SPICE 1000 dla F-35 – szansa na nowe zdolności, także dla polskiego lotnictwa?

F-16 z bombami SPICE. fot. Rafael
Firma Rafael Advanced Defense Systems integruje swoją amunicję powietrze-ziemia SPICE 1000 z myśliwcami F-35. To wspólny projekt firm Rafael i Lockheed Martin, nad którym prace trwają w zakładach Lockheed Martin w Stanach Zjednoczonych. Polska nie ma takiej amunicji. SPICE 1000 mogłoby szybko i realnie zamknąć tę lukę, do tego w oparciu o sprawdzoną technologię. Zasadnicze pytanie brzmi – czy Polska potrzebuje tej broni?

Jak podała oficjalnie 16 września 2026 roku firma Rafael, razem z Lockheed Martin prowadzą wspólny projekt integracyjny w USA, w celu integracji izraelskiej amunicji SPICE 1000 z myśliwcami F‑35. Prace te mają zakończyć się w ciągu kilku miesięcy. Amunicja trafi najpierw do izraelskich F‑35 Adir (których nazwa w języku hebrajskim oznacza potężny, wspaniały, majestatyczny), a później do wszystkich użytkowników tych samolotów, czyli również do Polski.

Kupiliśmy 32 samoloty V generacji F-35, z których już osiem jest w Polsce w 32 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku.  Dla nas, jeśli nawet to wciąż pieśń przyszłości, jest to jednak ważne w wymiarze strategicznym, który pokazuje, w jakim kierunku idzie współczesne lotnictwo państw NATO.

Doświadczenia z wojny w Ukrainie wskazują ten kierunek bardzo wyraźnie. Współczesne systemy uzbrojenia kierują się w stronę precyzji, odporności na zakłócenia i zdolności rażenia z dużego dystansu. Przypomnijmy, co to za system i dlaczego jest ważny.

SPICE 1000 to amunicja powietrze-ziemia nowej generacji

Akronim SPICE oznacza „Smart, Precise-Impact and Cost-Effective Guidance Kits”, czyli inteligentne, precyzyjne i opłacalne zestawy naprowadzania opracowane przez izraelskiego lidera technologii obronnych, spółkę RAFAEL Advanced Defense Systems. SPICE 1000 to amunicja powietrze-ziemia nowej generacji, która przekształca standardowe głowice bojowe klasy 1000 funtów, czyli około 450 kg – zarówno ogólnego przeznaczenia, odłamkowo-burzące, jak i penetrujące – w autonomiczną broń precyzyjną dalekiego zasięgu. Łączy klasyczną bombę szybującą z zaawansowanym naprowadzaniem elektrooptycznym oraz własnym systemem nawigacji. Specjalne skrzydła rozkładają się po zrzucie i zapewniają dobre właściwości aerodynamiczne. Według danych producenta zasięg stand-off wynosi do 125 km, co pozwala razić cele bez wchodzenia nosiciela w zasięg większości systemów obrony przeciwlotniczej przeciwnika. To broń zaprojektowana do działań w środowisku intensywnej walki elektronicznej, jakie widzimy na froncie w Ukrainie już obecnie.

Niezależność od GPS i automatyczne przechwycenie celu

Jedną z kluczowych cech SPICE 1000 jest zdolność działania bez dostępu do sygnału GPS, także wtedy, gdy nawigacja satelitarna jest zagłuszana, fałszowana poprzez spoofing lub całkowicie niedostępna. Odpowiada za to głowica optoelektroniczna EO Seeker, współpracująca z zaawansowanym algorytmem porównywania obrazu terenu. Podczas lotu bomba korzysta z własnego systemu nawigacji, a po zbliżeniu się do rejonu celu uruchamia procedurę automatycznego wykrywania i przechwycenia celu ATA, czyli Automatic Target Acquisition.

Algorytm porównuje w czasie rzeczywistym obraz rejestrowany przez kamerę pocisku z wcześniej wgranym zdjęciem referencyjnym obiektu. Po dopasowaniu sceny SPICE 1000 autonomicznie naprowadza się na cel. Według informacji producenta kołowy błąd trafienia CEP wynosi 3 m. Można również zaplanować dokładny kąt i azymut uderzenia, co pozwala dobrać kierunek ataku do konstrukcji celu, zwiększyć efekt rażenia i jednocześnie ograniczać straty uboczne.

