Kalendarium wydarzeń Sektora Obronnego (8 grudnia 2025 – 14 grudnia 2025)

RATOWNIK. fot. PGZ Stocznia Wojenna

Wojsko zamówiło już radary – teraz czas na budowanie dla nich wież

W poniedziałek, 8 grudnia 2025 roku, Elektrotim podpisał z Centrum Zasobów Cyberprzestrzeni Sił Zbrojnych im. Mariana Rejewskiego – to jednostka bezpośrednio podporządkowana Dowódcy Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni – umowę na opracowanie dokumentacji projektowej wraz z wykonaniem robót budowlanych dla zadania pod nazwą „Budowa wież pod brzegowe radary obserwacji nawodnej i celów nisko lecących”. Wartość kontraktu wynosi ponad 31,7 mln zł brutto.

Wieże pod radary mają zwiększyć zdolności obserwacyjne polskich sił zbrojnych w zakresie monitorowania ruchu nawodnego oraz wykrywania celów nisko lecących, na przykład pocisków manewrujących czy dronów. Inwestycja wpisuje się w szerszy program wzmacniania obrony terytorialnej i cyberprzestrzeni, a także w modernizację infrastruktury wojskowej. Szczegóły lokalizacji i technicznych parametrów inwestycji nie są ujawniane ze względu na bezpieczeństwo państwa.

Wartość kontraktu jest jasno określona, jednak w praktyce mogą pojawić się dodatkowe wydatki związane z dostosowaniem technologii do wymogów wojskowych. Inwestycja ma charakter strategiczny, co oznacza, że jej realizacja będzie obserwowana w kontekście regionalnego bezpieczeństwa, zwłaszcza na kierunku Morza Bałtyckiego.

Pierwsze zobrazowania z kosmosu wykonane przez satelitę dla sił zbrojnych

ICEYE, globalny lider w dziedzinie obserwacji Ziemi za pomocą satelitów wyposażonych w radar z syntetyczną aperturą (SAR), 8 grudnia 2025 roku zaprezentował pierwsze zobrazowania wykonane przez satelitę Sił Zbrojnych RP, wyniesionego na orbitę 28 listopada 2025 roku w ramach programu MikroSAR. Satelita znajduje się obecnie w fazie testów i kalibracji, przed przekazaniem go polskiemu wojsku.

Po udanym starcie i nawiązaniu łączności przeprowadzono standardowe procedury wczesnej fazy orbitalnej (LEOP), obejmujące weryfikację działania poszczególnych podsystemów satelity. Po ich zakończeniu, zaczęła się faza wdrożeniowa, w trakcie której prowadzone są dalsze testy – inżynierowie precyzyjnie dostrajają podzespoły, potwierdzając poprawność funkcjonowania całego systemu. Działania te przygotowują satelitę do osiągnięcia pełnej gotowości operacyjnej i przekazania jej użytkownikowi końcowemu.

Tatry Wysokie - granica polsko-słowacka, Zakopane. fot. ICEYE

Tatry Wysokie – granica polsko-słowacka, Zakopane. fot. ICEYE

 

Pierwszy polski satelita wojskowy rozpoczął wykonywanie zobrazowań 2 grudnia 2025 roku, uzyskanych w zróżnicowanych warunkach pogodowych, zarówno w dzień, jak i w nocy. Każdy tryb pracy satelity został opracowany z myślą o innym zastosowaniu – od obserwacji rozległych obszarów, przez ujęcia o średniej szczegółowości, które umożliwiają na przykład monitoring granic i ruchu morskiego, aż po obrazy wysokiej rozdzielczości, które pozwalają dostrzec zmiany na poziomie pojedynczych obiektów.

Połączenie różnych trybów obrazowania sprawia, że satelita może wspierać wojsko w wielu sytuacjach. W zależności od potrzeb można szybko przejść od ogólnego podglądu dużych obszarów do bardzo szczegółowej analizy konkretnego miejsca. Dzięki temu Siły Zbrojne RP zyskują dużą elastyczność w prowadzeniu rozpoznania.

Satelita, z którego pochodzą pierwsze zdjęcia, jest częścią wojskowego programu MikroSAR, w ramach którego ICEYE dostarczy Siłom Zbrojnym RP trzy satelity radarowe, z opcją rozszerzenia konstelacji o kolejne trzy jednostki. Od podpisania kontraktu w maju 2025 roku do wyniesienia pierwszego satelity na orbitę minęło zaledwie sześć miesięcy.

Po zakończeniu testów system MikroSAR stanie się jednym z kluczowych elementów budowy suwerennych, narodowych zdolności rozpoznania satelitarnego, zwiększając świadomość sytuacyjną Wojska Polskiego i szybkość reakcji na potencjalne zagrożenia.

Warszawa. fot. ICEYE

Warszawa. fot. ICEYE

 

Polska Siły Powietrzne zyskają kompleksowe szkolenie – Babcock, Airbus i CAE podpisują umowę

Babcock International Group (Babcock), firma z branży obronnej, poinformowała 9 grudnia 2025 roku o podpisaniu umowy o współpracy z Airbus Helicopters i CAE, aby zaoferować zintegrowane rozwiązanie szkoleniowe dla pilotów śmigłowców bojowych Polskich Sił Powietrznych. Umowa jest kontynuacją zawartego na początku 2025 roku porozumienia i szczegółowo definiuje obszary współpracy między trzema firmami, by jak najlepiej przygotować się na rozpoczęcie formalnego procesu zamówienia ze strony polskich władz.

Zgodnie z umową Babcock zaprojektuje i dostarczy kompleksowy system szkolenia, Airbus Helicopters – zaprojektuje i dostarczy platformy H145M, czyli wielozadaniowe śmigłowce bojowe, które mają być podstawą szkolenia i operacyjnego wykorzystania, natomiast CAE zapewni zdolności symulatorowe, czyli nowoczesne urządzenia do treningu syntetycznego, pozwalające na realistyczne odwzorowanie warunków lotu i misji bojowych.

