Szczyt NATO w Ankarze korzystny dla Polski – europejskie przyspieszenie wspiera Kanada, Korea Południowa i Turcja

Official photo of NATO Heads of State and Government - 2026 NATO Summit in Ankara
Wydawało się, że podczas szczytu NATO w Ankarze, który odbywał się 7–8 lipca 2026 roku, przywódcy państw, przedstawiciele rządów, przemysłu obronnego oraz środowisk eksperckich będą się skupiać głównie na tym, żeby nie zdenerwować prezydenta USA Donalda Trumpa, by nie wyjechał przed jego zakończeniem. Tymczasem szczyt, który miał nie drażnić Trumpa, przyniósł zaskakujący pakiet decyzji oraz kilka kluczowych, a nawet zaskakujących zobowiązań i wniosków dotyczących między innymi zwiększania produkcji uzbrojenia i długoterminowych zdolności przemysłowych, wzmacniających zdolności odstraszania NATO.

Szczyt NATO w Ankarze, mimo nerwowej atmosfery i obaw, może nie był przełomowy, ale okazał się jednym z najbardziej produktywnych i zaskakujących w ostatniej dekadzie. Sojusz wypracował konkretne zobowiązania, twarde decyzje i długoterminowe plany, które realnie wzmacniają zdolności odstraszania NATO. Dodajmy, że po raz pierwszy NATO formalnie uznało, że obecne tempo produkcji nie odpowiada skali zagrożeń.

Artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego działa

To co najważniejsze, w Ankarze sojusznicy potwierdzili, że artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego działa – nie jako symbol, lecz jako gotowość do realnych, solidarnych działań. NATO jasno przekazało, że w obliczu rosnącego zagrożenia nie będzie debatować o interpretacjach traktatu, tylko uruchomi wspólne zdolności, wspólne fabryki, wspólne systemy obronne i wspólne decyzje.

Wniosek z Ankary jest prosty – NATO musi produkować więcej, szybciej i taniej. Dotyczy to przede wszystkim podniesienia poziomu produkcji amunicji artyleryjskiej 155 mm do stanów, które pozwolą uzupełniać zapasy nie w najbliższych latach, lecz w ciągu miesięcy. Konieczne jest zwiększenie produkcji pocisków przeciwlotniczych i przeciwrakietowych, w tym Patriot PAC‑3, Aster 30 i IRIS‑T SLM, rozszerzenia mocy wytwórczych rakiet dalekiego zasięgu, w tym JASSM‑ER, Tomahawk i europejskich programów ELSA.

Tyle, że są to problemy, z którymi NATO boryka się już od dłuższego czasu i wielokrotnie już deklarowało i wskazywało na szybką konieczność ich rozwiązania. Jeszcze przed samym szczytem NATO w Ankarze, podczas specjalnego spotkania z Markiem Rutte, sekretarzem generalnym NATO, które odbyło się 29 czerwca 2026 roku, przedstawiciele kilkunastu wiodących spółek z branży zbrojeniowej państw członkowskich NATO, wskazywali na problemy dotyczące zwiększenia produkcji i wzmocnienia możliwości armii NATO. Wskazywali na potrzebę wsparcia NATO i Unii Europejskiej w celu uproszczenia przepisów i skrócenia procedur, na przykład licencyjnych.

W tym kontekście między innymi Marcin Ożóg, członek zarządu MESKO S.A., relacjonował, jakie postępy poczyniła branża w ciągu ostatniego roku i co jest priorytetem w działaniach.

– W nadchodzących latach planujemy dalej inwestować w rozwój naszej produkcji. Dwie umowy dotyczące budowy fabryki korpusów amunicji kalibru 155 mm w Kraśniku oraz współpraca z francuskim EURENCO, która ma na celu założenie wspólnego przedsięwzięcia, dotyczącego produkcji ładunków modularnych do niej pozwoli nam w ciągu dwóch lat osiągnąć poziom produkcji 150.000 sztuk amunicji rocznie – mówił Marcin Ożóg. – Dotychczasowe inwestycje już spowodowały, że dynamicznie wzrosła produkcja amunicji małego kalibru – z 50 do 250 milionów rocznie, czyli do miliona nabojów dziennie – dodał Marcin Ożóg, podkreślając, że wzrost produkcji dotyczy także przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych PIORUN.

