Hydra 70 mm dla Polski – Nitro-Chem i amerykańscy partnerzy rozwijają projekt, który może wzmocnić bezpieczeństwo dostaw dla Wojska Polskiego

Hydra70 – niekierowany pocisk powietrze-ziemia. fot. PGZ
Zakłady Chemiczne Nitro-Chem, General Dynamics Ordnance and Tactical Systems (GD-OTS) oraz Paramount Enterprises International Inc. (PEI) łączą siły w celu wzmocnienia bezpieczeństwa i rozwoju nowych zdolności produkcyjnych polskiego sektora zbrojeniowego. Podpisały 12 maja 2026 roku porozumienie dotyczące rozwoju zdolności produkcyjnych w zakresie rakiet Hydra 70 mm – niekierowanych pocisków powietrze–ziemia mających zasięg około 10 km – które mają być produkowane w bydgoskiej firmie Nitro-Chem, wchodzącej w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Polski przemysł obronny konsekwentnie poszukuje nowych kompetencji produkcyjnych, które mogłyby nie tylko zwiększyć zdolności krajowych zakładów, lecz także realnie wzmocnić bezpieczeństwo dostaw dla Sił Zbrojnych RP. W ostatnich latach szczególnego znaczenia nabrały projekty związane z amunicją, efektorami rakietowymi oraz systemami wykorzystywanymi w walce z bezzałogowcami. W tym kontekście podpisane 12 maja 2026 roku w siedzibie Polskiej Grupy Zbrojeniowej w Warszawie porozumienie pomiędzy Zakładami Chemicznymi Nitro-Chem S.A., General Dynamics Ordnance and Tactical Systems (GD-OTS) oraz Paramount Enterprises International Inc. (PEI) należy postrzegać nie wyłącznie jako klasyczną współpracę przemysłową, lecz jako potencjalnie istotny element budowy nowych zdolności produkcyjnych polskiego sektora zbrojeniowego.

Porozumienie pomiędzy Zakładami Chemicznymi Nitro-Chem S.A., General Dynamics Ordnance and Tactical Systems (GD-OTS) oraz Paramount Enterprises International

Porozumienie pomiędzy Zakładami Chemicznymi Nitro-Chem S.A., General Dynamics Ordnance and Tactical Systems (GD-OTS) oraz Paramount Enterprises International

 

Porozumienie dotyczy rozwoju kompetencji bydgoskiego Nitro-Chemu w zakresie produkcji niekierowanych rakiet Hydra 70 mm. Projekt może w perspektywie najbliższych lat doprowadzić do powstania w Polsce centrum produkcyjno-logistycznego odpowiedzialnego za zabezpieczenie dostaw tego typu uzbrojenia zarówno dla Sił Zbrojnych RP, jak i potencjalnie dla wybranych państw sojuszniczych. Szczególne znaczenie ma tutaj fakt, że rakiety Hydra 70 mm są jednym z podstawowych środków bojowych wykorzystywanych przez śmigłowce AH-64 Apache, których aż 96 egzemplarzy zostało zamówionych przez Ministerstwo Obrony Narodowej.

Rozwój krajowych zdolności produkcyjnych w obszarze efektorów rakietowych staje się dziś jednym z najważniejszych wyzwań dla państw NATO. Wojna rosyjsko-ukraińska pokazała bowiem, że nawet największe armie świata nie są przygotowane na długotrwały konflikt o wysokiej intensywności, w którym zużycie amunicji i uzbrojenia liczone jest w tysiącach sztuk dziennie. Problem ten dotyczy nie tylko klasycznej amunicji artyleryjskiej, ale również różnego rodzaju rakiet i pocisków wykorzystywanych zarówno przez lotnictwo, jak i systemy przeciwlotnicze oraz antydronowe.