Po raz pierwszy Polska otrzyma kompleksowe rozwiązanie, które obejmuje zarówno śmigłowce, jak i pełne zaplecze szkoleniowe – symulatory, programy, infrastrukturę. Symulatory dostarczone przez CAE pozwolą na redukcję kosztów i ryzyka podczas treningu, a jednocześnie umożliwią ćwiczenie scenariuszy niemożliwych do przeprowadzenia w realnych warunkach. Udział trzech dużych firm (z Wielkiej Brytanii, Francji/Niemiec i Kanady) pokazuje, że Polska stawia na sprawdzone rozwiązania i partnerów z doświadczeniem w NATO.

Podpisanie umowy Babcock, Airbus i CAE. fot. Babcock

Podpisanie umowy Babcock, Airbus i CAE. fot. Babcock

 

Innowacyjne drony nagrodzone w Konkursie MON 2025 – sukces wojskowych uczelni

W konkursie Ministra Obrony Narodowej za realizację projektów bezzałogowych systemów powietrznych, lądowych lub morskich do zastosowań związanych z obronnością i bezpieczeństwem państwa, 9 grudnia 2025 roku, wręczono nagrody i wyróżnienia laureatom.

Nagrodzone w Konkursie Ministra Obrony Narodowej 2025 projekty obejmowały innowacyjne rozwiązania w dziedzinie bezzałogowych systemów powietrznych, lądowych i morskich – między innymi drony rozpoznawcze, bojowe, wsparcia logistycznego oraz technologie do zwalczania wrogich bezzałogowców.

Najważniejsze nagrodzone projekty w kategorii systemy powietrzne – drony rozpoznawcze i bojowe, to miniaturowe drony rozpoznawcze o zwiększonej autonomii i zdolności do działania w trudnych warunkach pogodowych, bezzałogowe statki powietrzne zdolne do przenoszenia lekkiego uzbrojenia i współdziałania w roju.

W kategorii systemów lądowych nagrody zdobyły roboty wsparcia logistycznego do transportu amunicji i zaopatrzenia w warunkach bojowych oraz bezzałogowe pojazdy do ewakuacji rannych z pola walki.

W kategorii systemów morskich, autonomiczne jednostki nawodne do rozpoznania i ochrony portów wojennych, a także podwodne drony do wykrywania min i zagrożeń podwodnych.

Jako nowa kategoria w 2025 roku, pojawiły się systemy zwalczania dronów, mobilne systemy zakłócania i neutralizacji wrogich UAV, technologie radarowe i sensoryczne do szybkiego wykrywania zagrożeń powietrznych.

Do konkursu napłynęło 101 zgłoszeń z czterech wojskowych uczelni: Wojskowej Akademii Technicznej, Akademii Marynarki Wojennej, Lotniczej Akademii Wojskowej i Akademii Wojsk Lądowych. 28 projektów otrzymało dofinansowanie (do 70.000 zł) na realizację i testy prototypów.

Najwyższe miejsca zajęły projekty Akademii Marynarki Wojennej – zarówno w kategorii systemów morskich, jak i powietrznych.

I miejsce zdobyła Akademia Marynarki Wojennej (AMW) za autonomiczny system nawodny do rozpoznania i ochrony akwenów portowych.

II miejsce – Akademia Marynarki Wojennej (AMW) za bezzałogowy system powietrzny o zwiększonej autonomii, zdolny do działania w roju i współpracy z innymi platformami.

III miejsce – Wojskowa Akademia Techniczna (WAT) za system lądowy wsparcia logistycznego – pojazd bezzałogowy do transportu amunicji i zaopatrzenia w warunkach bojowych.

Wyróżnienia przyznano Lotniczej Akademii Wojskowej (LAW) za miniaturowe drony rozpoznawcze z zaawansowanymi sensorami do działania w trudnych warunkach atmosferycznych oraz Akademii Wojsk Lądowych (AWL) za bezzałogowe pojazdy ewakuacyjne do transportu rannych z pola walki, a także za projekty w kategorii zwalczania systemów bezzałogowych – mobilne systemy zakłócania i neutralizacji UAV.

Nagrodzone projekty mają szansę na wdrożenie w wojskach lądowych, marynarce, lotnictwie oraz w nowo tworzonych jednostkach dronowych. Konkurs wspiera karierę naukową i inżynierską młodych konstruktorów oraz rozwój krajowego przemysłu obronnego, bowiem systemy bezzałogowe są przyszłością pola walki, a Polska chce być liderem w tej dziedzinie.

Położenie stępki pod HMS Formidable – Babcock potwierdza światowej klasy możliwości

W zakładach Babcock w Rosyth w Szkocji doszło 9 grudnia 2025 roku do dwóch istotnych wydarzeń, podkreślających rosnącą rolę firmy w międzynarodowym sektorze obronnym. Odbyła się ceremonia położenia stępki pod fregatę HMS Formidable, realizowaną w ramach programu budowy okrętów Typ 31 (T31), oraz ogłoszono zawarcie nowego kontraktu z amerykańską spółką Huntington Ingalls Industries (HII).

HII, będąca największą stocznią wojskową w Stanach Zjednoczonych oraz światowym liderem w obszarze bezzałogowych i autonomicznych platform morskich, powierzyła Babcockowi zadania związane z obsługą okrętów podwodnych klasy Virginia, przeznaczonych dla Marynarki Wojennej USA.

Program Typ 31 zakłada dostarczenie pięciu nowoczesnych fregat Royal Navy w okresie dziesięciu lat od momentu podpisania kontraktu. Ceremonia położenia stępki pod HMS Formidable potwierdziła stabilny przebieg realizacji projektu oraz umocniła pozycję zakładów w Rosyth jako jednego z kluczowych ośrodków przemysłu stoczniowego w Wielkiej Brytanii.

Zgodnie z wieloletnią tradycją stoczniową, pierwszy moduł konstrukcyjny okrętu został ustawiony na pamiątkowej monecie, co symbolicznie ma przynieść pomyślność jednostce oraz jej przyszłej załodze.

