MSPO 2026 | Grupa WB szykuje ofensywę premier – GLADIUS II i nowe systemy bezzałogowe dla trzech domen

Nowa wersja StormRidera Grupy WB ma być jedną z tegorocznych premier na MSPO. fot. Grupa WB
Grupa WB zamierza wykorzystać tegoroczny Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach do zaprezentowania jednej z największych w ostatnich latach liczby nowych rozwiązań. Podczas MSPO 2026 polska grupa technologiczna chce pokazać co najmniej osiem nowych systemów bezzałogowych, obejmujących domenę powietrzną, lądową i morską. Szczególnie dużo nowości ma dotyczyć systemów powietrznych, ale istotnym elementem ekspozycji będzie także rozwijana rodzina bezzałogowych jednostek nawodnych.

Sektor Obronny – jako patron medialny – zaprasza do odwiedzenia tegorocznej edycji MSPO 2026!

Zobacz więcej na temat tegorocznej edycji MSPO: MSPO 2026 – 8–11 września 2026 – rekordowa edycja pod znakiem technologii dual-use 

Jedną z najważniejszych premier będzie GLADIUS II, czyli nowy efektor rozwijający rodzinę systemów rozpoznawczo-uderzeniowych Grupy WB. Konstrukcja została już przygotowana do produkcji seryjnej, a producent określa ją jako rozwiązanie przeznaczone do wykonywania uderzeń w kategorii mid-strike. W odróżnieniu od części dotychczas stosowanych środków bojowych GLADIUS II jest konstrukcją z napędem odrzutowym.

Nowy efektor nie ma być przy tym traktowany jako samodzielny dron, lecz jako kolejny element znacznie szerszego systemu rozpoznawczo-uderzeniowego. Jego podstawą pozostaje środowisko dowodzenia i kierowania walką rozwijane wokół systemu TOPAZ, umożliwiające integrację różnych środków rozpoznania i rażenia oraz współpracę między innymi z artylerią i wojskami rakietowymi.

GLADIUS. fot. Grupa WB

GLADIUS. fot. Grupa WB

 

GLADIUS II – większy zasięg i cała rodzina nowych efektorów

Jedną z najważniejszych premier Grupy WB podczas MSPO 2026 będzie GLADIUS II – nowy bezzałogowy efektor uderzeniowy rozwijany jako kolejny element systemu rozpoznawczo-uderzeniowego GLADIUS.

Dotychczas wykorzystywany w tym systemie efektor BSP-U, rozwijany na bazie rodziny WARMATE, umożliwia rażenie celów na dystansie rzędu około 100 km. GLADIUS II ma natomiast zwiększyć ten zasięg do około 300 km, a więc mniej więcej trzykrotnie. Nowy efektor ma być konstrukcją odrzutową, przeznaczoną do wykonywania uderzeń na znacznie większej głębokości operacyjnej niż dotychczasowe środki systemu.

Grupa WB klasyfikuje tę kategorię zdolności jako mid-strike – pośrednią pomiędzy klasycznymi środkami taktycznymi a systemami przeznaczonymi do głębokich uderzeń deep strike. Zwiększenie zasięgu nie jest przy tym wyłącznie próbą osiągnięcia lepszych parametrów technicznych, lecz odpowiedzią na zmiany zachodzące na współczesnym polu walki.

Doświadczenia wojny w Ukrainie pokazują bowiem, że strefa oddziaływania i separacji walczących wojsk znacząco się rozszerzyła. O ile jeszcze kilka lat temu systemy artyleryjskie i bezzałogowe koncentrowały się przede wszystkim na celach znajdujących się stosunkowo blisko linii styczności, obecnie konieczne staje się prowadzenie rozpoznania i rażenia na głębokości przekraczającej 100, 150, a nawet 200 km, ponieważ linie frontu zamieniły się w pasy ziemi niczyjej o szerokości nawet 50 km. Chodzi między innymi o możliwość zwalczania stanowisk dowodzenia, systemów radarowych i łączności, elementów obrony przeciwlotniczej, zaplecza logistycznego, magazynów czy innych wysoko wartościowych celów znajdujących się daleko za linią frontu.

