Polska wynegocjowała nowe zasady wsparcia z Unii Europejskiej – 38 mld zł na technologie dual‑use
Podczas konferencji w Inkubatorze Nowych Technologii IN-Tech, która odbyła się 5 stycznia 2026 roku w Mielcu, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przedstawiła efekty rocznych negocjacji z Unią Europejską. Według minister Polska przekonała Wspólnotę, że utrzymanie pokoju wymaga wsparcia produkcji i technologii podwójnego zastosowania. Rezultatem tych rozmów jest uruchomienie 38 mld zł z funduszy unijnych i KPO na wsparcie polskich technologii podwójnego zastosowania (dual-use) oraz innowacji zwiększających bezpieczeństwo kraju.
To pierwszy raz w historii, kiedy środki unijne mogą być przeznaczane na tak szerokie wsparcie sektora dual‑use. Zostaną one wykorzystane na rozwój technologii podwójnego zastosowania (cywilno‑wojskowych), wsparcie produkcji w sektorze dual‑use, rozwój innowacji zwiększających bezpieczeństwo kraju oraz budowę i modernizację infrastruktury dla firm z branży bezpieczeństwa i obronności.
– Pierwsze nabory wniosków mają ruszyć jeszcze w 2026 roku – zapowiedziała minister Pełczyńska‑Nałęcz. Najbardziej skorzystają branże związane z technologiami podwójnego zastosowania: przede wszystkim lotnicza, dronowa, kosmiczna – technologie satelitarne, odserwacja Ziemi, cyberbezpieczeństwo, elektronika, AI do analizy danych, automatyzacji i predykcji zagrożeń oraz zaawansowana produkcja przemysłowa. To wynika z kierunków wsparcia opisanych w komunikacie Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej oraz z charakteru technologii dual‑use rozwijanych w Polsce.
Technologie dual‑use mogą sprawdzać się zarówno na rynku cywilnym, jak i obronnym, dlatego preferowane są branże wysokich technologii. Polski Fundusz Rozwoju już wcześniej kierował środki (600 mln zł) do firm z obszaru deep tech, dronów, elektroniki i AI, co pokazuje kierunek rozwoju sektora.
Do europejskich państw trafi 2.000 transporterów opancerzonych Patria
Siedem państw NATO zamówiło niemal 2.000 transporterów opancerzonych Patria 6×6, dowiadujemy się 5 stycznia 2026 roku z danych z programu CAVS. Program CAVS (Common Armoured Vehicle System) to międzynarodowy program NATO, którego celem jest wspólne opracowanie, produkcja i użytkowanie nowej generacji transporterów opancerzonych 6×6, bazujących na fińskich pojazdach Patria 6×6. To jeden z największych obecnie projektów modernizacji wojsk lądowych w Europie, w którym uczestniczy już siedem państw.

Transporter Patria AMV. fot. Wikipedia
To największa inwestycja w mobilność wojsk lądowych w Europie od lat, która wprowadza nowoczesne technologie do armii sojuszniczych.
Największe zamówienie złożyły Niemcy, które kupują 876 sztuk pojazdów za ponad dwa miliardy euro. Dostawy mają się rozpocząć od 2026 roku, zaś pierwsze pojazdy produkowane w Niemczech trafią do armii w 2027 roku.
Na drugim miejscu pod względem liczby zamówionych pojazdów jest Szwecja, która w ramach bieżącej transzy programu CAVS chce pozyskać 300 sztuk, wcześniej zamówiła 321 sztuk (2024 rok), a później kolejne 94 – łącznie ponad 400.
Dania zamówiła około 100 sztuk i pierwsze transportery otrzymała już w 2025 roku.
Finlandia, w której produkowane są pojazdy Patria, i która jest uczestnikiem programu CAVS od początku, zamówiła około 200 sztuk, a Łotwa 56 sztuk.
Kolejne kraje to Wielka Brytania oraz Norwegia, które dołączyły do programu CAVS w 2025 roku, i nie ujawniły wielkości zamówienia.
Polska ma Patrie, ale nie w oryginalnej fińskiej formie. Używa ich w wersji licencyjnej, znanej jako Kołowy Transporter Opancerzony Rosomak, produkowanej od 2003 roku w spółce Rosomak w Siemianowicach Śląskich na licencji fińskiej firmy Patria. To oznacza, że Wojsko Polskie korzysta z konstrukcji Patria AMV, ale pod własną nazwą i w polskiej konfiguracji.
