W kilku ostatnich latach służba w wojsku stała się dla części młodego pokolenia w naszym kraju bardzo atrakcyjna. Zapewnia stałość zatrudnienia, pewne – nie tak małe – wynagrodzenie i różne dodatki do uposażenia podstawowego. Wszystko to sprawia, że o pracy w wojsku myśli wielu młodych ludzi. Do tego niepewność co do rozwoju sytuacji międzynarodowej powoduje, że więcej młodych osób zastanawia się nad służbą dla ojczyzny. Potrzebuje ich wojsko, które chce urosnąć do 300.000 żołnierzy zawodowych. Mimo to, ochotników wciąż jest za mało. Wojskowi twierdzą, że czas najwyższy, by przywrócić dziewięciomiesięczną lub roczną zasadniczą służbę wojskową, ale wszystkie siły polityczne w Polsce obawiają się reakcji młodych ludzi na taka decyzję oraz problemów, jakie taka decyzja mogłaby wywołać. Dlatego politycy szukają innych sposobów na zwiększanie liczebności armii.
Problem braku kandydatów do służby wojskowej stał się nawet tematem wyborczym popieranego przez Prawo i Sprawiedliwość kandydata na prezydenta, dr. Karola Nawrockiego, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Podczas jednej z debat prezydenckich ogłosił, że w 2024 roku nabór ochotników do wojska zmniejszył się o jedną trzecią. Podobnie ma być w Wojskach Obrony Terytorialnej. Co prawda dane publikowane przez Ministerstwo Obrony Narodowej i prezentowane na stronach internetowych rządu nie do końca potwierdzają zasadność takiego twierdzenia, ale nie zmienia to jednak fakty, że – biorąc pod uwagę prognozy demograficzne na najbliższe dekady – można spodziewać się w kolejnych latach zmniejszonej liczby nowych żołnierzy i dużych problemów z rekrutacjami.
Do Dobrowolnej Zasadniczej Służby Wojskowej (DZSW) powołania na szkolenia podstawowe dostało w 2023 roku bowiem 34.844 ochotników, podczas gdy w 2024 roku szkolenie podstawowe rozpoczęło niemal 32.350 ochotników. Szkolenie specjalistyczne rozpoczęło natomiast w 2023 roku 8.923 osób, podczas gdy w 2024 roku było to 11.250 żołnierzy z rezerwy pasywnej (wykres 1). Łączna liczba żołnierzy zawodowych – na koniec roku 2023 – wynosiła 134.362, podczas gdy na koniec roku 2024 roku było 142.000 żołnierzy zawodowych. Gorzej sytuacja wyglądała w przypadku Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT), do której w 2023 rok powołano ponad 13.000 nowych żołnierzy, a w 2024 roku powołania otrzymało około 7.600 nowych żołnierzy.

Wykres 1. Powołania do Dobrowolnej Zasadniczej Służby Wojskowej (DZSW) i Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT) 2023–2024
Problem jednak w tym, że to nie winna zaniedbań i zaniechań. Ci najbardziej zdeterminowani zgłosili się już do wojska w poprzednich latach. Maleje też systematycznie od lat populacja Polaków. Młodzi ludzie mają teraz też ogromne możliwości pracy w międzynarodowych korporacjach, a świat stoi dla nich otworem. Szukają więc z powodzeniem sposobów urządzania sobie kariery i dostatniego życia w cywilu. Część też po prostu nie chce służyć w wojsku, nawet za większe pieniądze niż może zarobić w cywilu.
Z sondażu SW Research przygotowanego dla Onetu i opublikowanego w marcu 2025 roku () wynika bowiem, że za obowiązkowym przeszkoleniem wojskowym dla wszystkich dorosłych mężczyzn opowiada się jedynie 56,1% ankietowanych Polaków, a na pytanie, czy byłbyś chętny wziąć udział w szkoleniu wojskowym twierdząco odpowiada już tylko 39,8%, 17,2% nie ma zdania, a 43% jest temu przeciwna. A może być jeszcze gorzej.
Statystyki demograficzne i oczekiwania wojska nie stoją w jednym szeregu
Według Głównego Urzędu Statystycznego Polsce grozi potężny kryzys demograficzny. Według prognoz do 2060 roku liczba ludności naszego kraju spadnie z obecnych około 37 mln do 30,9 mln. To byłby dramat dla polskiej gospodarki, ale również dla planów zwiększenia liczebności wojska. Na dodatek podwyżki w wojsku nie mogą rosnąć zbyt radykalnie, aby nie wydrenować specjalistów z przemysłu – bo od jego kondycji zależy siła państwa i nasza pomyślność – a także by nie wzmocnić przepływu do wojska z innych służb mundurowych.