HMS FORMIDABLE. fot. Babcock

HMS FORMIDABLE. fot. Babcock

 

Ogłoszono również rozszerzenie strategicznej współpracy pomiędzy Babcock a Huntington Ingalls Industries. W ramach nowej umowy szkocki zakład wykorzysta swoje zaawansowane zdolności produkcyjne do wsparcia budowy złożonych zespołów okrętów podwodnych klasy Virginia w Rosyth, a także zwiększy zakres wsparcia technicznego dla amerykańskiej floty podwodnej. Już obecnie zakłady Babcock w Szkocji dostarczają elementy wyrzutni rakietowych wykorzystywane w programach okrętowych zarówno Stanów Zjednoczonych, jak i Wielkiej Brytanii.

– To wyjątkowo ważny moment dla Rosyth. Położenie stępki pod HMS Formidable w ramach dynamicznego programu Typ 31 pokazuje, że nasze zaawansowane kompetencje projektowe i produkcyjne będą teraz wykorzystywane również przy budowie amerykańskich okrętów podwodnych klasy Virginia. Jest to kluczowy element współpracy AUKUS pomiędzy Australią, Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią. Zespół w Rosyth realizuje jedne z najbardziej zaawansowanych programów obronnych na świecie, wspierając jednocześnie lokalny rozwój gospodarczy i tworzenie wysoko wykwalifikowanych miejsc pracy w Szkocji – podkreślił Sir Nick Hine, dyrektor generalny sektora morskiego Babcock.

– Uroczystość położenia stępki pod HMS Formidable stanowi kolejny ważny krok w realizacji programu Typ 31. To połączenie wielowiekowej tradycji morskiej z nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi zastosowanymi podczas projektowania i budowy okrętu, który ma sprostać wyjątkowo wymagającym warunkom operacyjnym. Trzecia z pięciu jednostek, HMS Formidable, odegra istotną rolę w modernizacji floty fregat Royal Navy oraz wzmocni doświadczenia operacyjne marynarzy na całym świecie – podkreślił dowódca Royal Navy, komandor Thomas Hetherington, starszy oficer odpowiedzialny za HMS Venturer oraz okręty Typ 31.

Firma Babcock ma ugruntowaną obecność w Polsce, gdzie działa jako Babcock Polska sp. z o. o. w Warszawie i Gdyni, ściśle współpracując z konsorcjum PGZ-Miecznik jako dostawca projektu platformy oraz partner strategiczny dla polskiego progamu budowy okrętów „Miecznik”.

Stocznia Wojenna zintegruje systemy nurkowania saturacyjnego i ratownictwa okrętów podwodnych

PGZ Stocznia Wojenna podpisała 10 grudnia 2025 roku umowę z James Fisher and sons PLC (JFD) na integrację zaawansowanego systemu nurkowania saturacyjnego, umożliwiającego prowadzenie długotrwałych operacji pod wodą na dużych głębokościach oraz na wdrożenie systemu ratownictwa okrętów podwodnych – pozwalających na szybkie i skuteczne działania w przypadku awarii jednostek podwodnych na budowanym okręcie Ratownik.

Kontrakt obejmuje dostawę i integrację klasyfikowanego kompleksu komór hiperbarycznych wraz z systemem podtrzymywania życia. Ratownik będzie kompatybilny z NATO Submarine Rescue System (NSRS) – systemem zarządzanym przez JFD od 2015 roku w imieniu marynarek wojennych Wielkiej Brytanii, Francji i Norwegii.

fot. PGZ Stocznia Wojenna

fot. PGZ Stocznia Wojenna

 

JFD przeprowadziło w 2019 roku studium przedprojektowe oraz ocenę integracji systemu. W fazie budowy firma wykorzysta swoją wiedzę z zakresu najbardziej zaawansowanych technologicznie systemów nurkowania saturacyjnego na świecie.

– Ratownik zapewni Marynarce Wojennej RP zaawansowane możliwości w zakresie ratownictwa okrętów podwodnych i nurkowania saturacyjnego, niezbędne do prowadzenia operacji na Morzu Bałtyckim. Okręt będzie wykorzystywany zarówno do operacji ratowniczych okrętów podwodnych, jak i ochrony krytycznej infrastruktury podwodnej – podkreślił Marcin Ryngwelski, prezes PGZ Stoczni Wojennej.

Dodał również, że Stocznia Wojenna, jako stocznia pierwszego wyboru dla Marynarki Wojennej RP, zapewni integrację tego zaawansowanego systemu. Współpraca z JFD łączy doświadczenie w budowie okrętów z ich doświadczeniem w zakresie złożonych systemów hiperbarycznych, zapewniając interoperacyjność zgodną ze standardami NATO.

Ratownik, którego przekazanie Marynarce Wojennej RP planowane jest na koniec 2029 roku, będzie jednym z największych okrętów polskiej floty. Przy długości 96 metrów i wyporności 6.500 ton zapewni zdolności w zakresie ratowania załóg okrętów podwodnych oraz ochrony infrastruktury podmorskiej na Morzu Bałtyckim.

USA przeznaczą na bezpieczeństwo setki miliardów dolarów – przyjęto projekt budżetu obronnego

Izba Reprezentantów USA przyjęła 10 grudnia 2025 roku projekt ustawy o planach wydatków obronnych – National Defense Authorization Act (NDAA). Dokument przewiduje setki miliardów dolarów na bezpieczeństwo i obronę, a także zawiera zapisy ograniczające możliwość wycofania sił USA z Europy. Teraz projekt trafi pod ostateczne głosowanie w Senacie.

Budżet obronny USA przewiduje setki miliardów dolarów przeznaczone na modernizację sił zbrojnych, rozwój nowych technologii wojskowych oraz wsparcie operacji zagranicznych. Projekt ogranicza możliwość wycofania amerykańskich wojsk stacjonujących w Europie, co ma znaczenie dla bezpieczeństwa NATO i wschodniej flanki sojuszu.

Priorytetami określonymi w budżecie są wydatki inwestycje w sztuczną inteligencję i cyberbezpieczeństwo, rozwój systemów obrony przeciwrakietowej, zwiększenie zdolności marynarki wojennej i sił powietrznych, a także wsparcie dla Ukrainy i innych partnerów zagrożonych przez Rosję.

W Senacie mogą pojawić się spory dotyczące szczegółowych zapisów, zwłaszcza w kwestii wydatków na programy technologiczne i wsparcie zagraniczne. Ostatnie kontestowanie relacji międzynarodowych, a zwłaszcza utrzymanie silnej obecności w Europie może spotkać się z krytyką części opinii publicznej w USA, która preferuje koncentrację na sprawach wewnętrznych.

