ICEYE pozyskuje nowego klienta – dostarczy Królewskim Holenderskim Siłom Powietrznym cztery satelity SAR
ICEYE, europejska firma technologiczna z sektora kosmicznego i obronnego, światowy lider w produkcji satelitów obserwacyjnych wyposażonych w radary z syntetyczną aperturą (SAR) o wysokiej rozdzielczości, poinformowała 23 czerwca 2025 roku, że została wybrana do dostarczenia systemów wywiadowczych, obserwacyjnych i rozpoznawczych (ISR) Królewskim Holenderskim Siłom Powietrznym.
Na mocy umowy ICEYE dostarczy Królewskim Holenderskim Siłom Powietrznym (RNLAF) cztery satelity SAR o rozdzielczości 25 cm, lokalny segment naziemny wraz z anteną oraz mobilny segment naziemny z autonomicznym centrum analizy danych obrazowych, opartym na technologii AI. Umowa obejmuje także sprzedaż danych satelitarnych dostarczanych przez istniejącą konstelację ICEYE.
Dzięki wybraniu ICEYE, RNLAF i holenderskie Ministerstwo Obrony przyspieszyły wdrażanie krajowej strategii obronnej i kosmicznej, która zakłada konieczność posiadania suwerennych i niezależnych zdolności ISR. ICEYE pogłębi też współpracę z Królestwem Niderlandów i jego lokalnym przemysłem zaawansowanych technologii kosmicznych i obronnych, wspierając rozwój specjalistycznych zdolności w regionie.
Europejskie, suwerenne technologie ICEYE, niepodlegające regulacjom ITAR, pozwalają na szybką dostawę klientom zdolności ISR. System ICEYE został również zaprojektowany tak, aby – jeśli zajdzie taka potrzeba – umożliwiać współdzielenie zasobów i wspólne ich wykorzystywanie w ramach zadań różnych państw. Ma to na celu optymalizację wykorzystania połączonych zdolności oraz wzmocnienie zbiorowych zdolności obronnych państw europejskich i sojuszniczych.
Lockheed Martin, producent F-35, pokonał największą przeszkodę w modernizacji samolotów do standardu Block 4 – takie maszyny ma otrzymać nasza armia
Lockheed Martin ogłosił 23 czerwca 2025 roku, że rozpoczął wdrażanie modernizacji F-35 do standardu Block 4, co oznacza ogromny skok technologiczny dla tych myśliwców. Modernizacja obejmuje między innymi nowy procesor centralny Technology Refresh 3 (TR-3), który ma aż 25 razy większą moc obliczeniową, co umożliwia szybsze przetwarzanie danych, lepsze zarządzanie misją i wykorzystanie zaawansowanych algorytmów, w tym sztucznej inteligencji.
Nowy radar AN/APG-85 zwiększa zasięg wykrywania, poprawia rozdzielczość i znacząco wzmacnia zdolności walki elektronicznej. Zmodernizowany system DAS (Distributed Aperture System) zapewnia pilotowi 360-stopniowy obraz w podczerwieni, a nowy panoramiczny wyświetlacz w kokpicie prezentuje dane w bardziej czytelny sposób. Wcześniej system ten był niestabilny i opóźniał przekazywanie gotowych maszyn klientom.
To ogłoszenie odblokowało możliwość dostarczania w pełni funkcjonalnych F-35 Block 4, które przez długi czas były magazynowane w fabryce z powodu problemów z oprogramowaniem. Dzięki zmianom F-35 zyskuje większą świadomość sytuacyjną, lepsze możliwości wykrywania i zwalczania celów oraz zdolność do prowadzenia bardziej zaawansowanych operacji bojowych.
To właśnie takie maszyny mają trafić do polskich Sił Powietrznych, co znacząco zwiększy ich potencjał bojowy i interoperacyjność z sojusznikami z NATO.
W 2029 roku wydatki Niemiec na zbrojenia sięgną 3,5% – obecnie to znacznie mniej
Agencja DPA podała 23 czerwca 2025 roku, że w tym roku Niemcy na zbrojenia wydadzą 2,4% PKB, w kolejnych latach budżet obronny ma rosnąć stopniowo aż do 3,5% w 2029 roku – tak wynika z planów budżetowych wicekanclerza Larsa Klingbeila. Dla porównania, w 2024 roku było to 2,1% PKB.
W roku 2025 wydatki RFN na zbrojenia mają wynieść 86 miliardów euro. W 2029 roku mają już przekraczać 150 miliardów euro. Zwiększenie finansowania sektora obronnego możliwe jest dzięki temu, że rząd Friedricha Merza zawiesił konstytucyjny „hamulec zadłużenia”.
Równolegle, jak wynika z projektu rządu RFN, w planach jest „impuls modernizacyjny”, a na ten cel tylko w tym roku ma zostać przeznaczone ponad 100 miliardów euro. Z wypowiedzi polityków koalicji wynika, że priorytet uzyskają inwestycje w mosty, drogi, sieć energetyczną, a także szpitale i budownictwo mieszkaniowe.
