Zakłady Chemiczne Nitro-Chem największym w Europie i w NATO producentem trotylu
W Zakładach Chemicznych Nitro-Chem S.A., które są największym w Europie i w NATO producentem trotylu, 11 sierpnia 2025 roku, premier Donald Tusk oraz wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, spotkali się z załogą. Obecna na ponad 30 rynkach świata spółka z ponad 75-letnim doświadczeniem w branży jest jednym z kluczowych zakładów z punktu widzenia polskiego bezpieczeństwa.
Nitro-Chem otrzymał właśnie 113 mln zł dofinansowania z Fundusz Inwestycji Kapitałowych (FIK) na zakup linii technologicznych do elaboracji amunicji wielkokalibrowej 155 mm. Ponadto do 2029 roku spółka planuje uruchomienie nowej instalacji do produkcji heksogenu i oktogenu.
– Chcielibyśmy, aby maksimum produkcji było w Polsce, abyśmy byli właścicielami licencji i technologii, od których zależy bezpośrednio bezpieczeństwo Polski. Polska armia może być nie tylko silna, ale także w pełni niezależna od dostaw zewnętrznych. To – w czasach konfliktów i zagrożeń – jest jeden z warunków autentycznego, osadzonego na realnych fundamentach bezpieczeństwa. Tak więc z satysfakcją mogę zameldować, że będziemy rzeczywiście suwerenni także w tej dziedzinie – podkreślił premier Donald Tusk.
W interesie Polski jest również to, by produkty polskich firm były importowane przez inne kraje. Zakłady Nitro-Chem mają się pod tym względem czym pochwalić – produkowane w nich kluczowe materiały wybuchowe (takie jak trotyl, heksogen czy oktogen) są sprzedawane do producentów uzbrojenia z Ukrainy, Francji, Niemiec, Szwecji, Hiszpanii, Włoch, Słowacji czy Czech. Spółka zapewnia też 16.000 ton trotylu na rynek amerykański, co w latach 2025–2026 zaspokoi potrzeby Departamentu Obrony USA.
Dzięki dynamicznemu rozwojowi krajowego przemysłu zbrojeniowego Polska jest na dobrej drodze ku temu, by w ciągu najbliższych dwóch lat osiągnąć taki poziom produkcji amunicji wielkokalibrowej 155 mm, który zaspokoi potrzeby polskiej armii. To ogromny sukces – zwłaszcza, że jeszcze w grudniu 2023 roku produkcja tych pocisków w Polsce ograniczała się do około 5.000 sztuk rocznie.
– Przyspieszenie w produkcji tej amunicji będzie możliwe między innymi dzięki otwarciu nowych fabryk. Do końca 2028 roku w Polsce powstaną trzy nowe fabryki amunicji – po to, by Polska mogła mieć nowe zdolności i być zupełnie suwerenna, jeżeli chodzi o budowę tej najbardziej potrzebnej amunicji, czyli kalibru 155, od A do Z. Chcemy, żeby amunicja 155 była jednym z naszych towarów eksportowych, tak jak polski Piorun, tak jak w przyszłości, mam nadzieję, polski Moskit, Borsuk czy inne elementy, które są produkowane w Polskiej Grupie Zbrojeniowej – przekazał Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej.
Nitro-Chem posiada pełne obłożenie swoich mocy produkcyjnych do końca 2025 roku. Prowadzone i finalizowane są już także sprawy handlowe na 2026 roku. W związku z dużym zapotrzebowaniem na produkty i usługi spółka planuje zwiększenie zatrudnienia o około 8%.
Wojska Obrony Cyberprzestrzeni to polska siła, którą możemy chwalić się na całym świecie
Jak podało Ministerstwo Obrony Narodowej, w siedzibie Dowództwa Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni w Legionowie, 11 sierpnia 2005 roku odbyła się konferencja prasowa wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz wicepremiera, ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego. Tematem konferencji były inwestycje w cyberbezpieczeństwo oraz przeciwdziałanie zagrożeniom w cyberprzestrzeni.