Podwyżki płac dla wojska
Zamiast jednak zajmować się niepewną przyszłością, wróćmy do dnia dzisiejszego. Podwyżki uposażeń żołnierzy zawodowych zależne są przede wszystkim od posiadanego stopnia oraz grupy uposażenia. Wyższe wynagrodzenia wypłacone w marcu tego roku wraz z wyrównaniem od 1 stycznia 2025 roku spowodowały zwiększenie różnic w zarobkach dla osób o różnych stopniach wojskowych, zajmujących poszczególne stanowiska. Taki zresztą, obok zwiększenia atrakcyjności kariery wojskowej oraz poprawy warunków służby, był cel tych zmian. Ponadto, jak podkreśla MON, żołnierze zawodowi mogą liczyć w 2025 roku na różnego rodzaju dodatki oraz wypłatę nagród uznaniowych, między innymi z okazji Święta Wojska Polskiego, Narodowego Święta Niepodległości czy Świąt Bożego Narodzenia. Korzystają też z innych ułatwień, jak choćby uprawnienia do zniżek na przejazdy koleją. Co prawda akurat te uprawnienia dla żołnierzy zawodowych i pracowników resortu do ulgowych przejazdów koleją nie wynikają z przepisów ustawowych, lecz z decyzji i umów co roku podpisywanych z przewoźnikami kolejowymi, ale póki co są one odnawiane przez Ministerstwo Obrony Narodowej i dają oszczędności wysokości 50% ceny zakupu biletów.
Przechodząc do konkretów. Wynagrodzenia dla żołnierzy zawodowych ustala się, mnożąc kwotę bazową przez określony wskaźnik, ustalany rozporządzeniem prezydenta. Wskaźnik ten ustalono na poziomie 4,43, a kwota bazowa, zgodnie z przepisami ustawy budżetowej, wzrosła z poziomu 2.088,77 zł do 2.193,21 zł. W wyniku tego podstawowe uposażenie w Wojsku Polskim wzrosło z 6.000 zł do 6.300 zł. Taką kwotę wynagrodzenia będą teraz otrzymywać także ochotnicy, którzy wybiorą dobrowolną zasadnicza służbę wojskową. Otrzymują oni bowiem uposażenie przysługujące żołnierzowi zawodowemu w stopniu szeregowego. Żołnierze zawodowi (tak samo jak na przykład policjanci, funkcjonariusze Straży Granicznej czy Państwowej Straży Pożarnej) nie są objęci powszechnym systemem ubezpieczeń społecznych ZUS. Ich zabezpieczenie emerytalno-rentowe reguluje ustawa o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin (ustawa z 10 grudnia 1993 r., Dz.U. 2023 poz. 1342). W praktyce oznacza to, że z pensji nie odprowadza się składek emerytalnych, rentowych ani chorobowych do ZUS. Jedynym obciążeniem dla nich jest potrącana składka zdrowotna wysokości 9%. Dodajmy, że do ukończenia 26. roku życia młodzi żołnierze korzystają z ulgi „zerowy PIT dla młodych”, więc do kwoty 85.528 zł nie płacą podatków od wynagrodzeń. Oznacza to, że młodzi żołnierze – po potrąceniu składki zdrowotnej – na rękę otrzymują więc 5.733 zł.
– Robimy wszystko, by poprawić warunki służby i pracy pracowników wojska. Dla nas to niezwykle ważny temat, bo wiąże się z zagwarantowaniem i poczuciem bezpieczeństwa Polaków. Robimy wszystko, by poprawiać poziom wynagrodzeń – zapewniał wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek podczas marcowego posiedzenia sejmowej podkomisji ds. społecznych w wojsku.
Przypomniał, że rekordowy pod tym względem był poprzedni rok. W 2024 roku wynagrodzenia żołnierzy podwyższono o około 20%, a w przypadku pracowników dydaktycznych wojskowych uczelni było to nawet 30%. Średnie wynagrodzenie w wojsku (wraz z dodatkami) kształtowało się na poziomie 8.761 zł.
Warto też przypomnieć, że zgodnie z przygotowanym wcześniej przez Ministerstwo Obrony Narodowej projektem rozporządzenia w sprawie stawek uposażenia zasadniczego żołnierzy zawodowych, miały one zostać podwyższone od 5,3% do 7,1%. Uposażenie zasadnicze miało wzrosnąć przynajmniej o 400 złotych dla żołnierzy szeregowych, o 500 dla podoficerów i o 1.100 złotych dla generała.
