Kalendarium wydarzeń Sektora Obronnego (12 maja 2025 – 18 maja 2025)

Niemcy promują nowego przeciwlotniczego Leoparda. fot. Rheinmetall

Polska i Belgia zacieśniają współpracę wojskową

Szefowie resortów obrony Polski i Belgii, Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Theo Francken, podpisali 12 maja 2025 roku w Skarżysku-Kamiennej list intencyjny o współpracy wojskowej.

List intencyjny dotyczy zakupu przez Belgię zestawów Piorun – około 200–300 sztuk. Dotyczy także wymiany doświadczeń i umiejętności, które nabyli belgijscy piloci w obsłudze F-35, ponieważ nabywamy tak samo skonfigurowane wersje F-35 co oni. Pierwsze polskie F-35 latają na razie w Stanach Zjednoczonych. Tam szkolą się polscy piloci, tak samo jak piloci belgijscy.

– Polska kupuje bardzo dużo sprzętu, modernizujemy nasze siły zbrojne, prowadzimy proces transformacji, ale też chcemy produkować i wspierać sojuszników – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON. – Chcemy sprzedawać nasz najlepszy sprzęt, a Pioruny są najlepszym sprzętem. Pioruny sprawdziły się na Ukrainie swoją skutecznością, stuprocentową efektywnością. Są bardzo dobrze oceniane i są wspaniałym produktem polskich zakładów zbrojeniowych – Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Dlatego bardzo się cieszę, że dzisiaj Królestwo Belgii będzie bezpieczniejsze.

Belgia kupi 200-300 Piorun, Władysław Kosiniak-Kamysz i Theo Francken. fot. MON

Belgia kupi 200-300 Piorun, Władysław Kosiniak-Kamysz i Theo Francken. fot. MON

 

W trakcie spotkania ministrowie obrony omówili kwestię dwustronnej współpracy wojskowej, współpracy w ramach Unii Europejskiej i NATO oraz tematy związane z dalszym wsparciem Ukrainy. Zgodzili się także co do podjęcia dalszej, pogłębionej współpracy wojskowej, uwzględniającej aktualne wyzwania w sferze polityki bezpieczeństwa i obrony.

– Polska widzi swoją rolę jako państwa wspierającego, będącego częścią Koalicji chętnych związanej ze stabilizacją procesów w Ukrainie. Widzimy tę rolę jako zabezpieczenie infrastrukturalne, jako hub logistyczny, jako państwo, które chroni cały czas wschodnią flankę NATO – podkreślał minister Kosiniak-Kamysz.

LOTR Kleszcz z nowym systemem łączności – rozstrzygnięto przetarg i wybrano dostawcę

Jak poinformował Wojskowy Instytut Łączności im. prof. dr. hab. Janusza Groszkowskiego – Państwowy Instytut Badawczy, 13 maja 2025 roku, rozstrzygnięto postępowanie przetargowe, w rezultacie którego podpisano umowę z Wojskowymi Zakładami Łączności Nr 2 S.A. w sprawie dostawy osprzętu na potrzeby systemu teleinformatycznego i łączności lekkich opancerzonych transporterów rozpoznawczych (LOTR) Kleszcz.

Wartość kontraktu to 972.000 zł. Umowa przewiduje, że wykonawca dostarczy osprzęt do radiostacji firmy Harris na potrzeby tych pojazdów. Dostawy dotyczą między innymi przekazania dwóch zestawów wzmacniacza z podstawą pojazdową RF-7800M-V150, dwóch egzemplarzy słuchawek H-250/U, czterech anten, odbiorników systemu GPS, niezbędnego okablowania i paneli sterujących.

Według zapisów dostawy sprzętu mają się zakończyć do 3 kwietnia 2026 roku.

Lekki Opancerzony Transporter Rozpoznawczy (LOTR) Kleszcz. fot. MON

Lekki Opancerzony Transporter Rozpoznawczy (LOTR) Kleszcz. fot. MON

 

Przypomnijmy, że pierwszą umowę wykonawczą na zakup 28 lekkich opancerzonych transporterów rozpoznawczych Kleszcz, będących wersją rozpoznawczą bazowego transportera opancerzonego Bóbr-3, MON zawarło w sierpniu 2024 roku.