Ponieważ SPICE 1000 ma być przenoszony w wewnętrznych komorach F-35, samolot zachowa walory obniżonej wykrywalności. Konstrukcja szybująca pozwala natomiast atakować z dużego dystansu. Niezależność końcowej fazy naprowadzania od GPS sprawia, że system zachowuje precyzję również w warunkach silnych zakłóceń walki elektronicznej.

F-16 i SPICE 2000. fot. Rafael

F-16 i SPICE 2000. fot. Rafael

 

Planowanie setek misji i tryb odpal i zapomnij

Misję dla SPICE 1000 można przygotować zarówno w bazie, jak i już w powietrzu na pokładzie samolotu. Plan obejmuje cyfrowe zdjęcie celu, wymagany kąt i azymut trafienia oraz ustawienie opóźnienia zapalnika. Dane są zapisywane w wymiennej kasecie Weapon Mission Cartridge, która może przechowywać setki przygotowanych przed lotem planów ataku i jest montowana w uzbrojeniu przed startem.

W czasie lotu pilot przypisuje odpowiednią misję do wybranego zestawu uzbrojenia i dokonuje zrzutu poza strefą zagrożenia. Dalej SPICE 1000 działa autonomicznie w trybie „odpal i zapomnij”. Ogranicza to obciążenie załogi pracą w kokpicie i pozwala podczas jednego wylotu przeprowadzić jednoczesne ataki na wiele celów. System może wykonywać zadania w dzień, w nocy oraz w trudnych warunkach atmosferycznych.

Rodzinę SPICE zaprojektowano z myślą o możliwie szerokiej integracji. Standardowy interfejs i oprogramowanie układowe upraszczają dostosowanie uzbrojenia do różnych platform, a SPICE 1000 może być przenoszony przez jedno- i dwumiejscowe samoloty myśliwskie. Producent podkreśla także, że system został intensywnie przetestowany i użyty bojowo przez Izraelskie Siły Powietrzne, a rozwiązania rodziny SPICE znajdują się w służbie wielu sił powietrznych na świecie.

Integracja SPICE 1000 z F-35 ma oznaczać uzyskanie rozwiązania gotowego do użycia na tej platformie po zakończeniu wymaganych testów i certyfikacji oraz zgodnego z jej systemem misji. To ważne, bo wojna w Ukrainie obnażyła między innymi fikcję standaryzacji – pociski 155 mm produkowane przez poszczególne kraje, zgodne ze sobą „na papierze”, nie zawsze działały poprawnie w różnych systemach artyleryjskich. NATO wprowadza więc realne standardy interoperacyjności, a SPICE 1000 wpisuje się w ten trend.

Podobne systemy mają Francuzi. Podczas targów MSPO 2026 w Kielcach francuski koncern technologiczno-obronny Safran zaprezentował nową wersję swoich unikatowych w skali świata szybujących bomb lotniczych AASM Hammer w wersji XLR. Hammer XLR to klasyczna bomba lotnicza Mk 82/83/84 o masie 225, 450 lub 900 kg, do której dodane są moduły naprowadzania oraz sekcja z rozkładanymi skrzydłami.

Spółka Nitro-Chem z Bydgoszczy, należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej – największy producent trotylu i prymus eksportowy TNT (trinitrotoluenu) w NATO – od 2018 roku produkuje w Polsce bomby lotnicze rodziny Mk-82, będące na uzbrojeniu samolotów F-16.

Nowa wersja bomby SPICE 1000 ma trzykrotnie większy zasięg w przypadku odpalania na niskiej wysokości – około 50 km, a w przypadku zrzutu na dużej wysokości zasięg ma przekraczać nawet 120 km. W przypadku rakietowej bomby AASM Hammer zasięgi te wynoszą analogicznie około 15 km i do 100 km. Problem w tym, że mogą być zintegrowane tylko z samolotami z F-16 bądź FA-50.

Czy Polska potrzebuje SPICE 1000?

F‑35 jest platformą wyjątkowo wymagającą pod względem integracji uzbrojenia. Każdy nowy efektor musi przejść pełny proces certyfikacji, testów kompatybilności i integracji z systemem misji. Udoskonalenia i modernizacja F-35 jest możliwa tylko i wyłącznie o te systemy, które przetestuje i wprowadzi do tych samolotów amerykański producent. Z wyjątkiem izraelskich F-16 Adir, ale Izrael to najważniejszy i najbliższy sojusznik USA, który otrzymał specjalne uprawnienia między innymi do modernizacji własnych F-35.