Hydra 70 mm jest konstrukcją dobrze znaną i szeroko stosowaną przez państwa NATO. Rakiety tego typu wykorzystywane są od wielu lat przede wszystkim przez śmigłowce bojowe, samoloty wsparcia oraz platformy lekkiego uzbrojenia. Ich największą zaletą pozostaje relatywnie niski koszt przy zachowaniu wysokiej skuteczności przeciwko szerokiemu spektrum celów. W realiach współczesnego pola walki coraz częściej zwraca się uwagę na możliwość wykorzystania rakiet Hydra również jako ekonomicznego efektora do zwalczania bezzałogowców.

W tym kontekście szczególnie interesujące pozostają doświadczenia ukraińskie. Według licznych analiz oraz informacji pojawiających się w przestrzeni publicznej rakiety Hydra wykorzystywane są przez ukraińskie lotnictwo między innymi do zwalczania rosyjskich dronów oraz celów o ograniczonej wartości, wobec których użycie znacznie droższych pocisków kierowanych byłoby ekonomicznie nieuzasadnione. Wnioski płynące z wojny na Ukrainie coraz silniej wpływają dziś na decyzje zakupowe państw NATO, które poszukują relatywnie tanich i masowo dostępnych efektorów mogących przeciwdziałać zagrożeniom generowanym przez rosnącą liczbę bezzałogowców.

Ważnym aspektem projektu pozostaje również możliwość integracji rakiet Hydra z rozwiązaniami antydronowymi rozwijanymi przez polski przemysł obronny. W przestrzeni publicznej wielokrotnie wskazywano już, że rakiety tego typu – wyposażone w moduł APKWS – mogą stanowić istotny element systemów przeznaczonych do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych. Oznacza to, że projekt rozwijany przez Nitro-Chem może wpisywać się nie tylko w potrzeby lotnictwa wojskowego, lecz także w szerszy proces budowy wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej i antydronowej.

– Spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej aktywnie poszukują nowych obszarów biznesowych, w których – bazując na swoim potencjale i doświadczeniu – widzą realne możliwości produkcji i sprzedaży nowego rodzaju uzbrojenia i wyposażenia wojskowego. Tak jest w przypadku Nitro-Chemu i projektu ulokowania tam centrum produkcyjno-logistycznego dla niekierowanych rakiet Hydra 70 mm. To duża szansa dla Nitro-Chemu z kilku powodów. Po pierwsze rakiety Hydra mogą być uzbrojeniem śmigłowców uderzeniowych AH-64E, których 96 egzemplarzy będą posiadać Siły Zbrojne RP.  Po drugie rakiety te sprawdzają się jako tani kosztowo efektor antydronowy – w wersji z modułem AWPKS będą na wyposażeniu baterii naszego systemu SAN. Po trzecie – są także wykorzystywane na ukraińskich samolotach do zwalczania rosyjskich bezzałogowców uderzeniowych. Być może tą drogą pójdą również nasze Siły Powietrzne szukając zamiennika do droższych pocisków rakietowych. To wszystko rodzi duży potencjał produkcyjny a tym samym biznesowy i dlatego warto zaangażować się w ten projekt – uważa prezes zarządu PGZ S.A. Adam Leszkiewicz.

Adam Leszkiewicz – prezes PGZ. ot. PGZ

Adam Leszkiewicz – prezes PGZ. ot. PGZ

 

Eksperci zwracają uwagę, że rozwój produkcji rakiet Hydra 70 mm w Polsce może mieć znaczenie znacznie szersze niż jedynie realizacja krajowych potrzeb. W warunkach rosnących napięć geopolitycznych państwa NATO coraz mocniej koncentrują się bowiem na regionalizacji produkcji zbrojeniowej oraz skracaniu łańcuchów dostaw. Dotyczy to szczególnie Europy Środkowo-Wschodniej, która z perspektywy Sojuszu Północnoatlantyckiego staje się jednym z kluczowych obszarów odpowiedzialnych za odstraszanie oraz logistyczne zabezpieczenie potencjalnego konfliktu.

