Jednym z trzech głównych bloków tematycznych podczas Forum Polskiego Przemysłu Zbrojeniowego był blok warsztatowy, w którym przedstawiciele Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. omawiali zasady współpracy ze spółkami z sektora cywilnego, funkcjonowanie platformy zakupowej i kwestie prawne. Dodatkowym elementem była prezentacja poświęcona Tarczy Wschód przygotowana przez przedstawicieli wojska. Kontekst tego wystąpienia był taki, żeby przedstawić sugestie, jak zostać podwykonawcą w programie Tarczy Wschód.
Każda z 32 spółek wchodzących w skład PGZ – które zostały podzielone tematycznie na przemysł ciężki, przemysł lekki, wsparcie i elektronikę – służyła również radami, które miały pozwolić zainteresowanym spółkom prywatnym poznać profil tych firm, ich wymogi i oczekiwania sektora zbrojeniowego.
W bloku, którego elementami były cztery debaty eksperckie oraz wystąpienie Władysława Kosiniaka-Kamysza, wicepremiera i ministra obrony narodowej, ciekawą inicjatywą okazała się zapowiedź nowej ustawy o strategicznych inwestycjach w obronność – zapewniająca przyspieszenie procedur, uproszczenia i systemowe korzyści.
Potrzeba oczyszczenia przedpola – w kontekście procedur prawnych
– Widzimy gigantyczny potencjał w sektorze prywatnym, jako kluczowym elemencie rozwoju całego przemysłu obronnego i dlatego tak ważne jest, żeby zorientować się, jakie firmy chciałyby współpracować z sektorem obronnym i co mogą zaoferować – mówił podczas Forum PZZ Jakub Jaworowski, ówczesny minister aktywów państwowych.
Przy okazji panelu zatytułowanego „Tarcza Wschód – zaangażowanie polskiego przemysłu zbrojeniowego”, pojawił się między innymi temat najbardziej istotny dla przedsiębiorców prywatnych – problem konieczności zmian przepisów, deregulacji i uproszczenia przepisów, które skutecznie wiążą ręce i ograniczają możliwości prywatnym przedsiębiorcom. Odpowiadając na te oczekiwania już wówczas Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej mówił o tym, że na wniosek premiera w ciągu najbliższych kilku tygodni ma powstać projekt ustawy przygotowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej we współpracy z Ministerstwem Aktywów Państwowych, który będzie dotyczył zarówno inwestycji infrastrukturalnych najważniejszych z punktu widzenia państwa, ale także innych działań związanych z ułatwieniem współpracy z polskim przemysłem zbrojeniowym.
– Żeby przedstawić, jak wygląda dzisiaj proces inwestycji w wojsku, posłużę się konkretnym przykładem inwestycji polegającej na wymianie drzwi do kancelarii tajnej. To projekt budowlany wart około 20.000 złotych, który trwa już cztery lata i jeszcze się nie zakończył – opowiadał Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej. – Wyobraźmy sobie więc, jak wygląda w tej chwili proces decyzyjny, jeśli chodzi na przykład o linię produkcyjną amunicji czy proces decyzyjny dotyczący potężnych projektów inwestycyjnych. Sami siebie wpuściliśmy przez lata w gąszcz przepisów, w których poruszamy się teraz bardzo ociężale. I to musi obecnie ulec jak najszybszej zmianie. Skrócimy procesy decyzyjne i inwestycyjne przynajmniej o połowę, po to, żeby w ciągu najbliższych dwóch lat mogło nie tylko dojść do rozpoczęcia pewnych procesów inwestycyjnych, ale w wielu przypadkach wręcz do ich zakończenia – dodał Tomczyk.
Politycy podkreślali w trakcie debaty, że priorytetem jest także to, żeby inwestowane pieniądze w jak największej mierze pozostawały w polskich firmach – i to nie tylko w firmach państwowych, ale również w dużym stopniu w firmach prywatnych, lokalnych – a także, żeby wojsko było gotowe na współczesne wyzwania i mogło zdecydowanie szybciej podejmować decyzje w kwestiach, które są dla bezpieczeństwa kluczowe.
– Wojsko polskie ma co prawda taką opcję, jak pilna potrzeba operacyjna, ale chodzi o to, żeby ona faktycznie była wykorzystywana wówczas, kiedy jest pilna, a nie dlatego, że nie ma innej procedury. Skróćmy te procesy, uwolnijmy inwestycje, sprawmy, żeby to zaczęło normalnie działać – podkreślał Cezary Tomczyk.