Do 2020 roku Wojsko Polskie miało 903 egzemplarze tych pojazdów w różnych wersjach. Polska kupiła licencję i dostosowała pojazd do własnych potrzeb, 17 grudnia 2025 roku przedłużyliśmy licencję na produkcję Rosomaka do 2034 roku (zob. Firma Rosomak S.A. i PatriaOyi kontynuują współpracę przy kołowych transporterach opancerzonych Rosomak dla polskiej armii).
Rosomaki wyposażone są w wieże Hitfist, produkowane są w wersji bojowej, medycznej, dowodzenia i rozpoznawczej. Posiadają dodatkowe opancerzenie, a także wyposażone są w polskie systemy łączności i uzbrojenia.
Tatra Defence będzie produkować kadłuby czołgów Leopard
Tatra Defence (TD), spółka wchodząca w skład grupy kapitałowej Czechoslovak Group (CSG), poinformowała 5 stycznia 2026 roku o zawarciu strategicznego kontraktu z KNDS Deutschland na produkcję kadłubów czołgów podstawowych Leopard 2A8. Umowa obejmuje produkcję 150 kadłubów i zawiera opcję na wykonanie nawet 300 kolejnych. Wartość kontraktu to kwota rzędu setek milionów euro, a sama umowa dotyczy jednego z najważniejszych programów europejskich, w które zaangażowany jest czeski przemysł zbrojeniowy.
Na podstawie umowy firma Tatra Defence będzie odpowiedzialna za spawanie kadłubów czołgów Leopard 2A8, zabezpieczenie wszystkich procesów technologicznych oraz kontrolę jakości. Projekt obejmuje również szeroki transfer know-how oraz wiąże się z dużymi inwestycjami w infrastrukturę produkcyjną w Republice Czeskiej.
W związku z zaangażowaniem spółki Tatra Defence w program czołgu Leopard w czeskiej Kopřivnicy zostanie utworzonych do 300 nowych miejsc pracy. Firma zbuduje też dwie nowe hale produkcyjne oraz uruchomi nową linię produkcyjną, wyposażoną w nowoczesne centrum obróbcze oraz charakteryzującą się wysokim stopniem robotyzacji i automatyzacji. Całkowita wartość inwestycji wyniesie ponad miliard koron czeskich (40 milionów euro), a celem ich realizacji będzie długoterminowy rozwój zdolności przemysłowych czeskiego przemysłu zbrojeniowego.
– Zawarcie tego kontraktu wpisuje się w długoterminową strategię grupy CSG, zakładającą systematyczny rozwój najwyższej klasy zdolności produkcyjnych w zakresie lądowych technologii obronnych. Współpraca z KNDS Deutschland (Krauss-Maffei Wegmann + Nexter Defense Systems – francusko‑niemiecka grupa zbrojeniowa powstała z połączenia KMW i Nexter, przyp. red.) w programie czołgu Leopard 2A8 to autentyczny przykład europejskiej współpracy obronnej, która wzmacnia bezpieczeństwo Europy i jednocześnie wiąże się ze znaczącymi inwestycjami, tworzeniem miejsc pracy oraz rozwojem technologicznym w Republice Czeskiej – powiedział Jan Marinov, dyrektor dywizji CSG Defence.
Kontrakt stanowi część szerszego zaangażowania Republiki Czeskiej w program czołgu Leopard 2A8, do którego Czechy dołączyły razem z innymi państwami europejskimi. Jest to jeden z najważniejszych realizowanych obecnie programów europejskiej współpracy zbrojeniowej, który znacząco wpływa na wzmocnienie zdolności obronnych NATO oraz Unii Europejskiej.
Projekt produkcji kadłubów czołgów Leopard 2A8 może wpłynąć na rozwój dalszej współpracy pomiędzy grupą CSG i KNDS, na przykład w zakresie zaangażowania spółek należących do CSG w produkcję komponentów wykorzystywanych w innych platformach oferowanych przez KNDS, chociażby mostów szturmowych Leguan, którymi zainteresowane są Siły Zbrojne Republiki Czeskiej. Pod uwagę brane jest również pogłębienie współpracy z KNDS France, zwłaszcza odnośnie do pojazdów kołowych Titus, a także innych systemów.