Polska chce przekazać wszystkie samoloty MiG-29 Ukrainie

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, zapowiedział 10 grudnia 2025 roku, że Polska będzie dążyć do przekazania Ukrainie pozostałych samolotów MiG-29, którymi dysponuje jeszcze Polska. Kończą im się resursy i nie będą już uczestniczyć w działaniach operacyjnych – wskazał Władysław Kosiniak-Kamysz.

W zamian Polska chce skorzystać z ukraińskich zdolności dronowych i antydronowych, które są obecnie jednymi z najbardziej rozwiniętych w regionie.

MIG-29. fot. pixabay

MIG-29. fot. pixabay

 

Decyzja wpisuje się w proces zastępowania postsowieckiego sprzętu nowoczesnymi platformami zachodnimi jak F-35 czy FA-50. Polska liczy na transfer wiedzy i technologii w zakresie systemów bezzałogowych oraz obrony przed dronami, co ma kluczowe znaczenie w nowoczesnym polu walki.

Ukraina rozwinęła w ostatnich latach jedne z najbardziej zaawansowanych systemów dronowych i antydronowych na świecie. Polska, przekazując MiG‑29, liczy na dostęp do tych technologii – szczególnie w obszarze walki elektronicznej, neutralizacji dronów przeciwnika oraz wykorzystania własnych UAV w działaniach bojowych.

Ukraina dysponuje szerokim wachlarzem systemów UAV – od prostych quadcopterów po drony dalekiego zasięgu – oraz skutecznymi rozwiązaniami antydronowymi opartymi na walce elektronicznej i integracji z obroną powietrzną. Polska, przekazując MiG‑29, zyskuje dostęp do technologii, które mogą stać się fundamentem jej przyszłych zdolności obronnych. Musimy przygotować infrastrukturę i szkolenie, aby w pełni wykorzystać ukraińskie technologie antydronowe.

Grupa WB – nowy gracz na rynku amunicji artyleryjskiej kaliber 155 mm

Grupa WB – największy, polski producent prywatny z segmentu zbrojeniowego, oferujący technologie łączności i dowodzenia oraz zaawansowane rozwiązania dronowe dla sił zbrojnych z różnych krajów świata – rozpoczyna ekspansję w nowym segmencie rynku obronnego – produkcję amunicji artyleryjskiej kal. 155 mm.

Podczas spotkania z dziennikarzami, 11 grudnia 2025 roku, zarząd firmy publicznie potwierdził, że trwają już zaawansowane prace i testy nowych pocisków kal. 155 mm stworzonych od podstaw przez Grupę WB, a ich seryjna produkcja może się rozpocząć w ciągu roku.

– Spółka WB IM, zlokalizowana w Polsce, posiada wszystkie wymagane uprawnienia oraz koncesje do wytwarzania broni i amunicji, a także do magazynowania materiałów wybuchowych – do ekwiwalentu stu ton. Dysponuje rozbudowaną infrastrukturą, obejmującą zarówno magazyny, jak i budynki produkcyjne. Obecnie w WB IM prowadzona jest seryjna produkcja głowic bojowych do systemu Warmate, ale równolegle realizowane są prace nad prototypami amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm, które od pewnego czasu podlegają intensywnym badaniom i tekstom – informował Piotr Wojciechowski, prezes Grupy WB.

Dotychczas wyprodukowano partię testową pocisków. Pociski te zostały wykorzystane do badań wytrzymałościowych, w tym odporności na wysokie ciśnienia, badań klimatycznych oraz prób skupienia. Pierwsze strzelania odbyły się poza granicami kraju, z lufy artyleryjskiej kalibru 155 mm, na dystansie 17 kilometrów, przy maksymalnych ładunkach i najwyższych dopuszczalnych ciśnieniach. Analizowano zachowanie pocisku w locie, jego wytrzymałość mechaniczną oraz precyzję. Równolegle przeprowadzono badania środowiskowe, obejmujące mrożenie, ogrzewanie oraz testy na wytrząsarkach, zgodnie z wojskowymi procedurami kwalifikacyjnymi.

amunicja 155 mm Grupy WB. fot. INFO FOTO FACTORY

amunicja 155 mm Grupy WB. fot. INFO FOTO FACTORY

 

Według zapewnień prezesa Piotra Wojciechowskiego wyniki badań były bardzo dobre – pociski po strzelaniach nie wykazały żadnych odkształceń, a ich parametry zostały ocenione przez zespoły testowe jako rewelacyjne. W styczniu 2026 roku planowane są kolejne strzelania na większych zasięgach, a następnie badania z wykorzystaniem ładunków operacyjnych.

– Pocisk 155 mm Grupy WB jest w pełni własną konstrukcją. Opracowaliśmy kompletną technologię produkcji skorupy, począwszy od doboru i składu materiału wsadowego, poprzez proces kucia, obróbkę wstępną, obróbkę cieplną, aż po obróbkę końcową. Również proces elaboracji został zaprojektowany we własnym zakresie. Konstrukcja pocisku umożliwia zastosowanie trzech metod elaboracji, w tym metody zalewowej, dla której zakupiono już dedykowaną linię produkcyjną, oraz metody opartej na prasowanych wkładkach wysokoenergetycznych, bazujących na mieszankach RDX – mówi Piotr Wojciechowski.

Elaboracja będzie realizowana w kraju. Zamówione maszyny do elaboracji zalewowej oraz prasy do wkładek prasowanych powinny zostać uruchomione w połowie 2026 roku. Produkcja skorup realizowana jest we współpracy z wyspecjalizowanymi, polskimi podmiotami hutniczymi. Zarówno materiał surowy, jak i gotowe skorupy do elaboracji powstają w Polsce. Procesy końcowej obróbki cieplnej i wykańczającej, które podlegają reżimowi koncesyjnemu, realizowane są zgodnie z obowiązującymi przepisami. Jeżeli chodzi o zapalniki, są one obecnie pozyskiwane z zewnątrz, a w zakresie ładunków miotających prowadzona jest także współpraca z dwoma europejskimi partnerami.