Obejrzyj też relację z Forum PPZ i wypowiedzi przedstawicieli prywatnych spółek sektora cywilnego na temat oczekiwań związanych ze współpracą z sektorem zbrojeniowym
Jakie są dotychczasowe doświadczenia i oczekiwania prywatnych przedsiębiorców?
Firma SKB Drive Tech, to przedsiębiorstwo z ponad 110-letnią tradycją w branży napędowej. Specjalizuje się w mostach napędowych, przekładniach i w rozwiązaniach z zakresu kół zębatych.
– Obsługujemy różnorodne sektory cywilne, takie jak górnictwo (np. KGHM), transport szynowy, morski oraz ciężki sprzęt pracujący na całym świecie w najtrudniejszych warunkach geograficznych i klimatycznych – mówi Marek Wodzisławski, prezes SKB. – Od 2014 roku posiadamy koncesję wojskową na obrót specjalny i produkcję. Współpracujemy między innymi z Jelczem, firmą należącą do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, dla której stworzyliśmy mosty napędowe do pojazdów 4×4, przetestowane w Wojskowym Instytucie Techniki Pancernej i Samochodowej.
Całość dotychczasowych działań, w tym kosztowne testy, firma wykonała samodzielnie i na własny koszt. Raporty z testów jednoznacznie potwierdzają ich pełną zgodność i jakość porównywalną z produktami zagranicznymi. SKB jest gotowa do natychmiastowych dostaw nawet 40.000 tych podzespołów rocznie. Ma własną odlewnię, dział projektowy, pełne zaplecze technologiczne. Ale decyzje i konkretne zamówienia ze strony wojska ciągle jeszcze nie zostały złożone. Prawdopodobnie dlatego, że obecny dostawca Jelcza – firma francuska – ma w swoim asortymencie również mosty napędowe dla wersji 6×6 czy 8×8 i mogą powstawać obawy, jaka będzie jej reakcja na decyzję o zmianie dostawcy jednego z podzespołów.
Jak podkreśla Marek Wodzisławski tworzy się przez to błędne koło. Klient nie chce zamawiać pierwszego produktu, bo obawia się reakcji obecnego, zagranicznego dostawcy. Tym samym SKB nie może ruszyć z pracami nad kolejnymi produktami, bo nie wie, czy i ile zarobi na sprzedaży pierwszego z nich. Dlatego właśnie firma liczy, że deklarowane przez polityków uproszczenie i przyspieszenie procedur decyzyjnych pozwoli na przerwanie tego błędnego koła.
– Dodatkowo, dobrym rozwiązaniem i elementem przyspieszenia takich projektów jak nasz mogłoby być uruchomienie państwowego programu wsparcia – uważa Marek Wodzisławski. – Prostego, nie wymagającego innowacji na poziomie przełomowym, ale takiego, który umożliwi lokalną produkcję zamiast importu. Mówimy o inwestycji rzędu kilku milionów złotych, która może zaowocować setkami milionów złotych oszczędności, które pozostaną w Polsce zarówno w postaci pieniędzy wynikających z różnicy cen w kontraktach, jak i w postaci podatków, pensji, składek na ubezpieczenia społeczne pracowników i zakupów materiałów dokonywanych w Polsce.
Dodatkowo – jeśli projekt zostałby sfinansowany przez państwo – dokumentacja i prawa do produktu będą należeć do niego. Oznacza to pełną elastyczność. Nawet w razie problemów z którymkolwiek dostawcą, produkcja może być szybko przeniesiona, a ryzyko zerwania łańcucha dostaw jest mniejsze.
Firma INTERTECH zajmuje się natomiast produkcją maszyn rolniczych. Dysponuje nowoczesnym zapleczem technologicznym, które pozwala na poszerzenie działalności o sektor zbrojeniowy, z którym do tej pory jeszcze nie współpracowała.
– Posiadamy rozwinięty park maszynowy, dział badawczo-rozwojowy oraz certyfikaty, które umożliwiają nam produkcję różnych komponentów, dlatego zdecydowaliśmy się na udział w Forum Polskiego Przemysłu Zbrojeniowego – mówi Anna Jankowska, prezes INTERTECH. – Chcemy zaoferować nasze usługi jako podwykonawca i dostawca elementów dla przemysłu obronnego. Nasze nowoczesne, w pełni zdigitalizowane maszyny, mogą zostać częściowo przystosowane do wytwarzania elementów na potrzeby obronności. Jesteśmy na etapie przygotowań do odpowiedniej certyfikacji i planujemy wydzielenie wyspecjalizowanej części zakładu, dedykowanej wyłącznie produkcji dla przemysłu zbrojeniowego. W obliczu rosnących potrzeb polskiej armii wierzymy, że nasz potencjał – zarówno maszynowy, jak i kadrowy – może zostać odpowiednio wykorzystany – dodaje Anna Jankowska.