To jednak nadal kropla w morzu europejskich potrzeb – jeśli weźmiemy pod uwagę, że rosyjskie wojska wystrzeliły w 2024 roku, według różnych źródeł, 3–4,5 miliona pocisków artyleryjskich, a Ukraińscy żołnierze w tym samym czasie zużyli 2–2,5 miliona pocisków dużego kalibru – więc założenie, że na szczycie powinien zostać przedstawiony pogląd, iż rządy i przemysł muszą ze sobą ściślej współpracować, bo bez silnej zdolności przemysłowej trudno zbudować prawdziwe zdolności militarne, wydawał się zupełnie rozsądny.

Nie to jednak przejdzie do historii tego szczytu, który miał być ostrożny, wyciszony i podporządkowany jednemu celowi – nie zdenerwować prezydenta USA. Przyniósł on bowiem pakiet najbardziej ambitnych decyzji przemysłowych i obronnych od lat.

Ukraina otrzyma licencję na produkcję pocisków Patriot PAC‑3

Te najważniejsze to przekazanie Ukrainie licencji na produkcję pocisków Patriot PAC‑3. To ruch, którego nikt się nie spodziewał, zwłaszcza po miesiącach „kropelkowego” wsparcia i mnożenia ograniczeń co do użycia zachodniego uzbrojenia. Licencja oznacza wejście Ukrainy do elitarnego klubu producentów nowoczesnych rakiet przechwytujących pociski balistyczne, ale też możliwość budowy regionalnego centrum produkcji efektorów dla NATO. To decyzja, która zmienia układ sił w europejskiej obronie powietrznej.

Nowe finansowanie dla Europejskiej Inicjatywy Tarczy Powietrznej (ESSI)

W Ankarze nowe finansowanie otrzymała Europejska Inicjatywa Tarczy Powietrznej (ESSI), co oznacza, że w praktyce Europa zaczyna budować własną, wielowarstwową tarczę, a nie tylko polegać na amerykańskich zasobach, choć te europejskie będą zintegrowane z systemami wczesnego ostrzegania USA. Nie podano jednej kwoty, ale mówiono o całym pakiecie nowych finansowań i zobowiązań. W ramach tej inicjatywy między innymi 27 mld euro ma być przeznaczone na modernizację i rozbudowę wojskowego łańcucha dostaw paliw NATO. Według ESSI w latach 2025–2026 państwa uczestniczące zatwierdziły nowe środki na zakup i rozwój efektorów, w tym: IRIS‑T SLM – rozszerzone zamówienia, finansowane przez Niemcy i państwa uczestniczące, Patriot – kolejne zamówienia w ramach ESSI (między innymi Niemcy, Holandia, Rumunia), Chec‑4 – nowy system wysokościowy, finansowany przez Niemcy jako kluczowy, długoterminowy wkład w ESSI.

Polska za poprzedniego rządu nie przystąpiła do tej inicjatywy, w której państwem ramowym są Niemcy. Zrobiliśmy to w 2024 roku. W 2025 roku Polska została formalnie wymieniona jako uczestnik tej inicjatywy. Dziś jesteśmy bowiem kluczowym państwem wschodniej flanki NATO i największym użytkownikiem Patriotów w Europie. Budujemy własną wielowarstwowa tarczę obrony powietrznej, której poszczególne piętra –programy Wisła, Narew, Pilica+ – są w pełni kompatybilne z systemami NATO.

ESSI daje Polsce dostęp do wspólnych zakupów, interoperacyjność z europejską tarczą, możliwość integracji z systemami wczesnego ostrzegania USA, potencjalne miejsce w przyszłej produkcji rakiet.