Koszt projektu Kleszcza to ponad 36,4 mln zł, w tym ponad 33,4 mln zł to dofinansowanie z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR). Projekt realizowany w ramach programu operacyjnego Rozpoznanie patrolowe został zainicjowany w 2013 roku jednak zamawiający przekazał wykonawcy zaakceptowane Wstępne Założenia Taktyczno-Techniczne wozu w 2016 roku.

Transportery Kleszcz – wraz z pakietem logistycznym oraz szkoleniowym – wojsko ma dostać w latach 2026–2028. Na tym nie koniec. W ramach umowy ramowej z lutego 2024 roku zaplanowano dostawy 286 wozów LOTR Kleszcz. Wojsko miałoby je dostać do 2035 roku. Poza konfiguracją wozu rozpoznawczego wojsko prowadzi również prace nad odmianą transportera przygotowanego do rozpoznawania skażeń.

Nowe zdolności Wojska Polskiego – umowa na dostawę Satelitarnego Systemu Obserwacji Ziemi w programie MikroSAR podpisana

Agencja Uzbrojenia, Konsorcjum w składzie: ICEYE Polska sp. z o.o. i Wojskowe Zakłady Łączności Nr 1 podpisały 14 maja 2025 roku umowę na dostawę Satelitarnego Systemu Obserwacji Ziemi w programie MikroSAR.

Przedmiotem umowy jest budowa narodowych zdolności rozpoznawczych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w zakresie pozyskiwania radarowych danych obrazowych w oparciu o systemy satelitarne wykorzystujące radar z syntetyczną aperturą (SAR).

Umowa Agencji Uzbrojenia z ICEYE. fot. MON

Umowa Agencji Uzbrojenia z ICEYE. fot. MON

 

– Obrazowanie jest fundamentem skuteczności obrony, co pokazała nam między innymi sytuacja w Ukrainie. Na wschodniej flance NATO nikt tych zdolności nie posiada. To technologia najlepsza na świecie – mówił po podpisaniu umowy wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. – To nie tylko najlepsze zdolności, ale także najszybciej uzyskane zdolności. Uzyskujemy unikalne zdolności obrazowania, działania na polu operacyjnym, na polu walki, ale również w przestrzeni bezpieczeństwa gospodarki polskiej, rolnictwa, leśnictwa w różnych obszarach.

Umowa na 860 mln zł z polskimi firmami to wypełnienie rządowego zobowiązania dotyczącego wydatkowania 50% finansów na uzbrojenia w firmach polskich. Jeszcze w tym roku pierwszy satelita dla Wojska Polskiego zostanie wyniesiony w kosmos.

Skuteczne zestrzeliwanie nadlatujących celów powietrznych jednym strzałem

Podczas konferencji użytkowników Bushmaster w Las Vegas w Newadzie, Rafael Advanced Defense Systems Ltd. poinformował 14 maja 2025 roku o pomyślnie przeprowadzonym strzelaniu na poligonie swojego zdalnie sterowanego modułu uzbrojenia (zsmu) TYPHOON 30c, oznaczonego przez Marynarkę Wojenną USA jako MK38 MOD3 CAP.

Pokaz, w którym wzięło udział 20 użytkowników Bushmastera, potwierdził zdolności zsmu TYPHOON 30c w operacjach zwalczania bezzałogowych statków powietrznych (C-UAS). System zanotował precyzyjne zestrzelenie jednym strzałem zbliżającego się celu powietrznego przy użyciu amunicji burzącej z zapalnikiem zbliżeniowym (HEP) firmy Northrop Grumman, pokazując jego skuteczność na różnych dystansach przeciwko ruchomym zagrożeniom.

TYPHOON CUAS, fot. Rafael

TYPHOON CUAS, fot. Rafael

 

Rafael podkreślił wszechstronność swojego zdalnie sterowanego modułu uzbrojenia TYPHOON 30c, integrując go z 20-stopowym modułem misji, wyposażonym w radar do wykrywania bezzałogowych statków powietrznych i czujniki optoelektroniczne. Moduły można szybko wdrożyć do systemów dostosowanych do różnych misji.