Szef MON poinformował w trakcie konferencji o projektach, dzięki którym zwiększa się bezpieczeństwo Polski w cyberprzestrzeni oraz rośnie potencjał cyberwojsk.
– Atak w cyberprzestrzeni na Polskę trwa. Atak trwa także atak na naszych sojuszników. Jesteśmy w stanie rozpoznawać incydenty i reagować na wiele z nich. Odpowiadamy na te zagrożenia. Dziś nasi najlepsi żołnierze Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni bronią naszej cyberprzestrzeni przed atakami, przed adwersarzem, który chce zdobyć informacje, wykorzystać je, werbować osoby i budować siatkę połączeń zagrażającą bezpieczeństwu państwa polskiego. Chciałbym na ręce generała Molendy, twórcy i dowódcy Komponentu, złożyć, dla całego zespołu, kadry dowódczej i wszystkich żołnierzy, wyrazy wielkiego szacunku i wdzięczności za gigantyczną pracę, jaką wykonują każdego dnia – mówił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz po odprawie z dowództwem Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni.
– Od dwóch lat funkcjonuje operacja pod kryptonimem „Niezłomny Żółw”. To ochrona najważniejszej infrastruktury w cyberprzestrzeni – nie tylko wojskowej. Nastąpiło otwarcie na podmioty zarówno publiczne, jak i prywatne, które są strategiczne dla państwa polskiego. Podpisano 24 umowy z różnymi jednostkami – część z wojskowymi, a znakomitą większość z cywilnymi – które mogą liczyć na wsparcie Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni oraz naszych najlepszych ekspertów. Operacja „Niezłomny Żółw” to 4.200 incydentów, na które odpowiedzieliśmy w ubiegłym roku – zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON.
– Cyber Legion – to projekt, którego celem jest zachęcenie najlepszych informatyków w Polsce, pracujących w różnych branżach – w bankowości, medycynie, sektorze energetycznym i wielu innych – do włączenia się w działania na rzecz bezpieczeństwa państwa polskiego – dodał wicepremier Kosiniak-Kamysz.
Obecny na spotkaniu wicepremier Krzysztof Gawkowski zaznaczył, że Wojska Obrony Cyberprzestrzeni (WOC) są polską siłą, którą możemy się chwalić nie tylko w Europie, ale na całym świecie, a współpraca z nimi jest doceniana przez partnerów europejskich i światowych.
Wojska Obrony Cyberprzestrzeni to nowy specjalistyczny komponent Sił Zbrojnych RP odpowiedzialny za zapewnienie bezpieczeństwa w kolejnej domenie operacyjnej jaką jest, obok wody, lądu, powietrza i przestrzeni kosmicznej, cyberprzestrzeń. WOC ma zdolności do realizowania pełnego spektrum działań. Kluczowymi zadaniami jednostki są: zapewnienie bezpieczeństwa teleinformatycznego całego resortu, prowadzenie badań, projektowanie, budowa, wdrażanie, użytkowanie oraz ochrona narodowych technologii kryptologicznych czy wytwarzanie nowych produktów dla państwa przez zespolenie potencjału naukowego i przemysłowego w obszarze zaawansowanych technologii informatycznych i kryptograficznych.
Dowództwo Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni prowadzi też działalność naukowo-edukacyjną, wdrożeniową, badawczo-rozwojową i opiniodawczą. Eksperci DKWOC opracowują nowoczesne metody wykrywania incydentów w cyberprzestrzeni, projektują rozwiązania do ochrony i zabezpieczenia informacji, rozwijają też własne metody i urządzenia kryptograficzne.
Zadaniem DKWOC jest też zapewnienie prawidłowego funkcjonowania zespołu Zespołu Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego (CSIRT MON). CSIRT MON, monitorując sieci resortu obrony narodowej w trybie 24/7, realizuje obronę pasywną polskiej cyberprzestrzeni.
