Fińskie Siły Zbrojne rozwijają swoje zdolności rozpoznawcze i obserwacyjne poprzez pozyskanie satelitów radarowych SAR od ICEYE
ICEYE Polska sp. z o.o., światowy lider w dziedzinie obserwacji Ziemi z wykorzystaniem satelitów wyposażonych w radar z syntetyczną aperturą (SAR), oraz Fińskie Siły Zbrojne, 8 września 2025 roku oficjalnie podpisały kontrakt na zakup satelitów SAR. Decyzja o zakupie jest następstwem podpisanego w czerwcu 2025 roku listu intencyjnego z fińskim Ministerstwem Obrony i znacząco wzmocni zdolności rozpoznawcze Fińskich Sił Zbrojnych w domenie kosmicznej.
Zakup obejmuje satelity SAR ICEYE oraz systemy i wyposażenie niezbędne do ustanowienia suwerennych zdolności rozpoznawczych w domenie kosmicznej dla Fińskich Sił Zbrojnych. Satelity ICEYE zapewniają unikatową zdolność dostarczania zobrazowań i danych w wysokiej rozdzielczości, niezależnie od warunków pogodowych i pory dnia, co stanowi kluczową przewagę w utrzymaniu świadomości sytuacyjnej.
– Ta umowa stanowi wyraz zaufania i wspólnej wizji, jaką dzielą ICEYE i Fińskie Siły Zbrojne. To moment przełomowy, przechodzimy bowiem od intencji do realnego zobowiązania, w ramach którego wyposażymy Finlandię w suwerenne zdolności rozpoznania z kosmosu – stwierdził Pekka Laurila, współzałożyciel oraz Chief Strategy Officer (CSO) ICEYE.
Łączna wartość kontraktu wynosi około 158 mln euro. Kwota ta obejmuje główną część zamówienia, jak również możliwości wydłużenia cyklu życia satelitów oraz rozbudowy systemu w przyszłości.

Gen. Ylitalo z Fińskich Sił Zbrojnych oraz Seppo Aaltonen, wiceprezes ICEYE podczas ceremonii podpisania umowy. fot. ICEYE
Wspomniana inicjatywa wzmacnia ofertę ICEYE dla klientów z sektora obronnego i wspiera cel, jakim jest objęcie pozycji głównego dostawcy kluczowej infrastruktury ISR na rzecz państw sojuszniczych. Z największą na świecie konstelacją satelitów SAR, ICEYE zapewnia nielimitowany, globalny dostęp i największą częstotliwość rewizyt. Satelity ICEYE SAR oferują rozdzielczość do 25 cm, co umożliwia precyzyjne wykrywanie obiektów i monitoring sytuacyjny w każdych warunkach pogodowych i oświetleniowych.
ICEYE to firma z polsko-fińskim rodowodem. Działa globalnie poprzez biura w Finlandii, Polsce, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Zespół ICEYE liczy ponad 700 pracowników, których łączy wspólna misja: tworzenie globalnego źródła rzetelnej wiedzy o Ziemi, by realnie wpływać na poprawę jakości życia. Jak dotąd firma wyniosła na orbitę 54 satelity.
PZL Mielec dostarczył dwa samoloty wielozadaniowe do Nepalu – Nepalskie Siły Zbrojne natychmiast rozpoczną szkolenie i służbę
PZL Mielec, spółka należąca do Lockheed Martin, poinformowała 8 września 2025 roku, że zakończyła realizację zamówienia na dwa samoloty M28 krótkiego startu i lądowania (STOL) dla Sił Zbrojnych Nepalu. Samoloty dotarły już do Katmandu, gdzie rozpoczną służbę w ramach floty nepalskiej armii.
Zamówienie zostało zrealizowane w ramach amerykańskiego programu Foreign Military Financing (FMF), który zapewnia krajom trzecim dedykowane wsparcie finansowe z przeznaczeniem na zakup sprzętu wojskowego o charakterze obronnym (zob. też: Foreign Military Financing – 11 mld dolarów pożyczki dla Polski – kredyt zaufania czy biznes?). Zamawiający, Centrum Zarządzania Cyklem Życia Sił Powietrznych z siedzibą w Bazie Sił Powietrznych Wright-Patterson w Ohio, udzielił zamówienia w imieniu rządu Stanów Zjednoczonych. Umowa obejmowała nie tylko dostawę dwóch samolotów M28, ale także pakiet szkoleniowy, zestaw części zamiennych, sprzęt medyczny, wsparcie techniczne oraz przebazowanie maszyn z Polski do Nepalu.
– Dostarczając kolejne samoloty M28 do Nepalu, pokazujemy, że nasza technologia sprawdza się w najbardziej wymagających warunkach na świecie. Cieszymy się, że nasze samoloty będą wspierać działania ratunkowe i transportowe w sercu Himalajów – tam, gdzie niezawodność i wytrzymałość naprawdę mają znaczenie – powiedział Janusz Zakręcki, prezes PZL Mielec.
Dostarczone samoloty zostały skonfigurowane zgodnie z wymaganiami zamawiającego – jeden w wersji Utility Configuration, czyli z możliwością przekonfigurowania samolotu na wersję pasażerską, cargo lub CASEVAC, a drugi w konfiguracji do ewakuacji poszkodowanych (Air Ambulance Configuration), czyli karetki powietrznej. Co istotne, oba samoloty zostały poddane modernizacji, w ramach której wdrożono nowoczesną, cyfrową awionikę w układzie glass cockpit Garmin serii G700, znacząco podnoszącą efektywność operacyjną i komfort pracy załogi.