System zdalnie sterowanego modułu uzbrojenia TYPHOON 30c został zaprojektowany do obrony morskich i strategicznych platform lądowych przed zagrożeniami powietrznymi. Jego zintegrowanie z zaawansowaną optoelektroniką, systemem automatycznego korygowania ognia i najnowocześniejszymi czujnikami zapewnia precyzyjne celowanie. Niedawny pokaz dotyczył zintegrowania z nim radaru MHR RPS-42 firmy RADA i głowicy optoelektronicznej iSea-25 firmy CONTROP w celu ulepszonego wykrywania i śledzenia.

Amerykańskie czołgi Abrams kupione przez Polskę będą serwisowane w kraju

Poznańskie Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne poinformowały 14 maja 2025 roku o podpisaniu umowy o partnerstwie strategicznym z amerykańskim koncernem General Dynamics Land Systems (GDLS). To kluczowy krok w rozwoju polskiego przemysłu obronnego, który będzie mógł wspierać rosnącą flotę czołgów Abrams w Polsce. WZM to ważne przedsiębiorstwo w Polskiej Grupie Zbrojeniowej (PGZ), jeśli chodzi o utrzymanie zdolności bojowych sił lądowych w zakresie napraw, remontów i modernizacji sprzętu wojskowego. W zakładach twierdzą, że to krok milowy na drodze tworzenia krajowego potencjału przemysłowego do logistycznego wsparcia Sił Zbrojnych RP w utrzymywaniu sprawności i gotowości bojowej czołgów M1 Abrams. Z początkiem czerwca 2025 roku ruszą szkolenia pierwszych pracowników WZM z budowania kompetencji do wykonywania tych zadań.

Pracy poznańskiej spółce nie brakuje. Obecnie prowadzi ona obsługę bojowych wozów piechoty BWP-1/1D, wozów rozpoznawczych BWR-1D/1S, remonty z modyfikacją czołgów T-72 oraz czołgów Leopard 2, do obsługi których zbudowała pierwszy w kraju ośrodek obsługi czołgów. Do tej pory możliwości zakładów nie zostały, niestety, wykorzystane w pełni. Teraz to się zmieni.

Mamy już 116 Abramsów M1A1 oraz pojazdy wsparcia budowane na ich bazie (M1074/M1110 i M1150), a do tego za rok możemy już mieć dodatkowo wszystkie 250 czołgów Abrams M1A2SEPv3. Na przełomie lat 2026–2027 ma zakończyć się tłumaczenie dokumentacji technicznej do poziomu 4. Umowa ta już obecnie pozwala na budowę zdolności serwisowych na poziomie 1–3 dla czołgów M1 Abrams.

WZM zwiększają cały czas potencjał przemysłowy i rozbudowują infrastrukturę, co docelowo pozwoli na obsłużenie ponad 100 ciężkich gąsienicowych pojazdów pancernych rocznie. Spółka skupia się wyłącznie na pancernych platformach gąsienicowych, choć jednocześnie utrzymuje potencjał do obsługi pojazdów kołowych. Zakłady mają również naprawiać sprzęt ciężki armii USA w Europie oraz tego rodzaju sprzęt eksploatowany przez innych europejskich użytkowników.

Zarówno przedstawiciele polskiej, jak i amerykańskiej spółki, podkreślali, że umowa między WZM a GDLS stanowi kluczowy krok w rozwoju polskiego przemysłu obronnego, który będzie mógł wspierać rosnącą flotę czołgów Abrams w Polsce. Wcześniej WZM zawarły umowę z koncernem BAE Systems na pozyskanie licencji na serwis, naprawy i remonty wozów zabezpieczenia technicznego M88A2. To znaczy, że mogą budować kompetencje do serwisowania wszystkich ciężkich pojazdów gąsienicowych, które kupiliśmy dla wojska od USA. W grze jest też nadal otwarta lokalizacja w poznańskich zakładach produkcji czołgów K2PL.

W WZM w Poznaniu obsługiwane są czołgi Leopard 2 A5. fot. WZM

W WZM w Poznaniu obsługiwane są czołgi Leopard 2 A5. fot. WZM

 

VIGO Photonics intensyfikuje ekspansję na kluczowym rynku USA

VIGO Photonics S.A., globalny producent najbardziej zaawansowanych fotonicznych detektorów i modułów detekcyjnych średniej podczerwieni oraz materiałów półprzewodnikowych, poinformowało 15 maja 2025 roku o podpisaniu listu intencyjnego dotyczącego transakcji zakupu aktywów amerykańskiego producenta detektorów podczerwieni.