Tym razem integracja amunicji SPICE z F-35 będzie korzystna nie tylko dla Izraela.  Izrael zyska wprawdzie bombę dalekiego zasięgu dla Adira w pierwszej kolejności, ale umożliwi też w przyszłości korzystanie z izraelskiej amunicji innym krajom użytkującym F-35.

Specjaliści nie maja wątpliwości, że takie szybujące, autonomicznie naprowadzane bomby dalekiego zasięgu, są potrzebne polskim F-35 i to z kilku powodów.

Polskie lotnictwo ma dziś F‑16, FA‑50 i osiem F‑35, a w kolejnych latach liczba maszyn V generacji wzrośnie do 32. Problem w tym, że nasze zdolności uderzeniowe są wciąż ograniczone. Brakuje między innymi amunicji szybującej o zasięgu powyżej 100 km – precyzyjnych bomb powietrze‑ziemia nowej generacji.

Nie mamy też za dużo efektorów odpornych na zakłócenia czy amunicji z funkcją ATR, czyli nowoczesnych pocisków i dronów, które potrafią same wykrywać cele i są odporne na działanie wrogiego sprzętu zagłuszającego (walki elektronicznej). SPICE 1000 wypełnia wszystkie te luki. Wprowadzenie na uzbrojenie tych systemów bez wątpienia zmieniłoby wiele w polskim lotnictwie.

Nasze F-35 uzyskałyby możliwość rażenie celów z dystansu, bez wchodzenia w strefę obrony przeciwlotniczej przeciwnika, co zwiększyłby przeżywalność pilotów. Pozwoliłoby tym maszynom na niszczenie radarów, centrów dowodzenia, wyrzutni rakiet, magazynów paliw i innych ważnych celów przeciwnika. Zapewniłoby wojsku zdolność precyzyjnego uderzenia w pierwszej fazie konfliktu. Mogłyby też współpracować z polskimi systemami rozpoznania, na przykład dronami dalekiego zasięgu. To właśnie te zdolności, których dziś Polsce brakuje.

 

Przeczytaj także: Polskie zbrojenia bez granic – Polska kupuje nie tylko za środki unijne i nie tylko w Europie 

 

Drogo, ale może warto?

Nie ulega wątpliwości, że ewentualny zakup SPICE 1000 będzie się też wiązał z problemami.

Ten główny, to wysoka cena – amunicja precyzyjna jest droga. Do tego ich integracja z samolotami F-16 wymagałaby osobnej ścieżki i testów. Nie zmienia to jednak faktu, że SPICE 1000 jest najbardziej realistycznym i najbliższym wdrożenia rozwiązaniem, które może radykalnie zwiększyć polskie zdolności uderzeniowe.

Przede wszystkim zasięg SPICE 1000 zapewnienia większą przeżywalność pilotów, co na współczesnym polu walki jest najważniejsze. Nie tylko dlatego, że wyszkolenie pilot kosztuje krocie. Człowiek wciąż jest niezastąpiony w prowadzeniu i wykorzystaniu najnowszych nawet systemów bojowych i długo jeszcze to się nie zmieni. Do tego dochodzi również kwestia morale i zaufanie do państwa. Jeżeli żołnierz nie może na nie liczyć, nie będzie tak zaangażowany i pełen poświęcenia. Tak myślą i działają narody demokratyczne i cywilizowane, a przykład wielkiej akcji sił powietrznych USA dla ratowania jednego amerykańskiego pilota z zestrzelonego samolotu nad Iranem jest tego najlepszym przykładem.

To też dobry moment by przypomnieć, że Rafael od lat współpracuje z Polską. Od prawie 20 lat spółka Mesko produkuje na licencji Rafaela pociski przeciwpancerne Spike LR, a obecnie ich nowszą wersje – Spike-LR2. Ten system aktywnej ochrony pancerza Trophy, również Rafaela znajdzie się na 64 czołgach K2PL, które będą polonizowane głównie w Polsce.  Firma deklaruje również, że chciałby rozwijać współpracę z Polską także pod względem rozwoju partnerstwa technologicznego i przemysłowego.