Proces certyfikacji pocisku planowany jest do zakończenia do września 2026 roku. Na potrzeby certyfikacji przygotowywana jest partia około 1.500 pocisków. Po uzyskaniu certyfikatu możliwe będzie uruchomienie niewielkiej produkcji seryjnej, która następnie będzie stopniowo zwiększana.

– Zakładamy osiągnięcie gotowości do seryjnej produkcji w latach 2026–2027. Planowana skala produkcji w pierwszym roku to około 50.000–100.000 sztuk. Docelowo produkcja ma przekroczyć 100.000 pocisków rocznie, ponieważ działania realizowane w tym zakresie przez Grupę WB są podejmowane z myślą nie tylko o rynku krajowym, lecz także o odbiorcach zagranicznych.

Równolegle rozwijany jest także gazogenerator, również opracowany w Polsce, do którego Grupa WB posiada pełne prawa. Wykonano już dwadzieścia prototypów, które przeszły komplet badań statycznych. Na początku 2026 roku planowane są testy oraz strzelania, których celem będzie osiągnięcie zasięgu 40 kilometrów.

Amerykanie dopuszczają nasze karabinki Grot do sprzedaży na rynku cywilnym

Karabinek MSBS Grot Pistol, z trzema wariantami luf, uzyskał certyfikat, który dopuszcza go do sprzedaży na cywilnym rynku w USA, poinformowała 11 grudnia 2025 roku, Fabryka Broni Łucznik-Radom. Uznano, że wyrób może być importowany do USA, ponieważ spełnia wymagania ustawy o Kontroli Broni Palnej z 1968 roku (GCA).

Karabinki MSBS Grot (w wersji amerykańskiej MSBS Grot Pistol) będą dostępne dla amerykańskich odbiorców za pośrednictwem Arms of America – dystrybutora w USA. Uzyskanie certyfikatu Bureau of Alcohol, Tobacco, Firearms and Explosives (ATF), o który Fabryka Broni zabiegała, to kolejny krok wzmacniający obecność marki na rynku amerykańskim.

– Uzyskanie certyfikatu ATF to ważny etap w budowaniu pozycji Fabryki Broni i jej produktów w Stanach Zjednoczonych. To również efekt skutecznie realizowanej strategii zarządu spółki, której celem jest wprowadzenie systemu MSBS Grot na rynek USA – podkreśla Seweryn Figurski, prezes Fabryki Broni Łucznik Radom.

American GROT Pistol. fot. Fabryka Broni

American GROT Pistol. fot. Fabryka Broni

 

Wprowadzenie na amerykański rynek wersji MSBS Grot Pistol pozwoli tamtejszym odbiorcom po raz pierwszy nabyć ten model i to z trzema wariantami luf (10,5”, 13”, 14,5”) odpowiadającymi ich preferencjom użytkowym. Rynek amerykański charakteryzuje się dużym popytem na nowoczesne, modułowe platformy oraz na broń typu rifle-pistol, cenioną przez strzelców sportowych, rekreacyjnych i kolekcjonerów. MSBS Grot Pistol, dzięki unikatowej konstrukcji i trzem konfiguracjom luf, stanowi atrakcyjną alternatywę dla dominujących w USA konstrukcji bazujących na platformie AR-15.

Po uzyskaniu certyfikacji ATF Fabryka Broni rozpoczęła przygotowania do produkcji dedykowanej dla rynku USA, a dostępność modelu będzie komunikowana sukcesywnie wraz z postępem działań produkcyjnych i logistycznych. Finalny zakres konfiguracji wyrobu oferowanego na rynku amerykańskim pozostaje w gestii dystrybutora.

Szansa na pojawienie się MSBS Grot Pistol za oceanem oznacza, że może on dołączyć do innych dystrybuowanych w USA konstrukcji Fabryki Broni Łucznik – Radom.

Amerykańscy dystrybutorzy Fabryki już w 2021 roku wprowadzili do swojej oferty następujące produkty: Mini Beryl Pistol w kal. 223 Rem, Beryl S 762 M1 w kal. 7,62×39 mm oraz karabinek Beryl S 223 M1, który zasilany jest jedną z najpopularniejszych w USA amunicją pośrednią – kalibru 5.56×45 mm/.233 Remington. Do rodziny karabinków Beryl na tym rynku dołączył również pistolet samopowtarzalny VIS 100 M1, zasilany nabojem 9×19 mm.

Szósty z serii niszczyciel min typu Kormoran II zwodowany

W stoczni Remontowa Shipbuilding należącej do Grupy Kapitałowej Remontowa Holding w Gdańsku, 11 grudnia 2025 roku, odbyła się uroczystości chrztu i wodowania szóstego z serii niszczyciela min typu Kormoran II. Jednostka powstała w ramach programu modernizacji Marynarki Wojennej RP i jest częścią serii nowoczesnych okrętów przeznaczonych do zwalczania zagrożeń minowych na Bałtyku.

Okręt Czajka trafi do służby w 2027 roku, wzmacniając potencjał Marynarki Wojennej i zasilając 12 Dywizjon Trałowców 8. Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu. Okręty tej serii należą do najnowocześniejszych jednostek na świecie w zakresie walki minowej. Są wyposażone w zaawansowane systemy hydrograficzne, sonarowe i neutralizacji zagrożeń, umożliwiają nie tylko poszukiwanie, identyfikację, klasyfikację i niszczenie min morskich, ale również przeciwdziałanie dywersji podwodnej, patrolowanie torów wodnych oraz ochronę infrastruktury krytycznej.

ORP Czajka jest szóstym okrętem typu Kormoran II, budowanym przez Konsorcjum, którego trzon tworzą: Remontowa Shipbuilding (lider), Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej z Gdyni oraz PGZ Stocznia Wojenna. Zgodnie z przeznaczeniem niszczyciele min typu Kormoran II służą do poszukiwania, klasyfikacji, identyfikacji i zwalczania min morskich, prowadzenia rozpoznania torów wodnych, przeprowadzania innych jednostek przez akweny zagrożenia minowego, stawiania min oraz zdalnego sterowania samobieżnymi platformami przeciwminowymi. Dotyczy to zarówno operacji na polskich obszarach morskich, jak i misji w grupach taktycznych na Morzu Bałtyckim i poza nim (zespoły okrętów NATO, EU, bądź wielonarodowych sił koalicyjnych).