ICEYE dostarczy dane satelitarne SAR Sojuszniczemu Dowództwu Operacji NATO w ramach inicjatywy APSS
ICEYE ogłosił 24 czerwca 2025 roku, że będzie przekazywał dane satelitarne Sojuszniczemu Dowództwu Operacji (ACO) NATO w ramach inicjatywy Alliance Persistent Surveillance from Space (APSS).
APSS to wieloletnia, wielodomenowa i międzynarodowa inicjatywa, której celem jest zwiększenie wymiany satelitarnych informacji wywiadowczych w ramach Sojuszu. Program ma na celu zapewnienie pełnego, wielodomenowego oraz zintegrowanego obrazu informacji, niezbędnego do podejmowaniu decyzji politycznych i wojskowych. Inicjatywa, która jest zarządzana przez Agencję Komunikacji i Informacji NATO (NCIA), poprawi ogólny poziom rozpoznania wywiadowczego NATO poprzez skuteczniejsze wykorzystanie zasobów, technologii kosmicznych i danych satelitarnych państw członkowskich oraz podmiotów komercyjnych, zwiększając szybkość, z jaką dane z orbity są gromadzone, agregowane i dostarczane.
Dzięki tej współpracy dowództwo ACO uzyska dostęp do zdolności ICEYE, co ułatwi dostarczanie lepszych i szybszych analiz opartych na danych. Zobrazowania SAR ICEYE są zbierane w dzień i w nocy, w każdych warunkach pogodowych, co umożliwia stałe monitorowanie morza, lądu i trudno dostępnych miejsc. Standardowy czas od zlecenia wykonania zobrazowania do jego dostarczenia wynosi 8 godzin, przy czym w niektórych przypadkach istnieje możliwość dostarczenia danych w czasie krótszym niż 1 godzina.
Zwiększanie zdolności do zabezpieczenia zapasów surowców krytycznych dla produkcji zbrojeniowej
Podczas NATO Summit Defence Industry Forum w Hadze podpisano 24 czerwca 2025 roku list intencyjny w sprawie zwiększenia zdolności do zabezpieczenia zapasów surowców krytycznych dla produkcji zbrojeniowej. W imieniu Polski list podpisał dyrektor Departamentu Polityki Zbrojeniowej Sławomir Cichocki.
Głównym celem podpisania listu jest rozpoczęcie działań przez państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego mających na celu zwiększenie zdolności do pozyskiwania oraz gromadzenia zapasów surowców krytycznych, a także zasad ich transportu. Właściwe, skoordynowane zarządzanie surowcami krytycznymi ma na celu zwiększenie i zabezpieczenie dostaw uzbrojenia oraz wyposażenia dla sił zbrojnych państw członkowskich.
Na pierwszym etapie prac sygnatariuszy listu powołany zostanie zespół specjalistów, których zadaniem będzie określenie długoterminowych potrzeb dotyczących zapasów surowców krytycznych, identyfikacja zdolności ich składowania czy wypracowanie porozumień transgranicznych pozwalających na sprawny transport do zakładów zbrojeniowych. Jednym z zadań będzie także stworzenie sieci magazynowej.
Zakup i leasingowanie pocisków rakietowych powietrze-powietrze dla samolotów FA-50 Sidewindery
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił 24 czerwca 2025 roku podpisanie umowy na leasing rakiet powietrze-powietrze AIM-9 Sidewinder dla lekkich samolotów bojowych FA-50GF. Umowa została zawarta z Republiką Korei i dotyczy jednej z zaawansowanych wersji tych pocisków. To oznacza, że polskie FA-50GF, które dotąd pełniły głównie funkcje szkoleniowe i mogły atakować cele naziemne, zyskają teraz zdolności do zwalczania celów powietrznych na krótkim dystansie. Równolegle trwają negocjacje dotyczące zakupu tej amunicji, co ma zapewnić długofalowe możliwości bojowe.
W przyszłości nowocześniejsze FA-50PL mają być zintegrowane z jeszcze bardziej zaawansowanymi pociskami AIM-9X Sidewinder oraz mają być wyposażone w celowniki nahełmowe, radary AESA PhantomStrike i zasobniki celownicze Sniper. To spory krok w stronę zwiększenia realnych zdolności bojowych polskich Sił Powietrznych.
Główne różnice między klasycznymi wersjami AIM-9 Sidewinder (na przykład AIM-9M) a nowoczesnym AIM-9X są naprawdę znaczące. AIM-9X może namierzać i atakować cele znajdujące się nawet pod kątem 90° lub więcej względem osi samolotu. Starsze AIM-9 wymagały niemal bezpośredniego ustawienia na cel.
AIM-9X współpracuje z celownikami nahełmowymi (HMS), co pozwala pilotowi „wskazać” cel ruchem głowy. W AIM-9M tego nie było. AIM-9X ma dysze kierunkowe, co daje mu niesamowitą zwrotność – może dosłownie „skręcać w locie”. Cyfrowa głowica termiczna nowej generacji jest odporna na zakłócenia i flary. Starsze modele były znacznie łatwiejsze do zmylenia.