– Chcielibyśmy naszą współpracę z Polską przenieść z poziomu konkretnych produktów na wyższy poziom współpracy technologicznej i przemysłowej – deklaruje Gideon Weiss, wiceprezes Rafaela. W ramach tej współpracy oferujemy między innymi transfer technologii i produkcję w Polsce najnowszych pocisków Spike NLOS (Non Line of Sight), o szczególnych możliwościach – dodaje Gideon Weiss.

 

Zobacz także: Rafael Advanced Defense Systems z rekordem sprzedaży dla klientów międzynarodowych 

 

Pociski Spike NLOS i synergia działania śmigłowców Apache z samolotami F-35

Pociski Spike NLOS umożliwiają między innymi rażenie celów poza zasięgiem wzroku, także ukrytych za przeszkodami terenowymi czy budynkami i do tego znajdujących się w bardzo dużej odległości. Zasięg pocisku z wyrzutni naziemnej wynosi około 30 km, a wystrzelony ze śmigłowca może zniszczyć cel na dystansie 50 km. To propozycja uzbrojenia między innymi polskich śmigłowców Apache.

Dodajmy, że w Polsce, na poligonie w Ustce, amerykańskie śmigłowce Apache testowały te pociski na własne potrzeby.

Polska podpisała umowę na zakup 96 śmigłowców uderzeniowych AH-64E Apache Guardian wraz z pakietem logistycznym, szkoleniowym i uzbrojeniem za około 10 mld dolarów, czyli blisko 40 mld zł. W pakiecie znalazło się między innymi 1.844 pocisków AGM-114R2 Hellfire II o zasięgu około 8 km oraz 460 nowszych AGM-179A JAGM, również osiągających około 8 km, lecz wyposażonych w nowocześniejszy, wielosensorowy układ naprowadzania. Rozwijany JAGM-MR ma dwukrotnie większy zasięg, wynoszący około 16 km.

I choć należy zaznaczyć, że w mediach pojawiały się ostatnio informacje, iż Ministerstwo Obrony Narodowej analizuje możliwość ograniczenia zamówienia Apache’y – nieoficjalnie nawet do 64 maszyn – i przeznaczenia części środków na zakup CH-47F Chinook, amerykańskich, ciężkich, dwuwirnikowych śmigłowców transportowych produkowanych przez Boeinga, to na razie nie zapadła żadna oficjalna decyzja o zmianie kontraktu, a jego renegocjacja wymagałaby zgody strony amerykańskiej. Co więcej, pod koniec 2025 roku Boeing otrzymał już od US Army kontrakt produkcyjny obejmujący 96 maszyn dla Polski, natomiast w marcu 2026 roku polski rząd nadal oficjalnie mówił o całej flocie 96 AH-64E.

Nawet gdyby jednak zamówienie zmniejszono do 64 egzemplarzy, Polska pozostałaby największym zagranicznym użytkownikiem Apache’y i drugim największym użytkownikiem tych śmigłowców na świecie – po Stanach Zjednoczonych, które mają około 750 maszyn.

Dla porównania Wielka Brytania dysponuje 50 AH-64E, Egipt ma około 46 Apache’y, Izrael około 48 starszych AH-64A/D – przy czym uzyskał zgodę USA na zakup 30 nowych AH-64E – a Arabia Saudyjska wykorzystuje Apache’e w dwóch odrębnych formacjach, posiadających łącznie około 59 maszyn. Także Korea Południowa ma 36 AH-64E, a planowany zakup kolejnych 36 uzyskał amerykańską zgodę, chociaż później pojawiły się informacje o odstąpieniu od tego projektu na rzecz systemów bezzałogowych.

Oznacza to, że zarówno flota 96, jak i ewentualnie ograniczona flota 64 Apache’y dawałaby Polsce pozycję jednego z najważniejszych użytkowników tego systemu na świecie i zdecydowanie największego w Europie.

Kluczowe dla obrony jest zwiększanie zasięgu rażenia celów

W Ukrainie pas ziemi niczyjej, na którym nikt nie jest w stanie się bezpiecznie przemieścić ani ukryć z powodu zmasowanego użycia bezzałogowców i nowoczesnej artylerii, nazwany strefą śmierci ma zasięg 40–50 km, bo odzwierciedla maksymalny zasięg, na jakim potrafią obecnie operować roje dronów rozpoznawczych i uderzeniowych (FPV), umożliwiające prowadzanie tradycyjnych, masowych ataków.

