Kalendarium wydarzeń Sektora Obronnego (29 grudnia 2025 – 4 stycznia 2026)

PKW CZARNIECKI 2026. fot. Marynarka Wojenna RP

Spotkanie w Mar-a-Lago bez przełomu – decyzje w sprawie wojny w Ukrainie nadal w rękach Kremla

Ostatnie spotkanie prezydentów Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego, które odbyło się 28 grudnia 2025 roku w prywatnej posiadłości Donalda Trumpa w Mar-a-Lago – z którym wiązano wyjątkowo duże nadzieje w związku z nowym planem pokojowym opracowanym przez USA wspólnie z Ukrainą i Europą – potwierdziło po raz kolejny, że inicjatywa co do zawarcia rozejmu, nie mówiąc już o pokoju, jest i będzie w 2026 roku w rękach Putina.

Było to czwarte osobiste spotkanie prezydentów Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego w 2025 roku. Dotyczyło projektu porozumienia, które ma zakończyć wojnę w Ukrainie, czyli skróconego z dwudziestu ośmiu do dwudziestu punktów, nowego planu pokojowego. Rozmowy Donalda Trumpa i prezydenta Ukrainy w rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie trwały blisko trzy godziny. Donald Trump powiedział, że było to fantastyczne spotkanie, na którym omówiono wiele kwestii. Zdaniem prezydenta USA do porozumienia dojdzie już za kilka tygodni.

– Jesteśmy coraz bliżej porozumienia, może nawet bardzo blisko – powiedział Trump podczas wspólnej konferencji prasowej z Zełenskim po rozmowach dwustronnych i telekonferencji z europejskimi przywódcami. Ocenił, że uzgodnione zostało około 95% kwestii, choć przyznał, że wciąż pozostały jedna, dwie, bardzo drażliwe kwestie, w tym sprawa pozostałych nieokupowanych terytoriów Ukrainy w Donbasie. Po raz kolejny sugerował, że Ukraina powinna sama oddać nieokupowane terytoria, zanim przejmie je Rosja.

Ustalono również, że Stany Zjednoczone mają wspomóc odbudowę ukraińskiej gospodarki, a amerykański Kongres ma zagłosować nad gwarancjami bezpieczeństwa. Gwarancje bezpieczeństwa USA dla Ukrainy zostały ustalone w 100%, zaś europejskie gwarancje prawie w 100%, w tym w 100% w wymiarze militarnym.

– Omówiliśmy wszystkie aspekty ram pokojowych i osiągnęliśmy znaczące rezultaty – napisał Wołodymyr Zełenski po spotkaniu z prezydentem USA.

Jednak specjaliści i komentatorzy, oceniając spotkanie Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego twierdzą, że o przełomie w negocjacjach albo o przybliżeniu się do finalizacji porozumienia pokojowego w trwającej prawie 4 lata wojnie w Ukrainie nie można mówić.

Na Florydzie nic przełomowego się nie wydarzyło. Podkreślano, że bardzo ważne jest, żeby Zełenski i ludzie z jego ekipy spotykali się z Trumpem, choćby dlatego, że prezydent USA ostatnio ulega bardzo wpływom polityków, którzy mają krytyczny stosunek do Ukrainy. Według specjalistów Trump cały czas prowadzi grę „w robienie pokoju”, by pokazać, że wciąż decyduje o najważniejszych sprawach tego świata. Wszyscy oczywiście, jeśli nie chcą się narazić na epitety, głupi czy gorszy, muszą go utwierdzać w tym, że wychodzi mu to znakomicie. Tymczasem inicjatywa co do pokoju na Ukrainie jest w rękach Putina, a on wcale nie myśli zakończyć wojny. Sympatia Trumpa mu sprzyja.

Wiele zamieszania wśród polityków świata wprowadziła konferencja prasowa po zakończeniu rozmów z Wołodymyrem Zełenskim, podczas której prezydent USA postanowił najwyraźniej przebić wszystkie swoje dotychczasowe kontrowersyjne wywody. Trump, zapytany o ewentualne zaangażowanie finansowe Rosji w powojenną odbudowę Ukrainy odparł, że Rosja jest gotowa pomóc.

– Prezydent Putin jest naprawdę wspaniałomyślny. Zależy mu na tym, aby Ukraina osiągnęła sukces, rozwijała się, wzmacniała… może na przykład dostarczać do Ukrainy energię po bardzo niskich cenach – dodał Trump.

Trudno nie zgodzić się z opiniami specjalistów, że w obecnych elitach politycznych Waszyngtonu, Rosja i prezydent Putin cieszą się, paradoksalnie, większą estymą niż Ukraina. Bez wątpienia Rosja stała się teraz ważnym graczem na arenie międzynarodowej, niestety nie bez wsparcia Trumpa, i tak naprawdę to od niej zależy, czy w Ukrainie dojdzie do zawieszenia broni albo rozejmu, bo o pokoju, bez przyjęcia rosyjskich warunków, trudno raczej mówić.

W komentarzach wskazuje się co prawda, że ekonomiczne silniki rosyjskiej machiny wojennej mają mniej społecznego paliwa, czego przykładem doroczna konferencji Władimira Putina „z narodem”. Putin dostał wyjątkowo dużo pytań o ceny energii, braki paliw i ogólnie ciężkie życie. Do niedawna takie pytania wydawały się niemożliwe.

