Będzie łatwiej kupić amerykańskie systemy artylerii rakietowej HIMARS
Firma Lockheed Martin poinformowała 10 listopada 2025 roku, że dostarczyła już łącznie 750 egzemplarzy systemu HIMARS. Armia Stanów Zjednoczonych wprowadzając w 2005 roku system HIMARS zapoczątkowała nową erę mobilnego, dalekosiężnego wsparcia ogniowego – precyzyjnego, skutecznego i wymagającego minimalnej załogi. Dziś wyrzutnia stanowi filar strategii precyzyjnego ostrzału dalekiego zasięgu, której efektywność potwierdziło ponad dwadzieścia lat działań bojowych. Obecnie system ewoluuje w kierunku integracji amunicji nowej generacji.
– HIMARS uosabia wszystko, czego wymagają współczesne systemy ogniowe – niezawodność, precyzję i wytrzymałość. To dowód na to, jak wiele może osiągnąć amerykański przemysł, gdy innowacje powstają w odpowiedzi na realne potrzeby armii Stanów Zjednoczonych – powiedziała Carolyn Orzechowski, wiceprezes Lockheed Martin Precision Fires Launchers and Missiles.
Plan modernizacji armii stawia dalekosiężną precyzyjną artylerię na czele priorytetów w zakresie gotowości bojowej i utrzymania przewagi nad przeciwnikiem. Aby dotrzymać kroku dynamicznym zmianom, firma Lockheed Martin zwiększyła moce produkcyjne, przyspieszyła harmonogramy oraz wdrożyła zaawansowane technologie wytwarzania, które podnoszą tempo, skalę i efektywność produkcji.
– Dostosowujemy nasze działania do potrzeb armii, aby budować szybciej, integrować się mądrzej i utrzymywać gotowość bojową poprzez zwiększenie skali produkcji, wzmocnienie łańcucha dostaw oraz zachowanie najwyższych standardów jakości – powiedziała Carolyn Orzechowski.
Jesienią 2024 roku zakład w Camden zwiększył roczną produkcję wyrzutni HIMARS z 48 do 96 sztuk, osiągając ten cel dwa miesiące przed planowanym terminem. Rozszerzanie produkcji wspierają kontrakty Armii Stanów Zjednoczonych o wartości 2,9 miliarda dolarów, które sfinansowały nowe narzędzia, dodatkowe stanowiska pracy oraz usprawnienie łańcucha dostaw. Tak skrupulatne podejście pozwala na nieustanne wprowadzanie innowacji przy jednoczesnym dostarczaniu kluczowych systemów żołnierzom szybciej i bardziej efektywnie.
W miarę jak armia przygotowuje się do działania w sposób zintegrowany we wszystkich domenach, system HIMARS nieustannie się rozwija, zyskując nowe możliwości umożliwiające odpalanie nowej generacji amunicji – takiej jak rakieta Precision Strike Missile czy GMLRS o zwiększonym zasięgu – w pełni zintegrowanej z sieciową architekturą ognia. Modułowa konstrukcja systemu pozwala armii wprowadzać nowe typy uzbrojenia bez konieczności wymiany sprawdzonego sprzętu.
Obecnie system HIMARS jest używany przez 14 państw partnerskich, co zwiększa interoperacyjność i zdolność odstraszania w Europie oraz regionie Indo-Pacyfiku. Ta sama linia produkcyjna, która wyposaża amerykańskie brygady, wzmacnia stabilność międzynarodową.
Wojsko Polskie ma 20 HIMARS-ów dostarczonych w ramach pierwszej umowy. We wrześniu 2023 roku podpisano umowę ramową na zakup 486 HIMARS-ów (27 dywizjonów), co miało kosztować około 40 mld zł. Zakłada ona integrację amerykańskich wyrzutni z polskim podwoziem Jelcza i polonizację części systemów. Polska kupiła także 126 koreańskich wyrzutni K239 Chunmoo, które stały się fundamentem programu Homar-K. Koreański system został szybciej wdrożony i obecnie stanowi główną siłę polskiej artylerii rakietowej.
Wielka Brytania nie będzie płacić na europejskie zbrojenia
Rząd Wielkiej Brytanii odrzucił propozycję Komisji Europejskiej o przyznanie 6,75 mld euro wkładu do europejskiego programu obrony SAFE (Security Action for Europe), podała 12 listopada 2025 roku agencja Bloomberg.
Celem programu SAFE jest zapewnienie państwom członkowskim Unii Europejskiej do 150 mld euro w długoterminowych, preferencyjnych pożyczkach na inwestycje w zdolności obronne. Rząd Keira Starmera uznał, że warunki finansowe nie są korzystne i nie zapewniają odpowiedniej wartości dla Wielkiej Brytanii.
Odrzucenie przez Wielką Brytanię wkładu do SAFE jest postrzegane jako kolejny sygnał trudnych relacji między Londynem a Brukselą po Brexicie. Brak udziału tego państwa może osłabić europejskie wysiłki na rzecz odstraszania Rosji i budowania wspólnej bazy przemysłowej w obronności. Równocześnie Londyn zaproponował bezpośrednią współpracę z brytyjskim przemysłem obronnym w zakresie technologii zamiast udziału w funduszu SAFE.
Decyzja Londynu o odrzuceniu wspólnego finansowania SAFE i jednocześnie propozycja współpracy przemysłowej na własnych zasadach to ruch, który podkreśla różnice w podejściu do integracji obronnej Europy – Unia Europejska stawia na wspólny fundusz, a Wielka Brytania na niezależność i bilateralne projekty.
Tajemniczy zakup przez Mołdawię broni z Izraela – wiadomo już co to za uzbrojenie
Ministerstwo Obrony Mołdawii opublikowało 12 listopada 2025 roku na swoim kanale w serwisie YouTube nagranie wideo, na którym przedstawiono po raz pierwszy zdjęcia 155-mm kołowych haubic L52 ATMOS (Autonomous Truck Mounted Howitzer System) na podwoziu ciężarowym Tatra 6×6 z opancerzoną kabiną, produkcji izraelskiej spółki Elbit Systems, zakupionych w Izraelu. Zakup ten przez pewien czas był utrzymywany w tajemnicy. Krótki film przedstawia zajmowanie i zmianę stanowiska ogniowego przez baterię systemu ATMOS 2000, liczącą cztery działa. W komentarzu podano jedynie, że żołnierze Armii Narodowej Mołdawii szkolą się na nowych systemach artyleryjskich. Ich pracę obserwowali minister obrony Anatolie Nosatîi i szef Sztabu Generalnego, generał brygady Vitalij Micov. Podkreślono też, że rząd i armia będą kontynuować proces modernizacji z tą samą determinacją, aby wyposażyć żołnierzy zgodnie z obecnymi standardami, a armię przygotować do wypełniania jej konstytucyjnych misji. Nie podano innych szczegółów.
