Kalendarium wydarzeń Sektora Obronnego (28 lipca 2025 – 3 sierpnia 2025)

Donald Tusk w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych. fot. MON

Polsko-norweskie partnerstwo Kongsberg Defence & Aerospace i Advanced Protection Systems (APS) w zakresie systemów przeciwdziałania bezzałogowym statkom powietrznym (C-UAV)

Kongsberg Defence & Aerospace i Advanced Protection Systems (APS), dwie firmy z sektora technologii obronnych, podpisały 28 lipca 2025 roku umowę partnerską (Teaming Agreement) w celu wspólnego opracowywania i dostarczania zaawansowanych systemów przeciwdziałania bezzałogowym statkom powietrznym (Counter-Unmanned Aerial Systems – CUAS).

Obaj partnerzy wnoszą komplementarne kompetencje do strategicznej współpracy. Polska firma Advanced Protection Systems jest wyspecjalizowanym producentem radarów FIELDctrl 3D MIMO oraz systemów antydronowych SKYctrl, natomiast norweska firma Kongsberg Defence & Aerospace to międzynarodowe przedsiębiorstwo obronne z doświadczeniem w zakresie systemów obrony powietrznej krótkiego i średniego zasięgu, w tym systemów przeciwdziałania bezzałogowym statkom powietrznym.

Umowa ustanawia formalne ramy współpracy pomiędzy Advanced Protection Systems i Kongsberg Defence & Aerospace, łącząc ich komplementarne kompetencje, zasoby i technologie.

SKYctrl-1 APS. fot. APS

SKYctrl-1 APS. fot. APS

 

Firmy zidentyfikowały rosnące globalne zapotrzebowanie rynkowe oraz pilne potrzeby obronne w zakresie rozwiązań systemów antydronowych, ze wstępnym ukierunkowaniem na Polskę i Norwegię, gdzie infrastruktura bezpieczeństwa narodowego i sojuszniczego jest coraz bardziej narażona na zagrożenia ze strony bezzałogowych statków powietrznych (BSP) na wschodniej flance NATO.

W ramach umowy obie firmy zawarły porozumienie w zakresie wspólnej realizacji przedsięwzięć biznesowych z zakresu systemów zwalczania bezzałogowych statków powietrznych, zabezpieczania i wdrażania wspólnych rozwiązań łączących radary, fuzję sensorów, systemy dowodzenia i kierowania (command & control) oraz kinetyczne i niekinetyczne środki przeciwdziałania. Ważnym elementem współpracy będzie wymiana wiedzy technicznej i biznesowej w celu umożliwienia tworzenia wydajnych, skalowalnych i interoperacyjnych systemów antydronowych.

– Partnerstwo z Kongsberg Defence & Aerospace to kolejny krok w kierunku wzmacniania europejskich zdolności w zakresie przeciwdziałania dronom. Łącząc nasze sprawdzone w boju technologie radarów FIELDctrl i systemów antydronowych SKYctrl z dekadami doświadczenia Kongsberg Defence & Aerospace w dziedzinie obrony powietrznej, tworzymy rozwiązania, które są nie tylko wysoce skuteczne, ale także w pełni interoperacyjne w ramach NATO. W obliczu rosnącego zagrożenia na wschodniej flance Sojuszu, zapewnienie bezpieczeństwa cywilnej i wojskowej infrastruktury krytycznej jest naszym najwyższym priorytetem – twierdzi Maciej Klemm, współzałożyciel i prezes Advanced Protection Systems.

– Wobec gwałtownego wzrostu zagrożeń ze strony dronów – zarówno na polu walki, jak i w kontekście ochrony infrastruktury krytycznej – potrzeba wdrażania odpornych, sprawdzonych bojowo systemów antydronowych nie jest już kwestią wyboru, lecz koniecznością – uważa Erik Lie, prezes firmy Kongsberg Defence & Aerospace.

Umowa wzmacnia pozycję Polski jako regionalnego centrum innowacji w zakresie przeciwdziałania dronom, popartą przez bogate doświadczenie i technologie Advanced Protection Systems w rozwoju systemów antydronowych oraz rosnącą rolę Norwegii w integracji europejskiej obrony powietrznej, gdzie Kongsberg Defence & Aerospace wnosi dekady doświadczenia w zakresie systemów rakietowych i obrony powietrznej do obszaru systemów zwalczania BSP.

Współpraca pomiędzy Kongsberg i APS stanowi wyraz zaangażowania i wsparcia obu firm dla współpracy przemysłowej zgodnej z celami NATO, mającej na celu wzmocnienie europejskiej architektury bezpieczeństwa.