Batalion czołgów 15. Brygady Zmechanizowanej z nowymi czołgami z Korei Południowej
Do batalionu czołgów 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej w Orzyszu trafiła trzecia już partia czołgów K2GF Black Panther, licząca 18 wozów, które niedawno przypłynęły do nas z Republiki Korei. Dwie wcześniejsze partie tych maszyn trafiły do Orzysza również w tym roku, dokładnie 6 maja i 4 czerwca. O dostawie kolejnych czołgów do brygady poinformowali 12 sierpnia 2025 w mediach społecznościowych prasowcy giżyckiej brygady im. Zawiszy Czarnego. To efekt umowy zawartej w 2022 roku o wartości 3,37 mld dolarów netto (ponad 19,6 mld zł brutto) na 180 czołgów.

Kolejne czołgi K2 Black Panter dla pancerniaków 15. Brygady Zmechanizowanej im. Zawiszy Czarnego. fot. 15 Giżycka Brygada Zmechanizowana
Dotychczas do Polski dostarczono już ponad 150 z zakontraktowanych czołgów. Pozostałe dotrą do końca tego roku. 15 Brygada Zmechanizowana im. Zawiszy Czarnego to już trzeci związek taktyczny tego szczebla w naszym wojsku, który został przezbrojony w południowokoreańskie czołgi K2, zastępujące PT-91 Twardy. Wcześniej bowiem K2GF trafiły do batalionów czołgów 20. Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej i 9. Braniewskiej Brygady Kawalerii Pancernej. Sześć tych czołgów jest również w Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu, gdzie służą do szkolenia załóg.
Dodajmy, że w lipcu 2025 roku pancerniacy z Orzysza uczestniczyli w kursie K-Army International Course w Republice Korei, poznając możliwości K2GF. Jak poinformowała służba prasowa 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej, kulminacyjnym punktem kursu było bojowe strzelanie z czołgów, w którym nasz żołnierz uzyskał najlepszy wynik spośród wszystkich uczestników, trafiając bezbłędnie dwa cele! To cenne doświadczenie i ważny krok w kierunku podnoszenia wyszkolenia polskich załóg czołgowych oraz zacieśniania współpracy z Armią Republiki Korei. Przypomnijmy, że w trwającym od końca marca procesie przezbrajania brygady dotychczasowe 122 mm poradzieckie jeszcze haubice samobieżne 2S1 Goździk zastępowane są samobieżnymi armatohaubicami 155 mm, również południowokoreańskiej produkcji – K9A1 Thunder. Wcześniej, bo już w 2019 roku do giżyckiej brygady trafiły na uzbrojenie 120 mm moździerze samobieżne M120K Rak.
Polska finalizuje umowę na modernizację floty samolotów F-16 do standardu F-16V
Ministerstwo Obrony Narodowej Rzeczpospolitej Polskiej sfinalizowało 13 sierpnia 2025 roku, list intencyjny (LOA) z rządem Stanów Zjednoczonych dotyczący modernizacji floty 48 samolotów F-16 Block 52+ do zaawansowanej konfiguracji F-16 Viper, znanej również jako F-16V. Głównym wykonawcą modernizacji będzie firma Lockheed Martin. Modernizacja znacznie zwiększy możliwości polskiej floty samolotów F-16, zapewniając jej efektywność we wspieraniu zbiorowej obrony NATO oraz bezpieczeństwa regionalnego.
Lockheed Martin będzie współpracować z Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 2 w Bydgoszczy w celu przeprowadzenia modernizacji, wykorzystując lokalną wiedzę i infrastrukturę. Wysiłki te przyczynią się do rozwoju kadr i pogłębienia współpracy z polskimi partnerami z branży obronnej, wnosząc wkład do rozwoju polskiego sektora obronnego. W ciągu ostatniej dekady firma Lockheed Martin zainwestowała 1,8 mld dolarów w polski ekosystem obronny, współpracując z lokalnym przemysłem w celu rozszerzenia zdolności łańcucha dostaw i przyspieszenia dostaw kluczowych systemów.