GLADIUS II ma właśnie wypełnić tę przestrzeń. Jednocześnie Grupa WB podkreśla, że zwiększenie zasięgu samego efektora nie wystarczy. Konieczne jest równoległe rozwijanie środków rozpoznania, targetingu, dowodzenia i wymiany danych, które pozwolą wykryć i zidentyfikować cel na tak dużej odległości, zaplanować misję oraz przeprowadzić uderzenie także w środowisku zakłóconej nawigacji satelitarnej i łączności.

Nowy efektor jest już na zaawansowanym etapie rozwoju. Z informacji przekazanych przez Grupę WB wynika, że GLADIUS II jest konstrukcją przygotowywaną do produkcji seryjnej, a jego oficjalna prezentacja ma nastąpić podczas MSPO 2026.

GLADIUS rozwija się w całą rodzinę efektorów

Na tym jednak rozwój systemu się nie kończy. GLADIUS ma ewoluować w całą rodzinę efektorów, roboczo określanych jako G1, G2 i G3. Poszczególne warianty mają różnić się między innymi płatowcem, osiągami, rodzajem przenoszonej głowicy oraz przeznaczeniem. Producent nie ujawnia jeszcze pełnych danych technicznych kolejnych konstrukcji, potwierdza jednak, że prowadzone są już prace nad następnymi wersjami. W przypadku G3, czyli kolejnego rozwinięcia rodziny GLADIUS, firma na razie konsekwentnie odmawia podawania parametrów i szczegółów projektu.

W praktyce chodzi więc nie o tworzenie całkowicie odmiennych bezzałogowców do każdego rodzaju celu, lecz o rozwijanie wspólnej platformy, której przeznaczenie może być zmieniane poprzez zastosowanie odpowiedniej głowicy bojowej i konfiguracji wyposażenia. Ten sam płatowiec może dzięki temu zostać przygotowany do zwalczania różnych kategorii celów – od infrastruktury, systemów radarowych czy łączności i innych obiektów o wysokiej wartości operacyjnej, po pojazdy opancerzone lub siłę żywą.

Takie podejście zwiększa elastyczność całego systemu GLADIUS, ponieważ pozwala dostosowywać efektor do konkretnego zadania bez konieczności projektowania od podstaw osobnej platformy dla każdego rodzaju zastosowania.

– Coraz mniejsze znaczenie ma zakup pojedynczego drona, a coraz większe – stworzenie kompletnego systemu rozpoznawczo-uderzeniowego zdolnego do współdziałania z innymi elementami ugrupowania bojowego – mówi Piotr Wojciechowski, prezes Grupy WB.

To właśnie w tym kierunku, zdaniem przedstawicieli Grupy WB, zmienia się obecnie podejście kolejnych państw NATO. Zainteresowanie dotyczy już nie tyle pojedynczych platform bezzałogowych, ile kompletnych systemów łączących rozpoznanie, identyfikację celu, dowodzenie i różnego rodzaju środki rażenia. GLADIUS II oraz kolejne rozwijane efektory mają więc nie zastępować dotychczasowego systemu, lecz stopniowo poszerzać jego zasięg, elastyczność i katalog możliwych do zwalczania celów.

Nowe bezzałogowce na Bałtyk – rodzina StormRider

Kolejnym mocnym akcentem ekspozycji Grupy WB mają być bezzałogowe jednostki nawodne rodziny StormRider. Firma rozwija je jako modułowe platformy przeznaczone do realizacji zadań rozpoznawczych, patrolowych, uderzeniowych, szkoleniowych oraz związanych z ochroną infrastruktury krytycznej. Większym przedstawicielem rodziny jest StormRider 850, który zadebiutował podczas MSPO 2025. Jednostka ma 8,5 m długości, pełną wyporność około 3,5 t oraz zasięg rzędu 500 km. Napęd zapewnia silnik wysokoprężny współpracujący z pędnikiem strugowodnym.