Wojsko rozpoczyna produkcję i certyfikację dronów bojowych – a co z systemami antydronowymi

Cezary Tomczyk, sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej przebywał 28 lipca 2025 roku w Gorzowie Wielkopolskim i Parku Technologii Kosmicznych (PTK) w Zielonej Górze-Nowym Kisielinie.

Minister odwiedził wszystkie laboratoria, a głównym punktem programu była prezentacja Centrum Dronowego PTK, które tworzy nowoczesną przestrzeń wdrażania projektów badawczo-rozwojowych z wykorzystaniem bezzałogowych statków powietrznych, w tym najmniejszych dronów komercyjnych. Propozycje Centrum w postaci dostarczanie kompleksowych rozwiązań w takich obszarach, jak: szkolenia i kursy obsługi dronów oraz integracja bezzałogowców, spotkały się z dużym zainteresowaniem ministra.

W kontekście wykorzystania oferty PTK w działaniach MON opisana została także współpraca Parku z Polską Agencją Kosmiczną, a porozumienie o współpracy pomiędzy Dowództwem Wojsk Obrony Terytorialnej a Parkiem Technologii Kosmicznych zostało podpisane 5 czerwca 2025 roku.

Minister Tomczyk zapoznał się również z rozwiązaniami oferowanymi przez partnera projektu powstania PTK – firmy Hertz New Technologies. Firma zaprezentowała między innymi praktyczne działanie systemu neutralizatorów dronowych.

fot. Hertz New Technologies

fot. Hertz New Technologies

 

– Chcemy w Polsce przeprowadzić rewolucję dronową. W pierwszej kolejności będzie to zakup tysięcy dronów szkoleniowych, które są najprostszymi dronami, po to, by wojsko nauczyło się ich obsługi, a jednocześnie rozpoczynamy proces produkcji i certyfikacji dronów bojowych. Takie miejsce jak Park Technologii Kosmicznych będzie dla naszego planu wyjątkowo przydatne, stąd już dziś mogę powiedzieć, że włączymy Park do tej koncepcji i nawiążemy współpracę. Zależy nam na wykorzystywaniu pozytywnych doświadczeń, a widzę, że ta platforma szkoleniowa działa tutaj świetnie. Park już współpracuje z wojskiem, za co chciałbym podziękować. PTK to instytucja samorządowa. Trzeba podkreślić, że to wyjątkowy przypadek, gdzie na poziomie samorządu regionalnego ktoś miał aspiracje i chęci, aby zająć się spawami, które są w gestii państwa. Gratuluję tej inwestycji. Przed nami bardzo dobra współpraca – mówił Cezary Tomczyk, wiceminister MON.

Spotkanie MON ze specjalnym wysłannikiem prezydenta Republiki Korei

Wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda, 28 lipca 2025 roku, odbył w Warszawie spotkanie z panem Jie Won Parkiem, specjalnym wysłannikiem prezydenta Republiki Korei. Rozmowy koncentrowały się na zacieśnianiu dotychczasowej współpracy obronnej między Polską a Koreą Południową, a także na bieżącej realizacji zamówień sprzętu wojskowego.

Obie strony podkreśliły wagę terminowości dostaw oraz jakości koreańskiego uzbrojenia, które jest sukcesywnie wprowadzane na wyposażenie Sił Zbrojnych RP. Współpraca jest oparta na wzajemnym zaufaniu i wspólnych interesach, wkład koreańskiego przemysłu obronnego w modernizację polskiej armii jest znaczący.

Spotkanie było również okazją do dyskusji na temat przyszłych perspektyw współpracy, w tym potencjalnych nowych projektów i obszarów. Współpraca obronna między Polską a Republiką Korei jest przykładem dynamicznie rozwijających się relacji, które mają realny wpływ na bezpieczeństwo i stabilność w Europie.

Paweł Bejda, wiceminister obrony narodowej i Jie Won Park, specjalny wysłannik prezydenta Korei Południowej. fot. MON

Paweł Bejda, wiceminister obrony narodowej i Jie Won Park, specjalny wysłannik prezydenta Korei Południowej. fot. MON

 

Bezpieczeństwo kraju i bezpieczeństwo socjalne – dwa priorytety rządu

Przed posiedzeniem Rady Ministrów 29 lipca 2025 roku premier Donald Tusk zapowiedział, że środki przeznaczane przez Polskę na obronność powinny w jak największym stopniu pozostawać w kraju, dlatego będą lokowane w najnowszy sprzęt bojowy produkowany w Polsce. Podkreślił również, że służby nieustannie dbają o bezpieczeństwo Polski i to dzięki nim udało się postawić zarzuty sprawcy podpaleń zleconych przez stronę rosyjską.