Oczywiście rosyjski prezydent żadnego związku wojny z sytuacją gospodarczą nie widzi i wyznacza kolejne cele na 2026 rok, jak choćby zdobycie Zaporoża i „wyzwolenie” całego Donbasu.

W minionym roku Rosja zajęła ponad 12% powierzchni Ukrainy, najwięcej w całej wojnie. Wraz z siedmioma procentami, które okupowała już wcześniej, oznacza, że zajęła już blisko 20% powierzchni tego kraju. Rosja najwyraźniej końca wojny w 2026 roku nie przewiduje. Wierzy, że wyczerpie siły ukraińskie, a brak energii i ogrzewania, przez zmasowane ataki z powietrza na ukraińską infrastrukturę energetyczną, zmuszą Ukraińców do wymuszenia na władzach kapitulacji, co potwierdził niedawno amerykański wywiad, którego doniesienia Trump zresztą zignorował.

Wiemy już, że Rosja nie potwierdziła gotowości do zawieszenia broni i nadal prowadzi operacje militarne, w tym eskalacje przed i po spotkaniu Trump–Zełenski. (na przykład intensyfikacja ataków w obwodzie kijowskim).

Rosja twierdzi, że Ukraina przeprowadziła atak dronami na rezydencję Putina, i używa tego jako pretekstu do przeglądu swych stanowisk negocjacyjnych. Kreml utrzymuje, że gwarancje i warunki pokoju muszą uwzględniać rosyjskie terytorialne żądania, a wiele kwestii, zdaniem Moskwy, nie zostało jeszcze zaakceptowanych. Zdaniem Putina plan pokojowy powinien dopuszczać przyznanie Rosji większego wpływu lub kontroli nad zdobytą ziemią, co Ukrainie i jej sojusznikom nie odpowiada.

Niestety – w kontekście ataku Ameryki na Wenezuelę 4 stycznia 2026 roku, pojmaniu i wywiezieniu do Stanów Zjednoczonych prezydenta Nicolasa Maduro – trudno będzie teraz administracji Trumpa uzasadnić, że atak Putina na niepodległą Ukrainę jest niedopuszczalny w świetle prawa międzynarodowego, a operacja Trumpa na terytorium Wenezueli jest zgodna ze światowym porządkiem prawnym.

Zakłady Mechaniczne Tarnów otrzymują impuls do rozwoju

W Tarnowie, 29 grudnia 2025 roku, podpisano umowę dotyczącą dużej inwestycji w Zakłady Mechaniczne Tarnów, które otrzymają 310 mln zł dokapitalizowania ze środków Funduszu Inwestycji Kapitałowych. To dobra wiadomość dla przemysłu zbrojeniowego.

Inwestycja ma umożliwić przejście z produkcji komponentów do wytwarzania kompletnych elementów uzbrojenia. Środki zostaną przeznaczone na budowę nowych hal produkcyjnych, zakup maszyn, rozwój prac badawczo‑rozwojowych, zwiększenie mocy produkcyjnych oraz tworzenie nowych miejsc pracy.

Umowę na realizację projektu inwestycyjnego podpisali Adam Leszkiewicz, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej i Robert Sadowski, prezes Zakładów Mechanicznych Tarnów. Dokument pozwoli spółce na sfinansowanie projektu pod nazwą „Zwiększenie potencjału produkcyjno-serwisowego i badawczo-rozwojowego Zakładów Mechanicznych Tarnów, niezbędnego dla realizacji dostaw na potrzeby aktualnych i przyszłych kontraktów”.

Celem projektu inwestycyjnego jest zwiększenie skali działalności i osiąganych wyników finansowych Zakładów Mechanicznych Tarnów poprzez rozbudowę i modernizację potencjału spółki niezbędnego do zwiększenia produkcji. W ramach inwestycji powstaną nowe hale produkcyjne, magazynowe i serwisowe, a istniejące budynki zostaną poddane modernizacji. Dokapitalizowanie wpisuje się w szerszą strategię budowy suwerenności technologicznej Polski w kluczowych obszarach obronności oraz realizacji zobowiązań sojuszniczych. Zakłady otrzymują impuls do rozwoju na miarę XXI wieku. Są one niezbędnym elementem budowy polskiego systemu obrony powietrznej i stanowią integralną część wartego kilkadziesiąt miliardów złotych programu Narew.

Dokapitalizowanie ZM Tarnów. fot. MON

Dokapitalizowanie ZM Tarnów. fot. MON

 

Zakłady Mechaniczne Tarnów są częścią Grupy Kapitałowej PGZ. Przedmiotem działalności spółki jest przede wszystkim produkcja uzbrojenia i sprzętu wojskowego. Zakłady to jedna z najbardziej rozpoznawalnych firm zbrojeniowych w Polsce, mogąca poszczycić się ponad stuletnią tradycją i doświadczeniem w produkcji sprzętu wojskowego. Dzięki wysokim kompetencjom kadry oraz wykorzystaniu nowoczesnych technologii, spółka dostarcza szeroką gamę produktów dla Sił Zbrojnych RP oraz klientów zagranicznych. Zakłady są wiodącym polskim producentem systemów obrony przeciwlotniczej bardzo krótkiego zasięgu, w tym przede wszystkim Przeciwlotniczego Systemu Rakietowo-Artyleryjskiego PSRA Pilica+, który stanowi jeden z filarów wielowarstwowej obrony powietrznej i przeciwrakietowej Sił Zbrojnych RP. Zakłady realizują szeroki zakres umów i zamówień dla Sił Zbrojnych RP, obejmujących – poza PRSA-Pilica+ – dostawy Zdalnie Sterowanych Modułów Uzbrojenia, broni strzeleckiej, części zamiennych, taśm i sprawdzianów do broni.