To w pełni cyfrowy pocisk, co ułatwia jego integrację z nowoczesnymi systemami uzbrojenia i umożliwia aktualizacje oprogramowania. AIM-9X to zupełnie nowa liga – bardziej precyzyjny, bardziej zwrotny i znacznie trudniejszy do oszukania.
Strategiczne porozumienie portów morskich o współpracy na rzecz konkurencyjności, bezpieczeństwa i odporności
Cztery polskie porty morskie o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej: Gdańsk, Gdynia, Szczecin i Świnoujście zawarły 24 czerwca 2025 roku Porozumienie o Współpracy, które ma na celu wzmocnienie ich pozycji w europejskim oraz światowym systemie transportowo-logistycznym.
Przyjęta portowa strategia współpracy obejmuje między innymi planowanie zrównoważonego rozwoju portów i ich zaplecza logistycznego oraz podejścia do budowy interoperacyjnych systemów informatycznych, a także wdrażanie innowacyjnych technologii zgodnych z wytycznymi Unii Europejskiej. Istotnym elementem porozumienia jest także wola wspólnego reprezentowania interesów portów wobec instytucji krajowych i unijnych, co ma wzmocnić ich pozycję negocjacyjną, a tym samym zwiększyć szanse na pozyskanie źródeł finansowania. Wspólne działania mają przyczynić się do większego praktycznego wykorzystania przez polskie porty europejskiej sieci TEN-T, kluczowej dla transportu i wymiany handlowej w Unii Europejskiej. Jednym z głównych założeń współpracy jest wspólne opracowanie Programu rozwoju polskich portów morskich do roku 2035 z perspektywą do roku 2060.
Równocześnie strony deklarują ścisłą współpracę w zakresie poprawy dostępności transportowej do portów morskich. Wspólne działania koncentrować się będą na przyspieszaniu realizacji kluczowych projektów infrastrukturalnych, takich jak stworzenie drugiego połączenia z Wyspą Portową w Porcie Gdańsk, budowa Drogi Czerwonej w Gdyni, modernizacja linii kolejowej 201 czy rewitalizacja linii Nadodrzańskiej. Ważnym elementem będzie również rozwój połączeń z południową Europą oraz integracja z siecią Rail Baltica. W planach znalazła się także analiza możliwości wdrożenia jednolitej metodologii opłat za dostęp do infrastruktury kolejowej w portach.

Porozumienie – Polskie Porty. fot. Port Gdańsk
Porozumienie kładzie również mocny akcent na transformację energetyczną. Porty mają stać się przestrzenią rozwoju projektów z zakresu odnawialnych źródeł energii, w tym instalacji do wytwarzania, przetwarzania i magazynowania energii OZE. Kluczowym kierunkiem będzie też rozwój infrastruktury do zasilania statków z lądu (OPS), zgodnie z wymogami Unii Europejskiej, oraz stworzenie systemu bunkrowania paliw alternatywnych takich jak LNG, metanol, wodór czy amoniak. Wspólne działania będą też ukierunkowane na eliminację barier legislacyjnych, utrudniających rozwój tego rodzaju inwestycji w obrębie portów.
Cyfryzacja to kolejna oś współpracy, której celem jest poprawa efektywności operacyjnej portów przez polski Port Community System (PCS) i wspólne rozwiązania IT. Strony chcą rozwijać nowoczesne narzędzia do zarządzania ruchem morskim, drogowym i kolejowym oraz obsługi towarów. Deklarują integrację krajowych systemów z unijnymi rozwiązaniami, w tym z europejskim systemem do elektronicznego zgłaszania informacji wymaganych podczas zawijania statków do portów – European Maritime Single Window environment (EMSWe), co ma ułatwić formalności i ograniczyć konieczność stosowania dokumentów papierowych.
Zawiązana współpraca to nie tylko symboliczny krok w stronę integracji krajowego sektora morskiego, ale także sygnał dla partnerów zagranicznych, że Polska chce odgrywać coraz większą rolę w logistyce regionu Morza Bałtyckiego i Europy Środkowo-Wschodniej.
Szef NATO na szczycie NATO w Hadze: Przekonaliśmy wszystkich do wydawania 5% PKB na obronę
Podczas szczytu NATO w Hadze, 24–25 czerwca 2025 roku, sekretarz generalny NATO Mark Rutte poinformował, że wszystkie państwa członkowskie Sojuszu zgodziły się na nowy ambitny cel – wydatkowanie 5% PKB na obronność. To znaczący wzrost w porównaniu do dotychczasowego progu 2%, który obowiązywał od 2014 roku.
Nowy plan zakłada, że państwa NATO przeznaczą co najmniej 3,5% PKB rocznie do 2035 roku na podstawowe wymogi obronne i na spełnienie celów NATO w zakresie zdolności obronnych. Sojusznicy zgadzają się przedstawiać roczne plany pokazujące wiarygodną, przyrostową ścieżkę do osiągnięcia tego celu. Sojusznicy będą inwestować 1,5% PKB rocznie w celu ochrony infrastruktury krytycznej, obrony sieci, zapewnienia gotowości i odporności cywilnej, uwolnienia innowacji i wzmocnienia bazy przemysłowej w zakresie obronności.