W obecnej sytuacji geopolitycznej priorytetem państwa musi być zapewnienie krajowi i obywatelom bezpieczeństwa. Dlatego Donald Tusk zapowiedział, że absolutnym priorytetem jest to, aby pieniądze, które wypracowujemy wszyscy jako podatnicy oraz zdobywamy z dużym wysiłkiem i skutecznie, jeśli chodzi o środki europejskie – w tym gigantyczna rzeka pieniędzy, którą wydajemy na uzbrojenie – przestały płynąć wyłącznie do Korei, Stanów Zjednoczonych, Francji, czy innych państw.

Polska przeznacza na swoje bezpieczeństwo prawie 5% PKB. Zgodnie z prowadzoną przez rząd polityką repolonizacji gospodarki tak duże środki powinny w dużej części pozostawać w kraju. Polskie zakłady produkują między innymi drony i uzbrojenie do nich; pracują także nad lądowymi urządzaniami bezzałogowymi.

O tym, jak aktualne są zagrożenia, na które jako kraj musimy być gotowi, przypomina między innymi przekazana dziś informacja o postawieniu zarzutów obywatelowi Kolumbii w sprawie podpaleń dwóch składów budowlanych na terenie województwa mazowieckiego w maju 2024 r. 27-latek został oskarżony o działania na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej i dopuszczenie się przestępstw o charakterze terrorystycznym.

– Praca naszej prokuratury i naszych służb potwierdziła po raz kolejny, że także w tym przypadku próby dywersji były realizowane na bezpośrednie zlecenie służb rosyjskich. Niezależnie od tego, że jesteśmy rzeczywiście efektywni, jeśli chodzi o działania przeciwko autorom dywersji i pobić na zlecenie, to czas też ogłosić prawdziwy alert dla wszystkich służb – bo nie mamy dzisiaj wątpliwości, że ta aktywność rosyjska dotyczy także pewnych zorganizowanych środowisk politycznych – ocenił prezes Rady Ministrów.

Diagnozy sytuacji geopolitycznej wskazują na to, że zagrożenie ze strony Rosji będzie aktualne niezależnie od wyniku wojny w Ukrainie. Służby są dobrze przygotowane i zdeterminowane do odpierania tych zagrożeń – również w przypadku prób paraliżowania ich pracy na granicach.

– Każdy, kto destabilizuje państwo polskie czy próbuje zdestabilizować sytuację na granicach, jest bezpośrednio (na co jest przecież wiele przesłanek) albo pośrednio pomocnikiem rosyjskich służb. I dlatego będziemy działali bezwzględnie. Złapiemy każdego, gdziekolwiek by się chciał ukryć, kto odpowiada albo będzie próbował realizować akty dywersji na terenie naszego kraju przeciwko naszym obywatelom czy państwu polskiemu – zapowiedział szef rządu.

Minister Tomasz Siemoniak, minister Marcin Kierwiński i minister Waldemar Żurek mają na polecenie premiera podjąć jeszcze bardziej intensywne i energiczne działania na rzecz zapobiegania ryzykom i zatrzymywania tych, którzy szkodzą Polsce.

Belgia kupuje za 137 mln euro polską broń, która chrzest bojowy przeszła już w Ukrainie

Minister obrony Belgii Theo Francken poinformował 29 lipca 2025 roku, że za 137 milionów euro jego kraj kupi w Polsce 40 przeciwlotniczych zestawów rakietowych Piorun (MANPADS – przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe) oraz kilkaset pocisków. Przekazał też, że pierwsze dostawy nastąpią jeszcze w tym roku.

Piorun to ręczny system obrony przeciwlotniczej, przeznaczony do zwalczania samolotów, śmigłowców i dronów na niskich wysokościach. Jego zasięg to 6,5 km, wysokość rażenia do 4 km. Wyposażony jest w zaawansowane czujniki i głowicę z podwójnym zapalnikiem (uderzeniowym i zbliżeniowym), co zwiększa skuteczność wobec szybkich i małych celów. Piorun to system sprawdzony w boju używany w Ukrainie przeciwko rosyjskim siłom powietrznym.

Belgijska armia, w tym elitarna jednostka Special Operations Regiment, od ponad 15 lat nie dysponowała nowoczesnym systemem krótkiego zasięgu. To pierwszy tak znaczący zakup belgijskiego wojska od polskiego producenta – firmy Mesko – co może oznaczać nowy etap współpracy przemysłów obronnych w Europie. To nie tylko transakcja, ale też sygnał, że Polska staje się liczącym dostawcą nowoczesnych technologii wojskowych.

Piorun. fot. Mesko

Piorun. fot. Mesko

 

Polskie Pioruny mają podobne zastosowanie jak amerykańskie Stingery czy francuskie Mistrale, ale różnią się możliwościami. Piorun wyróżnia się nowoczesnym systemem naprowadzania, zapalnikiem zbliżeniowym i wysoką odpornością na zakłócenia. W testach NATO wypadał lepiej niż Stinger i Igla. Szacunkowa cena jednego pocisku około 40–50 tysięcy euro.