Specjaliści wojskowi nie wykluczają, że działa te zostały zakupione z pieniędzy unijnego programu EPF (European Peace Facility). Już wcześniej Mołdawia kupiła i otrzymała pojedynczy zestaw pasywnej stacji radiolokacyjnej VERA-NG produkowanej we współpracy czeskiej spółki ERA z Pardubic z Estońskim Centrum Inwestycji Obronnych (ECDI). Zakup został sfinansowany przez Unię Europejską w ramach programu EPF. W związku z rosnącym zagrożeniem ze strony Rosji prowadzącej pełnoskalową wojnę w sąsiedniej Ukrainie, władze w Kiszyniowie, na miarę swoich możliwości i przy wsparciu sojuszników, zwiększają zdolności obronne. W 2023 roku między innymi Niemcy zakończyły dostawy 19 eks-duńskich kołowych transporterów opancerzonych Pirania IIIH, a na początku 2025 Szwecja ogłosiła dostawy granatników przeciwpancernych Saab AT4.
Kamuflaż, który będzie chronił przed dronami – jedna z europejskich armii zleciła już produkcję
Genewa ogłosiła 12 listopada 2025 roku, że Szwajcaria zleciła produkcję nowatorskiego kamuflażu, który ma chronić żołnierzy, pojazdy wojskowe i budynki przed wykryciem przez drony dzięki redukcji fal podczerwonych i radarowych. Budżet na ten projekt wynosi ponad 108 mln franków szwajcarskich (około pół miliarda złotych).
Trzy europejskie firmy specjalizujące się w technologiach kamuflażowych otrzymały zlecenie na opracowanie systemów maskowania, które sprawią, że chronione obiekty będą trudne do wykrycia przez drony wyposażone w czujniki podczerwieni i radary.
Kamuflaż będzie redukował sygnaturę cieplną (IR) obiektów, ponieważ materiały zastosowane w kamuflażach pochłaniają lub rozpraszają promieniowanie podczerwone, co utrudnia wykrycie przez kamery termowizyjne. Powierzchnie są projektowane tak, aby rozpraszać lub pochłaniać fale radarowe, zmniejszając odbicie sygnału. System ma chronić nie tylko przed czujnikami elektronicznymi, ale także przed ludzkim okiem.
Szwajcaria nie należy do NATO, ale inwestuje w technologie obronne, aby zwiększyć swoją niezależność i jednocześnie zachować kompatybilność z systemami innych państw europejskich. Wybór europejskich firm ma zapewnić spójność technologii z rozwiązaniami stosowanymi w krajach Unii Europejskiej, co ułatwia współpracę w sytuacjach kryzysowych. Projekt wpisuje się w szerszy trend rozwijania multispektralnych systemów kamuflażu, które są odpowiedzią na rosnące wykorzystanie dronów i satelitów w rozpoznaniu wojskowym.
Oprócz Szwajcarii, także Niemcy, Francja czy Polska inwestują w kamuflaż multispektralny oraz systemy ochrony przed dronami. Każdy kraj rozwija własne rozwiązania, dostosowane do nowych zagrożeń.
Bundeswehra przygotowuje kontrakt na stacjonarny system kamuflażu multispektralnego (projekt SIOCAM), który ma chronić jednostki przed rozpoznaniem przez drony i satelity. Równolegle Niemcy inwestują miliardy euro w systemy przeciwlotnicze Skyranger 30, które mają zwalczać drony i pociski krótkiego zasięgu. Rozwiązania te łączą maskowanie pasywne (kamuflaż) z aktywną obroną (systemy antydronowe), co pokazuje kompleksowe podejście.
Francuska Dyrekcja ds. Uzbrojenia (DGA) zamówiła 3.000 zestawów kamuflażu multispektralnego Saab Barracuda o wartości 20 mln euro. System redukuje sygnaturę radarową i podczerwoną, czyniąc żołnierzy i sprzęt mniej widocznymi. Program nosi kryptonim Fénrir i obejmuje produkcję w zakładach Solarmtex we Francji. Równolegle Francja testuje system Proteus, czyli mobilne działko przeciw dronom z radarem i celownikiem termowizyjnym, inspirowane doświadczeniami z Ukrainy. Dodatkowo rozwijany jest system RAPIDFire Land (KNDS + Thales), który ma chronić wojska lądowe przed dronami i pociskami.
Polska firma Miranda opracowała wielozakresowe systemy maskujące, które redukują sygnaturę optyczną, podczerwoną i radarową. Prezentowane były między innymi na MSPO 2025 jako poncha antydronowe i osłony maskujące dla sprzętu. To pokazuje, że także polski przemysł obronny aktywnie rozwija technologie w tym obszarze.
Bezpieczny Dolny Śląsk – Bezpieczna Polska – z udziałem szefa MON
We Wrocławiu, 13 listopada 2025 roku, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz uczestniczył w 12. edycji Dolnośląskiego Kongresu Samorządowego „Bezpieczny Dolny Śląsk – Bezpieczna Polska”.
Podczas wydarzenia podpisano list intencyjny w sprawie utworzenia Dolnośląskiej Inicjatywy Zbrojeniowej. Sygnatariuszami porozumienia zostali: Ministerstwo Obrony Narodowej, Samorząd Województwa Dolnośląskiego, Polska Grupa Zbrojeniowa oraz przedstawiciele lokalnego przemysłu obronnego.