Polska będzie serwisować pociski Patriot PAC‑3

Do tego Polska wyjechała z Ankary z decyzją o strategicznym znaczeniu – umową na serwisowanie pocisków Patriot PAC‑3. Po raz pierwszy Warszawa dostała formalną zgodę na wejście w tak wrażliwy segment zachodniej technologii przeciwbalistycznej, który dotąd był zarezerwowany wyłącznie dla USA, Japonii i kilku wybranych państw NATO.

To oznacza, że Polska nie będzie już tylko użytkownikiem systemu Wisła, ale stanie się częścią jego łańcucha utrzymania, modernizacji i kontroli jakości, co w praktyce daje nam dostęp do technologii, dokumentacji i kompetencji, których nie posiada żadna inna armia regionu. To także sygnał, że NATO zaczyna budować regionalne centra kompetencyjne, a Polska – dzięki skali zakupów i położeniu na wschodniej flance – staje się jednym z nich. Do tego mamy szansę wejścia w programy wspólnej produkcji Patriotów, co obniżyłoby poziom ich zakupów oraz pozwoliło na otrzymanie wsparcia dla rozbudowy przemysłu obronnego.

Pociski manewrujące Barracuda-500M produkowane w Polsce

Podczas szczytu NATO w Ankarze, Polska podpisała wielostronne porozumienie z USA, Estonią i Łotwą w sprawie produkcji pocisków manewrujących Barracuda-500M. Polska stanie się głównym ośrodkiem produkcyjnym tego systemu w Europie, a montaż pocisków będzie realizowany w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy (więcej zob.: Pociski Barracuda-500M o zasiągu ponad 900 kilometrów – PGZ i Anduril uruchomią ich produkcję w Polsce).

NATO musi działać jak gospodarka wojny – produkować więcej, szybciej i taniej

Istotnym wnioskiem szczytu w jest konkluzja, która nie jest wcale odkryciem – NATO musi produkować więcej, szybciej i taniej. Przy czym odstraszanie nie opiera się już tylko na wojskach, ale na fabrykach. NATO musi działać jak gospodarka wojny, a to znaczy, że produkcja uzbrojenia musi być odporna na kryzysy, sojusz musi mieć zdolność szybkiego uzupełniania strat, Europa musi uniezależnić się od pojedynczych dostawców, USA nie mogą być jedynym gwarantem efektorów dalekiego zasięgu, a Ukraina musi zostać włączona w zachodnie łańcuchy produkcyjne. Dodajmy, że to nie są deklaracje, ale konkretne zobowiązania, których realizacja ma się rozpocząć od 2026 roku.

Hanwha Aerospace Europe wzmacnia europejskie bezpieczeństwo

Podczas szczytu debatowano też o przyszłości europejskiego przemysłu obronnego i współpracy transatlantyckiej. W zamkniętej sesji dyskusyjnej NATO Summit Defence Industry Forum – poświęconej współpracy przemysłowej pomiędzy państwami NATO, partnerami z regionu Indo-Pacyfiku oraz Ukrainy – która zgromadziła przedstawicieli administracji państw sojuszniczych, instytucji NATO, Komisji Europejskiej, przemysłu obronnego oraz czołowych ośrodków analitycznych, uczestniczyła Hanwha Aerospace Europe, reprezentowana przez jej prezesa Jacka Cyrka. Jak się dowiedzieliśmy dyskusja koncentrowała się na sposobach wzmacniania europejskiej bazy przemysłowo-obronnej, rozwoju wspólnych przedsięwzięć produkcyjnych, bezpieczeństwie łańcuchów dostaw, współpracy z Ukrainą oraz partnerami z regionu Indo-Pacyfiku, a także na rosnącym znaczeniu nowych technologii i zdolności, w świetle doświadczeń współczesnych konfliktów.