Choć Mark Rutte podkreślił, że „wszyscy się podpisali”, Hiszpania wyraziła zastrzeżenia. Premier Hiszpanii Pedro Sánchez zaznaczył, że jego kraj nie będzie zobowiązany do osiągnięcia tego poziomu, choć nie zablokuje ustaleń szczytu.
Porozumienie ma ogromne znaczenie w kontekście rosnących napięć geopolitycznych, zwłaszcza w związku z sytuacją w Ukrainie i odbudową potencjału militarnego Rosji. Wydawanie 5% PKB na obronność to decyzja o ogromnym ciężarze strategicznym, politycznym i gospodarczym.
Dzięki zwiększeniu wydatków zwiększą się inwestycje w armię, sprzęt, infrastrukturę i gotowość bojową do skuteczniejszego odstraszania potencjalnych agresorów. Zwiększone zamówienia mogą pobudzić rozwój krajowego przemysłu obronnego, tworząc miejsca pracy i wspierając innowacje technologiczne.
W przypadku Polski 5% PKB to około 180 mld zł rocznie, co może stanowić nawet 25–30% całego budżetu. Zobowiązanie może być strategicznie uzasadnione w obliczu zagrożeń, ale jego realizacja wymaga bardzo przemyślanej polityki finansowej i inwestycyjnej.

Szczyt NATO w Hadze. fot. MON
Polskie niebo znów będzie patrolowane przez norweskie F-35 oraz niemieckie Patrioty
W dniach 24–25 czerwca 2025 roku wiceprezes Rady Ministrów Władysław Kosiniak-Kamysz przebywał w Hadze, gdzie wziął udział w Szczycie NATO, podczas którego omawiano między innymi napiętą sytuację międzynarodową oraz kwestie związane z wydatkami na obronność państw członkowskich.
Dobra informacja, którą podzielił się z nami wiceminister dotyczyła decyzji ministra obrony narodowej Republiki Federalnej Niemiec, Borisa Pistoriusa, który poinformował NATO i stronę polską o decyzji rządu w Berlinie, zgodnie z którą niemieckie baterie obrony lotniczej Patriot zostaną na lotnisku w Jasionce co najmniej do końca 2025 roku.
– To jest misja NATO i Niemcy wypełniają swoje zobowiązania wobec Sojuszu – powiedział Pistorius.
Kosiniak-Kamysz odbył także rozmowę z ministrem obrony Norwegii Tore Sandvikiem i przekazał decyzję Norwegów o przysłaniu, po raz kolejny w tym roku, samolotów F-35 do patrolowania polskiego nieba, co ma istotne znaczenie w obliczu coraz liczniejszych naruszeń przestrzeni różnych państw nad Bałtykiem.
Do Polski zostanie także wysłany australijski samolot wczesnego rozpoznania AWACS, który będzie przekazywał nam dane potrzebne do zadbania o nasze bezpieczeństwo.
Podczas szczytu poruszono także sprawy związane z wypełnianiem planów i celów zdolnościowych państw NATO, doposażeniem instytucji natowskich, takich jak między innymi Centrum Analizy, Szkolenia i Edukacji NATO–Ukraina w Polsce, wzmocnieniem przemysłów zbrojeniowych czy obszarów związanych z cyberbezpieczeństwem. Omówiono także wzmacnianie przemysłów zbrojeniowych, inwestycje w infrastrukturę obroną, wsparcie dla walczącej Ukrainy czy bezpieczeństwie wschodniej flanki NATO.
Wicepremier rozmawiał także o współpracy bilateralnej – i tej w ramach NATO – z ministrami obrony Kanady, Norwegii, Finlandii, Litwy, Estonii, Australii, a także z szefami obrony narodowej Grupy E5 – w skład której, prócz Polski, wchodzą również Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Włochy. Polska podpisała również list intencyjny w sprawie zwiększenia zdolności do zabezpieczenia zapasów surowców krytycznych dla produkcji zbrojeniowej.
Grupa Fabrity zawarła pierwszą umowę ramową z agencją FRONTEX
Specjalizująca się w inżynierii oprogramowania i rozwiązaniach transformacji cyfrowej Grupa Fabrity poinformowała 25 czerwca 2025 roku o podpisaniu nowej umowy ramowej z Europejską Agencją Straży Granicznej i Przybrzeżnej (FRONTEX), dotyczącej świadczenia usług w zakresie projektowania, rozwoju, utrzymania i wsparcia systemów informatycznych w modelu „far-site”. Umowa została zawarta w ramach przetargu FRONTEX/2024/OP/0002 i obejmuje tak zwany Obszar 2.
Zawarta umowa jest jedną z maksymalnie dziesięciu umów ramowych, jakie FRONTEX przewidział w tym postępowaniu spośród 33 firm, które złożyły oferty. Firmy, z którymi podpisano umowy, będą konkurować między sobą o realizację poszczególnych kontraktów wykonawczych w modelu „reopening of competition”. Oznacza to, że udział w budżecie zależy od wyników wewnętrznych postępowań pomiędzy zakwalifikowanymi wykonawcami.