Będą polskie rakiety dla systemu Homar – umowa z Koreańczykami podpisana

W Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie 29 grudnia 2025 roku zawarta została trzecia umowa wykonawcza w ramach kontraktu ramowego dotyczącego pozyskania przez Siły Zbrojne RP wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych Chunmoo w spolonizowanej wersji Homar-K wraz z amunicją rakietową.

Przedmiotem trzeciej umowy wykonawczej o wartości około 14 mld złotych brutto, zawartej pomiędzy Skarbem Państwa – Agencją Uzbrojenia a konsorcjum firm: spółką joint venture Hanwha WB Advanced System (lider konsorcjum) oraz Hanwha Aerospace, jest dostawa tysięcy pocisków rakietowych precyzyjnego rażenia CGR-080 o zasięgu 80 km, które będą wytwarzane na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez zakład produkcyjny zarządzany przez spółkę joint venture. Dostawy przewidziano od 2030 roku.

Umowę podpisał Szef Agencji Uzbrojenia gen. dyw. Artur Kuptel, prezes Hanwha Aerospace Son Jae-il oraz prezes Grupy WB Piotr Wojciechowski. W uroczystości wzięli udział wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, sekretarz stanu w MON Paweł Bejda, szef kancelarii Prezydenta Republiki Korei Kang Hoon-sik, pierwszy zastępca dyrektora ds. Bezpieczeństwa Narodowego Kim Hyun-jong, minister DAPA Lee Young-cheol oraz ambasador Republiki Korei w Polsce Tae Jun-yeol.

Zawarcie trzeciej umowy wykonawczej stanowi kolejny etap realizacji kontraktu ramowego obejmującego pozyskanie systemu Homar-K, który zakładał zarówno dostawy wyrzutni, jak i amunicji rakietowej. Jest to jednocześnie przełomowe wydarzenie, które umożliwi uruchomienie produkcji pocisków rakietowych na terytorium Polski oraz pozyskanie przez polski przemysł obronny nowych zdolności technologicznych i produkcyjnych. Transfer technologii i know-how będzie realizowany przez stronę koreańską w ramach długofalowej współpracy przemysłowej.

Pierwsza umowa wykonawcza w ramach umowy ramowej została zawarta 4 listopada

2022 roku w Warszawie pomiędzy Skarbem Państwa – Agencją Uzbrojenia a Hanwha Aerospace i obejmuje dostawę 218 modułów wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych wraz z ich integracją z podwoziem Jelcz, pakietami logistycznym i szkoleniowym, zapasem amunicji precyzyjnego rażenia o zasięgu 80 km i 290 km oraz wsparciem technicznym producenta.

Druga umowa wykonawcza została zawarta 24 kwietnia 2024 roku i dotyczy dostawy kolejnych 72 modułów wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych Homar-K wraz z pakietem logistycznym i szkoleniowym, integracją systemu oraz dostawą tysięcy pocisków rakietowych o zasięgu 80 km i 290 km.

Zawarcie trzeciej umowy wykonawczej potwierdza dobrą jakość współpracy Hanwha z przemysłem Polski przy realizacji dotychczasowych zamówień.

– Ta inicjatywa to coś znacznie więcej niż tylko system uzbrojenia. To symbol trwałego sojuszu oraz realnych zdolności obronnych Polski i Korei. To wyraz naszej gotowości i determinacji, by chronić obywateli oraz wolność Rzeczypospolitej. To także jasna deklaracja, że stoimy ramię w ramię z Polską, jednym z filarów Sojuszu Północnoatlantyckiego. Hanwha staje się integralną częścią polskiej bazy przemysłowo-obronnej i będzie umacniać to partnerstwo, dostarczając Polsce wzmocnienie bezpieczeństwa, jak i wymierną wartość gospodarczą – powiedział Son Jae-il, prezes i dyrektor generalny Hanwha Aerospace,

System Homar-K opiera się na południowokoreańskich wieloprowadnicowych wyrzutniach rakietowych K239 Chunmoo, dostosowanych do wymagań Sił Zbrojnych RP. Wyrzutnia osadzona na podwoziu firmy Jelcz wyposażona jest w dwa zasobniki startowe, umożliwiające użycie różnych typów amunicji rakietowej – w tym sześciu kierowanych pocisków kalibru 239 mm o zasięgu do 80 km lub jednej kierowanej rakiety taktycznej kalibru 607 mm o zasięgu do 290 km w każdym zasobniku.

Blisko miliard złotych w programie Narew dla spółek PGZ

W Ministerstwie Aktywów Państwowych, 29 grudnia 2025 roku, podpisano ostatnie tegoroczne umowy inwestycyjne w programie Narew, finansowane z Funduszu Inwestycji Kapitałowych (FIK). Łączna wartość dokapitalizowania spółek wchodzących w skład Konsorcjum PGZ Narew w 2025 roku wynosi 930,17 mln zł. Umowy podpisane ze skarbem państwa dotyczą inwestycji realizowanych przez Wojskowe Zakłady Elektroniczne, Mesko oraz Ośrodek Badawczo Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej i są ostatnimi w ramach programu.

