Polskie F‑35 Husarz wkrótce wystartują do domu – dwie pierwsze maszyny wylądują w bazie w Łasku

Kolejne F-35 dla Polski w ostatniej fazie produkcji - czekają na malowanie. fot. MON
Polskie F‑35 jeszcze nie pojawiły się na naszym niebie, ale ich cień już wyraźnie widać nad wschodnią flanką NATO.

W amerykańskich bazach szkoleniowych stoi dziś już 8 polskich F‑35A, na których polscy piloci przechodzą intensywne szkolenie. To standardowa procedura – zanim pierwsze maszyny trafią do kraju, muszą wyszkolić załogi i personel techniczny.

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało 5 lutego 2026 roku, że dwa następne polskie F‑35A Husarz są już na ostatniej prostej procesu produkcyjnego. Kadłuby stoją w hali montażowej, wszystkie główne systemy są zainstalowane, a do wykonania pozostało jedynie ostateczne malowanie i nałożenie powłok ochronnych. To właśnie dlatego na zdjęciach opublikowanych przez MON oba samoloty mają charakterystyczny, zielonkawy kolor — to surowa warstwa kompozytów, zanim trafi na nią docelowe wykończenie stealth.

Najciekawsze jest jednak coś innego: te dwa egzemplarze nie polecą do amerykańskiej bazy Ebbing Air National Guard Base, gdzie szkolą się polscy piloci i technicy. Zamiast tego przylecą bezpośrednio do Polski, co oznacza, że będą to pierwsze F‑35A, które trafią od razu do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku. To ważny sygnał – Polska wchodzi w etap, w którym F‑35 nie są już tylko programem szkoleniowym w USA, ale realnym elementem budowy nowoczesnych Sił Powietrznych. Dwa nowe samoloty oznaczone są numerami:

– 3509 (AZ‑09)

– 3510 (AZ‑10)

Powiększą one polską flotę F-35 do 10 egzemplarzy. To już prawie eskadra. Taka liczba pozwala myśleć o formowaniu pierwszych pełnych struktur operacyjnych. Dotychczas wszystkie polskie F‑35 trafiały najpierw do bazy Ebbing w Arkansas. To tam, zgodnie z umową, odbywa się szkolenie pilotów i personelu technicznego na pierwszych ośmiu maszynach. Ostatni z nich – AZ‑08 – zjechał z linii produkcyjnej w grudniu 2025 roku i dołączył do pozostałych siedmiu, na których Polacy szkolą się od 2023 roku. I choć proces dostaw zaliczył opóźnienie, dziś znamy już konkretny harmonogram. Wychodzi z niego, że nasze Husarze są już naprawdę blisko. Przylot pierwszych maszyn ma nastąpić w maju 2026 roku, a kolejnych w sierpniu tego roku.

Dlaczego F‑35 są tak ważne dla Polski? To nie jest zwykły samolot.  F‑35 to nowy sposób prowadzenia wojny, nowy poziom świadomości sytuacyjnej i nowa jakość w obronie powietrznej, który zmienia sposób działania całych sił zbrojnych. Powody, dla których jego pojawienie się w Polsce będzie przełomowe dla sił powietrznych, to przede wszystkim stealth – przewaga, której nie da się „dogonić”. F‑35A jest praktycznie niewidoczny dla większości radarów. Dzięki temu może przenikać przez obronę powietrzną przeciwnika, wykrywać cele i uderzać, zanim zostanie zauważony. W regionie, gdzie Rosja rozbudowała jedną z najgęstszych sieci obrony przeciwlotniczej na świecie, to przewaga absolutnie kluczowa.