Stinger to klasyk używany od lat 80. XX wieku. Ma długą historię, ale jest droższy i mniej odporny na zakłócenia. Obecnie USA pracują nad jego następcą w ramach programu NGSRI. Jego cena to około 100–120 tysięcy euro.

Francuski system przeciwlotniczych pocisków rakietowych bardzo krótkiego zasięgu (VSHORAD) Mistral także zapewnia wysoką precyzję i zasięg, ma większą głowicę bojową i jest często montowany na pojazdach, ale jest cięższy i mniej mobilny niż Piorun. Koszt takiego pocisku to około 545.000 euro, jego cena może być zaporowa dla wielu państw.

Rozwijamy nowoczesne technologie dla potrzeb Sił Zbrojnych RP

W Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych (ITWL) 30 lipca 2025 roku zaprezentowano aktualne rozwiązania technologiczne o istotnym znaczeniu dla bezpieczeństwa Polski i modernizacji armii, w tym systemy bezzałogowe oraz sprzęt wojskowy. ITWL to kluczowy ośrodek badawczo-rozwojowy MON, który jest odpowiedzialny za wdrażanie nowoczesnych technologii w Wojsku Polskim. Instytut rozwija i testuje między innymi nowoczesne drony, technologie kompozytowe, systemy ochrony i wsparcia działań wojskowych.

Pokazano różne systemy bezzałogowe, ponieważ dziesiątki tysięcy dronów szkoleniowych mają zasilić polską armię, wspierając szkolenie i taktykę bojową. Zaprezentowano również rozwiązania technologiczne z zakresu sztucznej inteligencji, systemów dronowych i innych innowacji mających zwiększyć efektywność armii. Ważnym elementem systemu są laboratoria dronowe, które umożliwią projektowanie, testowanie i modyfikowanie bezzałogowych systemów bojowych w Polsce. Pokazano również makiety nowoczesnych głowic wybuchowych i amunicji do dronów, autonomiczne drony rozpoznawcze i bojowe, testowane w ITWL pod kątem integracji z systemami obrony przeciwlotniczej oraz cyfrowym polem walki.

Donald Tusk w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych. fot. MON

Donald Tusk w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych. fot. MON

 

Premier Donald Tusk i MON zapowiedzieli repolonizację wydatków obronnych, czyli przekierowanie funduszy z zagranicznych firm do polskich instytutów i przedsiębiorstw. Celem jest wzmocnienie krajowego przemysłu obronnego i nauki.

Projekt Szerszeń to nowy ośrodek dronowy w ITWL, który będzie rozwijać i wdrażać bezzałogowe systemy w domenach powietrznej, lądowej i morskiej. Ponad 90 typów dronów ma być testowanych jesienią tego roku w dziewięciu jednostkach wojskowych, w tym w siłach specjalnych i obronie terytorialnej. Choć konkretne nazwy modeli nie zostały jeszcze ujawnione, wszystko wskazuje na to, że Polska stawia na rodzime konstrukcje i szybką implementację sprawdzonych rozwiązań. Na rozwój systemów bezzałogowych MON przeznaczy jeszcze w tym roku 200 mln zł, z czego połowa trafi na programy szkoleniowe. Jest deklaracja ministerstwa, że jeśli polski przemysł będzie gotowy na realizację dostaw, możliwe będzie podwojenie tej kwoty.

– Dziś wojny wygrywają wojska inteligentniejsze, lepiej wyposażone, o wyższym poziomie techniki. Wojska, które potrafią wykorzystać wszystko to, co najnowsze w naszym świecie – czy to jest sztuczna inteligencja, czy technologie drogowe. To wszystko, co dziś nam zaprezentowano, pokazuje, jak bardzo zmienia się nowoczesna armia. Taka armia, która chce wygrywać przyszłe konflikty, która chce skutecznie bronić terytorium i bezpieczeństwa swoich obywateli, to musi być armia, która technologicznie wyprzedza konkurentów. Z polskiego punktu widzenia rzeczą absolutnie kluczową jest, aby te setki miliardów złotych, które chcemy przeznaczyć na obronę – zarówno pieniądze polskiego podatnika, jak i środki europejskie – pracowało w maksymalnym wymiarze w Polsce – powiedział premier Donald Tusk, podczas spotkania w ITWL.

Zmiana sił na granicy z Białorusią – 16 Dywizja Zmechanizowana obejmuje III zmianę w ramach operacji „Bezpieczne Podlasie”

16 Dywizja Zmechanizowana z Olsztyna, która już wcześniej zdobyła doświadczenie w działaniach granicznych, przejęła 30 lipca 2025 roku dowodzenie operacją „Bezpieczne Podlasie”. Jako trzon III zmiany Zgrupowania Zadaniowego „Podlasie” kolejny raz rozpoczyna zadanie ochrony wschodniej granicy państwa. Na terenie Ośrodka Ćwiczeń Zielona w Karakulach, w obecności żołnierzy wchodzących w skład II i III zmiany operacji „Bezpieczne Podlasie” oraz dowódców Wojska Polskiego, odbyło się przekazanie dowodzenia.