Celem Programu Narew jest dostawa do Sił Zbrojnych RP odpowiednio zintegrowanych Komponentów dla przeciwlotniczych zestawów rakietowych krótkiego zasięgu Narew wraz ze szkoleniami, pakietem logistycznym oraz ustanowieniem i utrzymaniem potencjału przemysłowego. Dzięki temu ustanowiony zostanie potencjał przemysłowy Polski w zakresie technologii rakietowych, utrzymania uzbrojenia w całym cyklu życia i dalszego rozwoju produktu.

– To jest bardzo ważny moment dla spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Podpisanie dzisiejszych umów daje możliwość przeniesienia środków finansowych z FIK, co oznacza, że zrealizowaliśmy wszystkie przypisane nam zadania, a wykonanie planu finansowego jest na poziomie 100%. Dzięki temu planowanie inwestycji w Grupie PGZ staje się jeszcze bardziej stabilne i przewidywalne, co w dzisiejszych czasach ma szczególne znaczenie. Dziękuję Ministerstwu Aktywów Państwowych za efektywną współpracę i zrozumienie potrzeb sektora zbrojeniowego, który obecnie mocno przyspieszył, a wraz z nim dynamizują się wszystkie procesy inwestycyjno-finansowe PGZ – powiedział Adam Leszkiewicz, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

– W ostatnich miesiącach podjęte zostały kluczowe decyzje, dzięki którym do Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej trafi wyczekiwany, nowoczesny sprzęt. Aby sprostać nowym wyzwaniom w sposób niezawodny, nasz przemysł obronny potrzebuje dofinansowania w zakresie zdolności produkcyjnych oraz budowy infrastruktury. Dzięki wsparciu z Funduszu Inwestycji Kapitałowych, którego dysponentem jest Minister Aktywów Państwowych, do polskiego przemysłu obronnego trafiają znaczące środki, rozwijające zdolności technologiczne, z których korzystać będziemy przez lata. Tak budujemy nasz potencjał, suwerenność technologiczną i przemysłową. Pamiętamy, że inwestycje w obronność to także inwestycje w zdolności produkcyjne, dlatego Ministerstwo Aktywów Państwowych rozbudowuje polski przemysł obronny tak, by zgodnie z ideą local content dostarczał on w jak największej części wysokiej klasy sprzęt dla sił zbrojnych RP – powiedział Konrad Gołota, wiceminister Aktywów Państwowych.

Podpisanie umów inwestycyjnych w programie Narew, finansowanych z Funduszu Inwestycji Kapitałowych. fot. PGZ

Podpisanie umów inwestycyjnych w programie Narew, finansowanych z Funduszu Inwestycji Kapitałowych. fot. PGZ

 

Program Narew realizowany jest przez 11 spółek wchodzących w skład Grupy Kapitałowej PGZ: PGZ, PIT-Radwar, Ośrodek Badawczo Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej, Huta Stalowa Wola, Oddział Autosan w Sanoku, Jelcz, Mesko, PCO, Zakłady Mechaniczne Tarnów, Wojskowe Zakłady Elektroniczne, Wojskowe Zakłady Łączności nr 1, Wojskowe Zakłady Uzbrojenia. Tworzą one kompatybilny ekosystem, dzięki któremu budowane będą kompetencje technologiczne spółek Skarbu Państwa w oparciu o transfer technologii (ToT) i transfer wiedzy (ToK). PGZ, jako lider Konsorcjum Narew, odpowiada za zarządzanie projektem, w tym negocjowanie umów wykonawczych, koordynację działań spółek oraz działań inwestycyjnych, pozyskiwanie finansowania, raportowanie oraz zarządzanie ryzykiem.

Umowy inwestycyjne w ramach programu Narew

Wojskowe Zakłady Elektroniczne (WZE) – CAMM-ER wraz z halą produkcyjną, wartość całkowita dofinansowania 102.000.000 zł (wartość całkowita projektu to 129.444.527 zł). Pierwsza transza: 34.370.000 zł.

Projekt inwestycyjny planowany do zakończenia w 2028 roku. Nadrzędnym celem projektu jest istotny wzrost zdolności wytwórczych w ramach głównej działalności Spółki, tj. produkcji, montażu i serwisu sprzętu i uzbrojenia wojskowego (pociski CAMM-ER, kabiny dowodzenia), wpisujących się w kierunki modernizacji polskiej armii, a zarazem uruchomienie produkcji nowych systemów obrony przeciwlotniczej, w tym dedykowanych dla programu NAREW, przekładających się po przekazaniu do SZ RP na wzrost zdolności obronnych państwa.

Mesko – Ustanowienie zdolności produkcyjnych silnika rakietowego oraz głowicy fragmentującej, wartość całkowita dofinansowania 304.440.000 zł (wartość całkowita projektu 360.300.000 zł). Pierwsza transza: 19.000.000 zł.