StormRider 850 został zaprojektowany jako wielozadaniowa jednostka rozpoznawczo-uderzeniowa. Może zostać wyposażony w radar nawigacyjny, sonar i głowicę optoelektroniczną, natomiast wśród przewidzianych efektorów Grupa WB wskazuje amunicję krążącą WARMATE TL-R/TL-C oraz zdalnie sterowany moduł uzbrojenia ZMU-05N. Tak skonfigurowana platforma może więc nie tylko prowadzić obserwację powierzchni morza i przestrzeni podwodnej, lecz także samodzielnie oddziaływać na wykryte zagrożenia.

– StormRider został od początku pomyślany jako platforma modułowa i skalowalna. Może otrzymywać różnego rodzaju wyposażenie rozpoznawcze, sensory oraz uzbrojenie. Jednym z prezentowanych wariantów jest konfiguracja ze zdalnie sterowanym modułem uzbrojenia z wielkokalibrowym karabinem maszynowym kal. 12,7 mm. Modułowa konstrukcja zarówno samej jednostki, jak i systemu uzbrojenia ma pozwolić na dalsze dostosowywanie konfiguracji do wymagań użytkownika – podkreśla Remigiusz Wilk, dyrektor ds. komunikacji Grupy WB.

StormRider 550. fot. Grupa WBa

StormRider 550. fot. Grupa WBa

 

Jednym z istotnych rozwiązań zastosowanych na większym bezzałogowcu jest system stabilizacji, który ma zapewniać odpowiednie warunki pracy sensorów oraz uzbrojenia podczas działania przy pogorszonym stanie morza. Ma to szczególne znaczenie w przypadku platformy przeznaczonej do długotrwałego patrolowania i prowadzenia obserwacji w realnych warunkach hydrometeorologicznych Bałtyku.

Obok StormRidera 850 Grupa WB rozwija znacznie mniejszą jednostkę tej samej rodziny – StormRider 550, której oficjalny debiut zaplanowano na MSPO 2026. Nowa platforma ma 5,5 m długości, masę około 650 kg i zasięg około 400 km. Zamiast diesla i pędnika strugowodnego zastosowano w niej silnik zaburtowy, co upraszcza obsługę i obniża koszty eksploatacji. Podstawowy pakiet sensorów może obejmować radar nawigacyjny, sonar oraz głowicę optoelektroniczną. W wariancie uderzeniowym przewidziano natomiast możliwość zastosowania głowicy bojowej.

Mniejszy StormRider został pomyślany jako platforma przeznaczona przede wszystkim do działania na wodach terytorialnych, wodach wewnętrznych oraz w portach. Konstrukcja ma umożliwiać prowadzenie misji patrolowych, rozpoznawczych i szkoleniowych, ale dzięki modułowej architekturze może być rekonfigurowana zależnie od konkretnego zadania. Jak podkreśla Grupa WB, zakres zastosowań ma się rozciągać od stosunkowo ekonomicznej platformy szkoleniowej aż po wielosensorowy system obserwacji i monitoringu akwenów.

Istotną cechą StormRidera 550 są dwie podstawowe konfiguracje nadbudowy. Wariant z niską sylwetką jest przeznaczony przede wszystkim do zastosowań specjalistycznych i bojowych, w których priorytetem są wysoka prędkość, manewrowość, krótki czas reakcji i możliwie mała wykrywalność. Ograniczony zestaw sensorów pozwala zachować niższy profil jednostki. Wariant z wysoką sylwetką przeznaczono natomiast do długotrwałych misji patrolowych i rozpoznawczych. Rozbudowana nadbudowa umożliwia integrację większej liczby sensorów i prowadzenie wielosensorowej obserwacji przy niższych prędkościach patrolowych.