Amerykańskie i europejskie gwarancje dla Ukrainy w Deklaracji Paryskiej
W Paryżu 6 stycznia 2026 roku odbyło się spotkanie tak zwanej Koalicji Chętnych, czyli grupy państw wspierających Ukrainę w obliczu rosyjskiej agresji. W wydarzeniu uczestniczyło około 35 państw, w tym szefowie państw i rządów z 27 krajów europejskich. W spotkaniu uczestniczyli też wysłannicy prezydenta USA Donalda Trumpa – Steve Witkoff i Jared Kushner. Polskę reprezentował premier Donald Tusk. Spotkanie zostało zwołane z inicjatywy prezydenta Francji Emmanuela Macrona i miało na celu uzgodnienie gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, które miałyby obowiązywać po zakończeniu wojny oraz w przypadku ewentualnego ponownego ataku Rosji. Liderzy państw omawiali przyszłe gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, zakres i formę wsparcia wojskowego, mechanizmy monitorowania rozejmu, zobowiązania państw na wypadek kolejnej agresji Rosji, koordynację działań europejskich i amerykańskich w ramach tak zwanej Deklaracji Paryskiej.
Efektem rozmów było przyjęcie Deklaracji Paryskiej, która potwierdza wolę ścisłej współpracy europejsko‑amerykańskiej, określa ramy przyszłych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, podkreśla konieczność trwałego i sprawiedliwego pokoju, zgodnego z Kartą Narodów Zjednoczonych.
– Przyjęte w Paryżu dokumenty są gruntowne i pokazują, że Europa i Koalicja Chętnych poważnie podchodzą do udzielenia Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa – podkreślił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział, że rozmowy dyplomatyczne dają szansę na uzyskanie pokoju, co byłoby bardzo ważne z europejskiego punktu widzenia. Natomiast premier Tusk zwrócił uwagę, że w Paryżu Europa, USA, Kanada i inni przemówili jednym głosem w sprawie gwarancji bezpieczeństwa i przyszłości Ukrainy. Spotkanie Koalicji Chętnych w Paryżu było jednym z najważniejszych wydarzeń dyplomatycznych początku 2026 roku. Uczestnictwo około 35 państw oraz przyjęcie Deklaracji Paryskiej potwierdziło determinację Zachodu do dalszego wspierania Ukrainy, budowy trwałych gwarancji bezpieczeństwa, koordynacji działań między Europą a USA.
Premier Donald Tusk podkreślił, że Polska będzie odgrywać w tych działaniach rolę wiodącą. Wkrótce przekonamy się, na ile te deklaracje przełożą się na konkretne decyzje i działania.

Spotkanie Koalicji Chętnych w Paryżu. fot. KPRM
Program F-35 bije rekord dostaw i kontynuuje sukcesy bojowe z 2025 roku
Firma Lockheed Martin poinformowała 8 stycznia 2026 roku, że w 2025 roku, rekordowym dla programu F-35 Lightning II, dostarczyła 191 maszyn F-35, przekraczając poprzedni rekord dostaw wynoszący 142 samoloty. Roczna produkcja F-35 przebiega w tempie pięciokrotnie szybszym niż jakiegokolwiek innego produkowanego obecnie myśliwca sojuszniczego.
Istotnym elementem programu jest osiągnięcie w tym roku miliona godzin lotu. W 2025 roku zespół F-35 dostarczył również najbardziej zaawansowane do tej pory oprogramowanie, kończąc TR-3 (Technology Refresh 3), przy jednoczesnym utrzymaniu globalnej i wciąż rosnącej floty, która obecnie wynosi niemal 1.300 samolotów. TR‑3 to duża modernizacja sprzętowo‑programowa F‑35, która daje samolotowi znacznie większą moc obliczeniową, nowe wyświetlacze i podstawę pod przyszłe zdolności bojowe Block 4. To kluczowy krok w rozwoju F‑35, bez którego nie da się wdrożyć kolejnych ulepszeń.