Projekt zostanie zrealizowany przez Mesko w latach 2025–2030. Mesko, przedsiębiorstwo będące jednym z kluczowych podmiotów Grupy PGZ – zgodnie z wyznaczonym jego celem – koncentruje się na zabezpieczeniu potrzeb w zakresie sprzętu wojskowego Sił Zbrojnych RP poprzez realizację kluczowych programów i projektów. Celem projektu (w tym realizacji programu Narew) jest przygotowanie inwestycji niezbędnych do pozyskania transferu technologii produkcji silnika rakietowego i opracowania nowej głowicy bojowej do rakiety CAMM-ER oraz dostaw podzespołów rakiety. Aby cel został osiągnięty, niezbędne jest przygotowanie odpowiedniej infrastruktury.

Ośrodek Badawczo Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej (OBR CTM) – Budowa Centrum integracji uzbrojenia i systemów w ramach programu inwestycyjnego „Rozbudowa parku technologicznego OBR CTM”, wartość całkowita dofinansowania 8.650.000 zł (całkowita wartość projektu to 16.650.000 zł). Jedyna transza: 8.650.000 zł.

Projekt zrealizowany zostanie w latach 2025–2027. Przeprowadzenie projektu pozwoli na unowocześnienie posiadanej infrastruktury poprzez budowę nowego obiektu przemysłowego i stworzenie nowoczesnej, bardziej zaawansowanej technologicznie i elastycznej przestrzeni pracy. Ponadto stworzona zostanie optymalna i elastyczna hala produkcyjna, skoncentrowana na procesach produkcyjnych i integracyjnych oraz umożliwiająca łatwe dostosowanie do potrzeb produkcji i realizacji nowych, złożonych technologicznie projektów. Projekt to także rozwój możliwości produkcyjnych w związku z dostosowaniem przestrzeni dla wyrobów wielkogabarytowych, co pozwoli na realizację bardziej złożonych projektów i zwiększenie skali działalności. W konsekwencji zwiększony zostanie potencjał wytwórczy OBR CTM dla zabezpieczenia potrzeb Ministerstwa Obrony Narodowej, wynikających z programów obronnych oraz wsparte starania dotyczące realizacji jednego z kluczowych elementów działań gospodarczych w sferze bezpieczeństwa narodowego, związane ze wzmocnieniem konkurencyjności i innowacyjności krajowego przemysłu obronnego.

Więcej na temat OBR CTM możesz dowiedzieć się z wywiadu z prezesem Marcinem Wiśniewskim:

 

Belma jako kluczowy dostawca systemów Baobab‑K dla wschodniej flanki Europy

W Ministerstwie Aktywów Państwowych podpisano 29 grudnia 2025 roku umowę inwestycyjną w ramach dokapitalizowania Bydgoskich Zakładów Elektromechanicznych Belma ze środków pozyskanych z Funduszu Inwestycji Kapitałowych (FIK).

Projekt inwestycyjny realizowany przez BZE Belma pod nazwą „Rozwój zdolności produkcyjnych Bydgoskich Zakładów Elektromechanicznych Belma na potrzeby narodowego planu bezpieczeństwa Tarcza Wschód oraz potrzeb SZ RP” jest realizowany w latach 2025–2027. Dofinansowanie, a zarazem całkowity koszt projektu BZE Belma, to 311.227.000 zł.

Pojazd minowania narzutowego Baobab-K. fot. MON

Pojazd minowania narzutowego Baobab-K. fot. MON

 

– Inwestycje w BZE Belma przełożą się na wzrost bezpieczeństwa państwa. Dokapitalizowanie Belmy umożliwi nie tylko zwiększenie produkcji specjalnej będącej odpowiedzią na potrzeby Wojska Polskiego, ale przede wszystkim będzie ważnym elementem zabezpieczenia granic Rzeczypospolitej Polskiej. Belma poprzez swój profil produkcyjny obejmujący między innymi systemy minersko-zaporowe i wkład w produkcję systemów minowania narzutowego Baobab-K, jest bowiem jednym z kluczowych podmiotów zaangażowanych w realizację Narodowego Programu Odstraszania i Obrony „Tarcza Wschód”. Dokapitalizowanie ze strony Skarbu Państwa pozwoli zwiększyć zdolności produkcyjne między innymi w obszarze min. Dowodzi to jednoznacznie, że Skarb Państwa widzi w Belmie i PGZ główny podmiot zabezpieczenia Sił Zbrojnych RP w tego typu produkcję – powiedział Adam Leszkiewicz, prezes zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Celem planowanego objęcia akcji jest rozbudowa zdolności produkcji spółki Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne Belma wynikająca ze znacznych zmian geopolitycznych oraz konieczności dostosowania do nich potencjału gospodarczego i obronnego państwa polskiego.

– Podpisanie umowy inwestycyjnej, w ramach dokapitalizowania BZE Belma ze środków Funduszu Inwestycji Kapitałowych, odbieramy jako wyraz ogromnego zaufania i uznania dla pracowników Spółki, za ich dotychczasowy wkład w produkcję wyrobów minersko-zaporowych i systemów minowania narzutowego Baobab-K na rzecz Sił Zbrojnych RP, ale przede wszystkim jako milowy krok w kierunku zwielokrotnienia potencjału obronnego RP dla wzmocnienia roli Polski na potrzeby Narodowego Programu Odstraszania i Obrony „Tarcza Wschód”. Dotyczy to zarówno obrony polskich granic, jak również zwielokrotnienia mocy produkcyjnych do budowy systemów minowania narzutowego Baobab-K na potrzeby całej wschodniej flanki Europy, gdzie BZE Belma do 2029 roku może stać się kluczowym dostawcą najnowocześniejszych systemów do zautomatyzowanego układania pól minowych – powiedział Jarosław Zakrzewski, prezes zarządu Bydgoskich Zakładów Elektromechanicznych Belma.