Inicjatywa spodobała się również funkcjonariuszom służb mundurowych podległych MSWiA, którzy oczekiwali wprowadzenia takich rozwiązań także u siebie. Prowadzono prace nad Kartą Rodziny Mundurowej, która miała dotyczyć zarówno wojskowych, jak i funkcjonariuszy. Projekt MON wzbudził też jednak wiele zastrzeżeń, co przedłużyło pracę nad rozporządzeniem, przez co wypłata podwyższonych wynagrodzeń w tym roku się przeciągnęła. Te zasadnicze dotyczyły głównie tak zwanej stawki „0”, czyli najniższego uposażenia żołnierza zawodowego, a także wzrostu wynagrodzeń o więcej niż 5%. Oponowało ministerstwo finansów oraz MSWiA, które nie zmieniło swojego negatywnego stanowiska w sprawie podwyżek wojskowych pensji według stawek zaproponowanych przez resort obrony.
MON odpowiadając na uwagi zapewniał, że wysokość planowanych podwyżek mieści się w budżecie na 2025 rok i nie narusza innych przyjętych limitów finansowych, ostatecznie jednak musiał przygotować nowe rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z 21 marca 2025 r. w sprawie stawek uposażenia zasadniczego żołnierzy zawodowych, zakładające trochę niższe podwyżki dla żołnierzy zawodowych. W rezultacie podwyżka uposażenia zawodowców, w porównaniu z 2024 rokiem wyniosła 5%. Przykładowo szeregowi zyskali od 300 do 330 zł miesięcznej podwyżki, podoficerowie młodsi – od 350 zł do 370 zł, a podoficerowie starsi od 390 do 400 zł. Podwyżka dla sierżantów to 360 zł, dla oficerów młodszych od 420 do 450 zł, a dla oficerów starszych od 460 do 550 zł. Pensja generałów wzrośnie aż 1.050 zł.
Od stycznia 2025 roku uposażenie podstawowe szeregowych zawodowych wynosi 6.300 zł, jednak szeregowy z grupą zaszeregowania A1, dostaje już 6.500 zł.
W korpusie podoficerów najniższe uposażenie to 7.250 zł, a w korpusie oficerów 8.820 zł. Średnie miesięczne wynagrodzenie w Polsce w 2024 roku wynosiło około 7.000–8.000 zł.
Służba, ale też praca – czyli, ile zarabiają obecnie żołnierze
Jak obecnie kształtują się uposażenia żołnierzy?
Uposażenie starszego kaprala wynosi 7.350 zł, plutonowego 7.450 zł, sierżanta z 5. grupą uposażenia 7.560 zł. Młodszy chorąży po podwyżce 370 zł miesięcznie zarabia 7.770 zł, chorąży z zaszeregowaniem do 8. grupy – 8.190 zł, st. chorąży sztabowy z 10. – 8.400 zł, podporucznik z 11. – 8.820 zł, a z grupą 12 A – 9.030 zł. Kapitan z grupą 13 A – 9.240 zł, major z grupą 14 A – 9.660 zł.
Mówi się, że każdy żołnierz nosi buławę w plecaku, zatem każdy, kto zdecyduje się na zawodową służbę może zostać generałem i zarabiać jak generał. Obecnie uposażenie generała w najwyższej grupie zaszeregowania wynosi prawie 22.000 zł.
Do tego żołnierze zawodowi otrzymują różnego rodzaju dodatki, choć nie wszyscy i nie wszystkie. Zmieniono też zasady przyznawania dodatku za długoletnią służbę wojskową, które ułatwiają naliczanie tego świadczenia i zapewniają jego regularny wzrost. Do niedawna otrzymywali je żołnierze zawodowi z co najmniej trzyletnim stażem.
– Zbyt wielu żołnierzy zawodowych o niewielkim stażu rozstało się z armią. Tylko w 2023 roku ze służby odeszło 9.168 wojskowych, w tym ponad 50% to szeregowi. Chcemy docenić również najmłodszych w służbie, bo ich odejścia bolą najbardziej – mówił w 2024 roku w Sejmie Władysław Kosiniak Kamysz, minister obrony narodowej podczas Komisji Obrony Narodowej. – Żołnierze odchodzą po 12, po 15, ale też po trzech latach, w pierwszych latach służby. Wprowadzenie zmian w zasadach wypłaty tego dodatku będzie szansą na większą motywację.