– Odpowiedzią na trudną sytuację związaną z bezpieczeństwem są również powszechne, dobrowolne szkolenia obronne i wojskowe. Dlaczego Polska ma inną specyfikę niż państwa, które analizują, prowadzą referenda w sprawie odwieszenia, przywrócenia czy utworzenia zasadniczej służby wojskowej? Ponieważ u nas nie brakuje chętnych do wojska. To jest ta różnica w porównaniu z krajami Europy Zachodniej. Mamy dziś około 215.000 żołnierzy, co daje nam trzecią największą armię w NATO – zaraz po Stanach Zjednoczonych i Turcji. Wyprzedzamy Francję i Wielką Brytanię, państwa dużo większe pod względem liczby ludności. Oczywiście, jeżeli weźmiemy pod uwagę zdolności operacyjne, państwa posiadające broń atomową i lotniskowce mają większe możliwości. Naszą ambicją jest bycie w pierwszej trójce także pod względem zdolności operacyjnych – mówił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, szef resortu obrony, w swoim wystąpieniu dotyczącym budowania systemu bezpieczeństwa Polski.
– Polacy są chętni do szkoleń obronnych. Ostatnie kilka dni najlepiej to pokazuje. Gdy uruchomiliśmy aplikację „wGotowości” – zachęcam wszystkich Państwa do zarejestrowania się w e-Obywatelu, 10 milionów Polaków już ją ma – można w 8 sekund zgłosić się na 1-, 2-, 3- lub 4-dniowy kurs obronny. On nie kończy się przysięgą wojskową, ale można od razu zgłosić się też do dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej, do obrony terytorialnej, a młodych ludzi szczególnie zapraszamy na studia do akademii wojskowych. Przykład – we Wrocławiu, w Akademii Wojsk Lądowych, będziemy tworzyć i odtwarzać szkoły podchorążych, nawiązując do tradycji II Rzeczpospolitej, dla studentów cywilnych. I będziemy płacić 1.000 zł miesięcznie każdemu studentowi, który będzie chciał zostać również żołnierzem. To jest odpowiedź na dyskusję o powszechnym poborze. Nam dziś nie brakuje chętnych do wojska – podkreślił szef MON.
Kolejne „czarne pantery” dotarły do Polski – mamy już 180 czołgów K2
Agencja Uzbrojenia poinformowała, że do portu w Gdyni 13 listopada 2025 roku dotarły ostatnie czołgi K2 Black Panther, zakontraktowane w pierwszej umowie wykonawczej z 2022 roku. W ramach zrealizowanej dostawy do Polski trafiło 20 czołgów K2. Tym samym firma Hyundai Rotem zakończyła realizację umowy z 26 sierpnia 2022 roku w zakresie dostawy 180 czołgów stanowiących przedmiot kontraktu. Wszystkie pozyskane do tej pory czołgi zasiliły szeregi 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej.

K2 na MSPO 2025. fot. INFO FOTO FACTORY
Od 2026 roku ruszą dostawy kolejnych, zamówionych w dniu 1 sierpnia 2025 roku, 180 czołgów K2, w tym w wersji K2PL. Wówczas została podpisana umowa o wartości 6,5 mld USD, na mocy której kolejne 116 czołgów zostanie dostarczone w dotychczasowej konfiguracji K2GF, a 64 egzemplarze w konfiguracji K2PL. Zgodnie z umową montaż końcowy 61 czołgów K2PL realizowany będzie w Zakładach Mechanicznych Bumar-Łabędy, natomiast pierwsze trzy egzemplarze czołgów w wariancie K2PL zostaną wyprodukowane w Republice Korei i poddane testom, w związku ze zmianami w konfiguracji w odniesieniu do K2GF.
Kosmiczna wystawa w Muzeum Wojska Polskiego na warszawskiej Cytadeli
W siedzibie Muzeum Wojska Polskiego na warszawskiej Cytadeli otwarto 13 listopada 2025 roku wystawę „Czujność z orbity” – wspólną inicjatywę firmy ICEYE, Polskiej Grupy Zbrojeniowej i Polskiej Agencji Kosmicznej. Honorowy patronat nad wydarzeniem objął Minister Obrony Narodowej.
Uroczystego otwarcia wystawy dokonali sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Cezary Tomczyk, prezes Polskiej Agencji Kosmicznej Marta Ewa Wachowicz, prezes zarządu i współtwórca ICEYE Rafał Modrzewski oraz prezes zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz.
Wystawa obrazuje historię obserwacji Ziemi z kosmosu oraz wojskowe i cywilne zastosowania satelitów, a jej celem jest pokazanie rosnącego znaczenia kosmicznych technologii obserwacji Ziemi, w tym programów satelitarnych realizowanych przez Siły Zbrojne RP.

„Czujność z orbity” w Muzeum Wojska Polskiego. fot. MON
– Domena kosmiczna będzie odgrywała w najbliższych latach kluczową rolę dla bezpieczeństwa państwa. Polska wkracza w miejsce, w którym jeszcze niedawno jej nie było – powiedział podczas otwarcia wystawy Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej. – Rozwijamy – jako kraj i polski przemysł – nowe kompetencje. Już wkrótce pierwszy polski satelita zostanie wyniesiony na orbitę. Ten wielki projekt to przykład dobrej współpracy przemysłu państwowego i prywatnego. Wspólnie zwiększamy zdolności obronne Polski.
– Polska Grupa Zbrojeniowa i Wojskowe Zakłady Łączności Nr 1 z Zegrza są częścią tak ważnego dla rozwoju technologicznego i obronnego Polski projektu, dostarczając komponent naziemny wraz z anteną satelitarną do Satelitarnego Systemu Obserwacji Ziemi SAR – MikroSAR. Rozwiązanie opracowane przez WZŁ-1 S.A. integruje systemy komunikacji i transmisji danych, systemy bezpieczeństwa, zasilania oraz system antenowy. Umożliwia szybki, skuteczny, a przede wszystkim odbywający się w czasie rzeczywistym, przekaz informacji do odbiorców na każdym szczeblu dowodzenia w Siłach Zbrojnych RP – powiedział Adam Leszkiewicz, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
Siły Zbrojne RP realizują obecnie cztery programy satelitarne – GLOB i MikroGLOB (satelity optoelektroniczne), projekt badawczy PIAST (Nanosatelitarna konstelacja optoelektronicznego rozpoznania obrazowego PIAST, liderem projektu jest Wojskowa Akademia Techniczna) oraz program MikroSAR. Celem każdego z programów jest wyniesienie na orbitę satelitów różnej wielkości i różnego przeznaczenia.