Inwestycja pozwoli na zwiększenie zdolności produkcyjnych spółki w ramach jej głównego obszaru działalności (to jest produkcja, montaż i rozwój systemów minersko-zaporowych oraz głowic do bezzałogowych statków powietrznych), na stworzenie stabilnych miejsc pracy i przełoży się na rozwój innowacyjnych technologii i know-how w ramach prac B+R.

Głównym przedmiotem działalności Belma jest produkcja wyrobów specjalnych na potrzeby Sił Zbrojnych RP. Są to wyroby minersko-zaporowe oraz systemy narzutowe Baobab-K w konfiguracji 1/2/4/6 miotaczy, których Belma jest jedynym producentem w kraju. Belma specjalizuje się również w produkcji głowic do bezzałogowych statków powietrznych, w tym amunicji krążącej, której parametry penetracji poszycia czołgów i pojazdów opancerzonych uznawane są za jedne z najskuteczniejszych na świecie. Spółka produkuje także wyroby w wykonaniu przeciwwybuchowym na potrzeby górnictwa i potrzeby innych branż oraz świadczy usługi przemysłowe dla branży cywilnej i zbrojeniowej.

Belma będąca jedynym producentem rozwiązań minersko-zaporowych w Polsce posiada pełną ofertę tych środków bojowych, a budowana przez spółkę zdolność produkcyjna oraz wysoka jakość wyrobów są stanie w 100% zabezpieczyć dostawy dla Ministerstwa Obrony Narodowej. Dotyczy to zapewnienia dostaw na potrzeby Programu „Tarcza Wschód”, jak również pozostałych odcinków granic Rzeczypospolitej Polskiej.

W okresie trzech ostatnich lat wartość sprzedaży Belma zwiększyła się trzykrotnie i w roku 2024 ukształtowała się na poziomie 182,7 mln zł. Elementem napędzającym tak dużą dynamikę obrotów spółki jest produkcja specjalna, w zakresie której wykazano wzrost przeszło trzy i półkrotny. W strukturze sprzedaży udział wyrobów i usług specjalnych wynosił w 2024 roku 89% wobec 70% w roku 2022.

 

Dobra informacja dla polskich sił powietrznych – jest decyzja USA

Departament Stanu USA wydał 29 grudnia 2025 roku zgodę na sprzedaż Polsce pakietu szkoleniowego dla Sił Powietrznych o wartości do 200 mln dolarów – podała należąca do Pentagonu agencja Defense Security Cooperation Agency (DSCA).

Departament Stanu zatwierdził możliwość sprzedaży Polsce pakietu szkoleniowego Blanket Order Training o wartości do 200 mln dolarów. DSCA przekazała wymaganą notyfikację do Kongresu. Pakiet obejmuje pomoce szkoleniowe, wsparcie logistyczne oraz wsparcie programu szkoleniowego. Elementy te zostaną dodane do wcześniej realizowanej umowy, której wartość była poniżej progu notyfikacji Kongresu.

Dzięki transakcji nastąpi zwiększenie zdolności Sił Powietrznych RP do reagowania na obecne i przyszłe zagrożenia, poprawi się interoperacyjności z USA i NATO oraz pozyskamy długoterminowe wsparcie współpracy wojskowej.

Blanket Order Training to rodzaj umowy szkoleniowej w systemie FMS, w której nie określa się z góry konkretnego sprzętu ani pojedynczych kursów. Zamiast tego tworzy się ramowy pakiet szkoleniowy, który można elastycznie uzupełniać o szkolenia personelu, symulatory, pomoce dydaktyczne, wsparcie logistyczne, usługi instruktorów oraz modernizacje materiałów szkoleniowych.

Dzięki tego rodzaju umowie możliwe będzie szybkie dokupywanie kolejnych szkoleń bez każdorazowej notyfikacji Kongresu, możliwość dostosowywania programów do bieżących potrzeb Sił Powietrznych oraz utrzymywanie ciągłość szkolenia pilotów, techników i personelu wsparcia.

Wojsko dostanie więcej kontenerowych warsztatów technicznych – w polu mają duże znaczenie

Agencja Uzbrojenia poinformowała 31 grudnia 2025 roku o podpisaniu umowy z Hutą Stalowa Wola w sprawie dostaw dużej liczby Uniwersalnych Kontenerowych Warsztatów Obsługowo-Naprawczych (UKWO-N). To już kolejna partia tego wyposażenia dla naszego wojska. W maju 2019 roku wojsko zamówiło 15 takich kontenerów za 23,2 mln złotych z opcją kontraktową na kolejne 50 sztuk. Huta Stalowa Wola realizowała to zamówienie w konsorcjum z Autosan oraz Janusz Kania Agregaty Pex-Pool Plus.

Kolejna umowa o wartości około 1 mld zł dotyczy dostawy kilkuset UKWO-N.

Uniwersalne Kontenerowe Warsztaty Obsługowo-Naprawcze (UKWO-N) są przeznaczone dla warsztatów technicznych w celu wspierania zadań dotyczących wsparcia i zabezpieczenia technicznego, jak przykładowo prowadzenia obsług i napraw sprzętu komponentu lądowego na współczesnym polu walki, pracach dotyczących weryfikacji i naprawy podzespołów, zespołów oraz urządzeń, w oparciu o specjalistyczne wyposażenie warsztatowe. Dzięki zabudowie kontenerowej, mogą one być przewożone przez dowolne ciężarówki zdolne to transportu kontenerów.