Spółka sprzedająca aktywa prowadzi działalność o zasięgu globalnym, jednak ze szczególnym uwzględnieniem rynków amerykańskiego, azjatyckiego oraz europejskiego. Firma jest aktywna w obszarze uzupełniającym główną działalność VIGO Photonics – zajmuje się projektowaniem, produkcją i sprzedażą detektorów podczerwieni. W zakresie branż jej produkty trafiają do odbiorców z sektorów przemysłowego, naukowego oraz zbrojeniowego.

– Planowana akwizycja to kolejny krok w realizacji strategii, zakładającej między innymi ekspansję na rynku amerykańskim. Akwizycja umożliwi dynamiczne poszerzenie bazy klientów na tamtejszym rynku, przejęcie kontraktów w każdej fazie realizacji, a także znacząco zwiększy widoczność marki VIGO w USA – mówi Adam Piotrowski, prezes VIGO Photonics S. A. – Naszym głównym celem na rynku amerykańskim jest uzyskanie pozycji lidera w obszarze średniej podczerwieni. Od kilku kwartałów intensywnie pracujemy nad rozwojem obecności na rynku USA – budujemy tam własny zespół i struktury organizacyjne, a równolegle dopasowujemy ofertę produktową. Rok 2024 i początek 2025 przyniosły w tym zakresie bardzo dobre rezultaty – dodaje Adam Piotrowski.

W 2024 roku VIGO pozyskało w USA 29 nowych klientów. Wśród najważniejszych osiągnięć związanych z ekspansją na tym rynku warto wymienić podpisanie trzyletniej umowy z kluczowym klientem na dostawy siedmiu typów modułów detekcyjnych LN2 (z ciekłym azotem), realizację pierwszego zamówienia dla odbiorcy z branży medycznej oraz pozyskanie dużego kontraktu od firmy zbrojeniowej. Kontrakt z tą firmą zbrojeniową obejmuje detektory do wykrywania wystrzałów z broni palnej, które będą wykorzystywane w obiektach publicznych, szkołach i biurach. To przykład istotnego dostosowania oferty do specyficznych potrzeb rynku amerykańskiego, gdzie kwestie bezpieczeństwa w przestrzeni publicznej mają szczególne znaczenie.

Ponadto VIGO pozyskało w USA w ubiegłym roku zamówienia ramowe z sześcioma nowymi klientami działającymi w sektorze monitorowania metanu. Spółka uzyskała również wszystkie wymagane certyfikaty niezbędne do prowadzenia sprzedaży dla Departamentu Obrony USA i innych agencji rządowych. Na początku 2025 roku VIGO uczestniczyło w największych na świecie targach optyki i fotoniki, gdzie zaprezentowało 5 nowych linii produktowych, w tym flagową linię detektorów LN2, stworzoną z myślą o najbardziej wymagających aplikacjach.

Zgodnie z zapisami listu intencyjnego, VIGO ma wyłączność na nabycie aktywów w perspektywie do 90 dni od momentu jego podpisania (z możliwością przedłużenia). Ostateczne warunki transakcji będą uzależnione od pozytywnego wyniku badania due diligence oraz uzyskania wymaganych zgód korporacyjnych. VIGO prowadzi analizy dotyczące sposobów sfinansowania transakcji, które mogą obejmować wykorzystanie środków własnych spółki, pozyskanie finansowania dłużnego lub emisję nowych akcji.

Amunicja krążąca WARMATE dla Wojska Polskiego

Pomiędzy Agencją Uzbrojenia a WB Electronics S.A. 15 maja 2025 roku podpisana została umowa ramowa na dostawę blisko tysiąca zestawów amunicji krążącej WARMATE. Umowa, z terminem obowiązywania do końca 2035 roku, zakłada pozyskanie około tysiąca zestawów bezzałogowców w ramach kolejnych umów wykonawczych. Realizowane w przyszłości dostawy pozyskiwanej amunicji krążącej obejmą jej najnowsze wersje rozwojowe. Amunicja krążąca WARMATE jest przeznaczona do identyfikowania i rażenia – w zależności od zastosowanej głowicy – lekko opancerzonych celów bądź piechoty przeciwnika. WARMATE może być użytkowana jako samodzielny system przenoszony przez żołnierzy, bądź stanowić element uzbrojenia zintegrowany z pojazdem. System wyposażony jest w moduły sterujące, umożliwiające pełną automatyzację większości faz lotu oraz wspieranie operatora w fazie naprowadzania na cel.