– Odporność państw nie wynika wyłącznie z liczby posiadanego uzbrojenia. Buduje ją przemysł zdolny do jego produkcji, utrzymania, modernizacji oraz szybkiego odtwarzania zdolności w czasie kryzysu. Dlatego przyszłość bezpieczeństwa Europy opiera się na zaufaniu, partnerstwie oraz budowaniu trwałych zdolności przemysłowych poprzez lokalizację produkcji, transfer technologii i wspólne przedsięwzięcia z europejskim przemysłem – przypomniał podczas forum Jacek Cyrek.

Podczas debaty podkreślano między innymi, że trwałe wzmacnianie zdolności odstraszania NATO wymaga nie tylko zwiększania produkcji uzbrojenia, ale przede wszystkim budowy długoterminowych zdolności przemysłowych poprzez lokalizację produkcji, transfer technologii, rozwój krajowych kompetencji oraz odpornych łańcuchów dostaw. Zwracano również uwagę na rosnące znaczenie współpracy pomiędzy europejskim przemysłem obronnym a zaufanymi partnerami z regionu Indo-Pacyfiku jako jednego z filarów bezpieczeństwa euroatlantyckiego.

Model współpracy rozwijany przez Hanwha Aerospace, od wielu lat wpisuje się w ten kierunek. Hanwha – warto o tym przypomnieć – jest jedną z ważniejszych firm w polskim przemyśle i modernizacji armii. Konsekwentnie rozwija partnerstwa przemysłowe oparte na lokalizacji produkcji, wspólnych przedsięwzięciach, transferze technologii oraz budowie trwałych kompetencji przemysłowych w państwach sojuszniczych, czego najlepszym przykładem w Europie pozostaje Polska. Współpraca ta została zapoczątkowana dostawami podwozi K9 w 2014 roku i przyczyniła się do ustanowienia krajowych zdolności produkcji armatohaubic Krab. Kolejnym etapem są dostawy spolonizowanych armatohaubic K9PL oraz rozwój programu HOMAR-K.

Dalszy rozwój współpracy przemysłowej zakłada stopniowe zwiększanie udziału polskiego przemysłu, rozwój kompetencji serwisowych i produkcyjnych oraz możliwość produkcji w Polsce kolejnych generacji systemów artyleryjskich, w tym rozwiązań opartych na platformie K9A2.

Podobny model współpracy rozwijany jest również w Rumunii, a Hanwha Aerospace systematycznie rozszerza partnerstwa przemysłowe także w państwach nordyckich i Estonii, wzmacniając interoperacyjność oraz odporność europejskiej bazy przemysłowo-obronnej.

Jednym z istotnych tematów forum były także doświadczenia wynikające z wojny w Ukrainie, które wyznaczają kierunki rozwoju kolejnych generacji systemów uzbrojenia. Wskazywano na rosnące znaczenie automatyzacji, sztucznej inteligencji, integracji sensorów i systemów ograniczających liczebność załóg przy jednoczesnym zwiększeniu skuteczności bojowej. Odpowiedzią na te potrzeby są też między innymi rozwiązania rozwijane przez Hanwha Aerospace, w tym armatohaubica K9A2 wyposażona w automatyczny system ładowania, który ogranicza wymaganą liczbę załogi niezbędnej do obsługi systemu z 5 do 3 osób, stanowiąc kolejny etap rozwoju sprawdzonej rodziny K9.

European Defence Industrial Strategy (EDIS)

Podczas forum podkreślano również znaczenie nowych europejskich inicjatyw wzmacniających przemysł obronny, w tym European Defence Industrial Strategy (EDIS) – przełomowy program Unii Europejskiej, który ma zmienić sposób produkcji uzbrojenia w Europie). W praktyce to pierwsza w historii próba zbudowania europejskiej gospodarki wojennej. Kolejnym instrumentem sprzyjającym rozwojowi wspólnych projektów przemysłowych, inwestycji produkcyjnych oraz budowie nowych zdolności w państwach europejskich jest programu SAFE. I tu też Hanwha jest jednym z kluczowych partnerów tych inicjatyw, bo jej technologie rakietowe i produkcyjne wpisują się w cele obu programów – czyli w zwiększenie europejskich mocy wytwórczych i budowę wspólnych projektów przemysłowych. Dostarcza technologię rakiet 239 mm i wspólnie z Grupą WB – dzięki spółce joint venture Hanwha WB Advanced System – buduje w Polsce fabrykę rakiet kierowanych CGR‑080, przekazuje dokumentację i licencje, współtworzy polskie linie produkcyjne. To idealnie wpisuje się w SAFE, jak i zwiększenie produkcji rakiet w Europie.