– Modernizacja samolotów F-16 Viper wzmacnia flotę Polski do przyszłych misji – powiedział Nick Smythe, wiceprezes ds. rozwoju programów wsparcia eksploatacji i utrzymania zdolności operacyjnych w Lockheed Martin. – Ulepszenia te zapewniają zaawansowane możliwości sił powietrznych, utrzymując interoperacyjność samolotów F-16 z platformami piątej generacji, takimi jak F-35, zgodnie z misjami NATO i przy wsparciu stałej gotowości bojowej oraz partnerstwa z polskim przemysłem.

F-16. fot. MON
Pakiet modernizacyjny obejmuje wiele rozwiązań elektronicznych, zawiera integrację aktywnego radaru APG-83 z elektroniczną matrycą skanującą i skalowalną wiązką, zamontowanie wysokiej rozdzielczości wyświetlacza centralnego oraz ulepszonego komputera pokładowego i nowego generatora obrazu.
Dodatkowe udoskonalenia obejmują zaawansowane urządzenia montowane na hełmie pilota, ulepszenia w zakresie walki elektronicznej, zaawansowany zasobnik celowniczy Sniper z cyfrowym interfejsem wideo, automatyczny system zapobiegania kolizjom z ziemią oraz modyfikacje konstrukcyjne, które wydłużą żywotność samolotu do 12.000 godzin lotu.
Umowa, która obejmuje również modernizację symulatorów, opiera się na 20-letniej współpracy firmy Lockheed Martin z Siłami Powietrznymi RP i jest zgodna z długoterminowym planem modernizacji obronności kraju.
– Ponad 20 lat temu nasi poprzednicy dokonali wyboru rodzaju samolotów, które zastąpią postradzieckie wyposażenie w polskich siłach powietrznych. Postawiliśmy na F-16 i była to bardzo dobra decyzja – sprawdzona maszyna, platforma zdolna do niezwykłych działań bojowych. Przez te 20 lat F-16 chroniły polskie niebo, uczestniczyły w misjach zagranicznych, między innymi Air Policing nad państwami Bałtyckimi i były wysyłane wszędzie tam, gdzie potrzebowali ich nasi sojusznicy. Polscy piloci uwielbiają ten samolot i są z niego dumni – mamy już całe pokolenia wyszkolonych załóg. Obecne zdolności F-16 w wersji C/D są dobre, ale po 20 latach niewystarczające wobec zagrożeń. Musimy poprawić zdolności rozpoznawcze, łączności, integrację z F-35, Abramsami i Apache’ami, a także możliwości działania w każdej domenie. Modernizacja za 3,8 miliarda dolarów pozwoli przejść z wersji C/D Block 52 do wersji V Block 72 – tej samej, którą kupują między innymi Słowacy jako swój najnowocześniejszy samolot – mówił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON.
– Jesteśmy dzisiaj z naszymi sojusznikami. Polska i USA są żelaznymi sojusznikami, a Polska jest modelowym członkiem NATO. Dzięki programowi Foreign Military Financing uzyskaliśmy gwarancje kredytowe na najlepszych warunkach – łącznie już 11 miliardów dolarów. Ten kontrakt to ogromna szansa dla Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 i Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Przeprowadzenie modernizacji w polskich zakładach oznacza bezpieczne miejsca pracy i rozwój kompetencji. Modernizacja obejmie nie tylko same samoloty, ale też systemy: radarowe, łączności, rozpoznania swój-obcy, infrastrukturę naziemną, symulatory i trenażery. To wielka inwestycja realizowana z troską o finanse państwa i dzięki podatnikom. Naszym celem jest, aby Polska była w pierwszej trójce państw NATO pod względem zdolności operacyjnych. Ta modernizacja jest krokiem w tym kierunku. Pierwsze prace modernizacyjne rozpoczną się w 2028 roku i potrwają do 2038 roku, zapewniając stabilne zatrudnienie i rozwój polskiego przemysłu obronnego – zaznaczył wicepremier.