W odpowiedzi na rosnącą presję migracyjną na wschodniej granicy Rzeczypospolitej Polskiej 1 sierpnia 2024 roku rozpoczęto operację „Bezpieczne Podlasie”. To kontynuacja intensywnego wsparcia udzielanego przez Wojsko Polskie funkcjonariuszom Straży Granicznej w ochronie granicy polsko-białoruskiej. Kluczowym elementem operacji było powołanie Zgrupowania Zadaniowego „Podlasie” – struktury stworzonej z żołnierzy różnych jednostek wojskowych, działających pod jednolitym dowództwem, co znacząco zwiększyło efektywność oraz spójność prowadzonych działań.

Celem operacji jest zapewnienie szczelności granicy i przeciwdziałanie nielegalnym próbom jej przekraczania. Od początku bieżącego roku odnotowano już ponad 15 tysięcy takich prób. Pomimo że aktualnie presja migracyjna utrzymuje się na średnim poziomie, sytuacja jest dynamiczna i wymaga ciągłego reagowania. Dlatego też, oprócz sił zaangażowanych bezpośrednio w działania operacyjne, przygotowano również odpowiednie odwody, gotowe do natychmiastowego użycia w razie pogorszenia się sytuacji.

II zmiana Zgrupowania Zadaniowego „Podlasie”, wystawiona przez 12 Szczecińską Dywizję Zmechanizowaną, kończy swoją służbę na granicy. Od 1 lutego 2025 roku żołnierze tej dywizji, wspólnie z żołnierzami 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej, Wojsk Obrony Terytorialnej, Żandarmerii Wojskowej, Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych oraz innych jednostek wojskowych, nieprzerwanie wspierali Straż Graniczną, działając przez całą dobę, 7 dni w tygodniu. W trakcie tej zmiany poszkodowanych zostało 7 żołnierzy – na szczęście obrażenia były niegroźne.

W związku z rosnącą aktywnością nielegalnych migrantów również na granicy polsko-litewskiej, od 7 lipca 2025 roku, operacja „Bezpieczne Podlasie” została rozszerzona o nowe Zgrupowanie Zadaniowe „ZAPORA”, które będzie działać na tej granicy. Funkcjonując obok istniejących już zgrupowań: „PÓŁNOC”, „CENTRUM” i „POŁUDNIE”, jego głównym celem jest wsparcie Straży Granicznej w zabezpieczeniu szlaków komunikacyjnych w strefie przygranicznej. Trzonem tych sił są żołnierze 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej, którzy działają na mocy art. 11b ustawy o Straży Granicznej oraz decyzji nr 84 Ministra Obrony Narodowej z 4 lipca 2025 roku.

Czołgi saperskie M1150 ABV dla Wojska Polskiego

MON poinformowało 31 lipca 2025 roku, że Agencja Uzbrojenia podpisała aneks na dostawę czołgów saperskich M1150 ABV dla Sił Zbrojnych RP. Sprzęt ten trafi do 18. Dywizji Zmechanizowanej w Siedlcach.

Przedmiotem zawartego ze stroną amerykańską aneksu do umowy ze stycznia 2023 roku na zakup czołgów M1A1 ABRAMS, jest dostawa 25 pojazdów saperskich M1150 ABV (Assault Breacher Vehicle) na podwoziu czołgu M1A1 ABRAMS, wraz z pakietami logistycznym i szkoleniowym oraz zapasem części zamiennych. Wartość aneksu wynosi około 115 mln USD netto. Dostawy pojazdów zostaną zrealizowane w 2029 roku. Pojazdy saperskie wejdą do służby w jednostkach Wojsk Lądowych.

Podpisanie aneksu na dostawę czołgów saperskich M1150 ABV dla SZ RP. fot. MON

Podpisanie aneksu na dostawę czołgów saperskich M1150 ABV dla SZ RP. fot. MON

 

– Czołgi saperskie to jednostki wyposażone w specjalne systemy inżynieryjno-saperskie, które zwalczają pola minowe, różnego rodzaju zabezpieczenia oraz infrastrukturę techniczną. Służą także do prowadzenia prac ziemnych. Umożliwiają udrożnienie dróg dla wojsk lądowych, w tym dla czołgów. To element bezpieczeństwa i wsparcia dla naszych wojsk pancernych. Obsługę tych czołgów zapewniają dwie osoby – dowódca i kierowca. Automatyzacja oraz wyposażenie sprawiają, że czołg saperski jest niemal samowystarczalny. Bardzo dziękuję naszym amerykańskim partnerom za terminowe dostawy, szybkość działania i bardzo dobry sprzęt, który sprawdza się w naszych jednostkach – powiedział wiceminister Paweł Bejda podczas podpisania umowy na dostawy kolejnego uzbrojenia dla polskiej armii.