Teraz jest on naliczany już po dwóch latach służby wojskowej w wysokości 2% należnego uposażenia zasadniczego. Za każdy kolejny rok służby będzie on wzrastał o kolejny 1%. Przed zmianą przepisów żołnierze musieliby czekać na wzrost dodatku do odsłużenia 3, 6, 9 i 12 lat. Łącznie dodatek ten nie może przekroczyć 35% uposażenia żołnierza po 35 latach służby wojskowej. To się nie zmieniło.
Podwyżki i dodatki w Wojskach Obrony Terytorialnej
Powoli, ale systematycznie rośnie też liczba żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Ochotnicy, którzy planują podjąć służbę w WOT mogą również liczyć na wyższe gratyfikacje. W tej służbie od 2024 roku podstawę wynagrodzenia żołnierzy stanowi tak zwany dodatek gotowościowy. Otrzymuje go każdy, kto przez co najmniej dwa dni w miesiącu pełnił służbę w jednostce, brał udział w szkoleniach lub ćwiczeniach. Dodatek ten jest stały i zgodnie z przepisami ustawy o obronie ojczyzny, wynosi 10% najniższego uposażenia zasadniczego żołnierza zawodowego. Ponieważ uposażenie to poszło w górę, tym samym zwiększy się ten dodatek. W tym roku będzie to 630 zł.
Kolejnym składnikiem uposażenia terytorialsa są stawki dzienne, wypłacane żołnierzom WOT za każdy dzień służby, którego wysokość zależy od posiadanego stopnia wojskowego. W tym roku będą one wynosić przykładowo:
- dla generał to 626 zł,
- pułkownika – 331 zł,
- kapitana – 240 zł,
- porucznika – 235 zł,
- chorążego – 216 zł,
- sierżanta – 201 zł,
- kaprala – 195 zł,
- kaprala – 193 zł,
- szeregowego specjalisty do 182 zł,
- szeregowego do 174 zł,
- szeregowego – 169 zł.
Do tego za udział w akcjach, takich jak ochrona granicy czy zwalczanie klęsk żywiołowych, żołnierzom przysługuje dodatek w wysokości 180 zł za każdą dobę. Żołnierze uczestniczący w ćwiczeniach poligonowych otrzymują dodatkowe 45 zł za każdą dobę spędzoną na poligonie. Żołnierze wyróżniający się w służbie mogą zostać nagrodzeni finansowo z okazji świąt wojskowych. Kwoty takich nagród wynoszą zazwyczaj od 300 do 500 zł.
Przypomnijmy, że służba w Wojskach Obrony Terytorialnej jest otwarta dla osób w wieku od 18 do 55 lat (szeregowi) oraz do 63 lat (oficerowie). Kandydaci muszą przejść badania lekarskie, szkolenie podstawowe oraz ćwiczenia w jednostkach macierzystych. Atutem służby w WOT jest możliwość pogodzenia obowiązków zawodowych i rodzinnych z działalnością wojskową, dzięki elastycznemu harmonogramowi szkoleń i ćwiczeń.
Misje w NATO
Podkreślmy, że polscy żołnierze biorą też udział w wielu misjach NATO. Pełniący służbę poza granicami kraju często otrzymują dodatkowe wynagrodzenie, które zależy od stopnia wojskowego, miejsca służby oraz rodzaju wykonywanych zadań. Wysokość dodatków może być znacząca, szczególnie w strefach działań wojennych. Oprócz tego otrzymują oni swoje uposażenie wypłacane w kraju.
Wysokość należności zagranicznej zależy również od stopnia wojskowego i stanowiska. Na przykład, starszy szeregowy może otrzymać około 6.370 zł miesięcznie, a porucznik około 9.453 zł. Do tego w przypadku misji w rejonach o trudnych warunkach klimatycznych lub zwiększonym ryzyku, żołnierze mogą otrzymać dodatkowe świadczenia za trudne warunki, które mogą wynosić od 20% do 70% najniższego uposażenia zasadniczego.
W strefach działań wojennych żołnierze mogą liczyć na specjalne dodatki wojenne, związane z ryzykiem i charakterem misji. Dodatkowe wynagrodzenie w takich warunkach wynosi od 0,03% do 0,05% najniższego uposażenia za każdy dzień pobytu w strefie.
Co sami zainteresowani myślą o swoich wynagrodzeniach?