Zarówno nowy system awioniczny, jak i specjalistyczna konfiguracja medyczna, wymagały uzyskania certyfikatów dopuszczających od cywilnych władz lotniczych – amerykańskiej Federal Aviation Administration (FAA) oraz Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA).
M28 to wielozadaniowy, dwusilnikowy samolot turbośmigłowy, zaprojektowany z myślą o operacjach w trudno dostępnych lokalizacjach – od nieutwardzonych pasów startowych po ekstremalne warunki pogodowe. Jest eksploatowany przez użytkowników cywilnych i wojskowych na całym świecie – od Ameryki Południowej po Azję Południowo-Wschodnią.

M28. fot. PZL Mielec
Polska największym beneficjentem SAFE – 43,7 miliarda euro z tego programu trafi do naszego przemysłu zbrojeniowego
Komisja Europejska ogłosiła 9 września 2025 roku, że Polsce przyznano 43,7 mld euro z programu nisko oprocentowanych pożyczek na obronność SAFE. Do rozdzielenia w programie było 150 mld euro przeznaczone na sprzęt wojskowy i amunicję. Według Unii Europejskiej zainteresowanie pożyczkami przekroczyło tę pulę i wyniosło 190 mld euro. Polska ubiegała się o 45 mld euro.
Jak poinformowała Komisja Europejska, państwa członkowskie mogą teraz przygotować krajowe plany inwestycyjne, opisujące wykorzystanie ewentualnej pomocy finansowej. Mają one zostać przedstawione do końca listopada 2025 roku. Komisja następnie oceni plany krajowe i dokona pierwszych wypłat, które są planowane na początek 2026 roku.
Program preferencyjnych pożyczek SAFE został ustanowiony w czasie polskiego przewodnictwa w Radzie UE, o co zabiegała polska prezydencja. Jest elementem planu dozbrajania Europy w związku między innymi z rozwijaniem potencjału militarnego przez Rosję.
– Ta decyzja to wielki sukces Polski i gwarancja dalszych inwestycji w bezpieczeństwo i rozwój naszego przemysłu zbrojeniowego. Chcemy, by pieniądze z tego funduszu wzmocniły kluczowe zdolności Wojska Polskiego, obronę powietrzną i przeciwrakietową, systemy artyleryjskie, zakupy amunicji, dronów i systemów antydronowych. To będzie także wsparcie zdolności strategicznych, ochrona infrastruktury krytycznej, mobilności wojsk oraz cyberprzestrzeni – powiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Wicepremier dodał również, że to kluczowy moment dla naszych zdolności w przyszłości i dla przyspieszenia programu transformacji polskiej armii. Kluczowy także dla budowy koła zamachowego polskiej gospodarki, jakim stanie się przemysł zbrojeniowy produkujący Borsuki, Baobaby, Pioruny i inny sprzęt związany z ochroną granic.
Szczególne miejsce w programach środków europejskich uzyskanych przez Polskę ma Tarcza Wschód, systemy antydronowe i dronowe, których tak bardzo potrzebujemy.
Grupa Ramstein wzmocniła Ukrainę tysiącami dronów i rakiet za 2 mld funtów
W trybie on-line, 9 września 2025 roku, odbyło się 30. spotkanie 50-osobowej Grupy Kontaktowej do spraw Obrony Ukrainy (Grupy Ramstein). Osobiście wzięli w nim udział minister obrony Wielkiej Brytanii John Healey, minister obrony Niemiec Boris Pistorius, sekretarz generalny NATO Mark Rutte oraz minister obrony Ukrainy Denys Szmyhal.
Po rozmowach, brytyjski minister stwierdził, że rosyjski przywódca Władimir Putin „nasila swoje ataki na Ukrainę, dlatego należy działać dalej i szybciej, aby dostarczyć niezbędny sprzęt wojskowy ukraińskim żołnierzom”. Wsparcie wojskowe zostało przekazane Ukrainie za pośrednictwem funduszu grupy Ramstein pod przewodnictwem Wielkiej Brytanii.
John Healey oznajmił, że w ramach Międzynarodowego Fundusz na rzecz Ukrainy (IFU) Wielka Brytanii i 11 państw partnerskich dostarczyły sprzęt wojskowy, w tym systemy obrony powietrznej, drony, a także systemy walki elektronicznej i radary obrony powietrznej. Minister zapowiedział, że kolejne dostawy dla ukraińskiej armii spodziewane są w nadchodzących tygodniach.
Wielka Brytania ogłosiła przekazanie Ukrainie sprzętu wojskowego o wartości 2 miliardów funtów, w tym ponad 1.000 systemów obrony powietrznej i 600 dronów. Niemcy dostarczyły pierwsze wyrzutnie systemu rakietowego Patriot i zadeklarowały kolejne wsparcie w postaci dronów dalekiego zasięgu. Unia Europejska zebrała już 80% kwoty na transfer 2 milionów sztuk amunicji, a także przygotowuje inwestycje w przemysł zbrojeniowy Ukrainy poprzez mechanizm SAFE. Norwegia, Dania, Kanada, Polska, Litwa, Belgia i inne kraje również zadeklarowały konkretne formy wsparcia – od dronów po szkolenia dla pilotów F-16.