Umowa na dostawę dla Wojska Polskiego Satelitarnego Systemu Obserwacji Ziemi w programie MikroSAR została podpisana 14 maja 2025 roku w Warszawie pomiędzy Agencją Uzbrojenia a Konsorcjum w składzie: ICEYE Polska i Wojskowe Zakłady Łączności Nr 1. Przedmiotem umowy jest budowa narodowych zdolności rozpoznawczych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w zakresie pozyskiwania radarowych danych obrazowych w oparciu o systemy satelitarne wykorzystujące radar z syntetyczną aperturą (SAR). Satelity SAR umożliwiają ciągłe monitorowanie sytuacji na powierzchni Ziemi niezależnie od pory dnia oraz panujących warunków atmosferycznych, co odróżnia je od satelitarnych instrumentów optoelektronicznych. Zakup satelitów radarowych znacząco zwiększy wszechstronność i efektywność systemu rozpoznania Sił Zbrojnych RP, umożliwiając uzyskanie pełniejszego obrazu sytuacji operacyjnej. Wartość całego zamówienia wynosi około 860 mln zł brutto, przy czym zamówienie gwarantowane zakłada zakup trzech satelitów, zaś część opcjonalna kolejnych trzech. Wszystkie satelity pracować będą na orbicie heliosynchronicznej SSO, która ze względu na parametry orbitalne pozwala na dogodne pozyskiwanie danych obrazowych, natomiast liczba satelitów, w połączeniu z uprzednio pozyskanymi przez Siły Zbrojne RP systemami, zapewni niski interwał rewizyt.
Wystawie „Czujność z orbity” w Muzeum Wojska Polskiego towarzyszy specjalistyczna ekspozycja Polskiej Grupy Zbrojeniowej obejmująca makietę systemu Digital Baltic z Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Centrum Techniki Morskiej S.A. w Gdyni oraz Mobilną Platformę Rozpoznania Satelitarnego ISR (MPRS ISR) z Wojskowych Zakładów Łączności nr 1 z Zegrza.
Digital Baltic to rozwiązanie przeznaczone dla operatorów infrastruktury krytycznej oraz instytucji państwowych, ułatwiające szybkie przetwarzanie i wymianę dużych zbiorów różnorodnych, niepowiązanych danych. Platforma integruje dane od partnerów cywilnych i państwowych wspierając procesy decyzyjne poprzez efektywne współdzielenie i analizę informacji. Za architekturę i rozwój tego rozwiązania odpowiada Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej (CTM), spółka wchodząca w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ). Warto dodać, że podczas tegorocznego 33. Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego (MSPO) w Kielcach ICEYE i CTM podpisały list intencyjny o współpracy w projekcie Digital Baltic.
Drugą część ekspozycji PGZ stanowiła Mobilna Platforma Rozpoznania Satelitarnego ISR (MPRS ISR) opracowana przez WZŁ-1, PGZ i ICEYE. To zaawansowany system, który integruje różne technologie, w tym radary z syntetyczną aperturą (SAR) oraz sensory optyczne. System ten jest zaprojektowany do pracy w trudnych warunkach, co pozwala na monitorowanie powierzchni Ziemi niezależnie od warunków pogodowych i oświetlenia, zapewniając stały dostęp do danych satelitarnych niemal w czasie rzeczywistym. ICEYE, jako lider w dziedzinie satelitów SAR, dostarcza infrastrukturę kosmiczną, podczas gdy WZŁ-1 i PGZ odpowiadają za integrację i operację segmentu naziemnego. Dzięki tej współpracy Polska zyskuje dostęp do zaawansowanych technologii obserwacji Ziemi, które mogą być wykorzystywane w różnych sektorach, takich jak obrona narodowa, zarządzanie kryzysowe, czy monitorowanie zmian klimatycznych.
W realizację kontraktu na dostawę dla Wojska Polskiego Satelitarnego Systemu Obserwacji Ziemi w programie MikroSAR, jako członek Konsorcjum zaangażowane są Wojskowe Zakłady Łączności Nr 1 wchodzące w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Opracowane przez WZŁ-1 rozwiązanie integruje systemy komunikacji i transmisji danych, systemy bezpieczeństwa, zasilania oraz dedykowany system antenowy, zapewniający szybką i efektywną dystrybucję informacji do odpowiednich odbiorców na każdym poziomie dowodzenia. Wszystkie komponenty będą zintegrowane w specjalnie wyposażonym kontenerze, przeznaczonym do transportu.
Podpisanie umowy 14 maja 2025 roku jest efektem wielomiesięcznej współpracy PGZ, WZŁ-1 i ICEYE. We wrześniu 2023 roku, podczas MSPO w Kielcach, PGZ oraz WZŁ-1 zawarły umowę NDA oraz podpisały list intencyjny z ICEYE w celu rozpoczęcia współpracy, polegającej na poszukiwaniu źródeł finansowania oraz realizacji projektu, mającego na celu przedstawienie MON lub potencjalnie innym podmiotom oferty w zakresie dostawy polskiej konstelacji satelitów radarowych wraz ze stacjonarną i mobilną stacją naziemną.
Kontynuacją zawartych w czasie 31. edycji MSPO porozumień w zakresie przygotowania dla Sił Zbrojnych RP konstelacji satelitów radarowych wraz ze stacjonarną i mobilną stacją naziemną było zorganizowane 28 lutego 2024 roku przez Biuro Projektów C4ISR PGZ spotkanie połączone z pokazem dla instytucji wojskowych zaangażowanych w rozwój wojskowego obszaru kosmicznego. W czasie spotkania, w którym uczestniczyły spółki z grupy kapitałowej PGZ: Wojskowe Zakłady Łączności nr 1 i Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej, a także podmioty zewnętrzne: ICEYE, TOPOLOGIC CONSULTING i SATIM – zajmujące się rozpoznaniem, w tym rozpoznaniem satelitarnym, omówiono postępy prac i przyszłe pola współpracy w realizowanym projekcie. W czasie MSPO 2024 WZŁ-1 i ICEYE Polska oraz Polska Grupa Zbrojeniowa zademonstrowały wspólnie opracowaną Mobilną Platformę Rozpoznania Satelitarnego ISR (MPRS ISR) przystosowaną do pracy z satelitami wyposażonymi w radary z syntetyczną aperturą (SAR) i satelitami wyposażonymi w sensory optyczne. Pokaz udowodnił zdolność przetwarzania i wykorzystywania danych satelitarnych w czasie bliskim rzeczywistemu, co miało kluczowe znaczenie dla zademonstrowania użyteczności operacyjnej systemu.