By śmigłowce Apache mogły skutecznie niszczyć cele, przy uzbrojeniu którymi dysponują, musiałyby wlatywać w strefę śmierci, gdzie ich przeżywalność nie byłaby wysoka. Wiadomo, że potrzeby armii są ogromne i nie wszystko co wojsku potrzebne da się od razu kupić czy wyprodukować, nawet przy rekordowym w tym roku budżecie obronnym przekraczającym 200 mld zł.  MON i wojsko muszą jednak w pierwszej kolejności realizować priorytety dla polskiej obronności, a synergia w działaniu sił powietrznych – czyli między innymi śmigłowców Apache i samolotów F-35 i F-16 wydaje się kluczowa.

W tym kontekście potrzeby w zakresie takich systemów, jak SPICE 1000 wskazują, że najbardziej potrzebujemy własnych technologii tej klasy, rozwijanych wspólnie z partnerami, którzy już dziś deklarują do tego gotowość.

Ostanie lata pokazują, że PGZ coraz częściej podpisuje umowy z zagranicznymi spółkami, jeśli są korzystne dla polskiego przemysłu zbrojeniowego i bezpieczeństwa kraju i gwarantują one transfer technologii lub koprodukcję najnowocześniejszego uzbrojenia.

Warto wykorzystać takie możliwości również w przypadku produkcji bomb szybujących, produkowanych wspólnie z zagranicznymi partnerami. Czy SPICE 1000 może być kolejnym etapem tej współpracy? Przekonamy się zapewne niebawem.

Klaudiusz Kaleta

redaktor naczelny SektorObronny.pl
Data publikacji:
wrzesień 2026
Udostepnij:
„Silna Gmina! Silna Polska!” w Gdańsku – czyli budowanie odporności społecznej wśród samorządowców

„Silna Gmina! Silna Polska!” w Gdańsku – czyli budowanie odporności społecznej wśród samorządowców

Około 100 samorządowców z województwa pomorskiego wzięło udział w trzydniowej konferencji branżowej „Silna Gmina! Silna Polska!”, zorganizowanej przez Instytut Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego we współpracy z Uniwersytetem Gdańskim. Wydarzenie połączyło ekspercką wiedzę z praktycznym przygotowaniem przedstawicieli samorządów do działania w sytuacjach kryzysowych, stanach nadzwyczajnych oraz w czasie wojny.

TAC-ZONE 2026 – 19–20 września 2026 – od premier broni i termowizji po pierwszą pomoc i przygotowanie na kryzys

TAC-ZONE 2026 – 19–20 września 2026 – od premier broni i termowizji po pierwszą pomoc i przygotowanie na kryzys

Pistolety i karabinki czołowych światowych producentów, polska broń i amunicja, termowizja, noktowizja, systemy treningowe wykorzystujące rozszerzoną rzeczywistość, wyposażenie balistyczne, plecaki ewakuacyjne oraz szkolenia z tamowania masywnych krwotoków – tak przedstawia się program TAC-ZONE 2026, które już 19–20 września 2026 roku odbędą się w Grodzisku Mazowieckim. Katalog wystawców pokazuje, że wydarzenie nie będzie wyłącznie wystawą broni, ale praktycznym przeglądem rozwiązań związanych z bezpieczeństwem osobistym, ochroną domu i przygotowaniem na sytuacje kryzysowe.

Niewiadów pokazał technologie w działaniu – od amunicji 155 mm po miny, granaty i systemy bezzałogowe

Niewiadów pokazał technologie w działaniu – od amunicji 155 mm po miny, granaty i systemy bezzałogowe

Niewiadów Polska Grupa Militarna zaprezentowała w praktyce swoje zdolności w zakresie produkcji amunicji, uzbrojenia i środków bojowych, rozwoju technologii bezzałogowych oraz prowadzonych badań. Na poligonie w Niewiadowie odbyły się pokazy, które obejmowały strzelania z użyciem ostrej amunicji, kontrolowane detonacje, działanie granatów termobarycznych, odłamkowych i dymnych, integrację bezzałogowego pojazdu lądowego z efektorem, a także strzały z działa 120 mm i armaty kalibru 155 mm. Range Day Niewiadów odbył się 4 września 2026 roku na terenie kompleksu przemysłowo-zbrojeniowego ZSP Niewiadów oraz Ośrodka Badawczo-Rozwojowego i Poligonu Niewiadów, pod patronatem Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Sektor Obronny
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.