Nitro-Chem i Grupa Azoty zacieśniają współpracę w zakresie produkcji materiałów wybuchowych
Nitro-Chem, spółka wchodząca w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej, oraz Grupa Azoty podpisały 13 sierpnia 2025 roku list intencyjny w obszarze produkcji materiałów wybuchowych. Głównym założeniem porozumienia jest zapewnienie ciągłości łańcucha dostaw surowców niezbędnych do produkcji materiałów wybuchowych oraz współpracy w zakresie projektowania instalacji produkcyjnych. Spółki planują również wspólne pozyskanie środków na budowę nowej instalacji TNT.
Podpisanie listu intencyjnego to początek procesu, który ma strategiczne znaczenie dla rozwoju polskiego przemysłu chemicznego i obronnego. Strony są gotowe do zawarcia innych umów, określających szczegółowe zasady współpracy.
Niezależnie od podpisanego listu intencyjnego, Polska Grupa Zbrojeniowa realizuje obecnie koncepcję powstania 3 fabryk amunicji, co ma pozwolić na osiągnięcie od 2028 roku zdolności produkcyjnych w zakresie amunicji kalibru 155 mm na poziomie 180.000 sztuk oraz znacząco zwiększyć możliwości w zakresie pozostałych rodzajów amunicji wielkokalibrowej, między innymi 120 mm.
– Jako Polska Grupa Zbrojeniowa jesteśmy zdeterminowani, aby w możliwie najkrótszym czasie zwiększyć krajowe zdolności produkcyjne w obszarze amunicji 155 mm. Projekt 3 fabryk amunicji – dzięki przyznanemu dofinansowaniu z Funduszu Inwestycji Kapitałowych – jest już realizowany i konsekwentnie wdrażamy założenia biznesplanu. Współpraca z Grupą Azoty to dodatkowy element projektu amunicyjnego, który ma na celu zapewnienie jeszcze większej suwerenności dostaw, w tym przypadku w kontekście TNT. Współpraca ta wpisuje się w podstawową wartość, jaką dla PGZ jest partnerstwo z podmiotami z otoczenia biznesowego – wskazywał prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz.
– Podpisane porozumienie to wyraz naszego zaangażowania w budowanie silnych, polskich kompetencji w obszarze chemii przemysłowej i materiałów wybuchowych. Cieszymy się z nawiązania partnerstwa, które otwiera nowe perspektywy dla innowacyjnych projektów i rozwoju kompetencji technicznych – powiedział Arkadiusz Miszuk, prezes Zakładów Chemicznych Nitro-Chem.
– Konsekwentnie budujemy w Grupie Azoty nowy segment biznesowy związany z produkcją materiałów wysokoenergetycznych, we współpracy z Polską Grupą Zbrojeniową. Oprócz działań związanych z uruchomieniem produkcji nitrocelulozy w Tarnowie chcemy rozszerzyć współpracę z Nito-Chem, spółką wchodzącą w skład PGZ. Od lat jesteśmy partnerami handlowymi dostarczając niezbędne do wytwarzania materiałów wybuchowych produkty, jak stężony kwas azotowy oraz nitrozy. Teraz chcemy rozszerzyć tę współpracę o wymianę doświadczeń i dalsze budowanie kompetencji merytorycznych dotyczących materiałów wysokoenergetycznych – poinformował, podczas podpisania listu intencyjnego Andrzej Skolmowski, prezes Grupy Azoty.
Powołania do Rad Naukowych kluczowych instytutów wojskowej służby zdrowia – wsparcie dla medycznego zabezpieczenia Sił Zbrojnych RP
W Wojskowym Centrum Edukacji Obywatelskiej w Warszawie, 13 sierpnia 2025 roku Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier-minister obrony narodowej i sekretarz stanu w MON Cezary Tomczyk, wręczyli powołania do Rad Naukowych kluczowych instytutów wojskowej służby zdrowia.
Uroczyste wręczenie powołań do Rad Naukowych trzech kluczowych instytutów wojskowej służby zdrowia – Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowego Instytutu Badawczego, Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej i Wojskowego Instytutu Higieny i Epidemiologii – jest wydarzeniem o symbolicznym i strategicznym znaczeniu dla MON. Rada naukowa jest organem stanowiącym, opiniodawczo-doradczym i inicjującym w zakresie działalności naukowej i badawczo-rozwojowej każdego instytutu.