Jednym z najbardziej interesujących wariantów jest konfiguracja szkoleniowa. W takim układzie StormRider 550 może pełnić funkcję celu dla obsług uzbrojenia pokładowego okrętów Marynarki Wojennej, być wykorzystywany podczas realistycznych ćwiczeń Force Protection w portach, na redach i kotwicowiskach, a także służyć jako trenażer dla operatorów systemów bezzałogowych. Pozwala to szkolić załogi i personel w warunkach znacznie bardziej zbliżonych do rzeczywistych niż podczas ćwiczeń z klasycznymi celami nawodnymi.

Kolejną odmianą jest wersja przechwytująca, przeznaczona do zwalczania innych bezzałogowych jednostek nawodnych. W tym przypadku StormRider 550 może oddziaływać kinetycznie poprzez bezpośrednią kolizję z celem albo detonację ładunku w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Taki wariant wpisuje się w coraz ważniejszy obszar ochrony portów, baz morskich i infrastruktury krytycznej przed niewielkimi, szybkimi jednostkami bezzałogowymi.

Rozbudowany ma być również wariant patrolowo-rozpoznawczy, wyposażony w wysoką nadbudowę i przeznaczony do rozpoznania wizualnego oraz radarowego. Grupa WB przewiduje wykorzystanie go do wielosensorowych misji obserwacyjnych na wodach przybrzeżnych i w infrastrukturze portowej. Jednostka może wykonywać także pomiary batymetryczne, mapować dno, poszukiwać obiektów podwodnych – w tym obiektów minopodobnych – oraz kontrolować podwodne elementy infrastruktury krytycznej. Do jej potencjalnych zadań należą ponadto działania poszukiwawcze, w tym lokalizacja osób znajdujących się w wodzie, patrole wzdłuż linii brzegowej oraz monitoring kanałów i akwenów portowych.

Możliwości platformy nie ograniczają się jednak do zastosowań wojskowych. W wariancie cywilnym StormRider 550 ma działać jako autonomiczny system ochrony, monitoringu i inspekcji infrastruktury od strony wody. Może patrolować porty i akweny wewnętrzne, prowadzić wizualną kontrolę infrastruktury hydrotechnicznej i portowej, obserwować obiekty od strony akwenu, a także wykonywać inspekcję i profilowanie dna. To otwiera możliwość wykorzystania jednostki m.in. przy ochronie terminali, rurociągów, kabli podmorskich, farm wiatrowych czy innych elementów infrastruktury krytycznej.

Grupa WB rozwija przy tym coraz większy poziom autonomii działania jednostek StormRider. Ma to znaczenie nie tylko dla odciążenia operatora podczas wielogodzinnych patroli, ale również z punktu widzenia odporności systemu na zakłócenia transmisji danych i nawigacji satelitarnej. Docelowo bezzałogowiec powinien być zdolny do realizowania przynajmniej części zaplanowanej misji bez ciągłego sterowania z naziemnego lub okrętowego stanowiska operatorskiego.

W efekcie StormRider 850 i StormRider 550 nie są po prostu dwiema jednostkami różniącymi się wymiarami. Grupa WB buduje wokół nich skalowalną rodzinę morskich systemów bezzałogowych, w której większa platforma oferuje większy zasięg, udźwig sensorów i uzbrojenia oraz zdolności rozpoznawczo-uderzeniowe, natomiast mniejszy StormRider 550 ma być bardziej elastycznym i ekonomicznym narzędziem przeznaczonym zarówno do działań wojskowych, jak i ochrony infrastruktury oraz szkolenia.

Najważniejsze nowe „mięso” z prezentacji to więc 500 km zasięgu dla StormRidera 850 i około 400 km dla 550, różnica 3,5 t vs 650 kg, dwa odmienne systemy napędowe, pełna lista sensorów, WARMATE TL-R/TL-C i ZMU-05N dla 850 oraz bardzo konkretnie rozpisane warianty zadaniowe StormRidera 550.

Co najmniej osiem premier od Grupy WB?