Czołg saperski opracowany został na podwoziu czołgu podstawowego M1A1 ABRAMS, ze specjalnie przystosowaną wieżą, o ograniczonym kącie obrotu. Pojazd, w zależności od realizowanego zadania, może być wyposażony w specjalistyczny sprzęt saperski (lemiesz, pług saperski). Standardowym wyposażeniem każdego czołgu jest umiejscowiona z tyłu pojazdu wyrzutnia ładunków wydłużonych służąca do zdalnej detonacji min ukrytych pod warstwą ziemi na dystansie do 100–150 metrów przed pojazdem. Do celów samoobrony czołgi M1150 zostały wyposażone w wielkokalibrowy karabin maszynowy kal. 12,7 mm i wyrzutnię granatów dymnych.

Departament Obrony USA podpisał kontrakt z firmą Raytheon na produkcję pocisków AIM-120 AMRAAM – trafią one między innymi do Polski

Departament Obrony USA ogłosił 31 lipca 2025 roku przyznanie firmie Raytheon Missiles & Defense, należącej do koncernu RTX, 3,5 miliarda dolarów na pociski średniego zasięgu powietrze-powietrze AMRAAM (Advanced Medium-Range Air-to-Air Missile). To największy kontrakt w historii programu tych pocisków, których jedynym producentem jest Raytheon. Kontrakt ma się zakończyć w drugiej połowie 2031 roku.

Firma otrzymała go na produkcję najnowszych partii tych pocisków – AIM-120 D3 AMRAAM, transzy nr 39 i 40. Umowa obejmuje też produkcję innych wersji tych pocisków, a także wsparcie techniczne i logistyczne. Wyceniona została na 2,9 mld dol.  z możliwością rozszerzenia zamówienia o dodatkowe pociski i usługi maksymalnie do kwoty 3,5 mld dolarów AMRAAM, to jedne z najnowocześniejszych i najczęściej używanych pocisków powietrze-powietrze na świecie. Można je również wystrzeliwać z lądowego systemu obrony powietrznej NASAMS.

Do Polski trafią najnowsze pociski AIM-120 AMRAAM. fot. Raytheon Missiles & Defense

Do Polski trafią najnowsze pociski AIM-120 AMRAAM. fot. Raytheon Missiles & Defense

 

NASAMS to z kolei nowoczesny, modułowy system obrony przeciwlotniczej krótkiego i średniego zasięgu, opracowany wspólnie przez norweską firmę Kongsberg Defence & Aerospace oraz amerykański koncern Raytheon. Strzeże on na przykład Białego Domu. W Polsce Norwegia rozmieściła system NASAMS 3 pod koniec 2024 roku, w rejonie Rzeszowa-Jasionki, aby chronić kluczowy punkt logistyczny dla pomocy wojskowej i humanitarnej dla Ukrainy. Misja ta zakończyła się 30 czerwca 2025 roku.

Polskie zamówienie, na podstawie umowy LOA (Letter of Offer and Acceptance), podpisane w sierpniu 2024 roku w ramach międzyrządowego porozumienia z USA, obejmuje dostawy  400 pocisków powietrze-powietrze AIM-120D-3, będących najnowszą wersją o zwiększonym zasięgu i odporności na zakłócenia wraz z pakietami: wsparcia technicznego, szkoleniowego i logistycznego. Wartość tego kontraktu to 1,3 mld dolarów (ponad 5 mld zł).

Polska złożyła również ofertę na zakup nawet 745 pocisków AIM-120C-8, co może oznaczać kolejne umowy w przyszłości. Rakiety AIM-120 przeznaczone są dla polskich F-16 oraz F-35, na które czekamy. Pociski te mogą być użytkowane także przez inne samoloty, jak F-15, F/A-18, F-22, Typhoon, Gripen, Tornado czy HarrierRaytheon przewiduje zakończenie kontraktu na trzeci kwartał 2031 rokuWiększość nowych rakiet AMRRAM trafi na uzbrojenie Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych, ale część do krajów sojuszniczych. Jest wśród nich również Polska oraz Ukraina. Ale nie tylko. USA sprzedadzą te pociski również Danii, Belgii, Japonii, Holandii, Kanady, Finlandii, Niemcom, Węgrom, Hiszpanii, Szwecji, Tajwanowi, Litwie, Wielkiej Brytanii, Australii, Szwajcarii, Izraelowi i Kuwejtowi. Łącznie z Polską i Ukrainą 19 sojusznikom.