Budżet netto dla Obszaru 2 wynosi maksymalnie 35 mln euro i może zostać zwiększony do 52,5 mln euro (+50%) pod warunkiem uzyskania zgody Agencji oraz wszystkich wykonawców. Umowa została zawarta na 24 miesiące, z możliwością automatycznego przedłużenia maksymalnie dwukrotnie, każdorazowo o 12 miesięcy – łącznie do 4 lat.
Spółka oczekuje obecnie na rozstrzygnięcie drugiej części tego samego przetargu – w ramach tak zwanego Obszaru 1, dotyczącego usług świadczonych „on-site” i „near-site”. Także w tym przypadku Fabrity złożyło ofertę, jako jedna z 31 firm i konsorcjów. Budżet netto dla Obszaru 1 to 40 mln euro, z potencjalną możliwością zwiększenia do 60 mln euro, według analogicznych zasad jak w przypadku Obszaru 2. Łącznie budżet Obszaru 1 oraz Obszaru 2 może opiewać nawet na 112,5 mln euro (około 480 mln zł).
– Współpracujemy z FRONTEX-em od 2016 roku, a zawarcie nowej umowy ramowej to potwierdzenie naszej pozycji jako sprawdzonego partnera w realizacji złożonych projektów IT dla administracji publicznej. Obszary, których dotyczą umowy, mają duże znaczenie dla ciągłości działania systemów operacyjnych Agencji. Liczymy, że także druga część przetargu zakończy się dla nas pozytywnie – komentuje Tomasz Burczyński, prezes Fabrity S.A.
Grupa Fabrity (do stycznia 2025 roku Grupa Fabrity Holding, a wcześniej, do sierpnia 2023 roku, Grupa K2 Holding) dostarcza kompleksowe rozwiązania i usługi z obszarów inżynierii oprogramowania, jak również usługi transformacji cyfrowej. W ramach swojej działalności specjalizuje się w tworzeniu oprogramowania na zamówienie, generatywnej sztucznej inteligencji (Gen-AI), przemysłowym Internecie rzeczy (IoT) oraz inżynierii danych i transformacji chmurowej.
Ważne ustawy dla bezpieczeństwa państwa przyjęte przez Sejm
Sejm RP 25 czerwca 2025 roku jednogłośnie uchwalił ustawę o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji w zakresie potrzeb obronności państwa lub kluczowych inwestycji w zakresie potrzeb obronności państwa lub bezpieczeństwa publicznego oraz ustanawiania stref ochronnych terenów zamkniętych.
Przyjęta przez Sejm ustawa ma uprościć procedury przygotowania i realizacji kluczowych inwestycji w obronność, w tym budowę instalacji w ramach „Narodowego Programu Odstraszania i Obrony – Tarcza Wschód” oraz budowę nowych jednostek wojskowych. Zapisy ustawy dotyczą także inwestycji mających na celu rozbudowę i zwiększenie zdolności przemysłu zbrojeniowego.
Ustawa określa i normuje zasady w zakresie przygotowania i realizacji strategicznych i kluczowych inwestycji w zakresie potrzeb obronności państwa, nabywania nieruchomości niezbędnych do realizacji inwestycji strategicznych w zakresie potrzeb obronności państwa i bezpieczeństwa publicznego.
Ustawa ustanawia strefy ochronne terenów zamkniętych ustalonych przez Ministra Obrony Narodowej oraz uwzględnianie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku powodowanego przez obiekty i instalacje zlokalizowane na terenach zamkniętych ustalonych przez Ministra Obrony Narodowej lub ministra właściwego do spraw aktywów państwowych. Wykaz kluczowych inwestycji w zakresie potrzeb obronności państwa, w tym tych realizowanych w ramach programu Tarcza Wschód oraz kluczowych inwestycji w zakresie potrzeb bezpieczeństwa publicznego będzie określał minister obrony narodowej.
Sejm uchwalił również zmiany związane z nowelizacją ustawy o zmianie ustawy o obronie Ojczyzny oraz niektórych innych ustaw, które dotyczą między innymi zasad oceny zdolności psychologicznych osób ubiegających się o przyjęcie do służby, doprecyzowania zasad związanych z wysyłaniem żołnierzy na dodatkowe nauki oraz doprecyzowania zasad przyznawania żołnierzom zawodowym dodatku za długoletnią służbę wojskową, dodatku służbowego z tytułu pełnienia służby w jednostce wojskowej oraz dodatku motywacyjnego.
Nowelizacji mają ulec zasady finansowania zakupów sprzętu wojskowego – między innymi za pomocą Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych oraz wymagania, które żołnierze muszą spełnić, by być mianowani na stopnie kaprala i podporucznika. W nowelizacji odniesiono się także do kwestii finansowania opieki nad służącymi w armii końmi i psami służbowymi na emeryturze.
Miny przeciwpiechotne wrócą do Polski – Sejm upoważnił prezydenta do wypowiedzenia Konwencji Ottawskiej
Sejm, 25 czerwca 2025 roku, przyjął ustawę upoważniającą prezydenta do wypowiedzenia tak zwanej Konwencji Ottawskiej, która od 1997 roku zakazuje użycia, produkcji, składowania i przekazywania min przeciwpiechotnych. Za ustawą głosowało aż 413 posłów, 15 było przeciw, a 3 wstrzymało się od głosu.