Uniwersalny Kontenerowy Warsztat Obsługowo-Naprawczy – UKWO-N. fot. PEX DEFENCE POLSKA

Uniwersalny Kontenerowy Warsztat Obsługowo-Naprawczy – UKWO-N. fot. PEX DEFENCE POLSKA

 

Nowa fabryka do produkcji kluczowych elementów myśliwców Rafale

Defence Industry Europe podał 2 stycznia 2026 roku, że francuski koncern Dassault Aviation otworzył w Cergy pod Paryżem nową fabrykę, której zadaniem jest produkcja przednich części kadłuba myśliwców Rafale. Inwestycja przekracza 100 mln euro i ma zwiększyć moce produkcyjne samolotu, którego zamówienia, płynące między innymi z Egiptu, Indii, Grecji czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, osiągnęły rekordowy poziom.

Rafale. fot. Wikipedia/Tim Felce

Rafale. fot. Wikipedia/Tim Felce

 

Nowa fabryka Dassault Aviation powstała głównie po to, by zwiększyć produkcję Rafale, którą wymusiły rosnące zamówienia na te myśliwce. Już w 2026 roku Dassault planuje dojść do produkcji 5 samolotów miesięcznie. Nowy zakład w Cergy zastępuje starzejącą się fabrykę w Argenteuil, która nie spełniała wymogów nowoczesnej produkcji lotniczej.

W zakładzie będą produkowane przednie części kadłuba Rafale, będące kluczowym elementem konstrukcyjnym, panele poszycia, elementy wyposażenia oraz drobne części metalowe dla myśliwców Rafale i Falcon. Zakład pełni funkcję centrum montażu sekcji kadłuba, co zwiększa elastyczność całej linii produkcyjnej.

To pierwsza od lat 70. XX wieku nowa fabryka Dassault we Francji, co podkreśla jej strategiczne znaczenie dla suwerenności przemysłowej kraju. Zakład zatrudnia około 600 pracowników, w tym wielu przeniesionych z Argenteuil, co zapewnia ciągłość kompetencji.

Nowa fabryka skraca czas realizacji zamówień i zmniejsza ryzyko opóźnień. Wzmocnienie łańcucha dostaw pozwala Dassault utrzymać konkurencyjność wobec F‑35. Rafale stał się jednym z najważniejszych europejskich produktów eksportowych w sektorze obronnym.

Wenezuela oskarża USA o atak – są ofiary wśród ludności, w kraju wprowadzono stan wyjątkowy

Źle się zaczął ten nowy rok. Według Agencji Associated Press (AFP), w stolicy Wenezueli Caracas, 3 stycznia 2026 roku o godzinie 2:00 czasu lokalnego (godz. 7:00 czasu polskiego), słychać było przelatujące nisko samoloty oraz co najmniej siedem wybuchów. Południowa część miasta, w pobliżu bazy wojskowej, została pozbawiona prądu. Rząd Wenezueli oskarżył Stany Zjednoczone o atak na instalacje cywilne i wojskowe w kraju oraz poinformował, że wenezuelski przywódca Nicolas Maduro ogłosił w kraju stan wyjątkowy.

Amerykańska stacja telewizyjna CBS News, powołując się na przedstawicieli władz USA potwierdziła, że prezydent USA Donald Trump wydał rozkaz w sprawie ataków na obiekty w Wenezueli, w tym obiekty wojskowe. Donald Trump potwierdził, że wenezuelski przywódca Nicolas Maduro wraz z żoną zostali schwytani przez oddział Delta Force, elitarną jednostkę specjalną sił zbrojnych USA i są w Nowym Jorku. Maduro został oskarżony o narko-terroryzm. Podkreślono, że obyło się bez strat po stronie amerykańskiej. O stratach wenezuelskich nic nie wiadomo.

Wkrótce okazało się, że Amerykanie prowadzą w Wenezueli większą operację. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, na których widać amerykańskie śmigłowce CH-47G Chinook nad Caracas, lecące jeden za drugim. W tle zaś eksplozje i płomienie. Sytuacja zdaje się rozwijać coraz dynamiczniej. Przed schwytaniem Maduro zaapelował do swoich zwolenników o wyjście na ulice i wezwał wszystkie siły społeczne i polityczne w kraju do uruchomienia planów mobilizacyjnych i odrzucenia tego imperialistycznego ataku.

Po amerykańskim ataku wojsk na Caracas Kolumbia poinformowała o rozmieszczeniu swoich wojsk przy granicy z Wenezuelą, a Hiszpania zadeklarowała gotowość mediacji w celu pokojowego rozwiązania konfliktu. Prezydent Kolumbii Gustavo Petro wezwał do zwołania posiedzenia Organizacji Państw Amerykańskich (OPA) oraz Rady Bezpieczeństwa ONZ, w której Kolumbia zasiada od początku roku jako niestały członek. Atak USA potępiły Iran, na instalacje jądrowe którego w czerwcu 2025 roku Amerykanie przeprowadzili również ataki lotnicze oraz Rosja, która zaatakowała Ukrainę i od prawie czterech lat chce ją zmusić do kapitulacji i uległości.