Co najważniejsze, F-35 potwierdza swoje osiągi w rzeczywistych operacjach bojowych, w tym odgrywanie kluczowej roli w tłumieniu irańskich systemów obrony powietrznej podczas operacji Midnight Hammer. Podczas misji F-35B Korpusu Piechoty Morskiej USA, zarejestrowano niemal 5.000 godzin lotów bez incydentów. Myśliwce F-35 NATO były zaangażowane w zwalczanie zagrożeń w przestrzeni powietrznej sojuszników, przyczyniając się do eliminacji rosyjskich dronów nad Polską w 2025 roku.
Nabywcy wykazali w tym roku niesłabnące zaufanie do F-35, zwiększając swoje floty. Włochy i Dania powiększyły swoje programy odpowiednio o 25 i 16 samolotów. Ponadto Finlandia świętowała wprowadzenie do służby swojego pierwszego F-35, Belgia przyjęła swój pierwszy myśliwiec, a Norwegia zakończyła dostawy całej swojej floty F-35.
We wrześniu 2025 roku Biuro Programu Wspólnego F-35 (JPO) oraz Lockheed Martin osiągnęły ostateczne porozumienie dotyczące partii produkcyjnych 18–19 w sprawie produkcji i dostawy do 296 samolotów F-35 wartych 24 miliardy dolarów, co stanowi finalizację największych kontraktów produkcyjnych w historii programu.
JPO i Lockheed Martin uzgodnili również przyznanie w tym roku kontraktu na utrzymanie samolotów, wspierającego coroczne działania serwisowe w całym programie F-35 na 2025 rok i kolejne lata.
– Jestem niezmiernie dumny z całego przedsięwzięcia F-35 w związku z realizacją zobowiązań produkcyjnych oraz z uwagi na doskonałe osiągi oraz rozwój naszych globalnych partnerstw w 2025 roku – powiedział Chauncey McIntosh, wiceprezes i dyrektor generalny Programu F-35 Lightning II.

F-35C Lightning II. fot. US Navy/Aiyana S. Paschal
Wraz z 12 państwami operującymi F-35 na całym świecie i niemal 1.300 samolotami w służbie, Lockheed Martin jest przygotowany do utrzymania floty w technologicznej czołówce i wspierania sojuszników w rozwijaniu zdolności tak, aby F-35 pozostał niezastąpionym elementem globalnego bezpieczeństwa przez dekady.
Przypomnijmy, że na początku 2020 roku Polska podpisała umowę na zakup 32 samolotów wielozadaniowych V generacji F‑35A za 4,6 mld dolarów. To największy kontrakt lotniczy w historii Sił Powietrznych RP.
Produkcja pierwszej maszyny zakończyła się w sierpniu 2024 roku, a całość dostaw zaplanowano do 2029 roku. W 2025 roku Polska odebrała 8 maszyn. Od początku dostaw wszystkie polskie F-35, nazwane Husarz, trafiły do bazy Ebbing w USA, gdzie służą do szkolenia polskich pilotów. To standardowa praktyka w procesie wdrażania F-35 przez państwa kupujące te maszyny.
Pierwsze cztery samoloty dotrą do Polski w maju 2026 roku, a kolejne dwa w lipcu. F-35 będą stacjonować w 32. Bazie w Łasku. Przełomowy dla naszych sił powietrznych będzie jednak dopiero rok 2027, w którym Siły Powietrzne RP mają otrzymać 16 maszyn, czyli dokładnie połowę zamówienia.
Wejście F‑35 do służby w to największa zmiana jakościowa w historii polskiego lotnictwa, która wyniesie je wysoko, jeśli chodzi o możliwości odstraszania. To ogromny skok w porównaniu z F‑16. F-35 jest nie tylko samolotem wielozadaniowym, mogącym pełnić rolę myśliwca. To latające centrum dowodzenia, zdolne do zbierania danych z radarów, sensorów oraz satelitów i przekazywania ich innym samolotom, obronie przeciwlotniczej i wojskom lądowym.
Ten latający komputer pozwala lepiej „widzieć” pole walki niż przeciwnik. Dzięki technologii stealth F‑35 może działać nad obszarami chronionymi przez rosyjskie systemy S‑300/S‑400, co pokazał atak USA na Wenezuelę, która oprócz systemów rosyjskich Igła posiada również wyrzutnie przeciwlotnicze S-300. Dzięki temu, że jest trudny do wykrycia i zestrzelenia F-35 może wykonywać misje uderzeniowe, rozpoznawcze i zakłócające. Może przenosić bomby kierowane, pociski powietrze‑ziemia czy uzbrojenie stand‑off, pozwalające na uderzenia poza zasięgiem obrony przeciwnika. To uzbrojenie kluczowe dla obrony wschodniej flanki NATO.