WB Watmate. fot. Grupa WB

WB Watmate. fot. Grupa WB

 

– To jest inwestycja na ogromną skalę. 10.000 dronów WARMATE staje się faktem. Przychodzą już niedługo do polskiej armii. Kolejne umowy – wtedy już wykonawcze – będziemy podpisywać w najbliższym czasie. To jest, po pięciu miesiącach działania nowego Inspektoratu Wojsk Dronowych, chyba największy efekt – oprócz efektów organizacyjnych, szkoleniowych, budowy całej filozofii – mówił podczas wydarzenia wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

MON planuje – na wzór programu Cyber Legion, realizowanego przez Wojska Obrony Cyberprzestrzeni – stworzyć grupę ludzi chętnych nie tylko do służby w wojsku, ale do pomocy i do obrony ojczyzny, do wsparcia działań przygotowawczych w postaci wspierających armię, doświadczonych operatorów dronów.

Dron Legion, obok Cyber Legionu, będzie miejscem, gdzie osoby chętne będą mogły się zgłosić, wspierać żołnierzy, uczyć, tworzyć grupę wsparcia i być w gotowości do użycia w momencie największego zagrożenia.

Nowe silniki dla amerykańskich śmigłowców Black Hawk – mają też być w maszynach AH-64 Apache

W ośrodku doświadczalnym koncernu Lockheed Martin w West Palm Beach na Florydzie zapoczątkowano próby w locie wielozadaniowego śmigłowca UH-60M Black Hawk wyposażonego w silniki General Electric T901. Departament Obrony Stanów Zjednoczonych poinformował o tym 15 maja 2025 roku, nie podając szczegółów co do daty odbytych prób oraz prowadzonych testów.

Wiadomo, że w ramach testów śmigłowiec wykonał start i zawis nad płytą postojowo-startową. Informacja jest ważna o tyle, że już od dłuższego czasu słyszymy, że USA nie będą budować nowych maszyn tego typu. Co więcej, program dalszego finansowania rozwoju i prób silnika T901 Departament Stanu uznał za nieperspektywiczny i grozi jego anulowaniem.

Program rozwoju silnika GE T901 był elementem programu opracowania wiropłatów nowej generacji. Pierwszą platformą, która miała z niego korzystać, miał być śmigłowiec rozpoznawczo-bojowy FARA, budowany w ramach programu śmigłowca przyszłości, który też już zresztą został skasowany. General Electric wraz z partnerami przemysłowymi prowadzi jednak prace zmierzające do wykorzystania nowej jednostki napędowej w już eksploatowanych śmigłowcach – obok rodziny S-70 Black Hawk mowa o bojowych AH-64 Apache.

Zgodnie z realizowanym projektem, T901 zostaną zintegrowane z dwoma UH-60M Black Hawk, które zostaną wykorzystane do prób zapoczątkowanych w styczniu 2025 roku, aby określić czy jest sens ich potencjalnej modernizacji. Dzięki nim wiropłaty mają dysponować zwiększonymi parametrami w zakresie mocy i udźwigu. General Electric zapewnia, że nowe silniki charakteryzują się niższym zużyciem paliwa. Ewentualna modernizacja platform S-70 oraz AH-64 ma umożliwić pełne wykorzystanie potencjału, a jednocześnie ułatwić współpracę z nową generacją statków powietrznych, przede wszystkim MV-75A.

Niemcy promują nową wersją przeciwlotniczego Leoparda – mają być wysłane również na Ukrainę

Niemiecki koncern Rheinmetall przedstawił 16 maja 2025 roku materiał wideo promujący nowy system przeciwlotniczy Skyraner 35 zintegrowany z podwoziem czołgów Leopard 1, które ma otrzymać Ukraina. O dostarczeniu systemów przeciwlotniczych w takiej właśnie konfiguracji na Ukrainę niemiecki koncern poinformował już jesienią 2024 roku. W tym też roku, we wrześniu, system pokazano po raz pierwszy podczas Skyranger System Demonstration 2024.