Decyzja została podjęta w kontekście pogarszającej się sytuacji bezpieczeństwa w regionie i była wspólną inicjatywą Polski, krajów bałtyckich oraz Finlandii. Ustawa trafi teraz do Senatu. Podobne decyzje podjęły już parlamenty Finlandii, Estonii, Łotwy i Litwy. Konwencja o zakazie użycia, składowania i przekazywania min przeciwpiechotnych oraz o ich zniszczeniu została sporządzona w Oslo we wrześniu 1997 roku, a następnie wyłożona do podpisu przez państwa w grudniu tego samego roku w Ottawie. Stąd nazywana jest Konwencją Ottawską.
Polska podpisała ten traktat we wrześniu 1999 roku, ale ratyfikowała go w grudniu roku 2012, co oznaczało, że konwencja weszła w życie w stosunku do Polski od 1 czerwca 2013 roku.
W ramach implementacji konwencji Polska w ciągu trzech lat zniszczyła wszystkie swoje zapasy min przeciwpiechotnych.
Wojsko Polskie posiada natomiast cały czas miny przeciwpancerne, które nie są objęte Konwencją Ottawską.
Koniec z bezkarnością Rosjan – powstanie trybunał do osądzenia zbrodni w Ukrainie
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i sekretarz generalny Rady Europy Alain Berset podpisali 25 czerwca 2025 roku w Strasburgu porozumienie w sprawie powołania Specjalnego Trybunału do zbadania zbrodni agresji przeciwko Ukrainie. Trybunał ten, działający w ramach Rady Europy, ma ścigać osoby z najwyższych szczebli rosyjskiej władzy odpowiedzialne za decyzje o rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji. Co istotne, postępowania będą mogły być prowadzone nawet pod nieobecność oskarżonych. Statut trybunału nie przewiduje immunitetów personalnych, co oznacza, że zarzuty mogą zostać postawione nawet obecnym przywódcom Rosji.
Zgromadzono już ponad 34.000 dokumentów, które mogą posłużyć jako dowody w postępowaniach karnych – w tym dotyczące zabójstw, tortur i przymusowych przesiedleń, niszczenia infrastruktury cywilnej. Trybunał będzie uzupełniał działania Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK), a nie je zastępował. To wydarzenie może stać się przełomem w międzynarodowym systemie odpowiedzialności karnej.
Specjalny Trybunał powołany przez Ukrainę i Radę Europy będzie ścigał przede wszystkim zbrodnię agresji – czyli użycie siły zbrojnej przez jedno państwo przeciwko suwerenności, integralności terytorialnej lub niezależności politycznej innego państwa, z naruszeniem Karty Narodów Zjednoczonych.
– Każdy zbrodniarz wojenny musi wiedzieć, że sprawiedliwość zostanie przywrócona, dotyczy to również Rosji. Obecnie poważnie intensyfikujemy nasze prace prawne. Przed nami jeszcze długa droga – zaznaczył Zełenski po podpisaniu porozumienia w sprawie Specjalnego Trybunału do zbadania zbrodni agresji przeciwko Ukrainie.
Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) z siedzibą w Hadze w marcu 2023 roku wydał nakazy aresztowania przywódcy Rosji Władimira Putina i komisarz do spraw praw dzieci Marii Lwowej-Biełowej. Oboje są podejrzewani przez prokuraturę o popełnienie zbrodni wojennych, w tym porwanie dziesiątek tysięcy ukraińskich dzieci.
W wojsku rusza pilotażowy program produkcji dronów z wykorzystaniem druku 3D
Sztab Generalny Wojska Polskiego ogłosił 27 czerwca 2025 roku start pilotażowego programu produkcji dronów z wykorzystaniem druku 3D. Program obejmie dziewięć jednostek wojskowych, które już testują tę technologię i mają potencjał do dalszego rozwoju. Celem jest opracowanie szybkich, tanich i elastycznych metod wytwarzania, modyfikacji i naprawy dronów, które będzie można wdrożyć w całych Siłach Zbrojnych RP do końca 2026 roku. Program ma również wspierać rozwój struktur organizacyjnych, logistyki oraz wymianę doświadczeń i innowacyjnych pomysłów.
Inspiracją są między innymi doświadczenia z wojny w Ukrainie, gdzie drony odegrały kluczową rolę na polu walki. Polska armia chce dzięki temu zwiększyć swoją niezależność technologiczną i skrócić czas reakcji operacyjnej. Druk 3D wnosi do produkcji dronów zupełnie nową jakość, zwłaszcza tam, gdzie liczy się szybkość, elastyczność i niskie koszty. Dzięki tej technologii można błyskawicznie tworzyć i testować nowe projekty bez konieczności budowy kosztownych form czy narzędzi. Drukarki 3D radzą sobie z geometriami, które byłyby trudne lub niemożliwe do wykonania metodami konwencjonalnymi. Łatwo dostosować projekt do konkretnych potrzeb, na przykład misji wojskowej czy środowiska operacyjnego. Możliwe jest drukowanie części bezpośrednio w jednostce wojskowej, co skraca czas dostaw i zwiększa niezależność logistyczną.