GLADIUS II i bezzałogowce morskie to tylko część przygotowywanej na MSPO w Kielcach ekspozycji. Grupa WB zapowiada prezentację łącznie ośmiu nowych systemów bezzałogowych działających w różnych domenach. Część konstrukcji była już wcześniej prezentowana w innych konfiguracjach, ale podczas MSPO mają zostać pokazane ich nowe wersje, dostosowane do wymagań konkretnych użytkowników.

Prezentowane platformy nie są już przy tym demonstratorami. Firma podkreśla, że część rozwiązań znajduje się w produkcji – choć w niektórych przypadkach jeszcze niskoseryjnej – a systemy powietrzne i morskie przechodzą rzeczywiste próby oraz wykonują zadania w środowisku, do którego zostały zaprojektowane.

Istotną częścią rozwoju nowych konstrukcji są również rozwiązania wykorzystujące uczenie maszynowe i elementy sztucznej inteligencji. Mają one wspierać między innymi nawigację, rozpoznanie, identyfikację celów i zwiększanie autonomii systemów bezzałogowych. Grupa korzysta przy tym z danych zbieranych podczas rzeczywistej eksploatacji swoich systemów – również w warunkach konfliktów zbrojnych.

Polska to za mało – celem Grupy WB jest ekspansja na światowe rynki

Premiery przygotowywane na MSPO są jednocześnie elementem znacznie szerszej strategii Grupy WB rozwijanej konsekwentnie przez ostatnie lata.

– Firma nie zamierza ograniczać swojego rozwoju wyłącznie do zamówień składanych przez polskie Ministerstwo Obrony Narodowej. Potencjał produkcyjny Grupy WB jest już większy niż bieżące zapotrzebowanie krajowego odbiorcy, a coraz większe znaczenie ma eksport – mówi Piotr Wojciechowski.

Według informacji przekazanych przez przedstawicieli Grupy WB, zakłady firmy osiągnęły zdolność produkowania około 25 różnych kompletnych platform bezzałogowych dziennie. W strukturze produkcji bardzo ważną pozycję zajmują systemy rodziny WARMATE, jednak firma nie ujawnia dokładnego udziału poszczególnych konstrukcji.

Strategicznym celem staje się obecnie Unia Europejska i szerzej – rynek międzynarodowy.

– Polska już osiągnęła poziom wydatków obronnych, do którego wiele innych państw dopiero zmierza. Tymczasem kolejne kraje europejskie gwałtownie zwiększają budżety wojskowe i poszukują rozwiązań pozwalających szybko przebudować własne siły zbrojne – dodaje prezes Wojciechowski.

Grupa WB chce zatem wykorzystać ten moment do zdecydowanego zwiększenia obecności na rynkach europejskich. Prowadzone są intensywne działania promocyjne w wielu państwach, a zainteresowanie systemami rozpoznawczo-uderzeniowymi rozwijanymi na bazie doświadczeń GLADIUS-a wyrażają potencjalni odbiorcy zagraniczni.

Jednocześnie firma chce coraz mocniej uczestniczyć nie tylko w klasycznym eksporcie, ale także w wielonarodowych programach zakupowych i przemysłowych. Taki kierunek odpowiada zmianie logiki europejskich zamówień obronnych – od pojedynczych kontraktów krajowych, przez wspólne zakupy realizowane przez co najmniej dwa państwa, aż po programy wielonarodowe i wspólnie budowane zdolności. W tym modelu SAFE ma służyć agregowaniu zamówień, zwiększaniu skali produkcji oraz umożliwiać dołączanie kolejnych państw do już istniejących programów.

Grupa WB chce także wykorzystywać kolejne europejskie instrumenty wsparcia przemysłu obronnego. Firma złożyła własny projekt w pierwszym naborze programu EDIP – European Defence Industry Programme, a równolegle interesuje się udziałem w projektach EDPCI – European Defence Projects of Common Interest, które mają koncentrować się na szybkim budowaniu realnych zdolności produkcyjnych i wspólnych zakupach. Jednym z najważniejszych przedsięwzięć w tej kategorii jest Eastern Flank Watch, którego liderami są Polska i Finlandia.