Departament Obrony podpisał bowiem nowelizację wcześniejszej umowy z Lockeahd Martin, dotyczącej modyfikacji definicji o stałej cenie. To znaczy, że do Polski, Holandii, Japonii i Finlandii trafią też pociski manewrujące powietrze-ziemia JASSM-ER (Extended Range) o zasięgu około 1.000 km, przeznaczone dla samolotów F-16 Jastrząb oraz F-35 Husarz. Polska otrzymała już te rakiety w latach 2018–2020 zakupione na podstawie umowy z 2016 roku za około 940 mln zł. Kolejną umowę na 821 pocisków JASSM-ER popisaliśmy w maju 2024 roku.  Ich dostawy przewidziano na lata 2026–2030. Polska czeka również na przeciwokrętowe pociski dalekiego zasięgu LRASAM, na zakup których złożyła ofertę LOA w 2024 roku, ale umowa nie została jeszcze sfinalizowana.

Pancerny kontrakt wart 6,7 mld dolarów podpisany – będziemy wreszcie produkować czołgi

W gliwickich zakładach Bumar-Łabędy 1 sierpnia 2025 roku, podpisano drugą już umowę wykonawczą na pozyskanie kolejnych 180 czołgów K2, w tym pierwszych czołgów w konfiguracji K2PL. Kontrakt jest wart około 6,7 miliarda dolarów. Umowa obejmuje też szeroki transfer technologii, bo 64 z tych czołgów w spolonizowanej wersji K2PL będzie budowanych w kraju, w zakładach Bumar-Łabędy.

W uroczystości wzięli udział wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister obrony Korei Południowej Ahn Gyu-back. Umowę podpisali szef Agencji Uzbrojenia gen. Artur Kuptel oraz prezes Hyundai Rotem Yongbae Lee. Jak podkreślił minister obrony narodowej, to nie tylko zakup sprzętu, to strategiczny zwrot w kierunku budowy własnego potencjału przemysłowego i technologicznego. Podpisana umowa obejmuje nie tylko dostawę czołgów K2, ale także szeroki pakiet technologiczny.

 Dziś determinacja, chęć zbudowania silnej, najbezpieczniejszej Polski w jej historii i wzmacnianie sojuszy są naszym najważniejszym zadaniem – powiedział w Gliwicach Władysław Kosiniak-Kamysz.

Wicepremier podkreślił też, że zakład w Gliwicach jest gotowy na ten kontrakt i jego realizację. Co więcej, część tych czołgów ma być produkowana w kraju. To ogromna szansa dla polskiego przemysłu zbrojeniowego i impuls rozwojowy dla Śląska. Koreańskie czołgi K2 Black Panther, będą teraz też produkowane w Polsce. Po niemal 20 latach przerwy budowa czołgów znowu wróci do Zakładów Mechanicznych Bumar-Łabędy w Gliwicach. Jak podkreślił Kosiniak Kamysz miejsce podpisania umowy nie było przypadkowe.

– Chcieliśmy to zrobić tutaj, żeby dać wyraźny sygnał, że budujemy zakłady zbrojeniowe w całej Polsce. Transfer technologii dotyczy wszystkich, a przemysł zbrojeniowy jest, a w jeszcze większym stopniu będzie kołem zamachowym polskiej gospodarki – podkreślił wicepremier.

Niewątpliwie to może być jeden z ważnych kroków w modernizacji Wojsk Pancernych RP. Podpisana umowa obok dostawy 180 czołgów w wersji K2GF i K2PL, obejmuje też 80 pojazdów wsparcia na bazie czołgu K2. Są to wozy inżynieryjne, mosty samobieżne i zabezpieczenia technicznego, a także pakiet logistyczny, szkoleniowy, amunicja i szeroki transfer technologii. One będą serwisowane i naprawiane w kraju, także w gliwickich zakładach, które po latach problemów, z jakimi się borykały, dzisiaj stają się ważnym elementem sektora obronnego.

Eycore i Kongsberg rozszerzają współpracę w celu dostarczenia suwerennych zdolności obserwacji Ziemi dla klientów z sektora obronnego

Eycore – polski startup działający w obszarze technologii kosmicznych na potrzeby obronności, specjalizujący się w rozwoju i produkcji radarów oraz satelitów z radarem z syntetyczną aperturą (SAR) – oraz Kongsberg Defence & Aerospace (KDA) – czołowy europejski dostawca zintegrowanych systemów kosmicznych i obronnych, ogłosili 1 sierpnia 2025 roku rozszerzenie współpracy, której celem jest dostarczenie suwerennych zdolności obserwacji Ziemi dla klientów rządowych i z sektora obronnego.