W 2024 roku niemiecki Rheinmetall zakupił 50 czołgów Leopard 1 pochodzących z zapasów belgijskiego przedsiębiorstwa OIP Land Systems (Leopardy 1A5BEuk). Podwozia dla wspomnianych zestawów będą najpewniej pochodzić z tych kadłubów, wykorzystanych do integracji z systemami Skyrangera 35. Nowe systemy mają pomóc Ukraińcom uzupełnić straty poniesione w systemach obrony przeciwlotniczej, takich między innymi jak Gepard, Szyłka lub Tunguska. Kijów jest obecnie jednym z największych użytkowników czołgu Leopard 1. Mimo braku części zamiennych to może być wciąż perspektywiczna platforma.

Skyranger 35 to artyleryjsko-rakietowy zestawy przeciwlotniczy bardzo krótkiego zasięgu o wadze 4,5 tony. Jego uzbrojenie stanowi armatka 35 mm Oerlikon KCA pozwalająca na skuteczną eliminację celów powietrznych i lądowych na dystansie 4–5 km. Może strzelać amunicją programowalną. Szybkostrzelność maksymalna armatki to 1.000 pocisków na minutę, a nominalna 200 pocisków na minutę. Do zwalczania celów na dalszym dystansie przeznaczone są przeciwlotnicze pociski kierowane bardzo krótkiego zasięgu, jak przykładowo: Mistral, Stinger, Chiron, umieszczone w czterokomorowej wyrzutni.

System wykorzystuje radar AESA Rheinmetall Italia, działający w paśmie S, który pozwala na wykrycie samolotu na dystansie do 20 km oraz 12 km w przypadku śmigłowców. W przypadku celów C-RAM oraz bezzałogowców zasięg zmniejsza się do 5 km. Pociski rakietowe mają zasięg 10 km. Pojazd uzbrojony jest też w karabin maszynowy kal. 7,62 mm, przeznaczony do bezpośredniej ochrony przodu. Istnieje oczywiście możliwość integracji Skyrangera 35 z dodatkowymi systemami wykrywającymi. W przyszłości system ten ma również mieć możliwość eliminacji celów za pomocą wiązki lasera.

Trudno dziś powiedzieć, czy nowy zestaw przeciwlotniczy odniesie podobny sukces rynkowy, jak stworzone parę dekad wcześniej systemy Gepard. Ukraina dostanie te zestawy najpewniej w kolejnej transzy niemieckiego uzbrojenia. Wojna, jaka się tam toczy, najlepiej weryfikuje uzbrojenie. Jeśli nowy system przeciwlotniczy się sprawdzi, z pewnością znajdzie nabywców w Europie i nie tylko.

Niemcy promują nowego przeciwlotniczego Leoparda. fot. Rheinmetall

Niemcy promują nowego przeciwlotniczego Leoparda. fot. Rheinmetall

 

Jelcz z dużymi pieniędzmi na rozbudowę i dostawy samochodów dużej ładowności i mobilności

Spółka Jelcz, należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, otrzymała gwarancje na udzielenie zaliczki, której beneficjentem będzie Skarb Państwa – Agencja Uzbrojenia, od Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK). Na mocy podpisanej umowy BGK udzieli gwarancji na sfinansowanie dostaw samochodów dużej ładowności i powiększonej mobilności. Gwarancje, jak informuje BGK w komunikacie z 16 maja 2025 roku, mają wartość około 200 mln zł.

Wojsko potrzebuje dużej liczby samochodów transportowych, a wielomilionowe pożyczki przyczynią się do przyspieszenia dostaw samochodów dużej ładowności i powiększonej mobilności oraz pakietu logistycznego i szkoleniowego w 2025 roku.

Waldemar Markiewicz, prezes Jelcza, przyznał, że to bardzo ważne, że spółka może liczyć w tym zakresie na wsparcie zaufanego i sprawdzonego partnera, jakim jest Bank Gospodarstwa Krajowego. Uważa, że podpisana umowa to istotny element w procesie zwiększania produkcji spółki Jelcz przeznaczonej na potrzeby polskiej armii.

Natomiast według Mirosława Czekaja, prezesa Banku Gospodarstwa Krajowego, udzielenie gwarancji jest dowodem na to, że bank realizuje swoją strategię na 2025–2030. W ramach pierwszego filaru BGK skoncentruje się na działaniach wzmacniających bezpieczeństwo Polski, szczególnie na modernizacji i rozwoju rodzimego sektora obronnego, przez wspieranie przedsiębiorstw z tej branży.