Członkowie Rad mają wpływ na kierunki badań, rozwój i wdrożenia istotne z punktu medycznego zabezpieczenia wojsk. Działalność instytutów ma bezpośredni wpływ na zdrowie i bezpieczeństwo żołnierzy. Każdy instytut pełni inną, ale równie ważną rolę w systemie ochrony zdrowia sił zbrojnych. Ich działalność łączy naukę z praktyką i potrzebami pola walki.
– Żyjemy w najbardziej niebezpiecznych czasach od zakończenia II wojny światowej. Dlatego medycyna wojskowa – i medycyna jako całość – musi być na to gotowa, musi być przygotowana na najtrudniejsze wyzwania. Chcemy także zaprosić ratowników medycznych, pielęgniarki, pielęgniarzy, lekarzy oraz specjalistów w różnych dziedzinach związanych z medycyną do tego, aby stworzyć Legion Medyczny. Możemy zaprosić już dziś wszystkich związanych z medycyną pracowników. Przyjdźcie i zgłoście swoją gotowość. Jeśli Polska będzie Was potrzebować, to lekarz nie powinien być w okopach, lecz przy stole operacyjnym – podkreślał Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON.
Zapowiedział, że będzie tworzone dowództwo wojsk medycznych.
Wojskowy Instytut Medyczny – Państwowy Instytut Badawczy
Wojskowy Instytut Medyczny – Państwowy Instytut Badawczy, z siedzibą w Warszawie, stanowi główny ośrodek kliniczny i naukowo-badawczy podlegający Ministrowi Obrony Narodowej. Jego misją jest kompleksowa opieka medyczna, od profilaktyki, przez leczenie, po rehabilitację, świadczona na rzecz żołnierzy, weteranów, a także ludności cywilnej. Instytut prowadzi zaawansowane badania w dziedzinie medycyny wojskowej, ratunkowej i klinicznej, a także bierze udział w szkoleniach personelu medycznego Sił Zbrojnych RP. Jest to podmiot o istotnym znaczeniu dla bezpieczeństwa i obronności państwa.
Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej
Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej, również zlokalizowany w Warszawie, jest wiodącym ośrodkiem badawczo-naukowym specjalizującym się w dziedzinie medycyny lotniczej i kosmicznej. Jego zadaniem jest prowadzenie badań nad wpływem warunków lotu na organizm człowieka oraz opracowywanie norm i procedur medycznych dla pilotów i personelu latającego. Instytut zajmuje się również doborem kandydatów do służby w lotnictwie oraz szkoleniem i orzecznictwem medycznym, zapewniając najwyższy poziom bezpieczeństwa lotów.
Wojskowy Instytut Higieny i Epidemiologii im. gen. Karola Kaczkowskiego
Wojskowy Instytut Higieny i Epidemiologii to jednostka badawcza, która koncentruje się na ochronie zdrowia żołnierzy przed zagrożeniami biologicznymi, chemicznymi i radiacyjnymi. Instytut prowadzi monitorowanie i badania w zakresie higieny i epidemiologii, a także opracowuje środki profilaktyczne i metody zwalczania chorób zakaźnych. Jego działania mają na celu utrzymanie wysokiego stanu zdrowia i gotowości bojowej Sił Zbrojnych RP.
Nominacje generalskie to zobowiązanie do kolejnych zadań w służbie Polsce
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Zwierzchnik Sił Zbrojnych RP Karol Nawrocki, na wniosek wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, 14 sierpnia 2025 roku mianował na stopnie generalskie ośmiu oficerów Wojska Polskiego. Ceremonia odbyła się w Belwederze. Ośmiu oficerów Wojska Polskiego otrzymało z rąk prezydenta akty mianowań, a szef MON wręczył żołnierzom buzdygany honorowe i pierścienie generalskie.
Na stopień generała broni Wojska Polskiego mianowany został:
- generał dywizji Maciej Klisz – Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych.