Razem z okrętami służącymi już w gdyńskim 13 Dywizjonie Trałowców – prototypowym okrętem serii ORP Kormoran (601) oraz seryjnymi jednostkami ORP Albatros (602) i ORP Mewa (603), kolejne budowane jednostki: ORP Jaskółka (604), ORP Rybitwa (605) i okręt Czajka (606) będą wchodziły w skład systemu obrony przeciwminowej polskiej Marynarki Wojennej.

Łącznie 6 okrętów projektu 258 typu Kormoran II zasili szeregi 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Według planów okręty 604–606 zostaną wcielone do służby w latach 2026–2027.

Niszczyciel typu Kormoran. fot. PGZ

Niszczyciel typu Kormoran. fot. PGZ

 

Szpejowisko 2.0 – o efektach i wyzwaniach modernizacji wyposażenia indywidualnego żołnierzy

W Dowództwie Wojsk Obrony Terytorialnej w Zegrzu, 11 grudnia 2025 roku, odbyła się konferencja Szpejowisko 2.0. Było to podsumowanie kolejnego etapu prac realizowanych w ramach operacji Szpej – programu modernizacji indywidualnego wyposażenia żołnierzy Wojska Polskiego, co bezpośrednio przekłada się na zwiększenie ich przeżywalności oraz skuteczności na współczesnym polu walki.

Celem programu jest wyposażenie żołnierzy w nowoczesne hełmy balistyczne, kamizelki kuloodporne i modułowe systemy oporządzenia, środki ochrony indywidualnej (na przykład okulary balistyczne, ochronniki słuchu) oraz nowoczesne mundury polowe dostosowane do różnych warunków klimatycznych. Ważnym elementem programu jest wyposażenia żołnierzy w systemy łączności osobistej i lekkie urządzenia nawigacyjne. Lepsze wyposażenie oznacza większą skuteczność w działaniach zarówno obronnych, jak i ofensywnych.

– Prace nie ograniczają się wyłącznie do zakupu nowego sprzętu, jego wymiany i zapewniania najlepszego wyposażenia. Od wielu tygodni pracujemy nad nowym wzorem munduru polowego, dostosowanym do potrzeb dnia dzisiejszego, z wykorzystaniem najlepszych materiałów, i testujemy go wśród żołnierzy. Na koniec informacja o tak zwanej „zielonej liście”. To rozwiązanie, które chcemy wprowadzić: zielona lista produktów z rynku cywilnego, oczywiście dostosowanych do potrzeb wojska, które po zatwierdzeniu będą posiadały potwierdzenie użyteczności w siłach zbrojnych. To trochę wzór systemu amerykańskiego, w którym żołnierze mogą wybierać sprzęt, który sami dokupują i z którego korzystają – poinformował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

Szpejowisko 2.0 – o efektach i wyzwaniach modernizacji wyposażenia indywidualnego żołnierzy. fot. MON

Szpejowisko 2.0 – o efektach i wyzwaniach modernizacji wyposażenia indywidualnego żołnierzy. fot. MON

 

Dwa lata wzmacniania polskiego bezpieczeństwa

Ministerstwo Obrony Narodowej podsumowało 12 grudnia 2025 roku dwa lata swojej działalności.

– To dwa lata wzmacniania polskiego bezpieczeństwa. Budujemy silną armię, silne sojusze i odporne społeczeństwo. To są nasze filary. Stawiamy na nowoczesny sprzęt zarówno od polskich producentów, na których bardzo mocno liczymy, jak i od największych naszych sojuszników. Indywidualne wyposażenie żołnierza i jego bezpieczeństwo są dla nas zawsze na pierwszym miejscu Budujemy nowoczesną marynarkę wojenną, a okręty podwodne, których dostawcę wybraliśmy w ostatnim czasie, są tego najlepszym znakiem – czytamy w komunikacie.

Bezpieczeństwo granicy, operacja Eastern Sentry, tarcza wschód, współdziałanie ze Strażą Graniczną, przeciwdziałanie nielegalnej migracji, fortyfikacje, systemy antydronowe i dronowe. Wojska medyczne, nowoczesne technologie, implementacja sztucznej inteligencji, 200 umów modernizacyjnych zawartych przez Agencję Uzbrojenia – to część dokonań ostatnich dwóch lat.

– Ale najważniejsi są ludzie, najważniejsi są żołnierze, najważniejsza jest filozofia ich działania ich odpowiedzialność. Dziękuję im wszystkim, bo to dzięki nim zbudowaliśmy silną i bezpieczną Polskę. W Unii Europejskiej i w NATO jesteśmy liderem nie tylko wydatków, ale myślenia strategicznego Architekturę opieramy o naszych sojuszników, tych największych jak Stany Zjednoczone – czytamy w komunikacie. – Budujemy architekturę bezpieczeństwa, która pomoże w kolejnych latach rozwinąć nasze zdolności opartą o państwa basenu Morza Bałtyckiego. Jesteśmy zdeterminowani, żeby podnosić kwalifikacje i umiejętności Inwestujemy w szkolenia, zmieniamy szkolnictwo zarówno to na poziomie zawodowym jak również na poziomie już wyższym.

Wyższe szkoły wojskowe są naszą dumą, a ci młodzi adepci sztuki wojskowej, którzy przychodzą do nas, są naszą przyszłością. Jeszcze wiele innych spraw, jeszcze wiele innych dokonań przed nami. Potrzebni jesteście do tego, żeby zbudować siłę społeczeństwa każdy z nas. W gotowości to program powszechnych dobrowolnych szkoleń.