Należy podkreślić, że w ramach badania potencjału spółek Grupy PGZ – przeprowadzonego w pierwszej połowie 2025 roku pod kątem szeroko pojętej domeny kosmicznej – zidentyfikowano 16 podmiotów posiadających lub mogących posiadać kompetencje w tym zakresie. W badaniu ankietowym posłużono się wspólną systematyką ESA (Europejskiej Agencji Kosmicznej) i POLSA (Polskiej Agencji Kosmicznej) gdzie zdefiniowano 26 domen technologicznych i przypisanych kompetencji. Wynik badania pokazał, że w ponad połowie tych domen spółki Grupy PGZ posiadają różne kompetencje.
Spółkami, które mają największe doświadczenie i osiągnięcia w tym zakresie są w pierwszej kolejności PCO, które już od kilku lat działa w klastrach przedsięwzięć domeny kosmicznej. Są tu również Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi, które będąc członkiem konsorcjum uczestniczą w projekcie opracowania trójstopniowego suborbitalnego systemu rakietowego do wynoszenia ładunków badawczych. To program badawczo-rozwojowy finansowany ze źródeł europejskich. W tym samym programie obecny jest również Zakład Produkcji Specjalnej GAMRAT. Konsorcjanci PGZ odpowiadają za technologię wykonania elementów strukturalnych, w tym z kompozytów i materiałów ablacyjnych. Kolejnym podmiotem są wspominane już Wojskowe Zakłady Łączności nr 1 w Zegrzu, będące częścią konsorcjum z ICEYE Polska w ramach kontraktu na dostawę dla Wojska Polskiego Satelitarnego Systemu Obserwacji Ziemi w programie MikroSAR. Również inne spółki Grupy PGZ zgłaszają różne kompetencje – na przykład Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Bydgoszczy, Wojskowe Zakłady Łączności nr 2 w Czernicy, Wojskowe Zakłady Uzbrojenia w Grudziądzu, Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego PZL-Kalisz, Zakłady Mechaniczne Tarnów i ZURAD. W domenę kosmiczną w naturalny sposób wpisuje się również warszawska PIT-RADWAR produkująca między innymi zaawansowane radiolokacyjne systemy rozpoznania.
Spotkanie ministrów obrony państw Grupy E5 w Berlinie
W piątek 14 listopada 2025 roku w Bendlerblock, siedzibie niemieckiego ministerstwa obrony, odbyło się spotkanie ministrów obrony państw Grupy E5, znanej również jako Group of Five. Uczestniczyli w nim przedstawiciele Polski, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch oraz wysoka przedstawicielka Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kaja Kallas, podało na swoich stronach Ministerstwo Obrony Narodowej. Do drugiej części obrad w formie zdalnej dołączył minister obrony Ukrainy Denys Szmyhal.
– Chcemy zapewnić udział Ukrainy w projekcie SAFE – ważnym europejskim narzędziu, które z jednej strony wzmacnia podstawy bezpieczeństwa Europy poprzez rozwój przemysłu zbrojeniowego w Europie, a z drugiej strony oferuje praktyczne rozwiązania, takie jak dostawy sprzętu wojskowego dla państw europejskich. Chcemy, aby Ukraina uczestniczyła w tym projekcie. Polska ma ambicje, by być największym beneficjentem tego projektu. Chcemy uruchomić plan inwestycyjny o wartości 40 miliardów euro i chcemy doprowadzić do jego realizacji do końca miesiąca. Pragniemy, aby współpraca obejmowała także ukraińskie firmy. Chcemy rozwijać projekty joint venture między Polską a Ukrainą, na terytorium Polski. Ma to wzmocnić ukraińskie zdolności obronne. Bardzo istotne jest także wspólne działanie w celu zapewnienia bezpieczeństwa wobec ataków hybrydowych. Jestem bardzo wdzięczny wszystkim, którzy chcą zwiększyć swój wkład w tym zakresie. Dotyczy to działań Eastern Sentry i Baltic Sentry. Bardzo dziękujemy za obecność sił zbrojnych Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Włoch w Polsce. Ta obecność wzmacnia wschodnią flankę i zwiększa bezpieczeństwo całego naszego kontynentu. Rozmawialiśmy także o wzmacnianiu NATO. Wszyscy podzielamy przekonanie, że silne NATO to europejskie NATO. Przed tym zadaniem postawił nas prezydent USA, który słusznie oczekuje, że rola państw europejskich w ramach NATO zostanie wzmocniona – zaznaczył na konferencji prasowej sekretarz stanu MON Paweł Zalewski.
Format GoF został zainicjowany rok temu przez ministra obrony Niemiec Borisa Pistoriusa. Od tego czasu zorganizowano kilka spotkań, między innymi w styczniu w Warszawie oraz we wrześniu w Londynie, gdzie państwa potępiły naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony (10 września 2025 roku).
Rozmowy ministrów obrony dotyczą działań na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa w Europie oraz sytuacji w Ukrainie. Obejmują także współpracę przemysłów zbrojeniowych, interoperacyjności sił zbrojnych oraz koordynacji polityki obronnej w Europie.
Spotkanie w Berlinie stanowi kontynuację ścisłej współpracy państw Grupy E5/GoF, której celem jest zwiększanie bezpieczeństwa europejskiego i wzmacnianie zdolności obronnych państw członkowskich, przy pełnym wsparciu broniącej się przed rosyjską agresją Ukrainy.