Na stopień generała dywizji Wojska Polskiego mianowani zostali:
- generał brygady Mirosław Polakow – Zastępca Szefa Sztabu Naczelnego Dowództwa Sojuszniczych Sił w Europie (SHAPE) Sojuszniczego Dowództwa Operacyjnego (ACO),
- generał brygady Adam Rzeczkowski – Dyrektor Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi Biura Bezpieczeństwa Narodowego,
- generał brygady Krzysztof Zielski – Zastępca Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
Na stopień generała brygady Wojska Polskiego mianowani zostali:
- pułkownik Norbert Chojnacki – Dowódca 2 Skrzydła Lotnictwa Taktycznego,
- pułkownik Mariusz Kubarek – Zastępca Dyrektora Centrum Operacyjnego MON,
- pułkownik Mieczysław Malec – Szef Pionu Operacyjnego ds. NATO – Zastępca Polskiego Przedstawiciela Wojskowego przy Komitetach Wojskowych NATO i UE,
- pułkownik Wacław Samocik – Dowódca 2 Brygady Zmechanizowanej.
Święto Wojska Polskiego 2025 – historyczna defilada i morska parada
W Warszawie, 15 sierpnia 2025 roku, odbyły się obchody Święta Wojska Polskiego, upamiętniające 105. rocznicę Bitwy Warszawskiej, uświetnione defiladą wojskową pieszą, kołową i lotniczą – i po raz pierwszy na Helu paradą morską – które stanowiły kulminacyjny punkt programu obchodów Święta Wojska Polskiego w 2025 roku. Na uroczystości w Warszawie obecny był prezydent RP, zwierzchnik Sił Zbrojnych Karol Nawrocki, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, przedstawiciele kadry kierowniczej MON i dowódczej Sił Zbrojnych RP.
Obchody odbyły się pod hasłem „Dziękujemy za Waszą służbę”, a ich celem było nie tylko uczczenie bohaterów Bitwy Warszawskiej, ale także pokazanie nowoczesności i gotowości Sił Zbrojnych RP. W defiladzie i paradzie morskiej udział wzięło ponad 4.000 żołnierzy wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych RP, w tym 88 pocztów sztandarowych. Obecni byli także żołnierze z wojsk i struktur sojuszniczych, przedstawiciele armii z USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Rumunii, Eurokorpusu i Wielonarodowej Dywizji Północny–Wschód.
Pokazano 300 jednostek sprzętu bojowego, w tym czołgi Abrams i K2, bojowe wozy piechoty Borsuk, systemy rakietowe HIMARS i Patriot, pojazdy Baobab-K, 50 statków powietrznych – F-16, śmigłowce i samoloty transportowe.
Na Bałtyku zaprezentowały się jednostki morskie: 20 okrętów – korwety, fregaty, niszczyciele min, jednostki hydrograficzne i ratownicze oraz lotnictwo morskie z Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej. Można było zobaczyć śmigłowce AW101, Mi-14, śmigłowiec pokładowy SH-2G Super Seasprite, oraz lekki, wielozadaniowy samolot M28B Bryza produkowany przez PZL Mielec.
W jednym szyku zaprezentowano jednostki pływające różnych klas – od fregat i korwet, przez okręt podwodny i jednostki transportowo-minowe, po niszczyciele min, okręty ratownicze, rozpoznawcze i hydrograficzne. W pokaz zaangażowane były również inne formacje – Jednostka Wojskowa Formoza, Morski Oddział Straży Granicznej, Żandarmeria Wojskowa i Policja – zapewniając bezpieczeństwo operacji.

Parada z okazji Święta Wojska Polskiego 15.08.2025. fot. MON
Koncern Czechoslovak Group zbuduje w Stanach Zjednoczonych fabrykę amunicji
Spółka MSM Group North America Inc., wchodząca w skład holdingu Czechoslovak Group, poinformowała, że 15 sierpnia 2025 roku zawarła kontrakt o wartości 636,2 mln z Dowództwem Kontraktowym Wojsk Lądowych Stanów Zjednoczonych z Rock Island w stanie Illinois na zaprojektowanie i budowę nowej linii produkcyjnej dla zakładów Iowa Army Ammunition Plant (IAAP). Kontrakt przewiduje możliwość aneksowania, w zależności od zmian warunków ekonomicznych.