Bo przecież przemysł zbrojeniowy to nie tylko broń i amunicja, ale również kontenery, osłony, komponenty maszyn i różnorodne elementy wyposażenia. Zdaniem prezes Jankowskiej ich zakład może wytwarzać właśnie takie komponenty.
– Jesteśmy w trakcie rozmów z różnymi spółkami PGZ i liczymy na konkretne efekty tej współpracy w najbliższym czasie – zgodnie z deklaracjami o otwartości zbrojeniówki i wzmocnienia oraz przyspieszenia współpracy z sektorem prywatnym.
Od słów do czynów?
Po prawie pięciu miesiącach od tamtego wydarzenia polski Parlament uchwalił 25 lipca 2025 roku ustawę o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji w zakresie potrzeb obronności państwa lub bezpieczeństwa publicznego, która została 28 lipca 2025 roku przekazana do podpisu Prezydenta. Już niebawem polscy prywatni przedsiębiorcy, którzy chcą współpracować z przemysłem zbrojeniowym, mogą się przekonać, czy nowe przepisy faktycznie będą przełomowym aktem prawnym, który znacząco zmienia dotychczasowy model inwestycyjny w obszarach newralgicznych dla bezpieczeństwa narodowego i czy dzięki temu ich współpraca będzie odbiurokratyzowana i prostsza – a w efekcie szybsza i bardziej efektywna. Bo na tym zależało wszystkim stronom uczestniczącym w Forum Polskiego Przemysłu Zbrojeniowego.
Nowa ustawa o strategicznych inwestycjach w obronność – przyspieszenie procedur, uproszczenia i systemowe korzyści
Ustawa z 25 lipca 2025 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji w zakresie potrzeb obronności państwa lub bezpieczeństwa publicznego może stać się przełomowym aktem prawnym, który znacząco zmieni dotychczasowy model inwestycyjny w obszarach newralgicznych dla bezpieczeństwa narodowego. Nowe przepisy upraszczają, przyspieszają i ujednolicają procedury, jednocześnie gwarantując skuteczność i przejrzystość działania administracji publicznej oraz podmiotów zaangażowanych w budowę infrastruktury wojskowej i służb specjalnych.
Strategiczna zmiana podejścia do inwestycji obronnych
Ustawa wprowadza kompleksowe rozwiązania dla inwestycji określanych jako strategiczne i kluczowe, realizowane na potrzeby obronności lub bezpieczeństwa publicznego. Uznaje je za cele publiczne, co otwiera drogę do uproszczonych procedur administracyjnych, szczególnie w zakresie gospodarowania nieruchomościami, planowania przestrzennego, prawa budowlanego i ocen środowiskowych.

fot. pixabay
Nowe definicje i precyzyjne katalogi
Ustawa precyzuje takie pojęcia, jak: inwestor strategicznej inwestycji, kluczowa inwestycja, strefa ochronna terenu zamkniętego, wskazując jasno, jakie podmioty i jakie inwestycje mogą korzystać z nowych regulacji. Dotyczy to między innymi Ministerstwa Obrony Narodowej, służb wywiadowczych, spółek przemysłowego potencjału obronnego i infrastruktury realizowanej w ramach zobowiązań sojuszniczych NATO.
Wyłączenia z obowiązujących ustaw – szeroki zakres uproszczeń
Najważniejsze ułatwienia to wyłączenie inwestycji strategicznych spod rygorów wielu ustaw. Przy tego typu inwestycjach nie będzie się stosować między innymi przepisów o ocenach oddziaływania na środowisko, przepisów prawa wodnego, części prawa zamówień publicznych, przepisów o rewitalizacji, planowaniu przestrzennym, czy ograniczeń wynikających z innych decyzji administracyjnych. Wyłączenia te znacznie przyspieszają realizację inwestycji i eliminują wieloletnie bariery proceduralne.
Nowe mechanizmy administracyjne i rola wojewody
Wojewoda staje się kluczowym organem wydającym decyzje o lokalizacji i realizacji inwestycji. Postępowania prowadzone mają być w terminie do 90 dni, a opinie instytucji muszą być wydane w 21 dni – brak opinii oznacza milczącą zgodę.