Rosyjskie MSZ potępiło akt zbrojnej agresji USA wobec Wenezueli, wzywając do zapobieżenie dalszej eskalacji i skupienie się na znalezieniu wyjścia z sytuacji poprzez dialog.

Donald Tusk, odnosząc się do zaistniałej sytuacji powiedział, że przyjdzie jeszcze czas na analizę, jak to będzie wpływało na sytuację w naszym regionie.

– W dzisiejszych czasach takie masywne zdarzenia jak atak sił amerykańskich oddziałują na cały świat. Będziemy reagować i przygotowywać się do tej nowej sytuacji – zapowiedział premier Donald Tusk.

Tusk poinformował też, że ma informacje o 11 Polakach przebywających na terenie Wenezueli. Również wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz komentując porwanie prezydenta Wenezueli przez amerykańskie siły specjalne zapewnił, że polskie służby wnikliwie analizują rozwój wydarzeń po nocnych atakach sił USA w stolicy Wenezueli.

Tarcza Przeciwminowa NATO pod polskim dowództwem – okrętem flagowym ORP Czernicki

W Porcie Wojennym w Świnoujściu, 2 stycznia 2026 roku, uroczyście pożegnano Polski Kontyngent Wojskowy (PKW) Czernicki 2026, który objął dowodzenie nad Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa 1 (SNMCMG1 – Standing NATO Mine Countermeasures Group 1). Jednostką flagową będzie ORP Kontradmirał X. Czernicki – okręt dowodzenia siłami obrony przeciwminowej, wchodzący w skład 2. Dywizjonu Okrętów Transportowo-Minowych z 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Rejonem działania PKW Czernicki 2026 będzie Morze Bałtyckie, Morze Północne, Morze Norweskie oraz wschodnia część Oceanu Atlantyckiego. Wystawienie kolejnego kontyngentu stało się możliwe po podpisał 16 grudnia 2025 roku przez prezydenta Karola Nawrockiego postanowienia o użyciu Polskiego Kontyngentu Wojskowego w składzie Grupy Zadaniowej Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego na Morzu Bałtyckim, Morzu Norweskim, Morzu Północnym i Oceanie Atlantyckim.

PKW CZARNIECKI 2026. fot. Marynarka Wojenna RP

PKW CZARNIECKI 2026. fot. Marynarka Wojenna RP

 

Na podstawie postanowienia, polscy oficerowie, podoficerowie i marynarze – wydzieleni z jednostek 8 Flotylli Obrony Wybrzeża – utworzą od 1 stycznia 2026 roku do 15 sierpnia 2026 roku Polski Kontyngent Wojskowy (PKW) Czernicki 2026. Do działań tego kontyngentu będzie należało poszukiwanie, wykrywanie i neutralizacja niebezpiecznych obiektów podwodnych, między innymi pozostałości arsenałów z okresu wojen światowych. Polscy marynarze zajmą się także oczyszczaniem z min i innych niebezpiecznych obiektów podwodnych podejść do portów, akwenów ścieśnionych i szlaków żeglugowych. W ten sposób okręty zespołu tworzą system obrony przeciwminowej na akwenach morskich określany mianem Tarczy Przeciwminowej dla Europy. Wraz z nowym kontyngentem zakończyła się półroczna misja PKW Noteć 2025, w którym uczestniczyli marynarze z trałowca ORP Necko, pełniąc sojuszniczy dyżur przeciwminowy na Bałtyku. Jednostki kontyngentu utrzymywały bezpieczeństwo żeglugi, patrolowały kluczowe szlaki komunikacyjne oraz umacniały obecności NATO na północnych akwenach Europy. Dowódcą tego kontyngentu był komandor porucznik Kamil Kalina.

Przypomnijmy, że już po raz szósty będziemy dowodzić tym elitarnym zespołem, który stoi na straży bezpieczeństwa regionu Morza Bałtyckiego. Polska Marynarka Wojenna od lat angażuje się w działania poszczególnych zespołów okrętów sojuszu zarówno wyznaczając oficerów na prestiżowe stanowisko dowódcy zespołu, a także formując sztab kierujący działaniami, jak i wydzielając okręty 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Przez ostatnie lata przede wszystkim niszczyciele min z 13 Dywizjonu Trałowców (od 2002 roku do 2015 roku) cyklicznie, kilkunastokrotnie, wchodziły w skład SNMCMG1. Również Okręt Dowodzenia Siłami Obrony Przeciwminowej ORP Kontradmirał X. Czernicki czterokrotnie był jednostką flagową SNMCMG1 (w 2010, 2011, 2013 i 2023 roku) oraz przez połowę 2017 roku pełnił funkcję okrętu flagowego SNMCMG2 na Morzu Śródziemnym, Egejskim i Morzu Czarnym.

Komandor porucznik Kacper Sterne, dowódca PKW Czernicki 2026 wyjaśnił, że głównym, tegorocznym zadaniem naszych marynarzy, będzie udział w operacji Baltic Sentry. Manewry te są nastawione przede wszystkim na monitorowanie oraz ochronę podwodnej infrastruktury krytycznej, która ma decydujące znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego krajów Morza Bałtyckiego. Ćwiczenia w morzu będą dla marynarzy praktycznym szkoleniem, które przyczynia się również do utrzymania wysokiej sprawności i specjalistycznych zdolności.

Sektor Obronny
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.