Korea–NATO Defence Industry Partnership 2.0

Prezydent Republiki Korei Lee Jae Myung spotkał się też podczas forum z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte, a następnie podczas NATO Defence Industry i przedstawił koncepcję „Korea–NATO Defence Industry Partnership 2.0”, zakładającą rozwój współpracy pomiędzy Republiką Korei i państwami NATO w obszarach wspólnych badań, rozwoju technologii, współprodukcji oraz długoterminowych partnerstw przemysłowych. To pokazuje rosnące znaczenie Korei Południowej jako partnera przemysłowego państw Sojuszu, tworząc szerszy strategiczny kontekst dla obecności Hanwha Aerospace. Dodajmy, że wszystko to jest możliwe, dzięki wieloletniej już współpracy koreańskiej firmy z Polską.

Prezydent Republiki Korei Lee Jae Myung przedstawił w Ankarze koncepcję Korea–NATO Defence Industry Partnership 2.0. fot. Hanwha

Prezydent Republiki Korei Lee Jae Myung przedstawił w Ankarze koncepcję Korea–
NATO Defence Industry Partnership 2.0. fot. Hanwha

 

Kanada wzmacnia europejską część NATO

Kanada także pokazała w Ankarze, że chce być jednym z liderów wzmacniania północnej flanki NATO i bezpieczeństwa Arktyki, jednocześnie zwiększając swoje zaangażowanie w rozwój zdolności obronnych Sojuszu. Premier Kanady Mark Carney potwierdził realizację celu przeznaczania 5% PKB na obronność i bezpieczeństwo do 2035 roku, zgodnie z uzgodnieniami NATO.

Podczas szczytu Kanada ogłosiła też, że zostanie trzecim państwem ramowym – obok Łotwy i Danii – dowództwa Wielonarodowej Dywizji Północ (MND N) odpowiedzialnej za planowanie i dowodzenie operacjami wojskowymi na północnym odcinku wschodniej flanki Sojuszu, przede wszystkim na terytorium Łotwy i Estonii – zarówno w czasie pokoju, jak i w sytuacji kryzysu lub konfliktu.

Premier Carney ogłosił też prace nad utworzeniem międzynarodowego banku obronnego – Defence, Security and Resilience Bank (DSRB) z siedzibą w Kanadzie. Do inicjatywy przystąpiło początkowo 9 państw (Albania, Belgia, Grecja, Kanada, Luksemburg, Łotwa, Rumunia, Turcja i Ukraina), a instytucja ma docelowo zmobilizować nawet 100 mld funtów (około 134 mld dolarów) na finansowanie projektów zbrojeniowych i zwiększanie mocy produkcyjnych przemysłu obronnego.

Deklaracje i oczekiwania Turcji – gospodarza szczytu w Ankarze

Turcja zadeklarowała zwiększenie własnego wkładu w zdolności NATO, w tym rozwój produkcji uzbrojenia, udział we wspólnych projektach i zamówieniach oraz rozbudowę systemu obrony powietrznej „Steel Dome”, na który Ankara zamierza przeznaczyć dodatkowo około 24 mld dolarów.

Zapowiedziała również osiągnięcie poziomu 5% PKB na obronność i bezpieczeństwo już w 2030 roku, czyli pięć lat przed terminem przyjętym przez Sojusz.