Druk 3D nie zastępuje całkowicie tradycyjnych metod, ale świetnie je uzupełnia, zwłaszcza w kontekście szybkiej adaptacji, prototypowania i produkcji w warunkach polowych. Choć szczegóły są często niejawne, wiadomo, że wojska i firmy zbrojeniowe eksperymentują z drukiem 3D do produkcji dronów zwiadowczych i bojowych. Celem jest szybka adaptacja do warunków pola walki i możliwość naprawy sprzętu na miejscu.
Pierwszy Polak wykonał lot na koreańskim samolocie wielozadaniowym nowej generacji KAI KF-21 Boramae
Generał dywizji Ireneusz Nowak, Inspektor Sił Powietrznych RP, jako pierwszy Polak odbył 27 czerwca 2025 roku lot na drugim fotelu w koreańskim myśliwcu nowej generacji KAI KF-21 Boramae. Lot miał miejsce podczas jego wizyty w Republice Korei i odbył się w siedzibie Korea Aerospace Industries w Sacheon. KF-21 to zaawansowany samolot bojowy generacji 4.5, który ma w przyszłości współpracować z F-35 i systemami bezzałogowymi. Polska rozważa zakup 32 takich maszyn jako uzupełnienie dla już posiadanych F-16, zamówionych F-35A oraz FA-50PL.
Jego nazwa „Boramae” oznacza po polsku „młody jastrząb”, co świetnie oddaje jego przeznaczenie – szybki, zwinny i gotowy do walki.

KF21-4. fot. KF21
KF-21 Boramae posiada 2 silniki General Electric F414-GE-400K o ciągu 97,9 kN każdy z dopalaczem. Ma długość 16,9 m, rozpiętość skrzydeł 11,2 m, jego masa startowa to około 25.600 kg, prędkość maksymalna – 1,8 Ma, zasięg – około 2.900 km. Posiada 10 węzłów podwieszeń (6 pod skrzydłami, 4 pod kadłubem), możliwość przenoszenia szerokiego wachlarza uzbrojenia powietrze–powietrze i powietrze–ziemia.
Częściowa technologia stealth zmniejsza wykrywalność radarową. Choć broń jest obecnie przenoszona zewnętrznie – w przyszłych wersjach planowane są wewnętrzne komory. Posiada nowoczesną awionikę – radar AESA, systemy walki elektronicznej, elektrooptyczne systemy celownicze i śledzenia w podczerwieni. Modularna konstrukcja umożliwia łatwą modernizację i integrację z różnymi systemami uzbrojenia, zarówno koreańskimi, jak i zachodnimi.
Porównanie KF-21 Boramae i F-35 Lightning II to starcie dwóch różnych filozofii projektowania nowoczesnych myśliwców – jeden stawia na dostępność i elastyczność, drugi na przewagę technologiczną i pełną niewidzialność. KF-21 to bardziej przystępna cenowo opcja z nowoczesną awioniką i dużym potencjałem modernizacji. Idealny do zadań regionalnych, gdzie pełne stealth nie jest konieczne. F-35 to kompleksowa platforma bojowa z fuzją danych, pełną niewidzialnością i zdolnością do działania w środowisku silnie bronionym. To „latający komputer” z ogromnym potencjałem interoperacyjności.
KF-21 może być uzupełnieniem dla F-35 – tańszym, ale nadal bardzo zdolnym. Dla państw takich jak Polska, które już inwestują w F-35, KF-21 może stanowić bardziej ekonomiczne rozszerzenie floty. Koszty eksploatacji to kluczowy czynnik przy wyborze samolotu bojowego, a tu różnice między KF-21, a F-35 są znaczące. KF-21 może być więc atrakcyjną opcją dla państw, które chcą nowoczesne myśliwce, ale nie mogą sobie pozwolić na pełne koszty F-35.
F-35 to samolot do zadań specjalnych – pierwsza fala uderzeniowa, głębokie penetracje, działania w środowisku zdominowanym przez obronę przeciwlotniczą. KF-21 to maszyna do codziennego użytku: patrolowanie przestrzeni powietrznej, misje eskortowe, wsparcie wojsk lądowych z możliwością współpracy z F-35 jako „skrzydłowy”. KF-21 może być uzupełnieniem F-35, zwłaszcza w koncepcji manned-unmanned teaming, gdzie F-35 pełni rolę „dowódcy roju”, a KF-21 i drony wykonują zadania bojowe. Produkcja seryjna ma ruszyć w 2026 roku, a Korea planuje wprowadzenie 120 maszyn do 2032 roku.
Hanwha Ocean chce wesprzeć nie tylko program Orka, ale również budowę suwerennych zdolności morskich Polski
Hanwha Ocean zaprezentowała 27 czerwca 2025 roku, podczas briefingu prasowego w centrum Warszawy, poinformowała o przekazaniu polskiemu rządowi nowej propozycji udziału w programie Orka. Oferta jest związana nie tylko z zakupem okrętu podwodnego KSS-III i transferu technologii związanych z jego utrzymaniem, ale także stanowi kompleksową propozycję finansowania programu okrętów podwodnych, niezależnego od unijnych funduszy źródła finansowania programu Orka, dostosowanego do potrzeb Polski. Spółka poinformowała, że w wyniku międzynarodowego przetargu uzyskała ofertę komercyjnego finansowania bankowego. Obecnie oprocentowanie tego finansowania miałoby się wahać, zdaniem przedstawicieli Hanwha, na poziomie 3,0–3,3%. Szczegóły propozycji zostały przekazane stronie polskiej w formie listu intencyjnego (LOI).