Będzie więcej Jelczy. fot. MON

Będzie więcej Jelczy. fot. MON

 

European Defence Innovation Days 2025 w Krakowie – z silną reprezentacją firm Ukraińskich

Europejska Agencja Obrony (EDA), pod auspicjami polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, zorganizowała trzecie Europejskie Dni Innowacji Obronnych (European Defence Innovation Days 2025 – EDID25), które odbyły się w Krakowie w dniach 13–16 maja 2025 r.

EDID 25 zgromadziły przedstawicieli sektora publicznego, finansowego, przemysłu obronnego oraz środowiska startupowego z całej Europy. Zapewniły wyjątkową okazję dla przemysłu do zaprezentowania konkretnych wyników działań innowacyjnych. Przyciągnęły ponad 1.000 delegatów i przedstawicieli wysokiego szczebla administracji krajowych z całej Europy, sił zbrojnych, instytucji europejskich, przemysłu i organizacji badawczych.

André Denk otworzył trzydniowe spotkanie, podkreślając, że Europejskie Dni Innowacji Obronnych to nie tylko konferencja, ale platforma do „łączenia i dopasowywania odważnych pomysłów do odważnych działań”.

– W erze wielkiej konkurencji i szybkich postępów technologicznych, gdzie szybkość często oznacza przewagę strategiczną, nie możemy sobie pozwolić na pozostanie w tyle – mówił André Denk, nowo mianowany dyrektor generalny EDA, podczas otwarcia trzydniowego spotkania. – European Defence Innovation Days 2025 to nie tylko konferencja, ale platforma do łączenia i dopasowywania odważnych pomysłów do odważnych działań. Zgromadziliśmy się tutaj z jednego powodu, aby przyspieszyć innowacje oparte na możliwościach, zapewniając, że najlepsze pomysły nie utkną w laboratorium, ale zostaną przełożone na możliwości” – dodał André Denk.

Silną reprezentację na EDID25 stanowiły firmy z Ukrainy, które prezentowały swoje osiągnięcia w dziedzinie dronów latających, morskich i lądowych, wykorzystujących wsparcie sztucznej inteligencji (AI), które w Ukrainie jest bardzo mocno rozwijane i testowane na bieżąco na polu walki.

– W ciągu ostatnich trzech lat przeszliśmy bardzo daleką drogę w rozwoju bezzałogowych systemów bojowych. Tylko jeśli chodzi o drony powietrzne, zaczynaliśmy przecież od wykorzystania bojowego i rozpoznawczego zwykłych komercyjnych dronów produkowanych w Chinach, potem stosowaliśmy drony kamikadze FPV, przenoszące różnego rodzaju bomby i granaty, a teraz ponad 500 firm w Ukrainie produkuje rocznie na potrzeby armii ponad milion latających bezzałogowców z ukraińskim oprogramowaniem wykorzystującym oczywiście sztuczną inteligencję – mówi kapitan Sergiy Kuzyara, szef Departamentu Innowacji Sił Zbrojnych Ukrainy. – Do tego dochodzi również produkcja setek dronów naziemnych każdego miesiąca i drony morskie, dzięki którym – mimo że jako Ukraina nie posiadamy Marynarki Wojennej – udało nam się skutecznie wyeliminować i sparaliżować rosyjską flotę wojenną na Morzu Czarnym, a na początku maja 2025 roku zestrzelić w okolicach Krymu przy użyciu dronów morskich dwa myśliwce rosyjskie Su-30SM.

Ukraińskie firmy liczą na to, że swoimi rozwiązaniami prezentowanymi podczas EDID25 zainteresują nowych partnerów z Europy i nawiążą dzięki temu obustronnie korzystną współpracę w dziedzinie obronności.

Ukraińskie firmy – dzięki współpracy z NATO – mogłyby szybko dostosować swoje produkty i technologie do standardów zgodnych z wymogami Sojuszu Północnoatlantyckiego. Taka certyfikacja dawałaby producentom na Ukrainie możliwość współpracy i rozwoju także poza Ukrainą i dostęp do nowych rynków zbytu w Europie. W zamian oferuje błyskawiczne testy wszystkich nowych rozwiązań i ich stały rozwój weryfikowany na bieżąco na polu walki. To pozwoliłoby na znaczne skrócenie okresu wdrażania nowej broni i techniki wojskowej w krajach NATO, w których proces ten trwa zazwyczaj około czterech lat.