To spotkanie pokazało, że wsparcie dla Ukrainy nie tylko trwa, ale nabiera tempa.
Rosyjska prowokacja na terenie Polski – zostaliśmy zaatakowani ponad 20 dronami
W nocy z 9 na 10 września 2025 roku doszło do bezprecedensowego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony bojowe, w tym typu Shahed. Incydent miał miejsce w trakcie zmasowanego ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, a część bezzałogowców przekroczyła granicę Polski z terytorium Białorusi.
Przypomnijmy – łącznie odnotowano 19 wtargnięć (a następnie informowano nawet o 21 wtargnięciach), związanych ze zmasowanym atakiem na zachodnią Ukrainę.
Polskie Dowództwo Operacyjne postawiło w gotowość pary dyżurne F-16, które działały wspólnie z holenderskimi F-35 w ramach dyżuru bojowego NATO. Operację wspierał włoski samolot wczesnego ostrzegania (AWACS) oraz natowski tankowiec MRTT, a na wschodzie Polski w gotowości pozostawała bateria Patriot Bundeswehry.
Według komunikatów MON i NATO, kilka dronów zostało zestrzelonych przez samoloty sojusznicze – potwierdziły to między innymi siły powietrzne Holandii. Kolejne obiekty spadły na terenie województwa lubelskiego. W Wyrykach-Woli bezzałogowiec uderzył w budynek mieszkalny, nie powodując ofiar śmiertelnych. Prokuratura Okręgowa w Lublinie prowadzi czynności w dziewięciu lokalizacjach, gdzie zabezpieczono szczątki obiektów z napisami cyrylicą.
Premier Donald Tusk poinformował o co najmniej 19 naruszeniach, choć według późniejszych danych mogło ich być nawet 21. Drony zostały wykryte przez systemy radiolokacyjne i zaklasyfikowane jako realne zagrożenie. Część z nich została zestrzelona przez polskie i sojusznicze siły powietrzne – w tym myśliwce F-16 i F-35 z Holandii. Czasowo wstrzymano loty na lotniskach: Warszawa-Chopin, Modlin, Rzeszów-Jasionka i Lublin.
Federalna Administracja Lotnictwa USA (FAA) wydała ostrzeżenie dla przewoźników cywilnych. Szczątki dronów odnaleziono między innymi w miejscowościach: Wohyń, Wyryki, Czosnówka, Mniszków, Cześniki, Wielki Łan, Czyżów, Oleśno. W Wyrykach jeden z dronów uderzył w budynek mieszkalny i zaparkowany samochód – na szczęście nikt nie ucierpiał, ale doszło do poważnych zniszczeń.
Polska złożyła notę protestacyjną i rozpoczęła konsultacje w ramach NATO. Premier Donald Tusk zgłosił formalny wniosek o uruchomienie artykułu 4 Traktatu Północnoatlantyckiego, co oznacza konsultacje sojusznicze w obliczu zagrożenia. Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz określił incydent jako rosyjską prowokację na szeroką skalę, mającą na celu testowanie reakcji NATO.
To pierwszy przypadek w historii, gdy samoloty NATO użyły uzbrojenia w obronie polskiej przestrzeni powietrznej.
Incydent ujawnił lukę w systemie obrony przed dronami, co przyspieszyło decyzje o zakupie nowych systemów antydronowych, między innymi od firmy APS. Pokazał też, że zagrożenia z powietrza nie są już abstrakcyjne i mogą dotyczyć każdego regionu kraju, nie tylko obszarów przygranicznych.
Efektem tego bezprecedensowego wtargnięcia w polską przestrzeń powietrzną było też zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ (zob. Polska inicjuje nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony)
Honeywell i WZE pokazały rozwiązanie, które zwiększy świadomość sytuacyjną operatorów pojazdów bojowych
Honeywell ogłosił 11 września 2025 roku efekt współpracy z Wojskowymi Zakładami Elektronicznymi S.A. (WZE) nad integracją systemów 360 Display firmy Honeywell oraz obserwacji dookrężnej SOD WZE. To pierwsza prezentacja prototypu systemu rzeczywistości rozszerzonej (AR) typu wearable Honeywell na platformie lądowej. Rozwiązanie zaprezentowano wewnątrz nowego Bojowego Pływającego Wozu Piechoty Borsuk podczas XXXIII Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach.
– Dzięki połączeniu systemu Honeywell 360 Display z systemem obserwacji dookrężnej SOD WZE S.A. stworzyliśmy elastyczne rozwiązanie o niskich opóźnieniach, które niczym obraz rentgena pokazuje operatorowi widok przez ściany pojazdu. To znacząco skraca czas reakcji i poprawia bezpieczeństwo nawet w warunkach o ograniczonej widoczności – wyjaśniał Piotr Marczuk, CEE Defense & Space Leader, Honeywell Aerospace (AR). Dodał, że łącząc zaawansowane obrazowanie WZE S.A z technologią AR załogi pojazdów dostaną narzędzie, które umożliwia skuteczne działanie nawet wtedy, gdy tradycyjne pole widzenia jest ograniczone lub niedostępne.