W zamian Turcja oczekuje jednak zniesienia ograniczeń w handlu uzbrojeniem i transferze technologii. To był najważniejszy postulat prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana. Wezwał on państwa NATO do całkowitego zniesienia embarg i ograniczeń eksportowych wewnątrz Sojuszu, argumentując, że sojusznicy nie powinni blokować sobie wzajemnie dostaw uzbrojenia i technologii. W praktyce chodzi między innymi o ułatwienie sprzedaży tureckiego uzbrojenia oraz szerszy dostęp tureckiego przemysłu do zachodnich technologii oraz dopuszczenia tureckich przedsiębiorstw do europejskich programów obronnych, w tym SAFE, a także do szerszego udziału w zachodnich projektach przemysłowych i produkcji wspólnej.

Choć postulaty Ankary dotyczące otwarcia programu SAFE i zniesienia ograniczeń we współpracy przemysłów obronnych nie zostały wpisane do deklaracji końcowej szczytu, NATO przyjęło strategię zakładającą pogłębienie współpracy z przemysłem zbrojeniowym i zwiększenie wspólnej produkcji uzbrojenia. Dodatkowym sygnałem wobec Turcji była zapowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa o gotowości do zniesienia sankcji i wznowienia rozmów na temat sprzedaży myśliwców F-35.

Klaudiusz Kaleta

redaktor naczelny SektorObronny.pl
Data publikacji:
lipiec 2026
Udostepnij:
Lotnicza Akademia Wojskowa z akredytacją GRUPY WB dla systemu FlyEye

Lotnicza Akademia Wojskowa z akredytacją GRUPY WB dla systemu FlyEye

Centrum Szkolenia Personelu Bezzałogowych Statków Powietrznych Lotniczej Akademii Wojskowej (LAW) w Dęblinie uzyskało akredytację Grupy WB do prowadzenia specjalistycznych szkoleń związanych z systemem FlyEye. To opracowany przez polskich inżynierów system bezzałogowy przeznaczony do prowadzenia rozpoznania, który od szesnastu lat jest wykorzystywany przez Siły Zbrojne RP oraz użytkowników zagranicznych. Przyznany certyfikat potwierdza, że ośrodek LAW spełnia wymagania producenta i jest przygotowany do szkolenia personelu zgodnie ze standardami Grupy WB.

PERUN przyspiesza – 14 nowych projektów dla budowania innowacyjnej polskiej armii przyszłości

PERUN przyspiesza – 14 nowych projektów dla budowania innowacyjnej polskiej armii przyszłości

Uroczystość podpisania umów o dofinansowanie projektów wyłonionych w ramach programu – Nowe technologie w obszarze bezpieczeństwa i obronności państwa (PERUN), wspierającego rozwój przełomowych technologii, wzmacniających bezpieczeństwo państwa i zdolności obronne Sił Zbrojnych RPW odbyła się 23 lipca 2026 roku w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. W uroczystości uczestniczyli między innymi premier Donald Tusk wraz z wicepremierem – ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz wiceministrem Cezarym Tomczykiem.

Polska Grupa Zbrojeniowa przejmuje część akcji Jelcza – nie dla prestiżu, ale dlatego, że stał się dla niej niezbędny

Polska Grupa Zbrojeniowa przejmuje część akcji Jelcza – nie dla prestiżu, ale dlatego, że stał się dla niej niezbędny

Jak podała 19 lipca 2026 roku Huta Stalowa Wola, bezpośrednim udziałowcem Jelcza została Polska Grupa Zbrojeniowa, obejmując 28,5% kapitału spółki. To jeden z najbardziej symbolicznych ruchów w polskiej zbrojeniówce ostatnich lat. Jelcz, który przez dekady balansował między niedoinwestowaniem a ryzykiem utraty zdolności produkcyjnych, dziś wyrasta na kluczowy filar modernizacji armii, jako strategiczny producent ciężarówek wojskowych. To nie gest polityczny, lecz konsekwencja gwałtownego wzrostu zamówień i roli Jelcza w modernizacji Sił Zbrojnych RP.

Sektor Obronny
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.