PGZ i Saab wzmacniają strategiczną współpracę w obszarze obronności Polski i Europy
W Warszawie, 9 stycznia 2026 roku, odbyło się spotkanie zarządów Saab oraz Polskiej Grupy Zbrojeniowej poświęcone omówieniu dotychczasowej współpracy PGZ i Saab oraz możliwościom jej dalszego zacieśnienia. W spotkaniu wzięli udział między innymi Micael Johansson, prezes i dyrektor generalny Saab oraz Adam Leszkiewicz, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ).
– Polska Grupa Zbrojeniowa wzmacnia swoją pozycję na rynku międzynarodowym. Służą temu partnerstwa technologiczne oraz współpraca biznesowa. Dlatego zacieśniamy nasze relacje z Saab Group, jednym z kluczowych, globalnych graczy na rynku zbrojeniowym. Wizyta prezesa Saab w Warszawie ważna jest też z powodu roli przewodniczącego Aerospace, Security and Defense Industries Association of Europe, którą pełni prezes Johansson – powiedział Adam Leszkiewicz, prezes PGZ.
W rozmowach dwustronnych zostały omówione kwestie wspólnych projektów oraz działalność przemysłu obronnego w Europie w kontekście wyzwań i sytuacji geopolitycznej. Saab to ważny partner, także z uwagi na decyzję polskiego rządu o pozyskaniu dla polskiej Marynarki Wojennej trzech okrętów podwodnych ze Szwecji.
– Co ważne, my również mamy rozwiązania i gotowe produkty, które budzą zainteresowanie strony szwedzkiej. Być może dzięki programowi SAFE lub innym instrumentom niebawem, obok rekordowej umowy rządu szwedzkiego na Pioruny ze spółki Mesko, uda się osiągnąć kolejne porozumienia. Ciągle szukamy wyrobów i partnerów eksportowych. Rok 2025 był pod tym względem dla PGZ rekordowy, ale przed nami kolejne wyzwania – podkreślił prezes Adam Leszkiewicz.

Szwedzi zamówili w Mesko Pioruny. fot. PGZ
Spotkanie było okazją do rozmów o praktycznym aspekcie realizacji dotychczasowej multidomenowej współpracy przy projektach na rzecz bezpieczeństwa Polski i Europy. Podpisane podczas ubiegłorocznego MSPO porozumienie (Memorandum of Understanding) pomiędzy PGZ a Saab stanowiło bazę do nawiązania współpracy w domenie morskiej, systemach moździerzowych, rakietowych czy amunicyjnych. Również w ubiegłym roku, podczas październikowego Polsko-Szwedzkiego Forum Przemysłu Obronnego w Warszawie, Zakłady Metalowe Dezamet i Saab Bofors Dynamics Switzerland podpisały Memorandum of Understanding, wyrażające wspólną wolę nawiązania strategicznej współpracy.
Szczególny obszar współpracy to domena morska związana ze wskazaniem na szwedzką ofertę w programie Orka, dotyczącym wyboru okrętu podwodnego nowego typu. Jeszcze w 2024 roku Polska Grupa Zbrojeniowa podpisała z Saab Memorandum of Understanding w sprawie potencjalnej współpracy przemysłowej w przypadku wyboru szwedzkiej oferty na dostawy okrętów podwodnych dla polskiej Marynarki Wojennej. Decyzja polskiego rządu o strategicznej współpracy Polski i Szwecji w oparciu o program pozyskania okrętów podwodnych typu A26 w ramach programu Orka, która zapadła w grudniu 2025 roku, otworzyła drogę do dalszych działań w zakresie współpracy PGZ i Saab w tym obszarze. Szwedzka strona rządowa zasygnalizowała zainteresowanie pozyskaniem okrętu ratowniczego dla swojej Marynarki Wojennej, tożsamego do realizowanego przez Konsorcjum PGZ i PGZ Stocznia Wojenna okrętu Ratownik.
