieczeństwa Narodowego, a także dopytać o dalsze losy programu SAFE oraz przyszłość Fabryki Broni Łucznik w Radomiu.

Sektor Obronny
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.