Mesko pierwszą spółką PGZ ze zwolnieniem CIT – przełom dla polskiej zbrojeniówki

Mesko poinformowała 12 grudnia 2025 roku, że jako pierwsza spółka w Polskiej Grupie Zbrojeniowej otrzymała decyzję o wsparciu w ramach nowego mechanizmu zwolnienia z podatku CIT dedykowanego sektorowi obronnemu. To wydarzenie określane jest już jako moment przełomowy zarówno dla spółki, jak i całej polskiej zbrojeniówki – nie tylko wzmacnia potencjał inwestycyjny Mesko, ale również stanowi wyraźny sygnał dla partnerów. Polska konsekwentnie buduje silne, nowoczesne zaplecze przemysłowe na rzecz bezpieczeństwa państwa oraz wschodniej flanki NATO.

Zakład Mesko w Kraśniku został objęty decyzją o wsparciu w ramach Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Euro-Park Wisłosan, działającej z upoważnienia ministra finansów i gospodarki. Podstawę do jej wydania stanowi nowelizacja przepisów o pomocy publicznej dla sektora zbrojeniowego, obowiązująca od 11 lipca 2025 roku, czyli rozporządzenie Rady Ministrów z 13 czerwca 2025 roku zmieniające rozporządzenie w sprawie pomocy publicznej udzielanej niektórym przedsiębiorcom na realizację nowych inwestycji (Dz.U. 2025 poz. 833).

To właśnie ta zmiana otworzyła drogę do wsparcia inwestycji związanych z produkcją uzbrojenia, materiałów wybuchowych i amunicji – obszarów kluczowych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa.

– Objęcie naszego zakładu w Kraśniku decyzją o wsparciu w ramach Polskiej Strefy Inwestycji to moment przełomowy nie tylko dla Mesko, ale dla całej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Jako pierwsza spółka PGZ uzyskujemy możliwość skorzystania z nowego mechanizmu wsparcia przewidzianego dla sektora zbrojeniowego. To potwierdzenie, że kierunek wytyczony przez rząd znajduje realne odzwierciedlenie w działaniach – podkreśla Renata Gruszczyńska, prezes Mesko.

Nowe regulacje przewidują, że duże przedsiębiorstwa – takie jak Mesko – mogą liczyć na wsparcie sięgające nawet 50% wartości nakładów inwestycyjnych w okresie 15 lat. W praktyce oznacza to dla spółki zwolnienie z CIT o łącznej wartości około 174,6 mln zł, które w całości zostanie przeznaczone na modernizację infrastruktury, rozwój technologiczny oraz zwiększenie mocy wytwórczych, a zwłaszcza zwiększenia mocy produkcyjnych korpusów amunicji artyleryjskiej kal. 155 mm. To przedsięwzięcie o strategicznym znaczeniu – odpowiada na rosnące zapotrzebowanie Sił Zbrojnych RP oraz sojuszników NATO na amunicję artyleryjską, która stała się jednym z kluczowych elementów współczesnych systemów obronnych.

Decyzja o wsparciu dla zakładu w Kraśniku to nie tylko impuls inwestycyjny – to również symboliczny moment, który wskazuje kierunek rozwoju całej branży. Mesko, korzystając jako pierwsza spółka z PGZ z nowej formy pomocy publicznej, otwiera drogę kolejnym podmiotom sektora obronnego. To sygnał, że Polska nie tylko odpowiada na potrzeby sojuszników, lecz aktywnie buduje jeden z najnowocześniejszych systemów produkcji amunicji w regionie.

W Pionkach powstanie fabryka ładunków do amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm, która ma zapewnić Polsce suwerenność amunicyjną

Obecnie Polska nie produkuje własnej amunicji 155 mm, ani ładunków do niej. Wszystko, z prochem włącznie, wciąż jeszcze kupujemy za granicą. Ale już nie długo. Jak powiedział 13 grudnia 2025 roku w Polskim Radio 24 Adam Leszkiewicz, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ), nowa fabryka ma wytwarzać około 600.000 sztuk takich ładunków rocznie. Przypomniał, że spełniając oczekiwania Sił Zbrojnych RP, wynikających między innymi z zagrożeń, jakie niesie ze sobą wojna w Ukrainie, PGZ podejmuje działania produkcyjne lub związane z inwestowaniem, a rok 2025 był pod tym względem niezwykle ważny. Przełomem są pociski 155 mm.

Adam Leszkiewicz opowiedział też, jak rozumie amunicyjną niezależność.

– W tej suwerenności chodzi o to, żebyśmy umieli wyprodukować tę amunicję i jej komponenty tutaj. I żebyśmy mogli to zrobić, kiedy będzie trzeba – na przykład niezależnie od zgody partnerów czy akceptacji kogoś spoza naszego kraju. To samo dotyczy ewentualnych procesów sprzedażowych, jeśli polska armia zostanie już zaopatrzona w te pociski. Aby jednak pocisk miał swoją funkcjonalność, potrzebne są ładunki. Dlatego w naszym kraju wystartuje fabryka prochu wielobazowego. Dziś nie wytwarzamy ładunków w Polsce. Wszystko kupujemy na zewnątrz. Chcemy wybudować fabrykę w Pionkach, gdzie będziemy produkować około 600.000 sztuk tych ładunków. Zatem będziemy to mieć na miejscu, będziemy sami decydować, o tym co, jak i kiedy, i dla kogo produkujemy – stwierdził prezes Leszkiewicz, któy przypomniał też o współpracy z zagranicznymi firmami przy tej produkcji.

– Mówimy tutaj o samym pocisku, gdzie współpracujemy z partnerem technologicznym, czyli firmą BAE Systems z Wielkiej Brytanii, jak i o ładunkach modularnych i fabryce prochu wielobazowego. W tym przypadku na partnera wybraliśmy firmę Eurenco z Francji – wyjaśnił prezes PGZ.

Adam Leszkiewicz przypomniał, że pociski 155 mm są niezwykle ważne, tak samo jak ładunki modularne do nich. To jest podstawa wyposażenie polskich Krabów i K9. Dlatego, jak podkreślił, Polska Grupa Zbrojeniowa aktywizuje również partnerów w zakresie dostaw surowców do produkcji prochu oraz pozyskuje nowych po to, żeby budować suwerenność produkcji. Wyjaśnił przy tym, że z jednej strony ciągle narzekamy na brak technologii i na to, że jesteśmy w tym zakresie uzależnieni od zewnętrznych partnerów. To jest prawda. Ale jest też druga strona tego medalu, której wskazanie jest ważne. Każde działanie, które pomoże nam się uniezależnić i mieć w swoich granicach możliwość produkowania takich pocisków, jakich oczekuje polska armia – jest bardzo dobre.