Zaprojektowany, by pozwolić załogom „widzieć” przez ściany pojazdu, Honeywell 360 Display to lekki, mocowany na głowie wyświetlacz AR do zastosowań w operacjach lądowych i powietrznych. Urządzenie łączy obraz z kamer zewnętrznych z warstwą rzeczywistości rozszerzonej, przekazując operatorom wysokorozdzielczy, pełnokolorowy 360-stopniowy obraz sytuacyjny i najważniejsze dane wprost w polu widzenia. Opracowany przez dział Honeywell Aerospace na potrzeby lotnictwa, system został rozszerzony o zastosowania w pojazdach lądowych pracujących w trudnym terenie oraz w środowiskach przemysłowych. Umożliwia on bezpieczną nawigację przy ograniczonej widoczności i w warunkach podwyższonego ryzyka, zwiększając świadomość sytuacyjną i skracając czas reakcji, co bezpośrednio przekłada się na wyższy poziom bezpieczeństwa. Technologia ta nie podlega amerykańskim przepisom International Traffic in Arms Regulations (ITAR).

Honeywell 360 Display. fot. Honeywell2
System obserwacji dookrężnej (SOD) jest znany z zastosowania w nowym Pływającym Bojowym Wozie Piechoty Borsuk. Jego kluczowym zadaniem jest zwiększenie świadomości sytuacyjnej załogi. SOD zapewnia ciągłą obserwację pełnego, bliskiego otoczenia wozu – 360 stopni – w czasie rzeczywistym, niezależnie od pory dnia czy warunków oświetleniowych. Rdzeń rozwiązania stanowią odporne kamery dzienne i termowizyjne firmy Etronika oraz dedykowany blok przetwarzania obrazu, umożliwiający detekcję, identyfikację i śledzenie obiektów. Przetworzony obraz jest następnie przekazywany do terminali wizyjnych w przedziałach kierowcy i desantu. Dzięki otwartej, skalowalnej architekturze SOD doskonale integruje się z systemami pokładowymi, w tym między innymi z modułem wieżowym ZSSW-30, Systemem Diagnostyki i Kontroli (SKiD) (także produkcji WZE S.A), nawigacją inercyjną TALIN oraz narzędziami zarządzania polem walki. Pozwala na szybkie naprowadzanie uzbrojenia i skuteczne wyznaczanie zadań żołnierzom desantu.
Grupa WB na Międzynarodowej wystawie obronności i bezpieczeństwa w Londynie – DSEI UK 2025
Podczas tegorocznych targów DSEI 2025 w Londynie polska GRUPA WB zaprezentowała szerokie portfolio rozwiązań, które przyciągnęły uwagę licznych delegacji wojskowych i przedstawicieli przemysłu obronnego z całego świata. Wśród nowości znalazły się systemy WARMATE 5/10 oraz X-FRONTER, a także koncepcja tak zwanej wielodomenowej rewolucji bezzałogowej.
Grupa WB po raz kolejny zaprezentowała w Londynie wizję zintegrowanego pola walki opartego na współdziałaniu autonomicznych i półautonomicznych systemów lądowych, powietrznych i morskich. Ten spójny ekosystem, którego praktycznym przykładem jest wdrożony już w Wojsku Polskim system GLADIUS, został pozytywnie oceniony przez przedstawicieli sił zbrojnych państw NATO i partnerów międzynarodowych.
DSEI, jedno z największych i najbardziej prestiżowych wydarzeń branży obronnej na świecie, zgromadziło w tym roku ponad 1.600 wystawców z dziewięćdziesięciu krajów. Wśród nich obecna była również największa prywatna firma polskiego sektora zbrojeniowego – GRUPA WB. Stoisko spółki cieszyło się dużym zainteresowaniem gości z Europy, Azji, Ameryki i Afryki.
Oprócz pokazów technologicznych, udział GRUPY WB w DSEI obejmował również aktywny udział w debatach branżowych. Dyrektor zarządzający spółki, Marcin Kubica, wziął udział w panelu Defence Industry Roundtable zorganizowanym przez Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii. Dyskusje dotyczyły wyzwań i możliwości rozwoju sektora obronnego, w tym współpracy polsko-brytyjskiej w nadchodzących latach.
Jednym z najczęściej komentowanych produktów była nowa amunicja krążąca WARMATE 5/10, zdolna do przenoszenia głowic o masie 5–10 kg, co pozwala na skuteczne zwalczanie różnorodnych celów w odległości do 100 km. W zależności od potrzeb bojowych, system może być wyposażony w głowice odłamkowo-burzące, termobaryczne lub przeciwpancerne.
Po raz pierwszy na arenie międzynarodowej zaprezentowano także X-FRONTER V – kompaktową, składaną platformę bezzałogową przeznaczoną do operacji, w których kluczowe znaczenie ma mobilność żołnierza. Niewielka masa urządzenia umożliwia przenoszenie kilku jednostek jednocześnie.
Na stoisku nie zabrakło również sprawdzonych w warunkach bojowych systemów, takich jak rozpoznawczy FLYEYE czy amunicja krążąca WARMATE 3. Uzupełnieniem ekspozycji były nowoczesne radiostacje osobiste R35010 oraz doręczne COMP@N produkowane przez RADMOR. Własne rozwiązania komunikacyjne pozwalają GRUPIE WB zapewniać kompatybilność pomiędzy poszczególnymi komponentami i pełną integrację z wielodomenowym ekosystemem bezzałogowym.