Spółka zależna czeskiego holdingu złożyła drogą elektroniczną jedyną ofertę. Przedmiotem zamówienia jest budowa nowej linii produkcyjnej amunicji 155 mm w zakładzie Iowa Army Ammunition Plant (IAAP) w Middletow w stanie Iowa. Linia ma zapewniać zdolność produkcji pocisków, ich elaboracji oraz pakowania gotowych pocisków. Przewidywany termin zakończenia prac to 10 sierpnia 2029 roku. Kontrakt związany z rozbudową fabryki wynika z planów Departamentu Obrony, który podejmuje inwestycje mające w najbliższych latach znacznie zwiększyć produkcję amunicji wszystkich typów.
Zakład IAAP już od dawna produkuje amunicję artyleryjską kaliber 155 mm, ale też czołgową kaliber 120 mm, moździerzową kaliber 60 mm, 81 mm i 120 mm, a także głowice bojowych pocisków kierowanych TOW-2, Hellfire, Javelin, Stinger i Sidewinder oraz granatów ręcznych, ładunków saperskich, amunicji do celów ceremonialnych oraz amunicji testowej. Obecnie operatorem rządowej fabryki jest American Ordnance LLC.
Samoloty szkole FA-50, które kupiliśmy od Korei Południowej, powoli zamieniają się w maszyny szkolno-bojowe
Trwa dozbrajanie samolotów FA-50 w wersji GF (Gap Filler), które są uproszczoną, szkolno-bojową odmianą koreańskiego myśliwca T-50. Polska zakupiła i dostała już w 2023 roku 12 samolotów FA-50GF, jako rozwiązanie pomostowe, zanim pojawi się wersja FA-50PL. Wersja GF nie została wyposażona w uzbrojenie, co wywołało kontrowersje i krytykę, bo przez to samoloty te mają ograniczone możliwości operacyjne i służą głównie do szkolenia pilotów oraz podstawowych zadań wsparcia. Jak poinformował Paweł Bejda, wiceminister obrony narodowej, Agencja Uzbrojenia podpisała 14 sierpnia 2025 roku umowę z Mildat na zakup 50.000 sztuk amunicji bojowej i takiej samej liczby amunicji ćwiczebnej do działka pokładowego tych maszyn. Przetarg na jej pozyskanie ogłoszono w lutym 2025 roku. Jej dostawy mają się zakończyć w przyszłym roku. Dzięki niej polskie siły powietrzne otrzymają amunicję bojową i ćwiczebną kaliber 20 mm do działek pokładowych M197 (M61A2 Vulcan) w samolotach FA-50.
Przy okazji umowy podkreślono, że podpisanie kontraktu dotyczącego dostawy amunicji dla FA-50 jest kolejnym działaniem podjętym w ostatnim czasie na rzecz polskich sił powietrznych. Pod koniec czerwca została zawarta umowa na dostawę 24 pocisków rakietowych krótkiego zasięgu powietrze-powietrze AIM-9L Sidewinder dla myśliwców szkolno-bojowych FA-50 oraz pocisków treningowych CATM-9L i sprzętu naziemnego, o wartości ok. 8,5 mln euro. Dodatkowo zawarto umowę na leasing starszych pocisków AIM-9P4 Sidewinder, co pozwoli na szybkie rozpoczęcie dyżurów bojowych przez FA-50 w ramach systemu obrony powietrznej (Air Policing). Jak podkreślił wiceminister Paweł Bejda każdy z 12 bezzębnych dotąd FA-50, zamówionych bez uzbrojenia przez poprzedników dostanie po 2 takie pociski (razem 24) pozyskane zostaną od NATO-wskiej agencji NSPA Kontrakt opiewa na ponad 20 mln zł.


