– Chciałbym zaprosić wszystkich państwa na kolejne spotkanie naszej Grupy w przyszłym roku. Nasze spotkanie jest już szóstym z rzędu w tym formacie, w ramach obrad ministrów obrony pięciu państw, które wnoszą znaczący wkład w obronę naszego kontynentu. To jest niezwykle ważne i bardzo się cieszę, że mamy tu także Wysoką Przedstawicielkę, panią Kaję Kallas. Skala wyzwań jest ogromna. Zadania, przed którymi stoi Unia Europejska są ogromne, a UE tworzy odpowiednie ramy do ich rozwiązywania. Od prawie czterech lat mamy do czynienia z brutalnym rosyjskim atakiem na Ukrainę. Widoczny jest również coraz silniejszy wzrost hybrydowych ataków na państwa europejskie. Podejmujemy te kwestie wspólnie. Jesteśmy bowiem głęboko przekonani, że bezpieczeństwo Europy leży w naszej wspólnej odpowiedzialności, a linia bezpieczeństwa Europy przebiega tu wzdłuż frontu. Dlatego wsparcie dla Ukrainy jest tak istotne. Dlatego tak ważna była rozmowa z ministrem Szymhalem. Rozmawialiśmy o projektach mających na celu dalsze wspieranie Ukrainy. To niezwykle ważne, abyśmy nadal działali wspólnie. Musimy nieugięcie trzymać się naszego wsparcia dla Ukrainy. Dotyczy to zarówno sprzętu wojskowego, jak i finansowania oraz wsparcia politycznego. Wszystko to ma ogromne znaczenie – podkreślił wiceminister Paweł Zalewski podczas spotkania.
Estońska spółka technologii obronnych rozwija nową generację rakiet-przeciwpocisków do obrony powietrznej
Polska Grupa Zbrojeniowa i Frankenburg Technologies OÜ podpisały 13 listopada 2025 roku umowę o współpracy w zakresie integracji i wspólnego oferowania zaawansowanych systemów zwalczania bezzałogowych statków powietrznych (C-UAS) oraz rozwiązań w ramach obrony powietrznej. Partnerstwo ma na celu zaspokojenie rosnącego zapotrzebowania na skalowalne, interoperacyjne i sprawdzone w boju efektory oraz systemy.
Frankenburg Technologies OÜ to estońska spółka technologii obronnych, rozwijająca nową generację rakiet-przeciwpocisków do obrony powietrznej i systemów C-UAS. Skupia się na efektorach tańszych i produkowanych wielokrotnie szybciej niż klasyczne pociski, zintegrowanych z platformą świadomości sytuacyjnej opartą na sztucznej inteligencji.
To ma umożliwić masowe, skalowalne zwalczanie dronów i innych środków napadu powietrznego. Rozwiązania spółki są rozwijane z myślą o wsparciu państw NATO, w tym inicjatywy „muru dronów”, który Polska zaczęła budować nie czekając na unijną inicjatywę, a który później ma być uzupełniony o europejskie technologie. W projekt zaangażowane będą polskie firmy, które mają zrealizować co najmniej połowę kontraktów.
– Polska Grupa Zbrojeniowa rozwija swoje możliwości w zakresie obrony powietrznej, odpowiadając na dynamicznie zmieniające się zagrożenia. Współpraca z Frankenburg Technologies ma dla nas podwójne znaczenie – nie tylko zyskamy w ten sposób nowe kompetencje i wartościowego partnera, ale również zacieśnimy współpracę z Estonią. Ze względu na nasze wspólne położenie, wspólnie wzmacniamy wschodnią flankę NATO – powiedział Arkadiusz Bąk, wiceprezes PGZ.
Według PGZ współpraca umocni zaangażowanie obu firm w przeciwdziałanie i neutralizowanie rosnącego zagrożenia ze strony rosyjskich dronów – w szczególności w ramach inicjatywy „muru dronów”, której przewodzą partnerzy regionalni. To ważne z uwagi na pilną potrzebę zapewnienia przewagi operacyjnej i wzmocnienia wschodniej flanki NATO
Zgodnie z umową, PGZ i Frankenburg skoncentrują się na integracji systemów rakietowych Frankenburga z platformami PGZ, prowadząc wspólne inicjatywy badawczo-rozwojowe i wymianę wiedzy. Współpraca przewiduje również przyszłą integrację operacyjną technologii Frankenburga z systemami obrony powietrznej PGZ.
– W pełni podzielamy podejście Polski, priorytetowo traktując lokalne projekty, które wzmacniają nasz przemysł, jednocześnie pozostając otwartymi na współpracę europejską i wspólne inicjatywy obronne. Integracja „ściany dronów” musi rozpocząć się teraz, jeśli chcemy być gotowi na czas – dodał Kusti Salm, prezes Frankenburg Technologies.
W ramach fazy planowania obie strony zgodziły się na utworzenie lokalnych zdolności produkcyjnych pocisków rakietowych do 10 000 sztuk rocznie, co zapewni zrównoważoną produkcję i szybkie uzupełnianie zapasów. Jak podkreślono, partnerstwo pokazuje, jak regionalna współpraca przemysłu obronnego może wzmocnić regionalne bezpieczeństwo i suwerenność technologiczną.
„Łączy nas bezpieczeństwo” – rusza regionalny program dla wschodniej Polski o bezpieczeństwie w praktyce
Fundacja Polskiej Grupy Zbrojeniowej wraz z Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa poinformowały 13.11.2025 roku, że od 19.11.2025 roku rozpoczynają realizację programu „Łączy nas bezpieczeństwo”. Będzie to cykl bezpłatnych szkoleń edukacyjnych skierowanych do rodzin z małych miejscowości i gmin we wschodniej części kraju. Celem projektu jest budowanie praktycznej wiedzy o bezpieczeństwie w codziennym życiu w domu, w sieci oraz w przestrzeni publicznej z naciskiem na nowe wyzwania, takie jak obserwacja dronów i rozpoznawanie dezinformacji. Honorowy Patronat nad projektem objął wicepremier, minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak – Kamysz.
Program ma charakter lokalny i wspólnotowy. Fundacja PGZ oraz Centrum Weterana kierują swoje działania przede wszystkim do mniejszych ośrodków – gmin, miasteczek i wsi – tam, gdzie dostęp do podobnych inicjatyw edukacyjnych jest ograniczony.
Inauguracja programu odbędzie się w pięciu miejscowościach województwa lubelskiego:
- 19 listopada – Zamość,
- 24 listopada – Poniatowa,
- 2 grudnia – Wólka Gościeradowska,
- 4 grudnia – Lublin,
- 5 grudnia – Kraśnik.