Osobisty dron każdego żołnierza – X-FRONTER Grupy WB na DSEI 2025. fot. Grupa WB
Rafael prezentuje na DSEI 2025 IRON BEAM 450 – system laserowy wysokiej mocy
Podczas tegorocznej edycji targów DSEI w Londynie, 11 września 2025 roku, izraelska spółka Rafael zaprezentowała po raz pierwszy publicznie najnowocześniejszy system laserowy wysokiej mocy – IRON BEAM 450. Jego premiera była jednym z głównych punktów ekspozycji firmy.
– Publiczne pokazanie IRON BEAM 450 podczas DSEI jest dowodem przełomu w technologii laserów bojowych. To rozwiązanie umożliwia skuteczne i ekonomiczne neutralizowanie zagrożeń powietrznych – powiedział Yoav Tourgeman, prezes i dyrektor generalny Rafael. – Obok systemów obrony powietrznej, aktywnej ochrony pojazdów TROPHY APS, rozwiązań morskich i antydronowych, Rafael oferuje także zintegrowane systemy odpowiadające zarówno na aktualne potrzeby, jak i na wyzwania przyszłości – dodał.
IRON BEAM 450 rozszerza portfolio laserowych systemów spółki o rozwiązanie o zwiększonym zasięgu i szybkości działania, przy zachowaniu korzystnego bilansu kosztów operacyjnych. Uzupełniają go inne platformy energii kierowanej: mobilny IRON BEAM-M, wersja morska Naval IRON BEAM oraz kompaktowy LITE BEAM™. Wspólnie tworzą one warstwowy zestaw zdolności obronnych w ramach narodowej architektury bezpieczeństwa.
Na stoisku Rafael zaprezentowano również pełny system obrony powietrznej i przeciwrakietowej, w którego skład wchodzą m.in.:
- IRON DOME® – system przeznaczony do zwalczania zagrożeń krótkiego zasięgu,
- DAVID’S SLING® – rozwiązanie opracowane z USA do przechwytywania zagrożeń dalekiego zasięgu,
- SPYDER® – mobilne systemy obrony średniego zasięgu,
- MIC4AD™ – system dowodzenia i kontroli zapewniający pełną świadomość sytuacyjną,
- SKY SPOTTER™ – pasywny system wczesnego ostrzegania,
- DRONE DOME® – rozwiązanie przeciwdziałające zagrożeniom ze strony dronów.
Dzięki takiej architekturze poszczególne państwa mogą dostosowywać konfigurację systemu do własnych potrzeb, zachowując jednocześnie interoperacyjność z siłami sojuszniczymi.
Rafael podkreślał także rolę systemu TROPHY APS – pierwszego i obecnie jedynego na świecie w pełni funkcjonującego systemu aktywnej ochrony pojazdów opancerzonych. Rozwiązanie to, wdrożone w kilku armiach, skutecznie chroni załogi i platformy bojowe przed pociskami przeciwpancernymi, potwierdzając znaczenie APS dla wojsk manewrowych.

Trophy APS Rafaela. fot. Rafael
Firma przedstawiła także szeroką gamę technologii przeciwdziałania bezzałogowym statkom powietrznym, takich jak DRONE DOME®, LITE BEAM™, SPECTRUM DOME™, SAMSON™ 30mm, GHOST HUNTER™ oraz HUNTER EAGLE™. Oferują one wielowarstwową ochronę przed pojedynczymi dronami, rojami oraz amunicją krążącą, a ich konstrukcja pozwala na szybkie wdrożenie w działaniach operacyjnych.
Rafael zaprezentował również pakiet systemów dedykowanych obronie morskiej, obejmujący:
- C-DOME™ – morską wersję systemu IRON DOME®,
- Naval IRON BEAM™,
- TORBUSTER™ – system obrony przeciwtorpedowej,
- C-GEM™ – aktywne cele pozorne.
Pakiet ten zapewnia marynarkom wojennym elastyczność w ochronie okrętów podczas działań zarówno na wodach przybrzeżnych, jak i na otwartym morzu, a otwarta architektura systemów umożliwia ich integrację w ramach całych flot.
PIORUN-y dla Szwecji – nowy kontrakt MESKO w Londynie podczas DSEI 2025
Podczas londyńskich targów obronnych DSEI 2025, 11 września 2025 roku, podpisano umowę pomiędzy MESKO S.A., spółką należącą do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, a Szwedzką Agencją Zamówień Obronnych. Na jej podstawie Szwecja zakupi przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe PIORUN. Wartość kontraktu oszacowano na około 3 miliardy koron szwedzkich.
Zainteresowanie szwedzkiej strony systemem PIORUN zostało oficjalnie wyrażone w marcu 2025 roku poprzez podpisanie listu intencyjnego. Po kilku miesiącach negocjacji złożono wstępne zamówienie w czerwcu, a finalną umowę sfinalizowano we wrześniu 2025 roku podczas targów w Londynie. Realizacja dostaw przewidziana jest na rok 2027.
Nowo zamówione zestawy PIORUN zwiększą potencjał szwedzkiej obrony powietrznej bardzo krótkiego zasięgu i staną się istotnym elementem modernizacji sił zbrojnych tego państwa. Wybór dokonany przez Sztokholm potwierdza, że polska technologia znajduje uznanie zarówno w regionie, jak i na rynkach globalnych, także wśród sojuszników NATO. Przypomnijmy, że Szwecja przystąpiła do Sojuszu w 2024 roku.