Współpraca pomiędzy obiema firmami rozpoczęła się w 2022 roku w ramach orbitalnej misji demonstracyjnej Eycore (In-Orbit Demonstration, IOD), będącej kluczowym etapem rozwoju pierwszego satelity SAR firmy Eycore. W ramach tej misji firma Kongsberg NanoAvionics (KNA) – spółka zależna KDA – dostarcza platformę satelitarną. Start tego pierwszego satelity SAR na niską orbitę okołoziemską (low Earth orbit, LEO) zaplanowany jest na luty 2026 roku.

fot. Eycore

fot. Eycore

 

Bazując na tej współpracy, Eycore i KDA niedawno podpisały Memorandum of Understanding (MoU), potwierdzające wspólną wolę odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie klientów z sektora obronnego na suwerenny i bezpieczny dostęp do satelitów obserwacyjnych, gdzie dane SAR odgrywają kluczową rolę we współczesnym wywiadzie, nadzorze i rozpoznaniu (ISR, Intelligence, Surveillance and Reconnaissance). Partnerzy będą realizować wspólne podejście, koncentrujące się na odporności systemów, niezależności operacyjnej i projektowaniu systemów zgodnych z potrzebami misji. Cel porozumienia MoU obejmuje technologie satelitów SAR w różnych pasmach (dostarczane przez Eycore), a także zdolności segmentów naziemnych i kosmicznych, kontrolę misji oraz wsparcie cyklu życia produktów, gdzie KDA wnosi swoje doświadczenie jako główny integrator systemów w zakresie kompleksowej integracji satelitarnych systemów obserwacyjnych.

Ta współpraca stanowi rozszerzenie rozwijanego przez KDA ekosystemu rozwiązań ISR bazujących na przestrzeni kosmicznej i opiera się na pozycji KDA jako jednego z najbardziej doświadczonych i kompleksowo zintegrowanych europejskich dostawców systemów obronnych i kosmicznych. Dzięki ponad 200-letniemu dziedzictwu wynikającemu z dostarczania złożonych, kluczowych systemów dla środowisk lądowych, morskich i powietrznych, KDA może również pochwalić się ugruntowaną pozycją w sektorze kosmicznym. Firma zrealizowała i zintegrowała ponad 50 misji satelitarnych oraz dostarcza kluczowe elementy dla europejskich programów instytucjonalnych w przestrzeni kosmicznej. Zdolności KDA obejmują cały łańcuch wartości w sektorze satelitarnym – od integracji sensorów i ładunków, przez platformy satelitarne, infrastrukturę naziemną, wyniesienie na orbitę, aż po operacje misji – umożliwiając dostarczanie rozwiązań dopasowanych do potrzeb klientów rządowych i z sektora obronnego, gotowych do wdrożenia w ramach suwerennych systemów. Współpraca czerpie także z dorobku Eycore w zakresie zaawansowanych technologii radarowych, wywodzącego się od założycieli firmy – dr Macieja Klemma i dr Radosława Piesiewicza – którzy wcześniej założyli firmę Advanced Protection Systems (APS), wiodącego polskiego producenta technologii antydronowych i radarów naziemnych. Ta unikalna synergia wspiera tworzenie elastycznej i skalowalnej architektury obserwacyjnej, zdolnej do realizacji strategicznych zadań ISR w szybko zmieniającym się środowisku związanym z bezpieczeństwem.

– To partnerstwo wzmacnia zaangażowanie KDA w rozwój suwerennych zdolności obserwacji Ziemi w Europie. Łącząc nasze doświadczenie w dostarczaniu zintegrowanych systemów obronnych i kosmicznych z innowacjami radarowymi Eycore, tworzymy skalowalne, gotowe do realizacji misji rozwiązania, dostosowane do zmieniających się potrzeb użytkowników z sektora obronnego” – powiedział Jarle Naess, wiceprezes ds. rozwoju biznesu w obszarze systemów rakietowych i kosmicznych w KDA.

– Jesteśmy dumni ze współpracy z KDA – uznanym europejskim liderem w dziedzinie systemów kosmicznych dla obronności – w zakresie dostarczania kolejnej generacji zdolności SAR – powiedział dr Maciej Klemm, współzałożyciel i prezes Eycore. – Naszą misją jest zapewnienie wiarygodnego, suwerennego dostępu do danych obserwacyjnych Ziemi dla użytkowników z sektora obronności, opierając się na naszym wieloletnim doświadczeniu radarowym i skupieniu na odporności operacyjnej.

Porozumienie stanowi istotny krok w kierunku integracji europejskich zdolności przemysłowych w celu dostarczenia nowej generacji rozwiązań obserwacji Ziemi w technologii SAR, dopasowanych do narodowych i sojuszniczych misji obronnych.

Sektor Obronny
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.