– My na Ukrainie nie mamy w tej chwili czterech lat na wdrażanie nowych rozwiązań, więc jeśli mamy istniejącą broń, to wdrażamy ją w ciągu dwóch, czterech miesięcy – mówi kapitan Sergiy Kuzyara, szef Departamentu Innowacji Sił Zbrojnych Ukrainy. – W niektórych przypadkach producenci po prostu przychodzą i mówią, że mają coś nowego i bardzo wyjątkowego, a nasze siły specjalne na przykład są gotowe użyć tego nawet bez certyfikacji. I mogą tego użyć, natychmiast zapewniając testy bojowe.

Podobnie jest też w przypadku przemysłu IT.

– Przed wojną na Ukrainie wykonaliśmy wiele prac dla dużych firm, takich jak między innymi Google czy Microsoft, a ukraiński przemysł był jednym z najlepszych w zakresie podwykonawstwa różnych części oprogramowania. Dlatego większość naszych firm ma dobrych specjalistów, którzy w tej chwili służy w armii ukraińskiej, ponieważ są zmobilizowani, wykonują swoją pracę i wiedzą, jak ją wykonywać dobrze – dodaje Sergiy Kuzyara.

Ukraina ma więc specjalistów technicznych, inżynierów, programistów i menedżerów IT, którzy tworzą na bieżąco oprogramowanie i algorytmy pozwalające skutecznie wykorzystywać sztuczną inteligencję do wsparcia pola walki i integracji różnych systemów w najróżniejszych konfiguracjach. Są też w pełni wyposażeni i mają na bieżąco zapewnioną bardzo szybką informację zwrotną z pola bitwy, jak sprawdzają się ich rozwiązania.

Jak widać Europejska Agencja Obrony zdaje sobie sprawę z szansy i możliwości, jakie stwarza obecna sytuacja w Ukrainie i – organizując takie wydarzenia jak European Defence Innovation Days – może przyczyniać się do wzrostu bezpieczeństwa i szybszego rozwoju technologii zapewniającej odstraszanie potencjalnych przeciwników.

Klaudiusz Kaleta

redaktor naczelny SektorObronny.pl
Data publikacji:
maj 2025
Udostepnij:
Iron Dome, David’s Sling i Iron Beam – Rafael prezentuje w Niemczech pełną architekturę obrony powietrznej

Iron Dome, David’s Sling i Iron Beam – Rafael prezentuje w Niemczech pełną architekturę obrony powietrznej

Rafael Advanced Defense Systems – jedna z wiodących izraelskich firm technologii obronnych, opracowująca zaawansowane systemy uzbrojenia i technologie wojskowe dla Sił Obronnych Izraela oraz klientów na całym świecie, dostarczająca zintegrowane rozwiązania, takie jak pociski rakietowe i amunicję precyzyjną, systemy przeciwlotnicze, przeciwrakietowe, bezzałogowe i systemy walki elektronicznej – na trwających od 10 d0 14 czerwca 2026 roku w Niemczech targach ILA Berlin 2026, zaprezentował portfolio zbudowane na ponad trzech dekadach zaangażowania przemysłowego w niemieckie siły zbrojne.

Apache w Inowrocławiu – historyczny lot otwiera nowy etap wprowadzania AH 64 do Wojska Polskiego

Apache w Inowrocławiu – historyczny lot otwiera nowy etap wprowadzania AH 64 do Wojska Polskiego

Dla pilotów w 56. Bazie Lotniczej w Inowrocławiu, wchodzącej w skład 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych, 8 czerwca 2026 roku przejdzie do historii. To ważny dzień dla całego polskiego lotnictwa wojskowego. Po raz pierwszy polski pilot wykonał lot na śmigłowcu szturmowym AH-64D Apache z polskim instruktorem na pokładzie. Wcześniej, pod koniec maja tego roku polscy piloci Apache’y zaliczyli debiut ogniowy, strzelając na poligonie pod Toruniem z działek kalibru 30 mm.