Ciekawe, jak sami żołnierze oceniają swoje warunki materialne. O tym, jak tegoroczna podwyżka wpłynie na tę ocenę na razie się nie dowiemy, ale warto podkreślić, że dotychczasowe badania dotyczące oceny poprawy pozycji materialnej żołnierzy zawodowych wskazują na różnorodne aspekty ich sytuacji. Wynika z nich, że mają oni też różne opinie na temat służby i zarobków. Wiele osób podkreśla pozytywne jej aspekty, takie jak stabilność zatrudnienia, możliwość rozwoju zawodowego i społecznego, a także świadczenia socjalne. Z drugiej strony, niektórzy żołnierze wyrażają obawy związane z niskimi zarobkami, zwłaszcza w początkowych latach służby, a także z trudnymi warunkami pracy i ograniczeniami wynikającymi z służby wojskowej. Wskazują na przeciążenie obowiązkami i niewystarczające wynagrodzenie w porównaniu do zakresu odpowiedzialności.
W jednym z badań, przeprowadzonych wśród szeregowych zawodowych, zwrócono też uwagę na ich satysfakcję z pracy w kontekście wsparcia otoczenia miejsca pracy. Wyniki pokazały, że żołnierze często postrzegają wsparcie swojego środowiska zawodowego jako bardzo niskie, co ich demotywuje i wpływa na ich ogólną ocenę życia.
Inne badania socjologiczne analizowały hierarchię korpusów zawodowej służby wojskowej, uwzględniając różnice w warunkach służby, takich jak wysokość uposażeń i emerytur wojskowych. Wyniki wskazują, że miejsce na rynku pracy oraz wymiar ekonomiczny są kluczowymi czynnikami wpływającymi na pozycję społeczną żołnierzy.
Opinie żołnierzy w Polsce na temat zarobków są wiec zróżnicowane i zależą od wielu czynników, takich jak stopień wojskowy, doświadczenie czy miejsce pełnienia służby. Dla wielu stabilność i dodatki są atutem, jednak niektórzy oczekują dalszych zmian w strukturze wynagrodzeń i warunkach służby.
Wynagrodzenia w innych armiach NATO
Wynagrodzenia żołnierzy w różnych krajach NATO różnią się oczywiście w zależności od stopnia wojskowego, stażu służby, pełnionych funkcji oraz lokalnych warunków ekonomicznych. Dla zilustrowania trendów dotyczących wynagrodzeń w wojskach naszych sojuszników warto przytoczyć jednak kilka przykładów. Do też dobra okazja, by porównać zarobki żołnierzy polskich z żołnierzami służącymi w niektórych armiach naszych sojuszników.
Szeregowi w niemieckiej Bundeswehrze, w zależności od doświadczenia zarabiają około 2.000–2.200 euro miesięcznie. Podoficerowie mogą liczyć na wynagrodzenie w przedziale 2.400–4.200 euro, a oficerowie, w zależności od stopnia, od 3.300 do ponad 7.000 euro miesięcznie. Średnie miesięczne wynagrodzenie w Niemczech w 2024 roku wynosiło około 4.479 euro.
Francuski szeregowy służący w kraju zarabia na początku od 1.200 do 1.600 euro miesięcznie. W Legii Cudzoziemskiej szeregowy we Francji zarabia od 1.600 do 2.500 euro miesięcznie, a bardziej doświadczeni żołnierze z dodatkami 2.000–2.600 euro. Na misji zagranicznej uposażenia rosną nawet do 3.500 euro. Średnie miesięczne wynagrodzenie w minionym roku we Francji to około 2.500–3.000 euro.
W brytyjskiej armii żołnierz średnio otrzymuje 24.000 funtów rocznie, czyli około 2.000 funtów miesięcznie. Średnie wynagrodzenie w ostatnich latach w Wielkiej Brytanii oscylowało wokół 2.500–3.000 funtów miesięcznie.
W duńskiej armii żołnierze otrzymują około 1.200 euro miesięcznie, ale netto. Zarobki te rosną w miarę postępów w karierze i awansów na wyższe stanowiska. Przeciętne wynagrodzenie w Danii w 2024 roku wynosiła około 2.100 euro.
Na koniec dodajmy, że szeregowy w amerykańskiej armii może liczyć na 1.733 dolarów podstawowego wynagrodzenia miesięcznie bez dodatków (na przykład 150 dolarów dodatku zagranicznego). Kapral dostaje co miesiąc 2.262 dolarów. Średnie wynagrodzenie w USA wynosiło rok temu 5.000–5.800 dolarów.
To oczywiście dane orientacyjne i uproszczone, ponieważ uposażenia żołnierzy w każdej armii składają się z wielu składowych, dodatków i nagród. Dane te pokazują jednak wyraźnie, w jakim miejscu z uposażeniami dla żołnierzy znajduje się obecnie Polska.


