Szkolenie wojskowe studentów i absolwentów uczelni wyższych
Porozumienie w sprawie realizacji ochotniczego szkolenia wojskowego studentów i absolwentów uczelni wyższych w Szkołach Legii Akademickiej podpisali 9 stycznia 2026 roku w Warszawie wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek.
– Legia Akademicka to projekt skierowany do studentów, którzy z jednej strony chcą pogłębiać swoją wiedzę i umiejętności podejmując studia, a z drugiej strony chcą służyć ojczyźnie, chcą być żołnierzami Wojska Polskiego jako podoficerowie, czy oficerowie. Mogą oni w jednym czasie łączyć edukację i zdobywanie zawodu ze służbą na rzecz ojczyzny, służbą w Wojsku Polskim. Już 22.000 studentów zostało żołnierzami. To jest także pozytywna informacja dla wszystkich, którzy szukają różnego rodzaju przygotowania na najtrudniejsze czasy – powiedział wiceprezes Rady Ministrów Władysław Kosiniak-Kamysz.
Studenci przechodzą podstawowe szkolenie trwające 28 dni, a później specjalistyczne szkolenia podoficerskie. Maksymalnie w ciągu trzech lat odbywają różnego rodzaju kursy, zarówno teoretyczne, jak i praktyczne, w jednostkach wojskowych, które są dedykowane do kształcenia podchorążych w uczelniach wyższych. Nie należy i nie trzeba przerywać swojej ścieżki zawodowej ani ścieżki kształcenia, można je łączyć.
Porozumienie w sprawie realizacji ochotniczego szkolenia wojskowego studentów i absolwentów uczelni wyższych w Szkołach Legii Akademickiej stanowi realizację przepisów ustawy z 11 marca 2022 roku o obronie Ojczyzny (Dz.U. Dz.U. 2022 poz. 655 ze zm.) poprzez kontynuację dotychczas realizowanych szkoleń obronnych w ramach Legii Akademickiej. Doświadczenia w realizacji projektu szkoleń obronnych dla studentów i absolwentów uczelni wyższych potwierdzają ich skuteczność i efektywność jako formy popularyzacji służby wojskowej w środowisku młodzieży akademickiej.
Coraz więcej uczelni jest zainteresowanych tym projektem. Dużym zainteresowaniem cieszą się także uczelnie wojskowe: Wojskowa Akademia Techniczna, Akademia Wojsk Lądowych, Akademia Marynarki Wojennej oraz Lotnicza Akademia Wojskowa w Dęblinie. Trwają prace nad utworzeniem pierwszego uniwersytetu wojskowego. Ustawa o Uniwersytecie Bezpieczeństwa Narodowego została już zaakceptowana przez Radę Ministrów.
Wojsko może strzelać w obronie Baltic Pipe i morskich wiatraków – zyskało nowe ustawowe uprawnienia
Wojsko będzie mogło strzelać w obronie gazociągu Baltic Pipe, morskich farm wiatrowych, podwodnych kabli i rurociągów albo platform wiertniczych. Tak stanowi ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu usprawnienia działań Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej na wypadek zagrożenia bezpieczeństwa państwa na polskich obszarach morskich oraz zapewnienia bezpieczeństwa na Morzu Bałtyckim, którą 9 stycznia 2026 roku podpisał prezydent Karol Nawrocki.
Ustawa, określana też w skrócie jako ustawa o bezpiecznym Bałtyku, rozszerza uprawnienia Sił Zbrojnych RP na morzu, w tym Marynarki Wojennej i lotnictwa, pozwalając im otworzyć ogień w obronie infrastruktury krytycznej na Bałtyku. To oznacza, że infrastruktura energetyczna i przesyłowa na Bałtyku zyskuje status obiektów, które mogą być aktywnie bronione z użyciem siły.
Przepisy te wprowadzono, by zwiększyć bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej na Morzu Bałtyckim, zwłaszcza w kontekście rosnących zagrożeń hybrydowych i sabotażu podmorskiego. Dzięki nim w sytuacji zagrożenia obiektów na morzu, wojsko będzie mogło otworzyć ogień w obronie infrastruktury. Okręty Marynarki Wojennej mogą być wysyłane na wody międzynarodowe bez udziału prezydenta, wyłącznie decyzją szefa MON, dzięki czemu wojsko będzie mogło reagować szybciej i bardziej zdecydowanie.


