– PIORUN to przykład rozwiązania, które łączy innowacyjność z niezawodnością oraz sprawdzonym doświadczeniem wyniesionym z realnych działań bojowych – podkreśla Renata Gruszczyńska, prezes zarządu MESKO S.A. – Rezultat ten zawdzięczamy pracy inżynierów i specjalistów, którzy od lat budują pozycję firmy na rynku międzynarodowym. Podpisana dziś umowa dowodzi, że MESKO skutecznie rozwija się w ramach Polskiej Grupy Zbrojeniowej i wnosi wymierny wkład w bezpieczeństwo państw sojuszniczych. Jest to również dowód efektywności obecnego zarządu oraz efekt wsparcia ze strony władz Rzeczypospolitej dla rozwoju krajowego przemysłu obronnego – dodaje.
PIORUN został w pełni zaprojektowany i rozwijany w Polsce we współpracy z użytkownikami systemu. Potwierdził swoją skuteczność między innymi na Ukrainie podczas rzeczywistych działań bojowych. Charakteryzuje się precyzją, odpornością na zakłócenia oraz zdolnością do neutralizacji szerokiego zakresu zagrożeń – od samolotów i śmigłowców po drony i pociski manewrujące.
NATO uruchamia „Wschodnią Straż”, aby jeszcze bardziej wzmocnić wschodnią flankę
W piątek, 12 września 2025 roku, Mark Rutte, sekretarz generalny NATO oraz generał Alexus Grynkewich z Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych, naczelny dowódca Sił Sojuszniczych w Europie, przedstawili plany wzmocnienia wschodniej flanki NATO w obliczu agresywnych działań Rosji, która napadła Ukrainę.
NATO ogłosiło uruchomienie nowej misji pod nazwą „Wschodnia Straż” (Eastern Sentry), która ma wzmocnić bezpieczeństwo całej wschodniej flanki Sojuszu. Decyzja zapadła po wtargnięciu rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną oraz po posiedzeniu Rady Północnoatlantyckiej, zwołanym na wniosek Polski w trybie artykułu 4 Traktatu Waszyngtońskiego.
Dowództwo Sojusznicze do spraw Operacji (ACO) przejmie odpowiedzialność za planowanie i prowadzenie działań w ramach „Wschodniej Straży”. Wspólnie z Dowództwem do spraw Transformacji (ACT) będzie wdrażać nowe technologie obronne, w tym systemy wykrywania i zwalczania dronów, broń do śledzenia i neutralizacji zagrożeń powietrznych, usprawnione systemy wymiany informacji między państwami członkowskimi.
Jak zaznaczył generał Alexus Grynkewich, misja zintegruje obronę powietrzną i naziemną, a jej działania obejmą nie tylko Polskę, lecz całą wschodnią flankę NATO.
– Wzdłuż całej wschodniej flanki będziemy nieustannie dostosowywać i zmieniać nasz sposób działania tak, aby zaskakiwać przeciwnika, ale także reagować na konkretne zagrożenia, które się pojawią – podkreślił Naczelny Dowódca Sił Sojuszniczych NATO w Europie.

Ogłoszenie projektu Wschodnia Straż. fot. NATO
„Wschodnia Straż” ma być odpowiedzią na coraz częstsze prowokacje i demonstracje siły ze strony Rosji. To także wyraźny sygnał, że NATO zwiększa obecność wojskową i technologiczną, aby skutecznie chronić swoich członków.
– Siły NATO były aktywne i skutecznie zapewniły obronę terytorium Sojuszu. Było to największe natężenie naruszeń w przestrzeni NATO, jakie mogliśmy zaobserwować, jednak nie był to odosobniony incydent. Naruszenia rosyjskie na naszej wschodniej flance stają się coraz częstsze – ich drony naruszają przestrzeń powietrzną w Rumunii, Estonii, Łotwie i Litwie. Czy jest to działanie zamierzone czy nie – jest ono niebezpieczne i nieakceptowalne – mówił sekretarz generalny NATO Mark Rutte w swoim oświadczeniu po naruszeniach polskiej przestrzeni i przy zapowiedzi operacji Eastern Sentry 12 września 2025 r.
Podczas spotkania Rady Północnoatlantyckiej w panelu środowym sojusznicy okazali pełną solidarność z Polską i potępili agresywne, lekkomyślne zachowanie Rosji.
– Dzisiaj generał Grynkiewich i ja ogłaszamy, że NATO uruchamia operację „Eastern Sentry” (Wschodnia Straż), aby zwiększyć naszą obecność i bezpieczeństwo na wschodniej flance. Te działania rozpoczną się w najbliższych dniach i będą obejmowały liczne siły z Danii, Francji, Zjednoczonego Królestwa i innych krajów. Planowane zdolności wojskowe będą odpowiadały na konkretne zagrożenia związane z wykorzystaniem dronów. Operacja „Eastern Sentry” doda naszej postawie elastyczności i pokaże, że jako sojusznicy jesteśmy zawsze gotowi do obrony. Jestem przekonany i wierzę w siłę tego sojuszu – nie tylko dzięki przywództwu naszych dowódców – poinformował sekretarz generalny NATO Mark Rutte.
BAE Systems będzie partnerem PGZ i dostawcą technologii do produkcji amunicji artyleryjskiej 155 mm w Polsce
Polska Grupa Zbrojeniowa zakończyła proces wyboru dostawcy technologii produkcji amunicji artyleryjskiej 155 mm. Po przeanalizowaniu ofert i negocjacjach, 12 września 2025 roku, w Zakładach Metalowych Dezamet S.A. w Nowej Dębie, zawarte zostało porozumienie ramowe potwierdzające wybór brytyjskiego koncernu BAE Systems jako partnera PGZ w programie produkcji amunicji artyleryjskiej 155 mm.