Dla Polski rozwój takich kompetencji oznaczałby nie tylko możliwość zabezpieczenia własnych potrzeb operacyjnych, ale również szansę na wejście do międzynarodowych łańcuchów dostaw dla państw NATO. To z kolei mogłoby przełożyć się na długoterminowe kontrakty, rozwój krajowego potencjału technologicznego oraz budowę nowych kompetencji przemysłowych. Warto pamiętać, że współczesny przemysł obronny coraz rzadziej opiera się wyłącznie na prostym montażu gotowych produktów. Kluczowe znaczenie ma zdolność do uczestnictwa w całym procesie – od integracji komponentów i produkcji materiałów energetycznych po logistykę, serwis oraz rozwój nowych wariantów uzbrojenia.

– Dzisiejsze wydarzenie to dla Nitro-Chem ważny etap w rozwoju naszych kompetencji produkcyjnych oraz budowie długoterminowego potencjału Spółki w obszarze nowoczesnych systemów uzbrojenia. Projekt ten może w przyszłości wzmocnić bezpieczeństwo dostaw dla Sił Zbrojnych RP, a także otworzyć perspektywy udziału w międzynarodowych łańcuchach dostaw dla państw sojuszniczych – uważa Karol Przybyszewski, wiceprezes zarządu Zakładów Chemicznych Nitro-Chem S.A.

Kluczowym odbiorcą produkowanych rakiet pozostaje polskie Ministerstwo Obrony Narodowej. Zgodnie z założeniami projektu w pierwszym etapie realizacji w Nitro-Chemie prowadzony miałby być montaż rakiet z komponentów dostarczanych przez amerykańskiego partnera. W kolejnych latach możliwe byłoby jednak rozwijanie znacznie szerszych kompetencji przemysłowych z wykorzystaniem komponentów pozyskiwanych od krajowych dostawców, w tym również od innych spółek należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Taki model współpracy wpisuje się w obserwowany od kilku lat trend stopniowego zwiększania udziału krajowego przemysłu w realizacji dużych programów modernizacyjnych. Dla polskiego sektora zbrojeniowego oznacza to możliwość zdobywania doświadczeń technologicznych, rozwijania zaplecza produkcyjnego oraz zwiększania odporności państwa na ewentualne zakłócenia dostaw wynikające z kryzysów geopolitycznych. W praktyce chodzi nie tylko o kwestie ekonomiczne, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo państwa i zdolność do utrzymania ciągłości dostaw uzbrojenia w sytuacji konfliktu.

Nie bez znaczenia pozostaje także sama pozycja Nitro-Chemu w polskim sektorze obronnym. Bydgoska spółka od lat specjalizuje się między innymi w produkcji materiałów wybuchowych oraz elaboracji amunicji, będąc jednym z najważniejszych krajowych podmiotów działających w tym obszarze. Rozbudowa kompetencji o nowe segmenty związane z efektorami rakietowymi mogłaby oznaczać dalsze wzmacnianie znaczenia zakładu zarówno w strukturach PGZ, jak i w ramach europejskiego przemysłu obronnego.

W ostatnich miesiącach coraz więcej państw europejskich rozpoczęło intensywne inwestycje w rozwój własnych zdolności produkcyjnych związanych z amunicją i rakietami. Wynika to zarówno z doświadczeń wojny na Ukrainie, jak i z rosnącej świadomości, że bezpieczeństwo państw NATO zależy dziś nie tylko od liczby nowoczesnych platform bojowych, lecz również od zdolności do szybkiego i długotrwałego uzupełniania zapasów uzbrojenia. Produkcja efektorów na miejscu, w kraju lub regionie, staje się więc jednym z kluczowych elementów budowania odporności państwa.

– PEI z dumą wspiera współpracę między amerykańskim a polskim przemysłem. Programy tej skali wymagają ścisłej koordynacji w łańcuchu dostaw, logistyce i realizacji, dlatego cieszymy się na możliwość wspierania długoterminowego rozwoju tych zdolności w Polsce – dodaje John Coney, dyrektor generalny PEI.