– Istotnym elementem tej strategii jest również coraz głębsze zakorzenienie Grupy WB w europejskim ekosystemie przemysłowym. Firma jest jedynym polskim przedsiębiorstwem w gronie 18 członków-założycieli EU–Ukraine Drone Alliance, skupiającego po dziewięć firm z Unii Europejskiej i Ukrainy. Inicjatywa ma służyć rozwojowi współpracy w obszarze systemów bezzałogowych i przeciwdronowych. Od grudnia 2025 roku Grupa WB należy również do Aerospace, Security and Defence Industries Association of Europe (ASD), co daje jej udział w europejskim dialogu przemysłowym i regulacyjnym oraz możliwość współkształtowania stanowisk sektora obronnego na poziomie Unii Europejskiej – opowiada Małgorzata Darowska, koordynatorka do spraw europejskich w Grupie WB.

Zob. więcej na temat tej inicjatywy: Europa buduje sojusz technologii bezzałogowych – Grupa WB czołowym architektem nowej inicjatywy

W praktyce ambicją Grupy WB jest więc przejście od roli dostawcy poszczególnych systemów do pozycji partnera w programach europejskich i współtwórcy przyszłych zdolności obronnych. Oznacza to nie tylko zwiększanie eksportu, ale również budowanie międzynarodowych konsorcjów, rozwijanie transgranicznych łańcuchów dostaw, wspólne projekty produkcyjne i uczestnictwo w programach, które mogą być skalowane na wiele państw. Taki model ma pozwolić Grupie WB wykorzystać posiadane kompetencje w systemach bezzałogowych, łączności, dowodzeniu i integracji pola walki do trwałego zwiększenia obecności na rynku europejskim, a w dalszej perspektywie także na innych rynkach światowych.

SAFE jako trampolina, a nie cel sam w sobie

Istotnym elementem tej strategii jest europejski instrument SAFE. Dla Grupy WB związane z nim zamówienia nie mają być jedynie sposobem na zwiększenie bieżącej sprzedaży. Firma traktuje je przede wszystkim jako impuls pozwalający rozbudować moce produkcyjne i stworzyć podstawę działalności na wiele kolejnych lat.

Celem jest wejście w możliwie dużą liczbę projektów wspólnych zakupów prowadzonych przez państwa europejskie. Równolegle Grupa WB przygotowuje się do uczestnictwa w kolejnych mechanizmach finansowania rozwoju europejskiego przemysłu obronnego oraz projektach, w których istotnym warunkiem będzie współpraca transgraniczna.

Oznacza to również tworzenie międzynarodowych konsorcjów, angażowanie partnerów przemysłowych z innych państw oraz budowę wspólnych łańcuchów dostaw. W tego rodzaju projektach coraz większego znaczenia nabiera nie tylko sama możliwość wyprodukowania systemu, ale wykazanie konkretnego zapotrzebowania odbiorcy, stworzenie odpowiednich mocy produkcyjnych oraz zbudowanie sieci kooperantów w kilku państwach.

Co najistotniejsze, Grupa WB deklaruje jednocześnie, że chce zachować kontrolę nad kluczowymi technologiami i własnością intelektualną. Według przyjętej strategii europejska współpraca przemysłowa nie stoi w sprzeczności z suwerennością technologiczną. Kluczowe ma być to, kto kontroluje technologię, dokumentację i prawa do jej rozwijania, a nie to, czy każdy element systemu powstaje fizycznie w jednym państwie.

Dlatego w przyszłości część produkcji może być lokalizowana również poza Polską, szczególnie w państwach będących odbiorcami systemów Grupy WB. Firma zakłada jednak utrzymywanie krótkich, europejskich łańcuchów logistycznych i możliwie głęboką kontrolę nad najważniejszymi technologiami.

Udział Grupy WB w programie SAFE

Jednym z najważniejszych filarów obecnego rozwoju Grupy WB jest udział w realizacji zamówień finansowanych w ramach europejskiego instrumentu SAFE.