Porozumienie, które podpisali Charles Woodburn, prezes BAE Systems oraz Adam Leszkiewicz, prezes PGZ, wraz z Arkadiuszem Bakiem, pierwszym wiceprezesem PGZ, poprzedza podpisanie pakietu umów wykonawczych z umową licencyjną.
Jak poinformowano, zasadnicze zapisy umów wykonawczych zostały już wynegocjowane, a w następnych tygodniach trwać będzie ich ostateczne doprecyzowywanie. Umowa licencyjna, otwierająca drogę do zawarcia kolejnych umów wykonawczych, powinna być gotowa w październiku bądź listopadzie 2025 roku. Umowa ma charakter bezterminowy.
Jej najważniejszym punktem będzie transfer technologii, dzięki której polskie zakłady będą mogły produkować 2 typy pocisków odłamkowo-burzących.
Jeden, oznaczony jako R032, to modyfikacja dobrze znanego, standardowego brytyjskiego pocisku artyleryjskiego L15, odłamkowo-burzącego kalibru 155 mm, produkowanego przez firmę BAE Systems. Polska używa pocisków L15 między innymi w haubicach Krab.
Drugi to pocisk R042, znany też jako XL12E1, konstrukcyjnie również oparty na pocisku L15. Jego zasięg z generatorem wynosi do 42 km. Jedna z umów dotyczy włączenie w dalszej perspektywie spółek Grupy Amunicyjnej PGZ do realizowanego przez BAE Systems programu rozwoju amunicji artyleryjskiej nowej generacji Next Generation Adaptable Ammunition, w ramach którego produkowane będą między innymi korpusy pocisków, ładunki miotające, materiały wybuchowe czy zapalniki. Podkreślono, że nowa amunicja ma być prostsza w produkcji, dysponować większą siłą rażenia oraz cechować się zwiększonym bezpieczeństwem podczas składowania, przewożenia i przygotowania do strzelania.
Jeszcze w tym roku, po podpisaniu umów wykonawczych oraz umowy licencyjnej, ma rozpocząć się budowa nowej fabryki amunicji z wykorzystaniem technologii BAE Systems. Zakład zostanie doposażony w te same zautomatyzowane linie produkcji co w brytyjskich zakładach spółki. Osiągnięcie gotowości do produkcji zaplanowano na 2027–2028 rok.
Polska inicjuje nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony
12 września 2025 roku w Nowym Jorku odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, zwołane po raz pierwszy w historii na wniosek Polski. Powodem była masowa i celowa – jak podkreśliła strona polska – prowokacja Federacji Rosyjskiej, polegająca na naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez 19 dronów bojowych w nocy z 9 na 10 września. Warszawa wskazała, że incydent stanowi bezprecedensowe pogwałcenie zasad Karty Narodów Zjednoczonych i prawa międzynarodowego.
Posiedzenie zostało zwołane na wniosek Polski (art. 35 Karta Narodów Zjednoczonych). Jako że Polska nie jest członkiem Rady Bezpieczeństwa, formalny wniosek o zwołanie spotkania do Prezydenta Rady złożyli członkowie Rady: Dania, Grecja, Francja, Słowenia i Wielka Brytania. Prezydencję Rady Bezpieczeństwa ONZ we wrześniu 2025 roku pełni Republika Korei i to ona, jako Prezydent Rady, technicznie wprowadziła punkt do porządku i zwołała posiedzenie po otrzymaniu wniosku.
W imieniu polskiego rządu głos zabrał wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki, który przedstawił szczegółowe informacje dotyczące wydarzeń, a także zaprezentował zdjęcia fragmentów zestrzelonych obiektów z rosyjskimi oznaczeniami. Bosacki podkreślił, że reakcja Sił Zbrojnych RP i sojuszników była szybka, zdecydowana i adekwatna do skali zagrożenia.
– Integralność terytorialna Polski została po raz pierwszy celowo naruszona. Wiemy, że to nie była pomyłka – podkreślił Marcin Bosacki. – Polska nie da się zastraszyć i pozostaje niezłomna w obronie własnej suwerenności oraz w dalszym wspieraniu Ukrainy w jej walce z rosyjską agresją. Eskalacja nie może i nie będzie stanowić drogi do pokoju. Tylko poszanowanie prawa międzynarodowego może stworzyć warunki dla trwałego bezpieczeństwa w Europie – dodał przedstawiciel polskiego rządu.
Podczas debaty przedstawiciele państw członkowskich Rady Bezpieczeństwa ONZ wyrazili głębokie zaniepokojenie sytuacją i poparcie dla polskiego stanowiska.
– To naruszenie było bezprecedensowe pod względem skali i stanowi poważną lekcję dla każdego, kto sądzi, że suwerenność może być przedmiotem negocjacji – stwierdziła Barbara Woodward, ambasador Wielkiej Brytanii przy ONZ.
– Stany Zjednoczone stoją ramię w ramię z naszymi sojusznikami. Każde naruszenie przestrzeni NATO wymaga zdecydowanej odpowiedzi – zapewniła z kolei Dorothy Shea, pełniąca obowiązki ambasadora USA przy ONZ.