Współpraca Nitro-Chemu z amerykańskimi partnerami może być także postrzegana jako kolejny element pogłębiania strategicznych relacji przemysłowo-obronnych pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi. W ostatnich latach Warszawa konsekwentnie zwiększa skalę zakupów uzbrojenia amerykańskiej produkcji, obejmujących między innymi czołgi Abrams, systemy Patriot, samoloty F-35 oraz śmigłowce Apache. Coraz większego znaczenia nabiera jednak pytanie o to, jaka część kompetencji związanych z obsługą, serwisem i produkcją uzbrojenia będzie w przyszłości lokowana w Polsce.

Z perspektywy bezpieczeństwa narodowego rozwój projektu Hydra 70 mm może więc oznaczać coś więcej niż jedynie nowe zamówienia dla przemysłu. W praktyce chodzi o budowę zdolności, które w czasie kryzysu lub wojny mogłyby decydować o utrzymaniu gotowości bojowej Sił Zbrojnych RP. Dostępność amunicji i efektorów rakietowych staje się bowiem jednym z najważniejszych czynników wpływających na zdolność państwa do prowadzenia długotrwałych działań bojowych.

Podpisane porozumienie nie oznacza jeszcze rozpoczęcia pełnoskalowej produkcji rakiet Hydra 70 mm w Polsce, jednak otwiera drogę do dalszych prac związanych z budową odpowiednich kompetencji przemysłowych, infrastruktury oraz potencjalnego transferu technologii. Jeżeli projekt zostanie rozwinięty zgodnie z obecnymi założeniami, może stać się jednym z ważniejszych przykładów stopniowego wzmacniania krajowego potencjału produkcyjnego w obszarze nowoczesnych systemów uzbrojenia.

Dla polskiego przemysłu obronnego oznaczałoby to kolejny krok w kierunku budowy większej niezależności strategicznej oraz zwiększania zdolności do samodzielnego zabezpieczania potrzeb Sił Zbrojnych RP. W warunkach dynamicznie zmieniającego się środowiska bezpieczeństwa oraz rosnącej presji na zwiększanie zdolności produkcyjnych państw NATO, tego typu projekty mogą w najbliższych latach odgrywać coraz większą rolę zarówno z perspektywy wojskowej, jak i gospodarczej.

Klaudiusz Kaleta

redaktor naczelny SektorObronny.pl
Data publikacji:
maj 2026
Udostepnij:
Huragan umów z SAFE – ogromne pieniądze z umów trafiają do polskich firm zbrojeniowych

Huragan umów z SAFE – ogromne pieniądze z umów trafiają do polskich firm zbrojeniowych

Umowa goni umowę. W ostatnich dniach Agencja Uzbrojenia rozpoczęła intensywne podpisywanie umów z polskimi firmami zbrojeniowymi, ponieważ z końcem maja kończy się okno czasowe umożliwiające objęcie kontraktów krajowych finansowaniem SAFE. W ciągu ostatnich dwóch dni podpisano 40 umów, a w sumie będzie ich 59, których łączna wartość ma sięgać około 103 mld zł.

Rzeszów-Jasionka – centrum debaty o bezpieczeństwie – IV Kongres Bezpieczeństwo Polski już 25-26 maja

Rzeszów-Jasionka – centrum debaty o bezpieczeństwie – IV Kongres Bezpieczeństwo Polski już 25-26 maja

IV Kongres Bezpieczeństwo Polski – jedno z największych w kraju wydarzeń poświęconych strategicznym aspektom bezpieczeństwa państwa, odporności instytucji publicznych, modernizacji sił zbrojnych oraz rozwojowi nowych technologii – odbędzie się już 25–26 maja 2026 roku w ZEN.COM Expo w Rzeszowie‑Jasionce. Organizatorzy zapowiadają udział około 4.000 uczestników, blisko 250 prelegentów oraz przedstawicieli administracji państwowej, Sił Zbrojnych RP, przemysłu obronnego, sektora cyberbezpieczeństwa, infrastruktury krytycznej i nowych technologii. SektorObronny.pl jest patronem medialnym wydarzenia.