W siedzibie WB Electronics w Ożarowie Mazowieckim podpisano 28 maja 2026 roku trzy największe w historii Polski umowy na dostawy systemów bezzałogowych dla Sił Zbrojnych RP.

Pierwsza z nich obejmuje 12 bateryjnych modułów ogniowych systemu rozpoznawczo-uderzeniowego GLADIUS, które mają zostać rozszerzone między innymi o nowe platformy, w tym GLADIUS II.

Druga dotyczy dostawy 184 zestawów FLYEYE, po cztery bezzałogowce w każdym zestawie. Większość trafi do wojsk operacyjnych i Wojsk Obrony Terytorialnej, a po raz pierwszy systemy tego typu mają również znaleźć się na wyposażeniu plutonów rozpoznawczych batalionów czołgów.

Trzecie zamówienie obejmuje 413 zestawów amunicji krążącej WARMATE, po dziesięć efektorów w zestawie. Systemy te mają w dużej liczbie trafić między innymi do Wojsk Lądowych i Wojsk Specjalnych.

W przypadku GLADIUS-a odbiorcami mają być przede wszystkim brygady i pułki artylerii 11., 12., 16. i 18. Dywizji, pułki przeciwpancerne 18. i 16. Dywizji oraz 1. Dywizji Piechoty Legionów. Zgodnie z zaprezentowanym harmonogramem trzy moduły mają zostać dostarczone w 2028 roku, a kolejne sześć w 2029 roku. FLYEYE ma być natomiast sukcesywnie przekazywany w latach 2026–2029, a WARMATE – do 2030 roku.

Suwerenność technologiczna i produkcja na dużą skalę

Dla Grupy WB udział w SAFE ma jednak znaczenie szersze niż tylko realizacja dużych kontraktów. Firma podkreśla, że rekordowe wydatki obronne powinny prowadzić do trwałego zwiększania krajowych kompetencji, własności intelektualnej i mocy produkcyjnych, a nie jedynie do zakupu kolejnych platform. W tym ujęciu modernizacja Sił Zbrojnych ma być inwestycją rozłożoną na dekady, która pozostawia w Polsce zdolność projektowania, rozwijania, serwisowania i modyfikowania systemów wojskowych zgodnie z własnymi potrzebami.

Kluczowym elementem tej strategii jest kontrola nad technologiami krytycznymi – przede wszystkim architekturą systemu, oprogramowaniem, integracją, serwisem oraz dalszym rozwojem. Grupa WB zwraca uwagę, że suwerenność technologiczna nie musi oznaczać pełnej samowystarczalności, ale powinna ograniczać zależność od odległych dostawców i decyzji podejmowanych poza Europą. Równie istotne stają się odporne i możliwie krótkie łańcuchy dostaw oraz zdolność szybkiego wdrażania doświadczeń z pola walki do produkcji.

W praktyce oznacza to także odejście od patrzenia na uzbrojenie przez pryzmat pojedynczych platform. Sensor, bezzałogowiec, radiostacja, system dowodzenia, efektor i oprogramowanie mają funkcjonować jako jeden zintegrowany organizm, umożliwiający szybkie przejście od wykrycia i identyfikacji celu do jego zwalczania. Zdaniem Grupy WB to właśnie integracja, możliwość adaptacji, utrzymanie systemu oraz bezpieczna i odporna wymiana informacji będą w coraz większym stopniu decydować o realnej przewadze na polu walki.

Jednym z najważniejszych kierunków inwestycji pozostaje dalsze pogłębianie własnego łańcucha technologicznego. Firma chce nie tylko projektować i integrować końcowe produkty, ale także samodzielnie wytwarzać możliwie dużą część kluczowych podzespołów, elektroniki, oprogramowania i innych elementów decydujących o zdolności do produkowania sprzętu niezależnie od dostawców spoza Europy.