W podobnym tonie wypowiedział się przedstawiciel Ukrainy, który określił rosyjskie działania jako „cyniczną prowokację i arogancki atak, który testuje cierpliwość społeczności międzynarodowej”.
Odmienne stanowisko zaprezentował ambasador Rosji przy ONZ, Wasilij Niebienzia, który zapewniał, że Rosja nie miała zamiaru celowo naruszać przestrzeni powietrznej Polski. Twierdził, że nie było żadnych oznaczonych celów na terytorium Polski, a maksymalny zasięg użytych dronów nie przekracza 700 km, co – jego zdaniem – sprawia, że fizycznie niemożliwe byłoby dotarcie tych dronów aż nad Polskę. Odrzucał oskarżenia, sugerując, że ewentualnie mogło chodzić o „awarię lub błąd techniczny”, jednak – jak podkreślali inni uczestnicy debaty – zebrane dowody przeczą takim tłumaczeniom. Rosemary Di Carlo, zastępca Sekretarza Generalnego ONZ ds. politycznych i budowania pokoju, zwróciła uwagę, że eskalacja incydentów tego rodzaju rodzi realne ryzyko destabilizacji w regionie i wymaga szczególnej uwagi Rady Bezpieczeństwa.
Nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ było wydarzeniem o historycznym znaczeniu dla Polski – po raz pierwszy nasz kraj wystąpił z inicjatywą formalnego zwołania debaty w tym gronie. Wydarzenie spotkało się z szerokim poparciem państw NATO i Unii Europejskiej – niemal 50 krajów podpisało wspólne stanowisko potępiające rosyjskie działania. Polska zaapelowała o jednoznaczną i wspólną odpowiedź społeczności międzynarodowej, wskazując, że naruszenie jej granic jest równocześnie wyzwaniem dla całego systemu bezpieczeństwa zbiorowego.
Wystąpienie wiceministra spraw zagranicznych Marcina Bosackiego można obejrzeć tutaj:
Pierwszy polski pilot ukończył kurs instruktorski na myśliwcu F-35 Lightning II
Sztab Generalny Wojska Polskiego poinformował 13 września 2025 roku, że pierwszy polski pilot ukończył kurs instruktorski na myśliwcu F-35 Lightning II w Ebbing Air National Guard Base w USA. Jak zapowiedział szef Sztabu Wojska Polskiego generał Wiesław Kukuła, w najbliższych dniach to szkolenie ukończy kolejny pilot instruktor Sił Powietrznych. To kolejny krok w budowaniu potencjału obronnego Polski i w przygotowaniach do wdrożenia najnowocześniejszych samolotów w Siłach Powietrznych RP oraz wzmacnianiu współpracy z amerykańskimi sojusznikami.
Polska przygotowuje się do przyjęcia 32 myśliwców F-35A Block 4, zamówionych w 2020 roku za około 4,6 mld dolarów. Kurs instruktorski umożliwia szkolenie kolejnych pilotów już w kraju – w Zintegrowanym Centrum Szkoleniowym, które będzie wyposażone w 8 pełnych symulatorów misji.
F-35 to samolot wielozadaniowy o obniżonej wykrywalności radarowej, zdolny do prowadzenia walki powietrznej, atakowania celów naziemnych i misji rozpoznawczych. Polskie maszyny nie będą posiadały tradycyjnych biało-czerwonych szachownic – oznaczenia zostaną wykonane w technologii „stealth” z użyciem odcieni szarości.
W styczniu 2026 roku przylecą pierwsze egzemplarze F-35 do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku. W 2030 roku skompletowana zostanie druga eskadra w 21. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie.
Kolejna partia najnowocześniejszych amerykańskich czołgów już w Polsce – wiemy gdzie trafią nowe Abramsy
Agencja Uzbrojenia poinformowała 13 września 2025 roku o dostarczeniu do Polski kolejnej partii amerykańskich czołgów Abrams w najnowocześniejszej wersji M1A2 SEPv3. Tym razem do Polski trafiło 19 egzemplarzy, które już niebawem zostaną przekazane do jednostek operacyjnych Wojska Polskiego. Wcześniej dostaliśmy już około 50 tych czołgów. Wersja SEPv3 oferuje ulepszoną ochronę balistyczną, nowoczesne systemy celownicze, cyfrową architekturę pokładową oraz zdolność do integracji z systemami dowodzenia NATO. Czołgi te uzupełniają wcześniej dostarczone 116 używanych Abramsów M1A1 FEP, które trafiły do Polski w latach 2023–2024.
Nowe, najnowocześniejsze obecnie amerykańskie czołgi, mają zasilić jednostki 18. Dywizji Zmechanizowanej, w tym brygadę w Wesołej oraz batalion w Żurawicy, gdzie już stacjonują pierwsze egzemplarze SEPv3. Docelowo będą one stanowić trzon polskich sił pancernych. Wkrótce będą wykorzystywane w ćwiczeniach i szkoleniach.
W ramach kontraktu na 250 czołgów Abrams SEPv3 wycenionego na 23,3 mld złotych, Polska otrzyma także: 26 wozów zabezpieczenia technicznego M88A2 Hercules, 17 mostów towarzyszących M1074 Joint Assault Bridge, pakiet szkoleniowy i logistyczny, zapas amunicji i części zamiennych.



