Ta kolejna, to sensor Fusion, dzięki czemu F‑35 widzi wszystko i łączy wszystko. Samolot zbiera dane z własnych sensorów, łączy je w jeden obraz sytuacji i przekazuje go innym jednostkom. W praktyce F‑35 działa jak latające centrum dowodzenia, które zwiększa skuteczność nie tylko innych samolotów, jak nasze F‑16, ale również wyrzutni rakietowych Patriot, systemów Narew i Pilica+, artylerii rakietowej czy dronów. Nie tylko „widzi” pole walki, ale informuje o celach wszystkich i podpowiada innym, co mają robić.

F‑35 może przenosić bomby kierowane, pociski powietrze‑ziemia, broń dalekiego zasięgu i amunicję stealth, jak i inne uzbrojenie do precyzyjne uderzenia dalekiego zasięgu. Może niszczyć cele głęboko za linią frontu, nawet silnie chronione, jak również kluczowe dla przeciwnika cele, jak radary, wyrzutnie, centra dowodzenia. To zdolność, których Polska dotąd nie miała.

Co ważne, F‑35 potrafi wykrywać pociski balistyczne, rakiety manewrujące, a także samoloty stealth przeciwnika. Dla państwa na wschodniej flance NATO to zdolność o strategicznym znaczeniu. Ten samolot to standard wśród sojuszników. Dzięki zakupowi 32 takich maszyn Polska wchodzi do elitarnego klubu użytkowników, zyskując tym samym interoperacyjność na poziomie USA oraz największych armii Europy i może brać udział w najbardziej zaawansowanych operacjach.

Nie ma przesady w powiedzeniu, że F‑35 zmieni Siły Powietrzne RP na pokolenia. Dwa nowe F‑35A, które już czekają na malowanie, to kolejny krok w stronę budowy jednej z najnowocześniejszych flot myśliwskich w Europie. Ich bezpośredni przylot do Polski będzie symbolicznym momentem – początkiem realnej obecności maszyn piątej generacji w naszym kraju.

A kiedy w 2026 zaczną lądować w Łasku, a później także w 21. Baza Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie, polskie lotnictwo wejdzie w zupełnie nową epokę. Już w 2027 roku, kiedy dostaniemy kolejne 18 samolotów F-35, czyli połowę zamówienia, epoka, w której przewaga technologiczna lotnictwa przestanie być marzeniem – stanie się codziennością.

 

Cezary Atelak

dziennikarz, freelancer
Data publikacji:
luty 2026
Udostepnij:
System Minowania Narzutowego na podwoziu Tatra – PGZ i CSG pracują nad ofertą na rynki eksportowe

System Minowania Narzutowego na podwoziu Tatra – PGZ i CSG pracują nad ofertą na rynki eksportowe

Polska Grupa Zbrojeniowa podpisała umowę o współpracy z holdingiem technologiczno-przemysłowym CSG w zakresie integracji Modułowego Systemu Minowania Narzutowego z podwoziami Tatra oraz oferowania tego rozwiązania na rynkach eksportowych. Umowa została podpisana 9 lutego 2026 roku podczas międzynarodowej wystawy uzbrojenia World Defense Show 2026 w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej, gdzie miała miejsce premierowa prezentacja nowego systemu minowania posadowionego na podwoziu Tatra 6×6.

Od chińskich dronów po europejskie rakiety – firmy zbrojeniowe z całego świata na wystawie World Defense Show

Od chińskich dronów po europejskie rakiety – firmy zbrojeniowe z całego świata na wystawie World Defense Show

Na obrzeżach stolicy Rijadu w Arabii Saudyjskiej, od 8 do 12 lutego 2026 roku, odbywają się jedne z największych targów zbrojeniowych – World Defense Show 2026. Swoje uzbrojenie i sprzęt bojowy prezentuje tam  ponad 900 firm z ponad 60 krajów świata. Wśród wystawców są najwięksi globalni producenci, tacy jak: Lockheed Martin, Raytheon, Boeing Defense, Northrop Grumman, BAE Systems, Rheinmetall, Leonardo, Airbus Defence & Space, MBDA, Thales, Hanwha, IAI, Rafael, Elbit i wielu innych.