Równolegle rozważane są także długoterminowe instrumenty finansowe wspierane przez rząd Korei Południowej, a prócz udziału w programie Orka Hanwha oferuje także długofalową współpracę, zakładającą modernizację polskiego przemysłu stoczniowego, rozwój krajowych kompetencji MRO i kształcenie kadr morskich, a także propozycję wspólnego projektowania i budowy okrętów we współpracy z polskimi stoczniami.
– Naszym celem jest zapewnienie Polsce optymalnego modelu finansowania, który zagwarantuje sprawną realizację programu Orka – powiedział podczas spotkania Steve Jeong, wiceprezes i szef grupy odpowiadającej w Hanwha Ocean za okręty wojenne. – To propozycja, która daje elastyczność i przewidywalność, a przede wszystkim zapewnia Polsce pełną kontrolę nad rozwojem własnych zdolności morskich.
Koreańska marynarka wojenna eksploatuje obecnie 21 okrętów podwodnych – co daje podobną łączną liczbę jak w przypadku krajów Europy Północnej. Warto podkreślić, że przez ponad trzy dekady koreańskie okręty podwodne nie odnotowały ani jednego poważnego incydentu, co najlepiej świadczy o niezawodności tamtejszej technologii stoczniowej i wysokim poziomie kompetencji w zakresie MRO.

KSS III. fot. Hanwha
W spotkaniu z dziennikarzami uczestniczył także prezes Hanwha Aerospace Europe – Jacek Cyrek, który potwierdził silne i stabilne zaangażowanie firmy w Polsce, podkreślając, że Hanwha nie jest nowym graczem na rynku, a współpraca z Polską rozwija się od ponad dekady, opierając się na trwałych, budowanych wspólnie z polskim przemysłem fundamentach, wzajemnym zaufaniu oraz sprawdzonej niezawodności dostaw i wsparcia ze strony Korei.
Hanwha Ocean deklaruje pełne zaangażowanie we współpracę i partnerstwo przemysłowe w odbudowie polskiego przemysłu stoczniowego wspólnie z polskimi stoczniami. Chodzi o zbudowanie możliwości obsługi jednostek polskiej Marynarki Wojennej, jak i okrętów sojuszniczych, w tym NATO i USA. W zakres tej współpracy wpisuje się między innymi serwis i wsparcie eksploatacyjne okrętów podwodnych, obsługa jednostek nawodnych, budowa nowych okrętów nawodnych.
– To współpraca o strategicznym znaczeniu. Otwiera przed Polską nowe perspektywy przemysłowe, tworzy miejsca pracy i wzmacnia krajowy potencjał technologiczny – podkreślił Steve Jeong, były wiceadmirał południowokoreańskiej marynarki.
W ramach zaangażowania długofalowego Hanwha Ocean planuje także uruchomienie funduszu inwestycyjnego o wartości 100 mln dolarów, który ma wspierać rozwój wysoko przetworzonych technologii w sektorze morskim i obronnym w Polsce.
Dodatkowo w regionie Pomorza powstanie nowoczesne centrum szkoleniowe oferujące kursy modułowe, warsztaty z użyciem VR/AR (wirtualna/poszerzona rzeczywistość) oraz mentoring prowadzony przez ekspertów – z myślą o kształceniu inżynierów nowego pokolenia.
Jednym z kluczowych elementów oferty dla polskiego rządu jest transfer kompetencji MRO (przeglądy, naprawa i serwisowanie) dla okrętów podwodnych – realizowany w sposób etapowy i dostosowany do potrzeb Polski. Wspólnie z PGZ/Nauta opracowywany jest plan obejmujący szkolenia, rozwój infrastruktury i zarządzanie częściami eksploatacyjnymi – z pełnym zakorzenieniem w krajowym ekosystemie morskim.
Hanwha Ocean planuje utworzenie zintegrowanego centrum szkoleniowo-logistycznego oraz transfer technologii dla ponad 3.000 pozycji katalogowych w zakresie MRO – co umożliwi samodzielną obsługę przyszłej floty przez polskie stocznie.
W ramach długofalowej współpracy Hanwha proponuje także wspólne projektowanie i budowę nowych jednostek pływających, takich jak: okręt patrolowy dalekiego zasięgu (OPV), szybki kuter rakietowy, bezzałogowa jednostka do walki minowej (USV), bezzałogowy pojazd podwodny (UUV).
Projekt zakłada możliwość wspólnego rozwoju marki, produkcji i promocji tych platform na rynkach międzynarodowych – z wykorzystaniem polskich zdolności przemysłowych i koreańskich technologii.

