Łączy nas bezpieczeństwo – plakat
W ramach spotkań i warsztatów uczestnicy dowiedzą się, jak reagować w sytuacjach kryzysowych, jak przygotować plecak ewakuacyjny, jak udzielać pierwszej pomocy, jak chronić swoje dane w sieci oraz jak mądrze korzystać z nowych technologii w domu i otoczeniu. Szczególnym elementem projektu będzie panel „Bezpieczne niebo nad domem”, przygotowany wspólnie z żołnierzami Wojska Polskiego. To właśnie podczas tych zajęć uczestnicy dowiedzą się, kiedy obecność drona w powietrzu może stanowić zagrożenie i jak właściwie reagować, gdy zauważą nietypową aktywność w przestrzeni powietrznej.
– Chcemy, by każda polska rodzina – niezależnie od miejsca zamieszkania – miała możliwość zdobycia wiedzy, jak reagować w sytuacjach zagrożenia, jak chronić siebie i bliskich, jak rozpoznawać fałszywe informacje, a nawet jak zachować się, gdy na niebie pojawia się dron. Bezpieczeństwo zaczyna się w domu, ale wspólnie możemy je wzmocnić lokalnie – zapowiada Justyna Wawrzyńska–Bąk, prezes Fundacji Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
Spotkania będą odbywać się w miejskich i gminnych ośrodkach kultury, w siedzibach Ochotniczych Straży Pożarnych oraz klubach garnizonowych, we współpracy z samorządami, lokalnymi organizacjami społecznymi i służbami mundurowymi. Warsztaty poprowadzą żołnierze i eksperci z Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa, którzy podzielą się swoim doświadczeniem wyniesionym ze służby w trudnych warunkach.
– Weterani doskonale wiedzą, że bezpieczeństwo to nie tylko wyposażenie czy technologia, ale przede wszystkim wiedza, współpraca i odpowiedzialność – mówi dyrektor Centrum Weterana ppłk dr Katarzyna Rzadkowska. – Chcemy pokazać rodzinom, jak ważna jest obserwacja, reagowanie na sygnały zagrożenia i wzajemne wsparcie. Uważne słuchanie, jasna komunikacja i podejmowanie wspólnych działań to kluczowe czynniki pomagające w pokonywaniu trudnych sytuacji.
„Łączy nas bezpieczeństwo” to inicjatywa, która spaja różne środowiska: obronne, edukacyjne i społeczne. Fundacja PGZ oraz Centrum Weterana planują, by po etapie pilotażowym w województwie lubelskim program został rozszerzony na kolejne regiony Polski. Projekt ma być także uzupełniony kampanią informacyjną w mediach społecznościowych, krótkimi poradami wideo pod hasłem „Trzy rzeczy, które możesz zrobić dziś, żeby wasz dom był bezpieczniejszy”.
Inicjatywa stanowi uzupełnienie działań edukacyjnych realizowanych przez Ministerstwo Obrony Narodowej, kładąc szczególny nacisk na praktyczne umiejętności i rodzinny wymiar bezpieczeństwa. Każde szkolenie zakończy się przekazaniem uczestnikom krótkiego poradnika bezpieczeństwa z zestawem rekomendacji i kontaktów alarmowych. Każda rodzina otrzyma także po szkoleniu apteczkę. Liczba miejsc na szkolenie jest ograniczona, obowiązuje kolejność zgłoszeń.
Plan spotkań
Pierwsze spotkanie inauguracyjne odbędzie się w Zamościu, w Klubie Garnizonowym 3. Batalionu Zmechanizowanego, przy ul. Józefa Piłsudskiego 36, o godz. 16.00. – zapisywać się można dzwoniąc na numer telefonu (84) 677 24 24.
Kolejne spotkanie odbędzie się 24 listopada w Poniatowej, w Kino Teatr Czyn Poniatowa, ul. 11 Listopada 4. Szkolenie rozpocznie się o godz. 17:00 – zapisywać się można dzwoniąc na numer telefonu (81) 820 48 36 (wew. 16 lub 42).
Fundacja Polskiej Grupy Zbrojeniowej od lat angażuje się w działania edukacyjne i społeczne promujące odpowiedzialność, solidarność i postawy proobronne. Tym razem kieruje swoją uwagę do rodzin – pokazując, że bezpieczeństwo zaczyna się nie w instytucjach, ale w relacjach, zaufaniu i codziennych decyzjach.
Centrum Weterana Działań poza Granicami Państwa w Warszawie jest jednostką organizacyjną podległą Ministrowi Obrony Narodowej. Centrum pełni funkcję ośrodka, w którym weterani działań poza granicami państwa oraz rodziny żołnierzy i pracowników wojska poległych podczas tych działań, uzyskują pomoc, radę oraz korzystają z konsultacji prawnych i psychologicznych. Istotną płaszczyzną działania Centrum jest realizacja zadań o charakterze edukacyjno-popularyzatorskim.
Polskie spółki będą prowadzić naprawy i serwis turbin gazowych AGT 1500 napędzających czołgi M1 Abrams
Jak poinformowała 2 Regionalna Baza Logistyczna w Warszawie, 14 listopada 2025 roku podpisano umowę z Wojskowymi Zakładami Lotniczymi Nr 1 w Łodzi w sprawie realizacji kompleksowej usługi serwisu turbin gazowych AGT 1500 stanowiących jednostki napędowe czołgów M1 Abrams. Według komunikatu, zakres prac ma obejmować weryfikację techniczną, serwisowanie oraz naprawy. Te ostatnie mają być prowadzone w zakładach WZL Nr 1 bądź na terenie jednostek wojskowych. Jest to pierwsza tego typu umowa obejmująca budowę krajowych zdolności w zakresie serwisowania turbin gazowych AGT 1500. Serwis turbin zostanie ulokowany w dęblińskim oddziale WZL Nr 1. Wskazanie wykonawcy zapadło poprzez przepisy PIBP (Podstawowy Interes Bezpieczeństwa Państwa). Przed podpisaniem umowy WZL Nr 1 prowadził negocjacje z firmą Honeywell, które obejmowały zawarcie umów obejmujących dostawy części zamiennych oraz licencji upoważaniających do napraw turbin AGT 1500.