Ma to szczególne znaczenie w przypadku systemów bezzałogowych. Zdaniem przedstawicieli Grupy WB kopiowanie ukraińskiego modelu masowej produkcji prostych konstrukcji opartych na łatwo dostępnych komponentach azjatyckich nie zapewnia państwom NATO odpowiedniej odporności na pełnoskalowy konflikt. Dostęp do takich podzespołów może zostać ograniczony właśnie wtedy, gdy będą one najbardziej potrzebne.

Grupa WB chce więc rozwijać bardziej zaawansowane systemy o większym zasięgu, zdolności działania w środowisku zakłóceń i wysokiej precyzji rażenia, jednocześnie budując własne możliwości produkowania ich na dużą skalę.

MSPO 2026 ma pokazać pierwszy szeroki efekt tej strategii. Większa ekspozycja, około ośmiu nowych systemów, rozwój GLADIUS-a, wejście w domenę morską oraz lądową i coraz większy nacisk na autonomię i sztuczną inteligencję mają być sygnałem, że Grupa WB zamierza wyjść poza rolę jednego z głównych dostawców Wojska Polskiego i stać się jednym z istotnych europejskich producentów zintegrowanych systemów bezzałogowych i rozpoznawczo-uderzeniowych.

GRUPĘ WB podczas MSPO 2026 będzie można odwiedzić w hali 6, na stoisku nr 6-C04.

Sektor Obronny – jako patron medialny – zaprasza do odwiedzenia tegorocznej edycji MSPO 2026!

Klaudiusz Kaleta

redaktor naczelny SektorObronny.pl
Data publikacji:
wrzesień 2026
Udostepnij:
MSPO 2026 | Hanwha – od K9 i Homara-K po obronę powietrzną, systemy bezzałogowe i kosmiczną AI

MSPO 2026 | Hanwha – od K9 i Homara-K po obronę powietrzną, systemy bezzałogowe i kosmiczną AI

Hanwha Aerospace i Hanwha Systems zaprezentują podczas MSPO 2026 w Kielcach wspólną ofertę obejmującą systemy artyleryjskie i rakietowe, wielowarstwową obronę powietrzną, rozwiązania przeciwdronowe, współpracę platform załogowych i bezzałogowych oraz analizę zobrazowań satelitarnych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Dla Polski kluczowe pozostają jednak nie tylko kolejne generacje sprzętu, lecz także lokalizacja produkcji, transfer technologii i budowa krajowego zaplecza serwisowego.

Bez logistyki nie ma armii – swoje zaplecze i zdolności logistycy zaprezentują na MSPO 2026

Bez logistyki nie ma armii – swoje zaplecze i zdolności logistycy zaprezentują na MSPO 2026

Gdy skupiamy się na nowościach prezentowanych przez spółki zbrojeniowe, takich jak najnowsze systemy rakietowe, wozy bojowe czy inne systemy, z reguły umyka nam, że podczas Wystawy Sił Zbrojnych Wojska Polskiego, organizowanej w ramach Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach, prezentowane są także rozwiązania logistyczne i zabezpieczające działania armii – rozwiązania trudne do przecenienia. Wystawa prezentująca nowoczesne rozwiązania logistyczne stanowi jeden z najważniejszych filarów każdego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego (MSPO).

MSPO 2026 | Hertz Systems – od ochrony przed dronami po nawigację odporną na zakłócenia

MSPO 2026 | Hertz Systems – od ochrony przed dronami po nawigację odporną na zakłócenia

Systemy antydronowe HAWK, ich przenośna odmiana HAWK P oraz wojskowe odbiorniki GPS/GNSS znajdą się w centrum ekspozycji zielonogórskiej firmy podczas tegorocznego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego. To oferta odpowiadająca na dwa problemy, które coraz silniej kształtują współczesne bezpieczeństwo – zagrożenie ze strony bezzałogowców oraz podatność systemów nawigacyjnych na zakłócanie i spoofing. To także świetny przykład firmy wpisującej się w model dual-use, czyli technologii podwójnego zastosowania – zarówno w sektorze wojskowym, jak i cywilnym.

Sektor Obronny
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.