Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że amerykańskie magazyny rakiet i amunicji są praktycznie niewyczerpane. Dziś Pentagon mówi o nich z niepokojem. Powód jest prosty, tempo zużycia rakiet w realnych konfliktach jest tak ogromne, że nawet największa armia świata nie nadąża z produkcją. Wojna z Iranem, wsparcie dla Ukrainy i Izraela oraz globalne zobowiązania USA sprawiły, że amerykańskie zapasy zaczęły topnieć w tempie, którego nikt wcześniej nie przewidywał. Teraz sami Amerykanie biją na alarm.