– Chcielibyśmy, żeby pierwsze nowe pociski trafiły do polskiej armii wraz z końcówką roku 2027, może na przełomie lat 2027 i 2028. Natomiast zakładamy, że docelowe zdolności w zakresie pocisków i ładunków zostaną osiągnięte trochę później. Przełomowym pod tym względem będzie 2028 rok – zapowiedział szef PGZ.

Dyplomatyczny tydzień Ukrainy – po spotkaniach z europejskimi przywódcami stanowisko Kijowa trafia do USA

Prezydent Wołodymyr Zełenski, podczas pięciogodzinnego spotkania z przedstawicielami Białego Domu i przywódcami europejskimi, omawiał w Berlinie 14 grudnia 2025 roku stanowisko Ukrainy w sprawie możliwego planu zakończenia konfliktu z Rosją. Był to efekt spotkań dyplomatycznych, które odbywały się z dniach 8–14 grudnia 2025 roku w najważniejszych stolicach Europy.

Tydzień rozpoczął się od spotkań w Londynie z głównymi przywódcami Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, które miały miejsce 8 grudnia 2025 roku, podczas których omawiano propozycje amerykańskiej inicjatywy pokojowej oraz przyszłe gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, podkreślając wspólne wsparcie dla suwerenności Ukrainy i potrzebę opracowania trwałego, sprawiedliwego pokoju. Europejscy liderzy zgodzili się, że tematy takie jak bezpieczeństwo i status terytorialny pozostają kluczowe w negocjacjach, a jakiekolwiek jednostronne ustępstwa wobec Rosji są nie do przyjęcia.

W kolejnych dniach trwały konsultacje nad poprawionym projektem planu pokojowego, który miał zostać przedstawiony Stanom Zjednoczonym, jednak główne kwestie – w szczególności status terytoriów wschodniej Ukrainy i przyszłe zabezpieczenia bezpieczeństwa – pozostały przedmiotem ostrej debaty między partnerami. Europa starała się zbudować wspólną linię wobec propozycji amerykańskich, obawiając się, że niektóre z nich mogą zbyt daleko ustępować wobec oczekiwań Kremla i naruszać suwerenność Ukrainy. Równolegle do tych rozmów strona ukraińska podkreślała konieczność uzyskania gwarancji bezpieczeństwa odpowiadających standardom artykułu 5 Traktatu Waszyngtońskiego, przy jednoczesnym zachowaniu zdolności obronnych państwa i odrzuceniu rozbrojenia.

Podsumowaniem tego tygodnia były francusko-niemiecko-brytyjsko-amerykańsko-ukraińskie negocjacje prowadzone 14 grudnia 2025 roku w Berlinie, gdzie Zełenski spotkał się z amerykańskimi wysłannikami, w tym specjalnym emisariuszem prezydenta USA Stevem Witkoffem i Jaredem Kushnerem, w celu przeanalizowania możliwych warunków pokoju i bezpieczeństwa. Rozmowy te trwały ponad pięć godzin i – choć postępy były zasygnalizowane przez stronę amerykańską – jasne decyzje nie zostały jeszcze sfinalizowane, a dyskusje mają być kontynuowane w kolejnych dniach.

W trakcie tych negocjacji ukraińskie kierownictwo zaprezentowało własne stanowisko dotyczące kluczowych elementów przyszłego porozumienia, które ma służyć zatrzymaniu rosyjskiej agresji i zapewnieniu trwałego pokoju.

Prezydent Wołodymyr Zełenski wraz ze swoim zespołem przekazał przedstawicielom Stanów Zjednoczonych, że Ukraina dopuszcza możliwość rezygnacji z dążenia do członkostwa w NATO, pod warunkiem uzyskania twardych, prawnie wiążących gwarancji bezpieczeństwa. Miałyby one zostać udzielone przez USA, Unię Europejską oraz kluczowych partnerów międzynarodowych, w tym między innymi Kanadę i Japonię. Kijów oczekuje zabezpieczeń porównywalnych w skutkach do mechanizmów wynikających z artykułu 5 Traktatu Waszyngtońskiego. Zełenski określa taką propozycję jako daleko idący kompromis ze strony Ukrainy, zaznaczając jednocześnie, że brak formalnego członkostwa w NATO musi zostać zrekompensowany realnymi zobowiązaniami sojuszników, zdolnymi skutecznie odstraszyć ewentualną przyszłą agresję.

Równocześnie ukraiński przywódca stanowczo sprzeciwił się wszelkim rozwiązaniom przewidującym utracenie lub przekazanie części terytorium Ukrainy, w tym koncepcjom narzucenia jednostronnych stref zdemilitaryzowanych bądź oddania kontroli nad obszarami obwodów donieckiego i ługańskiego. Takie propozycje zostały uznane za sprzeczne z zasadą suwerenności oraz fundamentalnym interesem bezpieczeństwa państwa. Ukraina dopuściła jedynie możliwość przyszłych rozmów o kwestiach terytorialnych w ramach procedur zgodnych z prawem międzynarodowym.

W trakcie negocjacji strona ukraińska podkreślała, że ewentualne porozumienie pokojowe musi mieć charakter trwały, sprawiedliwy i oparty na rzeczywistych mechanizmach odstraszania, które zapobiegną wznowieniu rosyjskiej agresji. Do czasu osiągnięcia takich ustaleń Ukraina zamierza utrzymać pełną zdolność obronną oraz kontynuować działania na rzecz budowy szerokiej koalicji międzynarodowych partnerów wspierających jej bezpieczeństwo i integralność terytorialną.

Przywódcy Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii wyrazili uznanie dla dotychczasowych działań Kijowa oraz potwierdzili gotowość do dalszego wspierania procesu pokojowego, akcentując znaczenie skoordynowanej i spójnej postawy Zachodu. Negocjacje pozostają w toku, a ich ostateczny rezultat będzie miał kluczowe znaczenie dla przyszłej architektury bezpieczeństwa w Europie po zakończeniu konfliktu.

Sektor Obronny
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.