Może to także skutkować ewentualnymi umowami eksportowymi. Przypomnijmy, że czołgi rodziny M1 Abrams są eksploatowane przez Siły Zbrojne Ukrainy, a zamówienie na nie złożyła także Rumunia. Dodatkowo na terenie Europy stacjonują jednostki amerykańskie wyposażone w pojazdy tego typu. Polska, na mocy dwóch międzyrządowych umów LOA (Letter of Offer and Acceptance – Listu Oferty i Akceptacji) zawartych ze Stanami Zjednoczonymi, zamówiła 366 czołgów rodziny Abrams (116 używanych M1A1FEP oraz 250 nowych M1A2 SEPv3). Dostawy pojazdów używanych zakończono w 2024 roku – trafiły do dwóch batalionów czołgów 18. Dywizji Zmechanizowanej. Z kolei na początku bieżącego roku zapoczątkowano dostawy wozów w wersji M1A2 SEPv3. Nie można wykluczyć, że zakupy będą kontynuowane w przyszłości – tylko w ubiegłym roku Ministerstwo Obrony Narodowej skierowało do Stanów Zjednoczonych trzynaście zapytań ofertowych dotyczących możliwości zakupu nieujawnionego sprzętu wojskowego bądź usług.
Kolumbia podpisała kontrakt na samoloty Gripen E/F – za 17 szwedzkich myśliwców Bogota zapłaci 3,6 mld dolarów
Jak poinformował Breaking Defense Kolumbia podpisała 14 listopada 2025 roku umowę na 17 myśliwców Gripen E/F o wartości 3,1 miliarda euro. Tak wynika z oświadczenia firmy Saab, producenta tych maszyn. Umowa obejmuje 15 jednomiejscowych samolotów Gripen E, dwa dwumiejscowe Gripen F oraz szereg urządzeń i uzbrojenia. Dostawa samolotów odbędzie się w latach 2026–2032. Decyzja o zakupie Gripenów zapadła już w kwietniu 2025 roku, ale liczba samolotów i całkowity koszt nie zostały jeszcze ustalone. Saab wygrał z amerykańską ofertą zakupu samolotów F-16.
– Jestem zaszczycony, że Kolumbia wybrała Gripen E/F do wzmocnienia swoich zdolności obrony powietrznej i z radością witam Kolumbię w rodzinie Gripenów. To początek silnego i długoterminowego partnerstwa, które wzmocni obronność i bezpieczeństwo Kolumbii, przyniesie korzyści jej mieszkańcom i zwiększy potencjał innowacyjny kraju – stwierdził Micael Johansson, prezes i dyrektor generalny Saab.
Prezydent Kolumbii Petro Gustavo, który wdał się w wojnę na słowa z prezydentem USA Donaldem Trumpem w związku z rozbudową sił zbrojnych USA w regionie, podkreślił na platformie X: – Idziemy naprzód i musimy utrzymać to tempo. Przy tym tempie nikt nie odważy się nam zagrozić, ani z zewnątrz, ani z kraju”.

Saab JAS-39NG Gripen. fot. Wikipedia
W ramach tej wojny na słowa, nazwanej weekendową, prezydent Donald Trump złożył jednoznaczne oświadczenie: – Od dziś jakiekolwiek płatności ze strony rządu USA na rzecz Kolumbii nie będą już dokonywane.
Gdyby amerykańska groźba została spełniona to objęłaby również ograniczenie pomocy wojskowej dla Bogoty, co mogłoby wpłynąć na bezpieczeństwo wewnętrzne tego kraju. I choć analitycy twierdzą, że trudno oszacować, jak bardzo Kolumbia może ucierpieć z powodu nagłego zaprzestania wsparcia ze strony Ameryki, jedna platforma prawdopodobnie odczułaby jego skutki jako pierwsza – kolumbijska flota śmigłowców Black Hawk, których Kolumbia używała do walki z narkotykowymi terrorystami, terrorystami marksistowskimi. A to nie byłoby po myśli Amerykanów, którzy wypowiedzieli wojnę kartelom narkotykowym. Stąd opinie niektórych amerykańskich oficjeli, że jeśli uda się uratować i utrzymać relacje wojskowe Z Kolumbią, będzie to wartościowe i godne pochwały.
Amerykańskie rakiety dla Niemiec za 3,2 miliarda dolarów – jest zgoda USA na ich sprzedaż
Amerykański rząd poinformował 14 listopada 2025 roku, że Departament Stanu USA dał zielone światło na gigantyczną umowę z Niemcami na zakup rakiet o wartości 3,2 miliarda dolarów. W ramach tej umowy koncern RTX może sprzedać Berlinowi 173 pociski rakietowe Standard Missile 6 (SM-6) Block 1, dodatkowo 577 pocisków rakietowych Standard Missile 2 (SM-2) Block III, a także powiązane wyrzutnie, odpowiedni sprzęt i wsparcie logistyczne od amerykańskich wykonawców. Poprawi to zdolność Niemiec do stawiania czoła obecnym i przyszłym zagrożeniom poprzez zapewnienie zintegrowanych zdolności obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.
Rakiety mają być rozmieszczone na pokładach nowych niemieckich fregat klasy F127, które mają być wyposażone w system uzbrojenia Aegis, w ramach obrony przeciwlotniczej na morzu. Wzmocnią tym samym możliwości niemieckich okrętów we współdziałaniu z siłami morskimi USA i państw sojuszniczych w obliczu pełnego spektrum zagrożeń morskich, a jednocześnie stanowić będą wiarygodne środki odstraszania strategicznego.
Według producenta RTX rakiety SM-6, to „trzy pociski w jednym”, które zdolne są do prowadzenia działań przeciwlotniczych i nawodnych, a także obrony przeciwrakietowej.
Z kolei pocisk SM-2 przeznaczony jest do obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Według RTX może on bronić się przed pociskami przeciwokrętowymi i samolotami w promieniu 90 mil morskich (około 167 km) i na wysokości 65.000 stóp (blisko 20 km). Podobnie jak w przypadku wszystkich zagranicznych transakcji sprzedaży broni, kwoty w dolarach i liczba sztuk mogą ulec zmianie w miarę trwania negocjacji. Ustawodawcy będą mieli również możliwość interwencji, aby zapobiec sprzedaży, choć jest to mało prawdopodobne, ponieważ Niemcy są postrzegane jako kluczowy partner obronny w Europie.

