W przypadku inwestycji międzywojewódzkich decyzję podejmuje wojewoda z największym zakresem inwestycji. Wprowadzono także możliwość zawieszania innych postępowań administracyjnych mogących kolidować z inwestycją strategiczną.
Ułatwienia dla inwestorów – dostęp do gruntów, sieci i decyzji
Zgodnie z ustawą inwestorzy mogą ubiegać się o dostęp do gruntów bez konieczności wcześniejszego nabycia prawa własności. Mają prawo do wejścia na nieruchomości prywatne w celu przeprowadzenia badań i pomiarów – za zgodą wojewody. Nie wymaga się również tytułu prawnego do gruntu przy występowaniu o przyłącza energetyczne, gazowe czy wodociągowe. W przypadku braku zgody właściciela gruntu, decyzję administracyjną podejmuje wojewoda.
Ochrona interesu publicznego i kontrola środowiskowa
Choć ustawa ogranicza część wymagań środowiskowych, nie znosi ich jednak całkowicie. Regionalni dyrektorzy ochrony środowiska opiniują projekty pod kątem obszarów Natura 2000. W przypadku możliwego negatywnego oddziaływania mogą rekomendować kompensację przyrodniczą lub rozwiązania minimalizujące wpływ inwestycji. Mechanizm ten zapewnia równowagę między potrzebami obronności a ochroną środowiska.
Korzyści systemowe i bezpieczeństwo prawne
Nowa ustawa porządkuje i upraszcza wiele procedur, nadając im jasną ścieżkę prawną. Wprowadza ograniczenia w obrocie nieruchomościami objętymi decyzją, zawiesza postępowania budowlane i planistyczne, a także określa skutki prawne decyzji wojewody. Chroni inwestorów przed unieważnieniem decyzji po rozpoczęciu budowy, gwarantując stabilność prawną inwestycji o znaczeniu strategicznym.
Impuls dla bezpieczeństwa i przemysłu obronnego
Wydaje się, że ustawa z 25 lipca 2025 roku to istotny krok w kierunku zwiększenia efektywności realizacji projektów kluczowych dla obronności i bezpieczeństwa państwa. Daje ona realne narzędzia administracji, służbom i inwestorom, umożliwiając przyspieszoną budowę infrastruktury o znaczeniu strategicznym. Jednocześnie pozwala skuteczniej reagować na wyzwania geopolityczne, wspiera rozwój przemysłu obronnego i wzmacnia zdolności państwa do obrony i reagowania kryzysowego.
Nowe przepisy stanowią istotny impuls nie tylko dla administracji i instytucji państwowych, ale również dla przedsiębiorców, szczególnie tych działających w sektorze przemysłowego potencjału obronnego. Dzięki wyłączeniom z rygorystycznych procedur i ograniczeń, możliwe będzie szybsze rozpoczęcie inwestycji, łatwiejszy dostęp do zamówień publicznych i większa przewidywalność realizacji projektów oraz usług ze względu na pilną potrzebę wynikającą z zagrożeń obronności i bezpieczeństwa państwa. Ustawa wzmacnia otoczenie prawne dla przemysłu zbrojeniowego, firm budowlanych współpracujących z MON oraz dostawców technologii krytycznych. Może to przełożyć się na nowe kontrakty, inwestycje infrastrukturalne oraz rozwój kompetencji i zatrudnienia w sektorach związanych z bezpieczeństwem narodowym.
Nie wylać dziecka z kąpielą
W szerszym ujęciu ustawa ma pozwalać na szybsze dostosowanie potencjału obronnego kraju do zmieniających się warunków geopolitycznych. W obliczu rosnących wyzwań bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego, regulacja ta tworzy fundament pod sprawną realizację polityki obronnej państwa oraz zapewnienie ciągłości i elastyczności działań infrastrukturalnych w sektorze bezpieczeństwa publicznego.
I tylko jak zwykle w przypadkach tworzenia superprzepisów i specustaw, pojawia się pytanie, czy mimo szczerych chęci polityków i powszechnej zgody ustawodawcy co do konieczności wdrożenia takich instrumentów prawnych, ustawa nie stanie się podstawą do nadużyć, naginania i nadinterpretacji prawa? To na pewno trzeba będzie skrupulatnie monitorować i weryfikować.


















